MKTG SR - pasek na kartach artykułów

Mistral Ustka i bliskie "Spotkanie ze sztuką". Obraz trzeba "dotknąć nosem". Nie wystarczy na ekranie laptopa

Bogumiła Rzeczkowska
Bogumiła Rzeczkowska
Wideo
od 7 lat
Po raz kolejny goście tłumnie odwiedzili Hotel Rejs, w którym Mistral Ustka zorganizował wystawę prac z pleneru "Spotkanie ze sztuką". Tym razem można było podziwiać dzieła siedmiorga cenionych w Polsce i zagranicą artystów, a Ustka stała się ważnym dla malarzy miejscem.

Do Ustki artyści przyjeżdżali tu od zawsze. Nad Bałtyk ściągały ich niesamowite krajobrazy, które były twórczą inspiracją. W ostatnich latach plenery malarskie ożywili Beata i Adam Jakubiakowie, właściciele Mistral Ustka – organizatorzy „Nowego Horyzontu" i „Spotkań ze Sztuką”. W maju ustczanie podziwiali prace z pierwszego pleneru. Teraz mieli okazję obcowania ze sztuką z górnej półki podczas drugiej edycji "Spotkań ze sztuką".

Na wernisażu, który odbył się Hotelu Rejs, nie zabrakło miłośników sztuki - stałych bywalców i nowych gości. Komisarz pleneru - artysta malarz Stanisław Chomiczewski w tym roku zaprosił sześciu wspaniałych artystów, znanych i cenionych w Polsce oraz poza granicami kraju: Barbarę Lawendę, Monikę Ślósarczyk, Janusza Szpyta, Krzysztofa Pasztułę, Czesława Romanowskiego i Wojciecha Plusta, których przez dwa czerwcowe tygodnie gości Mistral przy Plaży.

Na wystawie można było zobaczyć obrazy o różnej tematyce, wykonane różnymi technikami, również te zainspirowane krajobrazem Ustki i okolic.

- Gdy Stanisław Chomiczewski przyjechał do Ustki i zobaczył Uroczysko, powiedział: "Bezwzględnie muszę tutaj zapraszać artystów" – mówił Adam Jakubiak, zapraszając do obejrzenia prac, które powstały w czasie pleneru i w pracowniach artystów. - Wspólnie z moją żoną, której bardzo dziękuję za wyrozumiałość, mogę dzielić się sztuką z mieszkańcami Ustki i wspomagać artystów przy prezentacji ich dzieł. Chciałbym podkreślić, że Ustka staje się interesującym dla artystów miejscem. W ciągu dwóch lat nakręcone zostały w Ustce cztery filmy. Natomiast artyści, którzy jeżdżą na plenery, także w inne miejsca, jednoznacznie twierdzą, że jeżeli mieliby przenieść się nad morze ze swoich pracowni i miejsc, w których spędzają swoje życie, to na pewno byłaby to Ustka. Jestem dumny z naszego miasta i liczę na to, że w przyszłości letnia stolica Polski stanie się stolicą sztuki, także współczesnej.

Stanisław Chomiczewski zaznaczył na wstępie, że podczas wernisaży zazwyczaj stara się powiedzieć coś wesołego, ale tym razem będzie pełna powaga.

- Otóż dzięki takim ludziom jak Adam możemy kontynuować swoją twórczość, jeździć w piękne tereny, nie tylko Polski – mówił komisarz pleneru. - Mamy społeczeństwo bardzo medialne. Dziś sztukę ogląda się na ekranie laptopa, telewizora. Natomiast są ludzie, którzy pragną kontaktu bezpośredniego, chcą zobaczyć, chcą dotknąć, za przeproszeniem, nosem malarstwa, obrazu. Ja uczyłem się, wodząc nosem po obrazach wielkich mistrzów. Tego dzisiaj brakuje, ale są ludzie tacy jak Adam i Beata, którzy tego zapragnęli i z całą odpowiedzialnością organizują nam pobyty, a my jesteśmy zaszczyceni i bardzo im serdecznie dziękujemy.

Nie zabrakło też śpiewu. Publiczność miała okazję wysłuchać arii Miecznika ze "Strasznego dworu" Stanisława Moniuszki w wykonaniu świetnego malarza Wojciecha Plusta.

Wystawa w Hotelu Rejs będzie czynna do 13 czerwca.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera
Wróć na gp24.pl Głos Pomorza