Młode głogi uschły przy ul. Grunwaldzkiej, jesienią pojawią się nowe

Daniel Klusek
Młode głogi, które uschły przy ul. Grunwaldzkiej w Słupsku, jesienią zostaną wymienione na zdrowe drzewka.
Młode głogi, które uschły przy ul. Grunwaldzkiej w Słupsku, jesienią zostaną wymienione na zdrowe drzewka. Kamil Nagórek
Dodaj komentarz:
Udostępnij:
Nasi czytelnicy zauważyli, że uschła znaczna część młodych drzewek rosnących przy ul. Grunwaldzkiej w Słupsku. Urzędnicy zapowiadają, że w ich miejsce pojawią się nowe rośliny.

O sprawie poinformowała nas pani Natalia ze Słupska.

- Bardzo często jeżdżę ulicą Grunwaldzką w kierunku strefy ekonomicznej. Drzewa, które rosną przy chodniku od strony budowanego akwaparku, wyglądają okropnie - mówi pani Natalia. - Duża część z nich uschła. Nie wygląda to ład­nie. To są bardzo młode drzewka. Być może były zbyt młode, żeby je przesadzać w takie miejsce. Podejrzewam, że mają niewłaściwe podłoże i stąd te problemy.

Zdaniem kobiety odpowiednie służby miejskie powinny zainteresować się tą sprawą. - Być może niektóre z tych drzewek uda się jeszcze uratować - mówi kobieta. - A jeśli nie, to trzeba bardziej zadbać o te, które jeszcze nie uschły, aby wzmocnić je na tyle, by mogły spokojnie rosnąć.

Krystyna Jankowiak, og­rod­nik miejski w Zarządzie Infrastruktury Miejskiej w Słupsku, zapewnia, że przypadki usychania młodych drzewek to nic nadzwyczajnego.

- Tak się po prostu zdarza - twierdzi ogrodnik miejski. - Tam w ubiegłym roku posadzono kilkadziesiąt pięcio- i sześcioletnich głogów. Niestety, cześć z nich uschła, a 14 zostało niedawno złamanych przez wandali. Głogi, gdy są małe, dosyć trudno się hoduje. Przy ulicy Grunwaldzkiej drzewka były wkopane z bryłą korzeniową. Są one wtedy bardziej wrażliwe na działanie zjawisk atmosferycznych. Dla wszystkich młodych drzewek pierwszy rok po przesadzeniu jest kryzysowy.

Dodaje, że szkółka ogrodnicza, w której wykonawca kupił drzewka, udzieliła na nie rocznej gwarancji. Dlatego teraz miasto dostanie ja za darmo.

- To również będą głogi, ale tym razem wybierzemy drzewka w tak zwanych kontenerkach, z bardziej ukształtowanym systemem korzeniowym. Posadzimy je jesie­nią - zapowiada Krystyna Jankowiak. - Te drzewa nadają się do tego, by rosły przy drogach, bo są niewysokie, do czterech-sześciu metrów, a przy tym są odporne na zanieczyszczenia powietrza i spaliny.

Wideo

Komentarze 12

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość

kto wyhodowal takich ogrodnikow

B
Beztroskie wydatki
W dniu 11.08.2013 o 09:19, Gość napisał:

myślę, że tak, pamiętam, że kiedyś praktykowano podlewanie miejskiej zieleni. niestety teraz w związku z dziurą budżetową w pobliżu budowanego aqaparku o zgrozo brakuje pieniędzy na wodę do podlania kilku drzew. zwykłe marnotrastwo i porażający brak kompetencji osób odpowiedzialnych. myślę, że tak jak można uschłe drzewka zastąpić nowymi powinno się również zastąpić najwyraźniej wypalona panią urzędniczkę kimś nowym

Moze obciazyc urzednikow kosztami nowych nasadzen, wtedy zaczna myslec o skutkach swoich decyzji?
B
BatOrego

A te, które nie uschły jakieś bezmózgowe osiłki połamały razem z kołkami wspierającymi te drzewka. Tak nawiasem mówiąc po posadzeniu tych drzew trzeba je podlewać, a nie czekać na zmiłowanie boskie.

G
Głupi Kalosz
W dniu 11.08.2013 o 10:34, hrabia napisał:

Jaki cymbał wymyślił sadzenie drzewek metr od krawężnika jezdni!!! Przecież jak urosną to będą stanowiły zagrożenie dla kierowców. W Europie zach. wycina się stare drzewa przy drodze i sadzi 10-15m od drogi. U nas jak zwykle średniowiecze i wielkopańskie przyzwyczajenie do bryczek konnych.

taaa a szczególnie głogi, które rosną do potężnych rozmiarów ;) .... mega zagrożenie ze strony drzewek, które osiągaja max. 4 m wysokości.... cud że na Szczecińskiej i Sobieskiego (gdzie rośnie multum głogów) nikt jeszcze nie stracił życia :)

g
gość

Mogli odrazu kupić w Centrum Ogrodniczym Cyprys i problemu by nie było!!!!!

g
gość

Mogli odrazu kupić w Centrum Ogrodniczym Cyprys i problemu by nie było!!!!!

w
wa

ja mogę podlać te drzewka jak będę wracał tamtędy z piwa

h
hrabia

Jaki cymbał wymyślił sadzenie drzewek metr od krawężnika jezdni!!! Przecież jak urosną to będą stanowiły zagrożenie dla kierowców. W Europie zach. wycina się stare drzewa przy drodze i sadzi 10-15m od drogi. U nas jak zwykle średniowiecze i wielkopańskie przyzwyczajenie do bryczek konnych.

G
Gość

Kryzysowy to jest ten cały ZIM. Miasto powinno go rozwiązać i zlecić jego obowiązki prywatnym firmom, które sprawniej i taniej by zarządzały. W wielu miastach prowadzenie cmentarza jest zlecone w przetargu. Dlaczego nie u nas?

G
Gość
W dniu 11.08.2013 o 07:32, emma napisał:

Może wystarczyło je podlewać co jakiś czas.

myślę, że tak, pamiętam, że kiedyś praktykowano podlewanie miejskiej zieleni. niestety teraz w związku z dziurą budżetową w pobliżu budowanego aqaparku o zgrozo brakuje pieniędzy na wodę do podlania kilku drzew. zwykłe marnotrastwo i porażający brak kompetencji osób odpowiedzialnych. myślę, że tak jak można uschłe drzewka zastąpić nowymi powinno się również zastąpić najwyraźniej wypalona panią urzędniczkę kimś nowym 

Q
Quasimodoxxl

Przy takim natężeniu spalin, i podlewanie niewiele pomoże.  Może lepiej jednak pozbyć się tych drzewek, bo spora część kierowców nie żyje w zbyt dobrej komitywie z nimi.

e
emma

Może wystarczyło je podlewać co jakiś czas.

Dodaj ogłoszenie