Mieszkasz w domku? Od stycznia bioodpady tylko w koszu zamiast w worku

Aleksander Radomski
Aleksander Radomski
Archiwum
Na pewno nowy pojemnik na szkło i być może na bioodpady. Przed styczniem mieszkańcy domków muszą uzbroić się w dodatkowe kosze.

Zmiany w regulaminie utrzymania czystości i porządku przyjęła na ostatniej sesji rada miasta. Ich wejście w życie oznacza konieczność zakupu dodatkowych pojemników przez mieszkańców domów. Miasto rezygnuje z worków na bioodpady. Od stycznia trawa, chwasty czy pozostałości z domowego ogródka muszą zmieścić się w koszu, w który ratusz wyposażył właścicieli tych nieruchomości. Jeśli bioodpadów będzie więcej niż pojemność pojemnika, alternatywy są dwie. Pierwsza to wycieczka na własną rękę do Punktu Selektywnej Zbiórki Odpadów, a druga to zakup dodatkowego pojemnika. To nie jedyny koszt, który słupszczanin z domu jednorodzinnego będzie musiał ponieść. Zgodnie z uchwalonymi zmianami czeka go też zakup kosza na szkło.

Powód?

- Często podczas odbioru tych frakcji dochodzi do rozerwania worków z uwagi na ciężar oraz ostre krawędzie odpadów - czytamy w uzasadnieniu do uchwały. - Niewątpliwie ma to również wpływ na zwiększenie wypadkowości w pracy podczas realizacji usługi odbioru odpadów. W przypadku zagospodarowywania bioodpadów często worki muszą być opróżniane ręcznie. Zbieranie i odbieranie tych frakcji wyłącznie w pojemnikach przyczyni się znacząco do poprawy estetyki i utrzymania porządku wokół miejsc gromadzenia odpadów oraz będzie miało korzystny wpływ na środowisko, jak również poprawi bezpieczeństwo i komfort pracy osób odpowiedzialnych za ich odbiór i zagospodarowywanie. Wejście wżycie powyższych zmian od nowego roku pozwoliłoby mieszkańcom odpowiednio wcześniej przystosować się do nich i przeorganizować swoje miejsca gromadzenia odpadów, np. poprzez zakup dodatkowych pojemników przeznaczonych do gromadzenia szkła i bioodpadów w przypadku zaistnienia takiej konieczności.

Podczas sesji część radnych postulowała, aby worki na bioodpady jednak zostać, ale finalnie propozycję zmian przegłosowano. Rada ujednoliciła też zapisy regulaminu dotyczące napraw aut na prywatnych posesjach. Przypomnijmy, że lokalne prawo zakazuje wykonywania poza warsztatami prac związanych z wymianą oleju silnikowego, oleju skrzyni biegów, płynów chłodniczych i hamulcowych, a także wykonywania prac lakierniczych. Doprecyzowano też zapisy dotyczące deratyzacji. Obowiązek jej przeprowadzenia ciąży teraz na każdym punkcie handlowych, a nie tylko na tym o powierzchni powyżej 2000 m2.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

iPolitycznie - Ireneusz Zyska - skrót

Komentarze 6

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość
30 września, 14:40, Gość:

Wystarczy do pojemnika włożyć worek i będzie czyste trzeba patrzeć na ludzi którzy muszą wrzucać ciężkie worki rejonu około 8 ton bo to ludzie Kobylnicy nie mają problemu

Po co wkładać worek do pojemnika ?

G
Gość
Wystarczy do pojemnika włożyć worek i będzie czyste trzeba patrzeć na ludzi którzy muszą wrzucać ciężkie worki rejonu około 8 ton bo to ludzie Kobylnicy nie mają problemu
P
Piotrek
brak worków powoduje zanieczyszczenie kosza który dość szybko zaczyna śmierdzieć. Aby nie śmierdział trzeba go umyć, czyli zużycie dużej ilości wody ale i trzeba ten syf z kosza gdzieś wylać, co też będzie śmierdziało bo przecież myjąc kosz 250L nie będę z nim leciał do domu aby to spuścić w kiblu. Szkoda Słupska który ma włodarzy z bardzo ograniczonym myśleniem strategicznym :-(
G
Gość
brawo, a śmietniki na bio odpady myte raz w miesiącu i to jeszcze jak się panów z pgk dopadnie i poprosi... panom będzie wygodnie, a my taplajmy się w smrodzie
k
kazik
poje.....z ratusza czas was wyje.... w kosmos razem z danilecka i rokitą
G
Gość
Taaa najważniejszy komfort pracy dla odbierających bo to że my zmuszeni jesteśmy taplać się w śmieciach i ponosić koszty dla wygody odbierających to nie ważne.

Czy w jakimś innym zawodzie jest tak że ktoś wykonuje pracę za innych ?
Wróć na gp24.pl Głos Pomorza
Dodaj ogłoszenie