Netflix zbiera dane o widzach by produkować dla nich idealne filmy. Kino stanie się produktem ekskluzywnym?

AIPZaktualizowano 
<br>
Anna Kaczmarz / Polska Press
Ceny biletów do kina nieustannie rosną, czego doskonałym przykładem są obecne koszty wejściówek, które podczas trwania weekendu mogą osiągnąć poziom nawet 50 PLN od osoby. Wystarczy więc udać się na seans we dwoje oraz zakupić typowo filmowe przekąski by bez trudu w kasie zostawić około 150 PLN. Jest to wzrost o 150% w stosunku do 2010, kiedy to bilet w tym samym kinie kosztował 20 PLN. Czy tak wysoki poziom cen powoduje, że ludzie odwracają się od multipleksów i poszukują alternatywnych źródeł rozrywki wideo?

Niekoniecznie, portal wirtualnemedia.pl ujawnił wyniki finansowe Multikina, jednej z najbardziej popularnych sieci kin funkcjonującej w Polsce. Jak wynika z danych KRS, przychody sprzedażowe w ciągu ostatnich 21 miesięcy wyniosły 652,93 mln PLN – w poprzednim analizowanym okresie było to 603,72 mln PLN, co oznacza wzrost o 8,1%.

Zastępstwo czy uzupełnienie?

“Wiele osób oczekiwało, że usługi streamingu wideo online pozbawią przemysł filmowy sporej części finansowego tortu. Stało się jednak zupełnie odwrotnie. Netflix i podobne jemu usługi nie zabijają kin. Taki wniosek płynie z nowego badania przeprowadzonego przez Quantitative Economics and Statistics grupy EY, które przedstawia zaskakujący wniosek: ​​ludzie, którzy chodzą do kina, również częściej korzystają z usług streamingowych!” - mówi Tomasz Sokół, wiceprezes OAN.

Wyniki badania wskazują, że te dwie formy konsumpcji rozrywkowej są bardziej komplementarne niż kanibalistyczne. Badanie wykazało na przykład, że respondenci, którzy odwiedzili kino dziewięć razy lub więcej w ciągu ostatnich 12 miesięcy, konsumowali więcej treści strumieniowych niż konsumenci, którzy odwiedzili kino tylko raz lub dwa razy w ciągu ostatniego roku. Ci którzy widzieli dziewięć lub więcej filmów w kinie, osiągnęli średnio 11 godzin tygodniowego przesyłania strumieniowego w porównaniu z siedmioma godzinami przesyłania strumieniowego, które średnio podawali ci, którzy oglądali od jednego do dwóch filmów w multipleksach.

Milionowa widownia

Ponad 130 milionów widzów miesięcznie - to olbrzymia widownia. Jak ją wykorzystać? Doskonale wie to serwis Netflix. Lider branży streamingu wideo korzysta z zebranego Big Data oraz sztucznej inteligencji by przygotować filmy, które odniosą sukces. Czy możliwe jest by stworzyć produkcję, która spodoba się każdemu? Czy to już koniec kina, które kształtuje gusta na rzecz podporządkowania treści?
Rosnąca popularność usług streamingu wideo, takich jak YouTube, Dailymotion, Netflix i HBO Go budzi obawę wśród ludzi reprezentujących branżę filmową. Kolejne produkcje internetowych gigantów charakteryzują się coraz wyższym budżetem, a co za tym idzie - poziomem realizacji. Co więcej w rolach głównych obsadzane są gwiazdy dużego ekranu, jak Sandra Bullock, Will Smith czy Jared Leto. ”Mawia się, że pieniądz nie zna ojczyzny, doskonale zdają się rozumieć to gwiazdy kina, które nie czują się specjalnie lojalne w stosunku do wielkich wytwórni filmowych, bez żalu podejmując się nowych projektów. Wszystko jest kwestią gaży, jaką aktor może otrzymać. W Hollywood kwoty wahają się pomiędzy 2, a 10 mln USD za pojedynczą produkcję, ale np. Robert Downey Jr. otrzymał wynagrodzenie w wysokości 10 mln USD za 15 min w filmie Spider-man: Homecoming.” - mówi Marcin Sałański, renomowany krytyk filmowy portalu Histmag.org

Jesteś tym co oglądasz

Czy to co ogląda widz podczas seansów online ma wpływ na to jakie treści są mu rekomendowane w serwisie oraz po jego opuszczeniu, np. w formie reklamy w internecie? Oczywiście. Kiedy firma Netflix zajmowała się wyłącznie wysyłką dysków DVD, mieli zaledwie cztery rodzaje danych do analizy, które obejmowały identyfikator klienta, identyfikator filmu, ocenę i datę obejrzenia filmu. Po przejściu na usługę przesyłania strumieniowego możliwe jest uzyskanie znacznie większej ilości danych. Jednak w jaki sposób serwisy tego typu monitorują i analizują zachowanie swojego odbiorcy?
“Najpopularniejsza na świecie platforma VOD - Netflix tworzy spersonalizowane rekomendacje, analizując szeroki zestaw danych – wiek, płeć, miejsce zamieszkania, historię obejrzanych filmów, fragmenty które użytkownik pominął lub oglądał wielokrotnie. Pozyskane w ten sposób dane system analizuje i porównuje do posiadanych kafeterii klientów, szukając analogii wśród różnych grup odbiorców.” - analizuje Rafał Szychowski, CEO agencji OAN, specjalizującej się w realizacji kampanii przy użyciu Big Data.
Firma wykorzystuje Big Data w jeszcze jednym celu - przy realizacji produkcji własnych (tzw. Netflix Originals). Zebrane dane analizowane są przez algorytmy i analityków, a na ich podstawie tworzony jest scenariusz, ujęcia, określa się ich długość i dobierani są aktorzy. Dzięki temu success rate (współczynnik sukcesu) wynosi obecnie 80% w stosunku do 30-40%, które osiągają standardowe programy telewizyjne.

Firma Brightcove, która specjalizuje się w usługach wideo online udostępniła na przełomie roku wyniki swojego badania “Global Consumer Streaming Habits”, w których analizuje globalne preferencje konsumentów w kwestii serwisów streamingu wideo online. Łącznie przebadano ponad 10 tysięcy osób z całego świata. Spośród wszystkich pełnoletnich respondentów - 58% korzysta z tego typu funkcjonalności co najmniej raz w tygodniu za pośrednictwem smart TV lub zewnętrznego urządzenia strumieniowego podłączonego do odbiornika TV (np. Apple TV, Google Chromcast), 51% na urządzeniu mobilnym i 50% na komputerze lub laptopie.
"We wszystkich pokoleniach, konsumowanie wideo online jest obecnie integralną częścią naszej codziennej rutyny rozrywkowej. Dzisiaj widzimy, że doświadczeni technologią konsumenci wkraczają w rolę decydenta, dzięki czemu jeszcze ważniejsze staje się zrozumienie motywacji tych decyzji." - powiedziała Sara Larsen, CMO z Brightcove, które odpowiada za przygotowanie badania.

Zapowiedź kolejnego rozdziału

Dochody nie rosną niestety tak szybko jak pojawiają się nowe usługi umożliwiające odpłatne streamowanie obrazu, stąd według najnowszych szacunków od firmy badawczej eMarketer, liczba konsumentów w USA, którzy zaprzestali korzystania z sygnału telewizyjnego dostarczanego poprzez usługi kablowe w 2018 roku, wzrosła do 32,8%, osiągając wartość 33 milionów osób. Co więcej, szacuje się, że do 2022 już co drugi amerykanin pozbędzie się ze swojego domu telewizji kablowej.
“Okazuje się więc, że Netflix, Amazon i HBO nie tyle pochłaniają dochody kina co stają się produktem uzupełniającym, a za to sprawnie wypierają usługi oferowane przez sieci kablowe i satelitarne. Ta gałąź rozrywki budzi zainteresowanie największych, a w kolejce, ze swoimi usługami czekają już Apple i NBC.” - podsumowuje Rafał Szychowski z OAN.
A jak radzą sobie filmy emitowane wyłącznie w kinach? Rekordowo dobrze. W minionym 2018 roku, łączny box office na świecie wyniósł blisko 42 mld USD, co oznaczało wzrost o 2,7% w stosunku do 2017, gdzie wynik finansowy oszacowano na około 40 mld USD.

polecane: 60 Sekund Biznesu: Krzysztof Pietraszkiewicz, prezes ZBP. Wzrost cen metra kwadratowego mieszkania.

Wideo

Materiał oryginalny: Netflix zbiera dane o widzach by produkować dla nich idealne filmy. Kino stanie się produktem ekskluzywnym? - Strefa Biznesu

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 2

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.
M
Mary

jezeli jest na to podaz tzn. ze ceny nie sa wygorowane . Ogladanie jakiegos filmu to luksus , tego nie potrzeba.

zgłoś
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3