Nie brałem pod uwagę spadku z czwartej ligi [rozmowa]

Krzysztof NiekraszZaktualizowano 
Rozmowa z Waldemarem Walkuszem, szkoleniowcem lęborskiej Pogoni.

Gdzie pan odpoczywał po rozgrywkach sezonu 2018/2019?

W Ośrodku Wczasowym przy alei Wolności 31 w Lęborku, to jest w Szkole Podstawowej nr 4. To jest moje miejsce urlopowego pobytu od wielu, wielu lat.

Jak pan ocenia poziom rywalizacji w IV lidze?

Pomorska czwarta liga od kilku sezonów prezentuje całkiem niezły, wyrównany poziom. Były zespoły, które nadawały ton rozgrywkom. To: Grom Nowy Staw, Gryf Słupsk, GKS Przodkowo, Lechia II Gdańsk, Arka II Gdynia. Była też grupa słabszych i odstających nieco poziomem zespołów, takich jak: Orkan Rumia, Bytovia II Bytów i GKS Kolbudy. Szczególnie wiosną ten poziom jeszcze bardziej się wyrównał i każdy mógł wygrać z każdym. Triumfatorem został Grom, ale równie dobrze zwycięzcą mógł być Gryf.

Czy pan jest zadowolony z dwunastego miejsca i osiągniętego dorobku?

Kiedy ponownie jesienią obejmowałem zespół, wydawało się, że Pogoń to pewny kandydat do spadku z ligi. Dorobek siedmiu punktów nie był zbyt okazały. Jeszcze gorzej to wyglądało, kiedy spotkałem się z zespołem już na treningu. Wówczas zdałem sobie sprawę z tego, jakie przyjąłem wyzwanie. Szybko jednak doszliśmy do porozumienia z zawodnikami, zakasaliśmy rękawy i wzięliśmy się do pracy. Udało się nam dorzucić jeszcze dziewięć oczek do tych siedmiu. Miało to kolosalne znaczenie dla końcowego wyniku. Już wówczas piłkarze uwierzyli w siebie i zdali sobie sprawę, że są w stanie walczyć o czwartoligowy byt. Z perspektywy czasu uważam, że bez tych dziewięciu punktów dzisiaj Pogoń być może przygotowywałaby się do rozgrywek w słupskiej klasie okręgowej, czyli w piątej lidze. Końcowy dorobek czterdziestu czterech punktów jest jednak pewnym niedosytem, bo uważam, że mogliśmy wiosną ugrać jeszcze sześć oczek więcej. Założenia moje przed rundą wiosenną były takie, by zdobyć dwadzieścia pięć - trzydzieści punktów. Ugraliśmy dwadzieścia osiem oczek, a to pokazało, że cel został osiągnięty.

W przerwie zimowej w drużynie dokonano kilku transferów. Według mnie nie wszystkie były trafione. A jakie jest zdanie pana w tej sprawie?

Zawsze w piłce nożnej jest tak, że każdy transfer, mimo wszystko jest niewiadomą, czy wypali, czy nie. Składa się na to wiele czynników. W przypadku Pogoni trzeba zawsze mierzyć siły na zamiary. Nie jesteśmy klubem, który dysponuje określonymi finansami. Co ogranicza ruchy na rynku transferowym. Trzeba też pamiętać, że w ostatnich latach ludzie stojący u sterów lęborskiego futbolu dostali srogą lekcję pokory. Dzisiaj należą się im wielkie słowa uznania za to, że potrafili wyjść z tego obronną ręką. Dzisiaj wszelkie transfery w Pogoni są przemyślanym i świadomym działaniem. Zimą do klubu przyszli zawodnicy, którzy mieli do wykonania określone zadanie. Z perspektywy rundy oceniam, że trójka piłkarzy: Przemysław Kostuch, Wojciech Dobek i Michał Jeruć w stu procentach zdała egzamin. Pozostali dołożyli do końcowego sukcesu małą cegiełkę. Podsumowując, wszystko odbyło się zgodnie z planem.

W trakcie rozgrywek był moment, że długo byliście w strefie zagrożonej spadkiem. Kiedy pan uwierzył w zachowanie czwartoligowego statusu?

Nawet przez moment nie wątpiłem w utrzymanie Pogoni w czwartej lidze. Mimo wszelkich trudności, jakie napotkałem. Zresztą przypominam naszą rozmowę przed rozpoczęciem rundy wiosennej, kiedy to powiedziałem, że kompletnie nie biorę pod uwagę spadku drużyny z czwartej ligi.

Główne atuty Pogoni to...

Zespół jako kolektyw, jako całość, jako coraz lepiej funkcjonująca maszyna. Każdy wiedział, jakie ma zadanie do wykonania.

Z jakiego spotkania wiosennego miał pan największe powody do radości?

Zdecydowanie najlepszy mecz rozegraliśmy wiosną z Jaguarem w Gdańsku, wygrywając 5:3. Żałuję tylko, że odbyło się ono poza Lęborkiem i nie mogło być obserwowane na żywo przez szerszą rzeszę lęborczan.

Najgorszy występ pogonistów wiosną to ...

Porażka w Lęborku 0:3 z Kaszubią Kościerzyna. Nie chcę już jej komentować.

Bardzo często narzekał pan na sędziów. Dlaczego?

Jeśli dobrze sobie przypominam, to na pracę sędziów w rundzie rewanżowej narzekałem tylko po jednym meczu. Było to w Słupsku z Gryfem. Przegraliśmy w kuriozalnych okolicznościach 1:2. W dotychczasowej mojej pracy trenerskiej dużo częściej zdarzało mi się narzekać na pracę sędziów. Teraz jednak uważam, że poziom sędziowania w naszym okręgu pomorskim zdecydowanie się podniósł. Dlatego też do ich pracy odnoszę się z coraz większym szacunkiem.

Którzy młodzi gracze w Pogoni poczynili postępy?

Starym zwyczajem nie będę nikogo wyróżniał. Powiem tylko tyle, że w pracy trenera największą satysfakcją jest obserwowanie piłkarskiego rozwoju młodzieży, a to w naszym klubie jest widoczne.

Z kim pan współpracuje i kto służy dużą pomocą w pracy szkoleniowej?

Niestety, w typowej pracy szkoleniowej nie możemy posiłkować się jakimś rozbudowanym sztabem. Zawsze jednak mogę liczyć na mojego asystenta i kapitana drużyny Wojtka Musułę. Dużo też dodają od siebie starsi i doświadczeni zawodnicy, dzięki którym w drużynie panuje wspaniała atmosfera.

polecane: FLESZ: EURO 2020 - Polacy z rekordową premią za awans

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3