Mieszkanka bloku przy ul. Morcinka w Słupsku boi się złej młodzieży

Marcin Markowski
Pani Maria przy wejściu do swojej klatki.
Pani Maria przy wejściu do swojej klatki. Fot. Kamil Nagórek
Pani Maria jest mieszkanką jednego z bloków przy ulicy Morcinka w Słupsku. Od kilku lat w jej klatce schodowej spotyka się grupa młodzieży. Kiedy czytelniczka kilka razy zwróciła jej uwagę, wybito jej szyby i uszkodzono parapety.

Teraz kobieta boi się wychodzić z mieszkania.

Kilka dni temu pisaliśmy o tym, że mieszkańcy ulicy Małachowskiego boją się młodzieży spotykającej się na podwórku między ulicami Małachowskiego i Morcinka.

Do naszej redakcji przyszła pani Maria, która uważa, że to niejedyny problem w tej okolicy. Jej zdaniem grupy młodzieży spotykają się nie tylko na tym podwórku, ale także w bloku nr 2 przy ulicy Morcinka, w którym mieszka.

- Problem z tą młodzieżą mam od kilku lat - mówi pani Maria (nazwisko do wiadomości redakcji). - Na początku spotykali się tylko sporadycznie. Potem coraz częściej. Zachowywali się bardzo głośno, więc zaczęłam wzywać policję. Funkcjonariusze przyjeżdżali, ale to nic nie dawało. Oni dalej do późna w nocy głośno się zachowywali.

Już w 2006 roku pani Maria zaczęła składać na policję oraz do administracji budynku pisemne skargi.

- Nigdy na żadną nie dostałam odpowiedzi - dodaje czytelniczka. Postanowiła więc regularnie dzwonić i zgłaszać policji wszystkie występki młodzieży.

- Bardzo mnie to denerwowało, bo bardzo często spotyka się na klatce grupa sześciu czy nawet ośmiu osób, które krzyczą i piją - dodaje kobieta.

- Wiem, że niektóre z nich są moimi sąsiadami. Niszczą na przykład kontakty. Przez to kilka razy poraził mnie prąd. Nie podoba mi się także to, że palą papierosy na klatce schodowej. Kiedy wychodzę z domu, muszę przemierzać kłęby duszącego dymu.

Kobieta nie raz próbowała zwracać młodym ludziom uwagę. Prosiła, aby byli ciszej, bo w bloku nie tylko ona jest starszą osobą.
- Nigdy nie zwracali uwagi na moje prośby - mówi pani Maria. - Za każdym razem byłam przez nich obrażana. Ostatnim razem, kiedy powiedziałam im, że nie chcę, aby rzucali na klatkę niedopałki, odpowiedzieli mi: "Idź kur... w piz...". Z takimi ludźmi nie da się rozmawiać. Inni mieszkańcy też narzekają, ale wszyscy boją się cokolwiek mówić. Ja za swoje uwagi miałam już wybite dwie szyby w oknach, a ostatnim razem zniszczyli mi parapet.

O zdanie na ten temat zapytaliśmy policję. Zapewniono nas, że policja na ulicy Morcinka pojawia się regularnie.

- Rzeczywiście, były interwencje w tym bloku - mówi Jacek Bujarski, rzecznik słupskiej policji. - Nie są to jednak nagminne przypadki. Penetracja tej klatki schodowej należy do stałych działań policjantów. Zapewniam, że funkcjonariusze patrolują i będą patrolować to miejsce regularnie.

- Jestem już bezradna - mówi pani Maria. - Jeśli sytuacja szybko się nie poprawi, będę cały czas wzywała policję na interwencję. Na klatce schodowej musi być wreszcie porządek i spokój.

Wideo

Komentarze 73

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość
W dniu 16.02.2009 o 19:09, Sąsiadka...:) napisał:

Pani Marii poprostu brakuje....................chłopa..



Nie chce byc niegrzeczna,ale Pani zabraklo czegos innego.Zaczyna sie na R.......U!
S
Sąsiadka...:)

Pani Marii poprostu brakuje....................chłopa..

p
pitr

mieszkalem kiedys w tych okolicach - teraz to trojkat bermudzki- dzielnicowy,radiowoz,straz miejska - ci urzednicy tez boja sie tej okolicy - ale w sprawozdaniach jest bezpieczny slupsk .
ostatnio zatrzymano mnie w srodku nocy poniewaz przeszedlem ,,obok przejscia,,- pani z radiowozu sie wykazala,a w tym czasie na morcvinka ............,czy na takie dzialenie wydawane sa nasze podatki?

G
Gość
W dniu 15.02.2009 o 21:36, Gość napisał:

Przepraszam bardzo...ale gdzie Ty człowieku w okolicach Morcinka widziałeś boiska chociażby do gry w kosza albo plac zabaw? Ja mieszkam tu od urodzenia a nigdy nie widziałam.Dom kultury?... to już jest marzenie.Kluby puby i bary nie wchodzą w grę ponieważ uwazam że 14-latek jest na to za mlody. A więc jaki ztego morał? Rozwój cywilizacyjny rodziców nie ma nic do rzeczy(jesteśmy doskonale rozwinięci) a najgorsze jest to że nie pamięta wół jak cielęciem był.


Ja pierdykam fiknę zaraz z kręcioła przed kompem ty tam od ur. mieszkasz i pytasz o BOISKA, PLACE ZABAW????? weź zejdź z forum dziewczyno i suń do OKULISTY BY Ci patrzałki powiększył bo te +6 już szwankują! a S.P.-9, a ogólniak na A.Mickiewicza z tyłu boisko, a gimnazjum 3 na Prusa,a plac zabaw na Morcinka/Małachowskiego pomiędzy blokami, podobne na Małachowskiego/Niemcewicza, a plac na Niedziałkowskiego --chcesz więcej miejsc???? kup sobie GPSA!!!!!!!!!!!!!!!!!!!-teraz walnęłaś ze swoimi urodzinami w tej okolicy.
B
BOBI
W dniu 15.02.2009 o 21:04, Gość napisał:

Co ta babcia tam za przeproszeniem pierd... Mieszkam na Morcinka i co spokoj jest, babcia sie naogladala jakichs dziwnych seriali albo lekarz przepisal nieodpowiednie leki i ma lęki przed ludzmi . Jak sobie kumple wypija piwko dla towarzystwa to nic sie nie stanie, nie zawsze mozna isc do kogos do domy w pare osob, a isc na 1 piwo i placic za nie 5-6zl i do tego za wstep to sie nie oplaca . Piwko dla rozluźnienia i do pogadania, niema tam chlania do upadlego .


Dziku ale pindolisz-jaki wstęp 5zł???? na Reymonta jest pijalnia piwa u ANDRZEJKA wstęp wolny a piwo 2zł ba nawet popielniczki tam są NIESTETY NIEMA SPLUWACZEK tam idźcie i przesiadujcie godzinami.
n
neo-1

Dziwny jest ten świat...

G
Gość

cala sprawa to mega wyolbrzymienie. z ekipy kilku osob, ktore spotykaja sie pod blokiem zrobiono patologie i kryminalistow, a ze starszej pani represjonowana przez nich kobiete. pozdrawiam

O
Obywatel
W dniu 15.02.2009 o 21:36, Gość napisał:

a najgorsze jest to że nie pamięta wół jak cielęciem był.


Nigdy swoim zachowaniem nie zakłócałem spokoju innym i oczekuję tego samego od mojego otoczenia. Wszelkie zachowania aspołeczne mnie drażnią. Nie mówię, że byłem czy jestem święty, ale jak chlałem i paliłem to zawsze albo we własnych 4 ścianach, albo w miejscach dotego przeznaczonych. I nie jest wytłumaczeniem, że w promieniu najbliższych kilku przecznic miasto nie postawiło młodzieży Disneylandu. Można się przejść kawałek dalej do jakiegoś obiektu albo przynajmniej oddalić się od budynków mieszkalnych w celu wieczornego biesiadowania. A im się po prostu d... nie chce nigdzie ruszyć, tylko wychodzą z chaty i tuż pod oknami sąsiadów strzelają tylko co chwilę puszki z piwem i leci głośno łacina podwórkowa. Na drugi dzień tylko puszki, niedopałki i cholera wie co jeszcze. Nie raz idąc rano do pracy muszę uważać, żeby nie wdepnąć za przeproszeniem w czyjeś rzygi. Zaznaczam, że nie piszę tu o ul. Morcinka bo nie znam tamtej części miasta.
F
FiL-u*

a co ma do tego czy nam sie chce czy nie? nie robimy nic zlego co by normalnego obywatela obrazalo albo w inny sposob zaklocalo jego wolnosc osobistą. a co do tych piwek to juz pisalem.. pod tą klatką nigdy przez nas nie byl spozywany alkohol

G
Gość
W dniu 15.02.2009 o 19:06, Obywatel napisał:

Też mam w klatce problem, ale z tą różnicą że zbiera się dzieciarnia. Przesiadują godzinami i hałasują. W zasadzie jak przychodzą ferie, to całe swoje życie toczą na klatce. Jest to uciążliwe ze względu na hałas i bałagan. W dodatku wieczorami na wszystkich piętrach pali się światło, za co muszą płacić wszyscy mieszkańcy. Zastanawiam się co tu będzie jak ta dzieciarnia dorośnie i zacznie gustować w rozrywkach dla dorosłych. Na szczęście jednak mnie to nie będzie dotyczyć bo się stąd wyprowadzam.No cóż, wystaiwanie na klatkach i przed klatkami to po prostu przejaw niskiego poziomu rozwoju cywilizacyjnego rodziców tych dzieci. To tak bardzo eufemistycznie, ale należałoby to nazwać bardziej dosadnie. Klatki schodowe to nie miejsce do spotkań towarzyskich Od tego są parki, boiska, place zabaw, domy kultury, kluby, bary, puby albo prywatne mieszkania. Tylko że tatuś z mamusią - chcąc mieć spokój - nie pozwalają swojemu potomstwu na spotkania towarzyskie w domu. A kwiat młodzieży w najlepsze zakłóca porządek publiczny. Tak, tak - bo dla WAS, droga młodzieży, dobra zabawa sprowadza się do zakłócania porządku publicznego. To za to właśnie tak WAS te 'wstrętne staruchy' nienawidzą. Wasza obecność to dla starszych ludzi często potworny stres i utrapienie.



Przepraszam bardzo...ale gdzie Ty człowieku w okolicach Morcinka widziałeś boiska chociażby do gry w kosza albo plac zabaw? Ja mieszkam tu od urodzenia a nigdy nie widziałam.Dom kultury?... to już jest marzenie.Kluby puby i bary nie wchodzą w grę ponieważ uwazam że 14-latek jest na to za mlody. A więc jaki ztego morał? Rozwój cywilizacyjny rodziców nie ma nic do rzeczy(jesteśmy doskonale rozwinięci) a najgorsze jest to że nie pamięta wół jak cielęciem był.
F
FiL-u*

same skrajności... cóż.. mamy prawo stać tam gdzie stoimy i rozumiem zeby to sie zdarzało nagminnie, bity dzien w dzien. a to sa 2-4 spotkania w tygodniu i rozmawiamy bo tak nam sie podoba, a nie jak w artykule pijemy, palimy, straszymy ludzi etc... chore. a 'hołote' to poszukaj w gronie swoich znajomych.

G
Gość

Co ta babcia tam za przeproszeniem pierd... Mieszkam na Morcinka i co spokoj jest, babcia sie naogladala jakichs dziwnych seriali albo lekarz przepisal nieodpowiednie leki i ma lęki przed ludzmi . Jak sobie kumple wypija piwko dla towarzystwa to nic sie nie stanie, nie zawsze mozna isc do kogos do domy w pare osob, a isc na 1 piwo i placic za nie 5-6zl i do tego za wstep to sie nie oplaca . Piwko dla rozluźnienia i do pogadania, niema tam chlania do upadlego .

G
Gość

a jezeli wszyscy sa pelnoletni.. a tak wczensiej ktos wspomnial .. to moze do jakiegos pubu ?? tam im nikt nie bd przeszkadzac

b
bbb
W dniu 15.02.2009 o 15:04, mimi napisał:

A gdzie, pytam się gdzie? ma się spotykać młodzież z tego osiedla?


No ta kulturalna podobno młodzież niech nie stoi po klatkach, tylko spotyka się w mieszkaniach. Nie są chyba bezdomni, gdzieś przecież miaszkają ?. Tak się lubią spotykać , a nie zapraszają się nawzajem do swoich domów ? Wstydzą się? Robią coś złego? Pogadać, pośmiać się mogą, piwko wypić, papieroska popalić. Teraz zimno, żeby tak stać pod blokiem i tarasować przejście, śmiecić i smrodzić na klatkach.
7

Jakie wychowanie takie i zachowanie. Brak szacunku do nikogo i niczego.

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3