Najwyższa Izba Kontroli rozbroiła ustecką Marynarkę Wojenną. Aż strach czytać raport!

Bogumiła Rzeczkowska
Bogumiła Rzeczkowska
Stary sprzęt, brak kadry, zamiast praktycznych szkoleń z rozbrajania min... prezentacje multimedialne, a z obsługi armaty... plansze poglądowe, slajdy i zdjęcia. NIK stwierdza, że polska armia jest fatalnie szkolona. Przykładem tego kursy w Ustce.

W czwartek NIK opublikowała raport dotyczący szkolenia podoficerów i szeregowych zawodowych w jednostkach szkoleniowych. Na liście kontrolowanych jednostek znalazły się Centrum Szkolenia Marynarki Wojennej w Ustce i Szkoła Podoficerska Marynarki Wojennej w Ustce.

Po kontroli ośmiu jednostek szkoleniowych NIK stwierdza: "System szkolenia szeregowych żołnierzy i podoficerów w Wojsku Polskim jest niewydolny i nieskuteczny. Nie pozwala on na przeszkolenie 1/3 osób wymagających szkolenia, a szkolenie pozostałych 2/3 żołnierzy i podoficerów odbywa się na przestarzałym sprzęcie, przy braku podstawowych środków bojowych i przy niedoborach kadry szkolącej". A to wszystko nie spełnia wymogów współczesnego pola walki.

NIK ustaliła, że szkolenie podoficerów i szeregowych zawodowych w jednostkach podległych Dowódcy Generalnemu Rodzajów Sił Zbrojnych nie było prowadzone w sposób pozwalający na przygotowanie żołnierzy do realizacji zadań zgodne z potrzebami Sił Zbrojnych RP.

Czytaj także

Szło zgodnie z planem

Prawidłowe było jedynie planowanie. Jednak w praktyce 1/3 żołnierzy nie odbyła szkolenia, a w niektórych latach nawet ponad połowa zgłoszonych na szkolenie żołnierzy nie mogła uczestniczyć w kursach. W 2017 r. w Centrum Szkolenia Marynarki Wojennej w Ustce przeszkolono tylko 45 procent żołnierzy. Przyczyną był brak kadry instruktorskiej i nowoczesnego sprawnego technicznie sprzętu.

"Najwięcej problemów kadrowych miała Szkoła Podoficerska Marynarki Wojennej w Ustce, gdzie trzy lata z rzędu brakowało aż 2/3 instruktorów. NIK zauważa, że największą część zarówno wśród kadry instruktorskiej, jak i dydaktycznej stanowili żołnierze o długim stażu w służbie wojskowej, tj. ponad 21 lat" – czytamy w raporcie.

W kontrolowanych jednostkach brakowało sprzętu oraz urządzeń szkolno-treningowych, a także podstawowych środków bojowych takich jak: amunicja strzelecka ślepa, lont prochowy, petardy, ręczne granaty dymne i inne środki pozoracji pola walki. Dowództwo Generalne Rodzajów Sił Zbrojnych nie zapewniło również wyposażenia tych jednostek w stendy, trenażery i symulatory.

Czytaj także

Miny na zdjęciach

Jak wyglądało szkolenie w praktyce? Oto przykłady wyłowione przez kontrolerów NIK (podajemy te dotyczące jednostek w Ustce).
W Szkole Podoficerskiej Marynarki Wojennej w Ustce w latach 2016-2018 z powodu braku lontu prochowego nie prowadzono zajęć z jego użyciem w ramach kursów podstawowych i specjalistycznych. W Centrum Szkolenia Marynarki Wojennej w Ustce przez 10 lat nie wykorzystywano do szkolenia żołnierzy zakupionego w 2008 r. urządzenia szkolno-treningowego Orlik 1/300 - przeznaczonego do szkolenia strzelców w zakresie nauki, kontroli i oceny celowania oraz prowadzenia ćwiczeń i treningów ogniowych. Jego wartość to ponad pół miliona złotych.

W CSMW trenażer do odpalania rakiety 9F-616M1 wykorzystywany podczas szkolenia na kierunku artyleria okrętowa - w czerwcu 2013 r. został przekazany do Muzeum Marynarki Wojennej w Gdyni. W szkoleniu wykorzystywano inne urządzenie, które miało ograniczone funkcje. Do muzeum trafiła także mina kotwiczna. Natomiast zamiast urządzenia do nauki rozpoznawania celów (było niesprawne) w procesie szkolenia wykorzystywano prezentacje multimedialne oraz slajdy przedstawiające sylwetki samolotów i okrętów sił powietrznych oraz morskich sił zbrojnych innych państw.

Czytaj także

W 2014 r. w Centrum Szkolenia Marynarki Wojennej w Ustce wybudowano za ponad 7,5 mln zł pełną infrastrukturę w celu montażu trenażera „Śnieżnik” (zaawansowany system służący do szkolenia żołnierzy w różnych warunkach bojowych i na różnych stanowiskach ogniowych). Do końca lipca 2019 r. zamontowano tylko podstawowy moduł Śnieżnik 1. Nie zamontowano pozostałych pięciu modułów, w tym modułów sprzętu, który z punktu widzenia efektywności szkolenia, jest najbardziej kosztowny w czasie strzelań bojowych (Symulator Grom) lub specyficzny dla potrzeb Marynarki Wojennej (Symulator armat przeciwlotniczych).
CSMW nie posiadało konsoli artyleryjskiej armaty 30 mm AK-630 i armaty 76,2 mm AK-176. Zajęcia z budowy i eksploatacji tych armat prowadzono w oparciu o plansze poglądowe i prezentacje multimedialne. Centrum nie posiadało również miny wzoru MMD-P oraz jej kompletu bojowego. Nie realizowano wymaganych programem ćwiczeń praktycznych z obsługi miny (tj. jej stawiania i rozbrajania), a jedynie prowadzono wykład z prezentacją multimedialną.

Ponadto kontrolerzy NIK stwierdzili, że w jednostkach szkolnictwa wojskowego stosowano programy kształcenia ogólnego i szkolenia specjalistycznego, których treści nie zapewniały przygotowania szkolonych żołnierzy do wykonywania obowiązków na stanowisku dowódcy, jak również nie umożliwiały opanowania wymaganych wiedzy i umiejętności. Jednostki nie podejmowały działań w celu aktualizacji programów.

Czytaj także

NIK podsumowała wojsko

W CSMW brakowało zabezpieczenia pod względem materiałowo- technicznym kursów doskonalenia zawodowego. Jednostka nie informowała gestorów o braku urządzeń wymaganych programami kursów i nie podejmowała działań w celu ich pozyskania.
Nie wykorzystywała do szkolenia przez ponad 10 lat posiadanego urządzenia szkolno-treningowego. Nie zapewniała słuchaczom dostępu do obowiązującej literatury wymaganej programami kursów. Nie zrealizowała celów szkoleń określonych w programach kursów doskonalących. Nie podejmowała działań w celu aktualizacji programów kursów doskonalących. Nierzetelnie prowadziła dokumentację kursów doskonalących i urządzeń będących zabezpieczeniem materiałowo-technicznym. Nie przekazywała DG RSZ kwartalnych informacji o użytkowanych urządzeniach szkolno-treningowych. W CSMW brakowało rzetelnej i skutecznej kontroli wewnętrznej w zakresie działalności szkoleniowej i nie wykonano zalecenia pokontrolnego Szefa Sztabu Generalnego WP, dotyczącego aktualizacji programów kształcenia poprzez stosowanie mechanizmów okresowych przeglądów programów kształcenia i szkolenia.

Z kolei w Szkole Podoficerskiej Marynarki Wojennej - mimo że kursy i egzaminy odbywały się terminowo - był ograniczony dostęp do bazy szkoleniowej oraz zauważono braki w zabezpieczeniu materiałowo-technicznym zajęć. NIK wytknęła nierzetelne sporządzanie sprawozdań, prowadzenie dzienników ewidencji szkoleń oraz niezgodność bazy materiałowo-technicznej ujętej w planach-konspektach zajęć z bazą określoną w „Programie kształcenia ogólnego kandydatów na podoficerów zawodowych”.

To raport NIK. Co na to wojsko? Czekamy na odpowiedź.

Zobacz także: 100 lat Centrum Szkolenia Marynarki Wojennej w Ustce.

100 lat Centrum Szkolenia Marynarki Wojennej w Ustce (wideo, zdjęcia)

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość

NIK swój raport po kontroli w tej jednostce powinien zakończyć słowami:

SZTUKA JEST SZTUKA 😄

Dodaj ogłoszenie