MKTG SR - pasek na kartach artykułów

Nie każdy bohater nosi pelerynę. Pan Robert pomógł seniorowi. Drobny gest, który zasługuje na pochwałę - mówi świadek zdarzenia

Wojciech Nowak
Wojciech Nowak
Nie każdy bohater nosi pelerynę. Pan Robert pomógł seniorowi. Drobny gest, który zasługuje na pochwałę - mówi świadek zdarzenia.
Nie każdy bohater nosi pelerynę. Pan Robert pomógł seniorowi. Drobny gest, który zasługuje na pochwałę - mówi świadek zdarzenia. Łukasz Capar
Nie każdy bohater nosi pelerynę. Pan Robert, na co dzień kierowca autobusu, uważa, że wystarczy mieć w sobie chociaż odrobinę empatii dla drugiego człowieka i pomóc mu chociażby w przejściu przez pasy. O sprawie poinformowała nas czytelniczka, która była świadkiem zdarzenia.

Poniedziałek, 16 sierpnia, około godziny 13.30. Pan Robert, na co dzień kierowca autobusu miejskiego, jest w pracy i tego dnia obsługuje kurs linii numer 9 w kierunku Hubalczyków. Zatrzymuje się przed przejściem dla pieszych na ulicy Grodzkiej, aby przepuścić pieszego. Jest nim starszy mężczyzna, który obawia się wejść na jezdnię.

- Wykonywałem swoją pracę jak zawsze, obsługując kurs linii numer 9. Na ulicy Grodzkiej przed przejściem dla pieszych stał starszy pan, który miał widoczne problemy z poruszaniem się. Zatrzymałem się przed przejściem, czekając, aż przejdzie na drugą stronę – opisuje sytuację kierowca. - W tym samym momencie zauważyłem, że gdy próbował wejść na to przejście, zawahał się, jakby bał się, że się przewróci. Co miałem zrobić? Zaciągnąłem hamulec ręczny, zostawiłem autobus na biegu i wysiadłem z pojazdu. Podszedłem do starszego mężczyzny i trzymając go pod rękę pomogłem mu przejść. Nic wielkiego, zwykły gest oraz okazanie szacunku i empatii wobec drugiego człowieka – mówi dalej pan Robert.

Kierowca dodaje, że coraz rzadziej jest świadkiem podobnej życzliwością ze strony innych osób. Za przykład podaje swoje doświadczenia.

- Jako kierowca rzadko spotykam się lub jestem świadkiem życzliwości ze strony innych osób w stosunku do mnie lub między pasażerami. Częściej jest to niepotrzebna agresja. Myślę, że wszyscy powinniśmy być dla siebie bardziej wyrozumiali i okazywać sobie nawzajem więcej empatii. Coraz mniej jest takich zachowań, a coraz więcej podziałów między nami. Młodsi ignorują i nabijają się ze starszych, ci lepiej usytuowani wywyższają się ponad tych mniej majętnych. Każdy, jak tylko może, stara się pokazać w czym i o ile jest lepszy od drugiego człowieka. Zatraciliśmy się w tym – uważa pan Robert.

O całej sytuacji poinformowała naszą redakcję pani Krystyna, która była świadkiem zachowania kierowcy.

- Byłam w szoku. Tak rzadko widzi się teraz takie zachowania, żeby bezinteresownie pomóc drugiemu człowiekowi. Tyle jest niesnasek i problemów między nami. A tutaj proszę, wydawałoby się zwykła rzecz, mała, błaha sprawa, ale widząc to uśmiechnęłam się. Aż serce rośnie. Drobny gest, który zasługuje na pochwałę. Gratuluję kierowcy wielkiego serca i postawy. Oby więcej takich ludzi było wokół nas – mówi kobieta.

- Ja z kolei dziękuję tej pani, za zauważenie tej sytuacji i poinformowanie redakcji Głosu Pomorza. Nie czuję się jak bohater, zrobiłem to, co uważałem za słuszne. Zwykły ludzki odruch – mówi na koniec pan Robert, kierowca autobusu linii numer 9.

od 7 lat
Wideo

Znaleziono ślady ptasiej grypy w Teksasie

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera
Wróć na gp24.pl Głos Pomorza