Nie ma pieniędzy na naprawy zniszczeń po wypadkach na drogach

Alek Radomski, aleksander.radomski@mediaregionalne.plZaktualizowano 
Ul. Sobieskiego w Słupsku.
Ul. Sobieskiego w Słupsku. archiwum/google maps
ZIM nie ma pieniędzy na naprawy powypadkowych zniszczeń w pasie drogowym. W tym roku na ten cel nie przeznaczono żadnych pieniędzy.

Nowa latarnia oświetlająca ulicę Sobieskiego była skrzywiona przez kilka miesięcy, po tym jak wpadło na nią auto. Odstająca od pozostałych lampa ostatecznie została zdemontowana, zostawiając w szpalerze pozostałych sporą lukę. Teraz z ziemi wystaje tylko kikut.

Podobna, choć nie taka sama sytuacja jest dosłownie tuż obok. Konkretnie na kompleksowo przebudowanej ulicy Poniatowskiego. Tu skrzywiona aluminiowa lampa, z którą wcześniej zderzył się ktoś, jeszcze stoi.

Podobnych przykładów jest więcej. Jednym z ważniejszych jest ten na ulicy Bohaterów Westerplatte. To tam kierowca dostawczego opla stracił panowanie nad pojazdem i wpadł na wysepkę dla pieszych na samym środku drogi. Uderzył w barierkę energochłonną, następnie ściął znak i latarnie, doświetlającą przejście dla pieszych. Do zdarzenia doszło w listopadzie poprzedniego roku. Od tamtego czasu nowej lampy doświetlającej wysepkę nie ustawiono.

Dodajmy, że po zmroku ciężko dostrzec przechodzących przez ulicę pieszych, co ma zanaczny wpływ na bezpieczeństwo.

Zarząd Infrastruktury Miejskiej przyznaje, że podobnych miejsc jest więcej. Jarosław Borecki, zastępca dyrektora, wylicza kolejne przypadki. Mówi o ulicy Kaszubskiej, Gdańskiej i Kopernika. Krzywe lampy lub zepsute klosze na skutek kolizji i wypadków są też na ulicy Arciszewskiego, Dreufa i Poznańskiej.

Skąd bierze się opieszałość drogowców w ich naprawie? Jak się okazuje wymieniane na nowe lub reparowane są tylko te lampy, gdy udało się ustalić sprawcę zdarzenia. Wówczas koszt pokrywa ubezpieczalnia. Gorzej, jeśli sprawca uciekł, nie udaje się go ustalić i brakuje świadków. W takim wypadku ZIM musi sięgnąć do własnej kieszeni. Kłopot jednak w tym, że ta jest pusta. Co więcej, na ten cel nie zapisano w tegorocznym budżecie nawet złotówki.

- Koszt napraw tych latarń oceniliśmy na około 50 tysięcy złotych - podlicza Jarosław Borecki, zastępca dyrektora ZIM w Słupsku. - W poprzednim roku, kiedy dysponowaliśmy większym budżetem, mogliśmy sobie pozwolić na takie naprawy od ręki. Teraz niestety nie.

polecane: Wybory 2019

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 16

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

Q
Quasimodoxxl

"dlaczego wyrzadzonej szkody nie pokrywa ubezpieczalnia sprawcy wypadku."

 

Oczywiście.  Masz rację.  Musisz tylko pamiętać, że ten przysłowiowy kij ma dwa końce.  Jeżeli ubezpieczyciele będą zmuszeni do płacenia za szkody typu latarnie, znaki drogowe czy bariery, to automatycznie podniosą stawki ubezpieczeniowe.  To więcej niż pewne.

 

K
Krystian

witam,

nie rozumiem problemu.... dlaczego wyrzadzonej szkody nie pokrywa ubezpieczalnia sprawcy wypadku.

K
Krystian

witam,

nie rozumiem problemu.... dlaczego wyrzadzonej szkody nie pokrywa ubezpieczalnia sprawcy wypadku.

c
chrumek

na Zaborowskiej też brakuje jednej lampy. Źle się dzieje, że Prezydent miasta oszczędza na bezpieczeństwie. Możemy za to podziękować już za dwa tygodnie.

G
Gość

Za czasów ZDM takich tłumaczeń i niewymienianych miesiącami nie pamiętam, pamiętam za to po kilka remontów ulic rocznie. A inżynier Myszk chyba by się szybciej pod ziemię ze wstydu zapadł niż miał by firmować genialne pomysły, które w ostatnim czasie są na tapecie.

a
aleksander

To zwykłe lenistwo ZIM, dane są policji, w straży i na pogotowiu. To ktoś konkretny niszczy i wystarczy wyciągnąć dane. Jednak trzeba się tym zainteresować .... a to już problem ...   

k
klitkow

takich zniszczeń zazwyczaj dokonuje ustalony sprawca, którego pojazd jest ubezpieczony, tak więc lenistwo zarządów dróg w dochodzeniu swych należności. Przecież rzeczoznawca bez trudu określi wartość barier energochłonnych, latarni i innych dupereli.

B
Bercik

ZIM nie ma pieniędzy na naprawę ulic (np Fabryczna) ale jednocześnie buduje ścianę oporową na Starym Cmentarzu. Klinkier, stal nierdzewna i b. drogie granitowe krawężniki zakopane w ziemii. Mają też projekt rewitalizacji Pl. Broniewskiego i inne takie pomysły a jednocześnie jeździmy po dziurach. Czy prez. Kobylinski nie panuje juz  nad działaniami swoich podwładnych ,czy już pogodził się z odwołaniem i ma już wszystko w d..ie?. Czy znajdzie sie ktos kto po nim posprząta tę stajnie Augiasza?.

G
Gość

To po co się ich zatrudnia? Wysłać na urlop bezpłatny póki nie pojawi się kasa w budżecie.

p
pat

Dlaczego w Slupsku nie remontuje sie zadnych drog? Co ze Szczecinska, skrzyzowanie z Sobieskiego, Malcuzynskiego, koszalinska, Grottgera, Pilsudskiego, kompletnie nie ma jak sie dostac bez wybojow na zachodnia czesc miasta. Mamy za to jakis pseudoaquapark rozgrzebany. po co to komu w takiej formie?

M
Marek

No brawo !! Dobrze że są pieniądze na zamykanie drogi do Redzikowa i przerabianie jej drogę rowerową. Ciekawe ile kosztowało to wariactwo ?? !! Za pieniądze dla ludzi i koszt eksploatacji sprzętu można by było zapewne naprawić kilka lamp. Ale po co ???????????????????

F
Fiat

Proponuję założyć monitoring na wszystkich skrzyżowaniach i newralgicznych punktach. Monitoring byłby przeglądany nie na bieżąco, lecz wtedy, gdy pojawia się taka potrzeba. Koszt przejrzenia zapisów monitoringu przy okazji jakiejś niezgłoszonej szkody należy ustawić na zaporowym poziomie, powiedzmy 10 tysięcy złotych. Kosztem naprawy powiększonym o koszt przejrzenia monitoringu byłby obciążany sprawca w przypadku jego ustalenia oraz potwierdzenia, ze nie zgłosił zdarzenia sam gdzie trzeba. Sądzę, że system zwróciłby się po względnie niedługim czasie.

G
Gość

Na nagrody i trzynaste pensje będą ? :D

x
x

Co tam latarnie.  Ważne aby dla dyrektorów czy prezesów szmalu nie zabrakło.

g
gośc

Co dyrektor Borecki powie na temat ubepieczenia, gdy nie można znaleźć sprawcy.  To wasz problem a nie mieszkańców. Poszkodowany, jeśli nie jest znany sprawca, może skorzystać z funduszu  gwarancyjnego. Czy w tym przypadku ZIM nie może także ubezpieczyć się w ten sposób i korzystać z tej formy ubezpieczenia. Jeśli dojdzie do wypadku drogowego i zostanie udowodnione, że powodem nieszczęścia była niesprawna lampa. Czy w tym przypadku ZIM nie będzie pociągnięty do odpowiedzialności. Czy należy czekać na taką sytuację. To że kasa pusta przeciętnego śmiertelnika nie obchodzi. Czy ZIM przejmuje się tym, że wiele rodzi nie ma co do garnka włożyć, że dzecko chodzi w podartych butach do szkoły.

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3