Nasz akcja - sposób na biznes. Straciła pracę, teraz prowadzi własna firmę

Marcin Markowski marcin.markowski@mediaregionalne.pl tel. 59 848 81 00 Fot. Krzysztof Tomasik
Anna Orzechowska straciła pracę. Teraz prowadzi własną firmę.
Anna Orzechowska straciła pracę. Teraz prowadzi własną firmę.
Annę Orzechowską ze Słupska zwolniono z pracy. Nie szukała nowej posady. Skorzystała z dotacji z urzędu pracy i założyła własną firmę.

Pani Anna do marca tego roku była księgową w jednej ze słupskich firm. Jej szefowi nie spodobało się to, że musiała wziąć zwolnienie lekarskie na chorującego syna.

- To nie był mój wybór. Po prostu mój trzyletni synek zaczął chorować i ktoś musiał się nim zająć - wspomina Anna Orzechowska. - Dostałam trzymiesięczne wypowiedzenie i tak pożegnałam się z etatem księgowej.

Po tym zdarzeniu słupszczanka podjęła decyzję, że nie chce więcej być czyimś pracownikiem. Nie mogła uwierzyć w to, że ktoś tak mógł ją potraktować. Dlatego postanowiła wynająć jakieś lokum w pobliżu swojego miejsca zamieszkania i założyć własne biuro rachunkowe.

Czytaj także: Nasz akcja - sposób na biznes. Rowery to hobby i firma

- Oczywiście na samym początku sprawdziłam potrzeby rynku związane z tematem rachunkowości - mówi Anna Orzechowska. - Dowiedziałam się, ile jest biur w naszym mieście i ile jest ich w mojej okolicy. Doszłam do wniosku, że powstanie kolejnego na pewno nie nikomu nie przeszkodzi.

Kobieta zwróciła się o wsparcie finansowe do słupskiego urzędu pracy. - Otrzymałam dotację w wysokości ponad 19 tysięcy złotych - dodaje księgowa. –

Za otrzymane pieniądze zakupiłam potrzebny sprzęt, czyli komputer, drukarkę, kserokopiarkę oraz meble. Wynajęłam też pomieszczenie w markecie Sano mieszczącym się przy ulicy Królowej Jadwigi 2 w Słupsku. Ma ono 10 metrów kwadratowych, więc świetnie nadaje się na biuro.

Biuro rachunkowe Sebada, której właścicielką jest Anna Orzechowska otworzyła w połowie września tego roku.

- Prosperuję dopiero półtora miesiąca, ale muszę przyznać, że nie jest źle. Mam coraz więcej klientów - mówi Anna Orzechowska. - Na początku, pewnie jak każdy, obawiałam się, że nikt nie przyjdzie, ale wieść o nowym biurze rozeszła się po Słupsku. Sama też zadbałam o prostą reklamę. Roznosiłam ulotki po okolicy i wdrukowałam wizytówki. Oczywiście pomogła mi też rodzina i przyjaciele, którzy informowali znajomych o mojej działalności.

Czytaj także: Nasza akcja - sposób na biznes. Nowy salon będzie większy niż poprzedni

Pani Anna, aby zachęcić klientów, zaproponowała promocyjne ceny usług.

- Na początku trzeba w taki sposób zachęcić klientów, bo wiadomo, że każdy w tych czasach chce jak najwięcej zaoszczędzić - podkreśla.

Za kilka miesięcy odwiedzimy Annę Orzechowską i sprawdzimy jak radzi sobie jej biuro rachunkowe.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Wróć na gp24.pl Głos Pomorza
Dodaj ogłoszenie