Mieszkanka powiatu słupskiego straciła pieniądze na OLX. Chciała sprzedać albę, oszuści wyczyścili jej konto

Grzegorz Hilarecki
Grzegorz Hilarecki
4.300 złotych ukradł oszust z konta mieszkanki powiatu słupskiego w ten sposób, że podeslał jej link do fałszywej strony olx i dzięki temu wyłudził dane bankowe kobiety. Jednak nie to jej zdaniem jest w tym najgorsze, a to co zrobili ze sprawą pracownicy słupskiej siedziby banku.

W styczniu informowaliśmy o procederze kradzieży opracowanym przez oszustów zastawiających pułapkę na sprzedających na OLX przedmioty. W skrócie wygląda to tak: Znajduje się kupiec. Cyberprzestępca kontaktuje się ze sprzedającym przez WhatsApp. Twierdzi, że kupił przedmiot i za niego zapłacił, a pieniądze możesz odebrać po wejściu w link. Sprzedający otrzymuje od oszustów link do strony udającej witrynę OLX, pozwalającą na finalizację transakcji. Cyberprzestępcy zachęcają, by wprowadzić w fałszywym panelu OLX m.in. dane swojej karty, rzekomo po to, aby otrzymać na nią pieniądze za przedmiot z ogłoszenia. Koniec. Twoje konto jest PUSTE.

I dokładnie to przydarzyło się mieszkance naszego regionu tydzień temu. - Trudno, padłam ofiarą przestępców. Moja wina - powiedziała nam poszkodowana, która wczoraj zadzwoniła do naszej redakcji.- Ale najgorsze w tym wszystkim jest to, że ja nadal nie mam dostępu do swojego konta, a bankowcy potraktowali mnie, jak bym to ja sama się okradła. Tak się poczułam - mówi kobieta.

Sprzedawała ona albę. Skontaktował się z nią, niby zainteresowany kupnem, który wysłał jej wiadomość przez WhatsApp. Niestety, kobieta kliknęła w link i podała dane konta.

- Ale po chwili coś mnie tknęło. Weszłam na konto, a tam widzę zablokowane 4.300 zł. Wszystko co miałam. Od razu zablokowałam karty i poinformowałam bank, że padłam ofiarą oszustwa i by wstrzymali transakcje. Nic takiego jednak nie zrobili. Jedyną rzeczą była blokada mojego konta i nie mam do niego dostępu do dzisiaj. Nie mogę się nawet zalogować, by zobaczyć, co z pieniędzmi zrobił oszust. Mimo że byłam w siedzibie banku z dowodem, nic. Usłyszałam tylko, że cztery tysiące to nie dużo, a wszystkie transakcje dokonane przez oszusta, który wyczyścił mi konto, były prawidłowe i zgodne z prawem, bowiem podano prawdziwe dane mojego konta i hasło - denerwuje się kobieta.

- Jak tak może być? Nie dziwi że oszuści tak działają. Oczywiście złożyłam skargę w banku. Ale ona nic nie da. Martwi mnie, że jako długoletnia klientka tego banku w Słupsku, zostałam tak potraktowana, że nie wstrzymali tych transakcji do wyjaśnienia.

Jednak procedura i prawo bankowe jest tu jasne. Jeśli do transakcji użyto prawidłowych loginów i potwierdzeń sms to... klientowi zostaje tylko prawo do reklamacji złożonej w ciągu 30 dni. Ale środków już nie odzyska. Sprawę trzeba zgłosić na policję i do prokuratury. Mieszkanka powiatu to zrobiła, oczywiście w dobie covid-19 internetowo. Ale funkcjonariusze jeszcze się z nią nie skontaktowali.

- Tak to wygląda. Chcę swoim przykładem przestrzec innych - tłumaczy kobieta.

Przypomnijmy, na oficjalnym blogu OLX możemy przeczytać „Pamiętaj, że OLX nie generuje linków do opłacenia zakupu, czy do podania danych do otrzymania płatności za oferowany przez Ciebie przedmiot. Jedyną stroną, do której przekierujemy Cię podczas finalizacji Płatności OLX, jest Dotpay – za jej pośrednictwem realizowana jest wpłata.”

Pamiętaj! Weryfikuj kto i co do Ciebie pisze. Nie wpisuj nigdzie numeru swojej karty. Nie klikaj w nieznajome linki do stron. Zwróć uwagę na poprawność językową strony, na której przekazujesz dane karty. Fałszywe strony często zawierają błędy, są napisane niegramatycznie.

Przed oszustami ostrzegają też banki, wszystkie banki. Przykład mieszkanki naszego regionu pokazuje, że warto to wziąć do serca, bo zostaje się bez pieniędzy i na działanie instytucji nie co za wiele liczyć.

Przedszkola i żłobki zamknięte do 25 kwietnia?

Wideo

Komentarze 4

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

D
Diabeł rogaty

Czy ludzie są naprawdę tak ograniczeni intelektualnie ?. Do przelewu podajemy TYLKO I WYŁĄCZNIE numer konta i sprawdzamy czy nadeszła wpłata. Żadne numery kart a tym bardziej hasła i loginy. Druga sprawa. Aby przelać pieniądze przez neta potrzebujemy do tego jednorazowego kodu (sms, zdrapka lub inna forma). Jakim cudem ktoś obcy to zrobił ?. Dostał od posiadacza konta a dokładnie od sprzedającej ?. Tyle się o tym trąbi w mediach a ludzie nadal w czarnej doooopie.

G
Gość

Ludzie są idiotami jednak.

G
Gość

Czegoś tu nie rozumiem. Przecież do zrobienia przelewu zazwyczaj trzeba podać dodatkowy kod sms, lub hasło jednorazowe itp. Więc jak rzekomy oszust zrobił przelew ? Widocznie podała mu też i to. No cóż za głupotę się płaci...

G
Gość

bank ma klienta w dupie bo dobrze jest jak tylko wpłacasz do banku a funkcjonariusze chcieliby podwyżek albo iść do kabzy na zwolnienie na głowę i tak to jest....

Dodaj ogłoszenie