Możemy zrobić wielkie rzeczy, jeśli się wcześniej nie przewrócimy [rozmowa]

Krzysztof Nałęcz
Krzysztof Nałęcz
b Mirosław Wawrowski jest kandydatem w naszym plebiscycie Człowiek i Osobowość Roku 2016.
b Mirosław Wawrowski jest kandydatem w naszym plebiscycie Człowiek i Osobowość Roku 2016. Łukasz Capar
Rozmowa z Mirosławem Wawrowskim, menadżerem kompleksu turystycznego Dolina Charlotty i organizatorem dorocznego Festiwalu Legend Rocka.

Imponujące. Robi pan coś niesamowitego - taką opinię przypadkowo usłyszałem tego lata. A wyraziła ją para bodajże lekarzy z Krakowa, która zagadnęła pana w hotelowym holu przed którymś z tegorocznych koncertów. Potem nastąpił dłuższy monolog zachwytów. Chwilę też rozmawiałem z Alanem Mosley’em perkusistą Marillion, który przystanął przed zdjęciem Artura Browna w galerii w holu. Także był po wielkim wrażeniem pomysłu na taki festiwal.

Mamy więcej takich fanów, którzy planują już każdy urlop pod kątem programu koncertowego Doliny Charlotty. Ale coraz ciężej jest to ciągnąć, choć rośnie nasza pozycja jako partnera agencji koncertowych. Już nie tylko my się staramy o zaproszenia, ale dostajemy świetne propozycje. Ale przyszłość stoi pod wielkim znakiem zapytania.

Zobacz wideo i zdjęcia: Festiwal Legend Rocka. W Dolinie Charlotty zagrał zespół ZZ Top

Zawsze pan tak mówi, a potem rzuca się w ten wir.

To prawda, ale jest naprawdę coraz ciężej. Poprzeczkę zawieszamy sobie coraz wyżej. Mamy renomę, lepsze kontakty, duże ambicje i coraz więcej kłopotów. W takich, a nie innym realiach, ciężko będzie robić festiwal na wysokim poziomie. Amfiteatr wymaga nakładów, jeszcze większych tzw. otoczenie, czyli drogi dojazdowe, przystanki, infrastruktura komunikacja. Przewożenie wielkich gwiazd z lotniska w Gdańsku dziurawymi bezdrożami to po prostu wstyd. A warto inwestować. Co roku przyczyniamy się do ożywienia całej bazy turystycznej i hotelowej od Kołobrzegu po Łebę. Czy można wskazać podobną imprezę tej wielkości w okolicy?

Można. Całkiem blisko. Festiwal disco polo w Kwakowie.

No tak. Dostało mi się po wypowiedzi w Newsweeku, że nigdy nie zorganizuję imprezy disco polo, nawet jeśli nie wiem jak bardzo by mi się opłacała. Ale podtrzymuję to. Robimy duże występy kabarety, imprezy sportowe i kulinarne. Ale disco polo - za żadne pieniądze. Choć Kwakowo szanuję. Ale my będziemy inni. Trzeba też podkreślić, że nasz festiwal różni się od jednorazowych imprez. Jest rozciągnięty przez całe wakacje. To kilka dużych koncertów. Bez wątpienia przyczyniamy się do uatrakcyjnienia oferty turystycznej i kulturalnej w całym regionie.

Dolina może być wyjątkowym miejscem koncertowym w Polsce i Europie

No i…

No i nic. Zauważa to publiczność, nie zauważają władze. Trzy lata temu mieliśmy większe spotkanie z grupą samorządowców i lokalnych polityków. Przyłączyli się do chóru zachwytów, wykazali wielkie zrozumienie potrzeb i obiecali jeszcze większe wsparcie. I potem cisza. Dziś ciężko czasami, aby odebrali telefon.

Nazwiska poproszę.

Nie ma sensu. Zainteresowani wiedzą. Nam chodzi o to, aby tylko trwać, ale się rozwijać. Mamy za sobą najtrudniejszą robotę. Wykonaliśmy akcję promocyjną na wielką skalę. Jesteśmy w najważniejszych mediach w tym kraju naprawdę mocno promowani. Wszystko to zostało wychodzone, wypracowane w wielkim trudzie.

Dalsza część rozmowy na drugiej stronie

Oglądaj także: Świetny koncert Carlosa Santany w Dolinie Charlotty

No bywa to jednak doceniane.

Bywa. Np. wójt Barbara Dykier jest wielką entuzjastką naszego rozwoju. Chciałaby pomóc, ale potrzeby zdecydowanie przerastają możliwości gminy Słupsk. To musiałyby być działania ponadregionalne. Właśnie dostaliśmy propozycję zorganizowania koncertu naprawdę wielkiej gwiazdy, ale ona absolutnie „nie zmieści się” w amfiteatrze. Trzeba by zorganizować koncert na 35-40 tys. osób. I jest taka możliwość na pobliskich łąkach wokół Charlotty. Ale trzeba wybetonować plac 60 na 60 metrów, zrobić toalety i drogi wjazdowe. I to nie mogą być płyty betonowe. To bardzo duże koszty. Ale gdybyśmy w to weszli, możemy stać się naprawdę poważnym miejscem koncertowym. I ludzie przyjadą. Ściągniemy ich, i damy radę logistycznie .

Może trochę przespaliście programy unijne.

Ależ nie. Dostaliśmy 300 tysięcy złotych ze Słowińskiej Grupy Rybackiej. Jesteśmy za to bardzo wdzięczni, ale to zdecydowanie za mało wobec potrzeb.

Decydenci wychwalają, obiecują wsparcie, a potem ciężko, aby odebrali telefon

Ile pan już zainwestował w amfiteatr?

Trzeba by dokładnie policzyć, ale to będzie z 5 mln zł. Potrzeba kolejnych pięć, których my już nie mamy. Marzy się zwiększenie komfortu widzów, na który tak narzekają. Możemy zrobić zadaszenia części dla publiczności. Ale na to trzeba sporych pieniędzy. Na razie mamy to, co mamy. Powiedzmy sobie szczerze. Sposobem gospodarczym w wiosce koło Słupska powstało miejsce, w którym odbyło się wiele świetnych koncertów wielkich gwiazd. Alternatywy nie ma nawet zbliżonej. A jeśli nie będzie prawdziwego zrozumienia, czym naprawdę jest to miejsce i czym może być, nie tylko nie pójdziemy do przodu, ale możemy to stracić. Biznesowo, marketingowo Dolina Charlotty jako miejsce hotelowe, wypoczynkowe i lokalna atrakcja została już wypromowane. Ale nadanie miejscu większego wymiaru musimy już zrobić wspólnie. Z pomocą tych, którzy być może wreszcie zrozumieją, że można w tym zapomnianym regionie zrobić coś wyjątkowego na skalę Polski i Europy.

Wracając na koniec do samego festiwalu. Czy jego formuła pomału się nie wyczerpuje? W zasadzie lista życzeń gości mocno się już wypełniła. Legendarni muzycy schodzą ze sceny. Najnowsza muzyka nie bardzo tu pasuje. Co dalej?

Zastanawiamy się nad „odmłodzeniem” niektórych propozycji koncertowych. Ale to wymaga namysłu. Poza tym lista tzw. starej formuły jeszcze się nie wyczerpała.

To kończąc, jak wygląda pana krótka lista marzeń? Ta realna.

Mogę ją podać, i mówimy tu o tych, o których obecność gdzieś tam się staramy i ciągle z agencjami rozmawiamy. A więc: Sting, Jimi Page, Phil Collins, Eric Clapton, Ozzy Osbourne, Mark Knopfler, Roger Waters i David Gilmour, The Who, Rush, Kiss i Ramstein. Jak się nie przewrócimy, to większą część z nich zobaczymy.

Rozmawiał
Krzysztof Nałęcz

Festiwal Legend Rocka odbywa się od 2007 roku

Cykliczna impreza koncertowa zainicjowana przez Mirosława Wawrowskiego. Pierwszy Festiwal Legend Rocka powstał na bazie letniej imprezy pod nazwą „Święto Legendy”. Podczas pierwszej edycji, równocześnie z koncertami rockowymi, odbywającymi się w amfiteatrze na 5000 osób, na terenie Doliny Charlotty zorganizowano pokazy rękodzieła i odchodzących do lamusa zawodów oraz pokazy Bractwa Rycerskiego. Kolejne edycje ukształtowały formułę festiwalu. Zrezygnowano z dodatkowych atrakcji na rzecz zwiększenia liczby występujących gwiazd. Z czasem amfiteatr rozbudowano i obecnie jest w stanie pomieścić 10 tysięcy widzów.

Zobacz zdjęcia: Świetny koncert Carlosa Santany w Dolinie Charlotty

Świetny koncert Carlosa Santany w Dolinie Charlotty (zdjęcia, wideo)

Wideo

Komentarze 22

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

E
ElMka

Dolina ma wielki potencjał, wystarczy spojrzeć na tegoroczny sukces.

k
kokokondziu
W dniu 25.09.2016 o 13:42, Gość napisał:

sukces kompleksu, o praca po 12h ukraińców,obiekt z cegły  rozbiórkowej. rotacja personelu. ciekawi mnie biznesplan, jak ten pan spina rak finansowy. w okresie jesienno-zimowym obłożenie '"pełne" - reasumując wałek na maksa.

No szczerze to brzmi podejrzanie.

G
Gość

Przyłączyć Strzelino do Słupska. Na pewno większe możliwości. Z drugiej strony taka bogata gmina i nie może pomóc?

G
Gość

amfiteatr charlotty w obecnej formie wytrwa i 5 lat. to, że ludzie narzekają na jakość ławek i ciągów komunikacyjnych pomiędzy nimi, czy toalety nie wpływa na zmniejszenie się liczby napływających na imprezy ludzi.

fakt faktem jest ona na rozkroku, bo pomiędzy słupskiem, a ustką i żadne z miast nie poczuwa się do większego wspierania charlotty. może gdyby wykazano wymiernie, np za pomocą ankiety - gdzie osoby wybierające się na imprezy w scharlottcie śpią, jedzą i przebywają dłuższą część dnia pomogłoby Wawroskiemu wywalczyć wsparcie.

m
mate

Dolina Charlotty podupada i wymaga inwestycji. Wawrowski faktycznie robi wielkie rzeczy, co może nie byłoby wyczynem w stolicy, czy Krakowie, ale na polskiej wsi nabiera zupełnie innego wymiaru,. On spełnia swoje marzenia, a ich skutkiem ubocznym jest istotnie korzyść na większą skalę. Więcej jest osób krytykujących, ale żeby ktoś coś dał z siebie, to wtedy nabierają wody w usta. Nie tylko amfiteatr wymaga nakładu, ale również sam obiekt hotelowy. Bo wybudować to jedno, a utrzymać to drugie. Takie są realia naszych słupskich okolic. Dolina to miejsce jedyne w swoim rodzaju, o wyjątkowym klimacie, o szerokim spektrum możliwości.

G
Gość

sukces kompleksu, o praca po 12h ukraińców,obiekt z cegły  rozbiórkowej. rotacja personelu. ciekawi mnie biznesplan, jak ten pan spina rak finansowy. w okresie jesienno-zimowym obłożenie '"pełne" - reasumując wałek na maksa.

c
czarna pantera
W dniu 24.09.2016 o 17:40, On napisał:

Panie Mirku, festiwal disco polo, to świetny pomysł na... no zgadza,m się z panem, też nie chcę tego słuchać nawet gdyby mi dopłacano.

 

Amen ! :D  Pozdrawiam.

c
czarna pantera

Ramstein Panie Wawrowski ...Ramstein ! Bitte !!! :D

B
BożenaFaa
W dniu 24.09.2016 o 22:25, lubię karkówkę z charlotty napisał:

jest taka stara maksyma - pierwszy milion trzeba ukraść. faktem pozostaje to, że imprezy w charlottcie zasilają również ościenne biznesy, a same legendy rocka dają niestety wymiernie podobne lub nawet lepsze efekty promocyjne okolicy, niż w tym kierunku całoroczne działania ratusza

Niesteyt muszę się zgodzić, pierwszy milion trzeba ukraść, nawet jeśli potem robi się uczciwie :(

l
lubię karkówkę z charlotty
W dniu 24.09.2016 o 19:38, ERYK CBA napisał:

Pan Mirek może  pochwali się jak nabył  tereny Charlotty  ... Nie wstyd Panu wykorzystać chorobę człowieka  ale karma  sie wróci  wie Pan i juz stęka  że się może przewróci ... jak  w Bierkowie  2 razy sie przewracało  nie płaciło  ZUS  i kontrahentom   Dotacja z Grupy Rybackiej .....?? na nagłośnienie i  rozbudowę  ale po fakcie bo juz to Pan zrobił chyba to przed dotacją na  fokarium...Droga  do Charlotty  gmina zrobiła ale  dla Pana za mało trzeba 2 pasy  prawda  i to z kieszeni podatników  dla  PRYWATNEJ  FIRMY !!!  Skandal !!! Mało to Pan zaproszeń  porozdawał ZA DARMO  w URZĘDACH aby przychylne oko władzy pomagało . CBA   czeka Kamiński  lubi takie sprawy.

 

jest taka stara maksyma - pierwszy milion trzeba ukraść. faktem pozostaje to, że imprezy w charlottcie zasilają również ościenne biznesy, a same legendy rocka dają niestety wymiernie podobne lub nawet lepsze efekty promocyjne okolicy, niż w tym kierunku całoroczne działania ratusza

I
Iwa

Brawo Panie Mirku trzymaj tak dalej. Nie przejmuj się tymi co źle piszą o Tobie. To są nieudacznicy którzy zazdroszczą sukcesu. Sami nic nie robią a krytykują innych. Siedzą na dupsku i przerzucają jajka zamiast coś zrobić dla innych. Powodzenia trzymam kciuki.

j
jan

Pan Mirek zwany Doktor Pomidor nie lubi płacić podwykonawcom i  w ogóle nie lubi płacić Fe Panie Pomidor 

G
Gość
W dniu 24.09.2016 o 19:31, kokokondziu napisał:

Ten festiwal jest wręcz wizytówką Ustki.............

? ? ?

G
Gość
W dniu 24.09.2016 o 19:31, kokokondziu napisał:

Ten festiwal jest wręcz wizytówką Ustki, warto coś takiego organizowac. A nie te sztuczne ognie pożal się Boże.

 

Sztuczne ognie to porażka.

To co organizuje Pan Wawroski to rzeczywiście  wizytówka dla Ustki i regionu.

Poszczególne samorządy i organizacje powinny przemyśleć i pomóc w rozwijaniu inicjatyw.

E
ERYK CBA

Pan Mirek może  pochwali się jak nabył  tereny Charlotty  ... Nie wstyd Panu wykorzystać chorobę człowieka  ale karma  sie wróci  wie Pan i juz stęka  że się może przewróci ... jak  w Bierkowie  2 razy sie przewracało  nie płaciło  ZUS  i kontrahentom   Dotacja z Grupy Rybackiej .....?? na nagłośnienie i  rozbudowę  ale po fakcie bo juz to Pan zrobił chyba to przed dotacją na  fokarium...

Droga  do Charlotty  gmina zrobiła ale  dla Pana za mało trzeba 2 pasy  prawda  i to z kieszeni podatników  dla  PRYWATNEJ  FIRMY !!!  Skandal !!! Mało to Pan zaproszeń  porozdawał ZA DARMO  w URZĘDACH aby przychylne oko władzy pomagało . CBA   czeka Kamiński  lubi takie sprawy.

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3