Nie wszyscy zwalniają

Zbigniew Marecki zbigniew.marecki@gp24.pl Fot. Łukasz Capar
Roman Giedrojć.
Roman Giedrojć.
Rozmowa z Romanem Giedrojciem, szefem słupskiej inspekcji pracy.

- Czy z perspektywy Państwowej Inspekcji Pracy czuć już kryzys gospodarczy?

- Tak. W ostatnich tygodniach lawinowo narasta zjawisko redukowania zatrudnienia. Ma ono charakter indywidualny i zbiorowy. My oceniamy to na podstawie skarg, które do nas docierają, więc myślę, że skala zjawiska może być nawet znacznie szersza. Mnie to nie dziwi, bo regiony biedniejsze jako pierwsze odczuwają nadchodzący kryzys, a najpóźniej dociera do nich fala świadcząca o ożywieniu gospodarczym.

- Co jest podstawą tych działań pracodawców?

- Problemy gospodarcze. Firmy tracą zlecenia albo mają kłopoty z uzyskaniem płatności od swoich klientów. To powoduje, że w rezultacie próbują dostosować wielkość zatrudnienia do ich aktualnych możliwości. Często postępują zgodnie z prawem, ale zdarza się także, że próbują wykorzystywać niewiedzę pracownika lub jego słabą pozycję.

- Na czym to polega?

- Bardzo często rozstają się z pracownikami, gdy nie przedłużają umów o pracę zawartych na czas określony lub umów-zleceń. To jest o tyle łatwe, że wtedy unikają odpraw. Gorzej gdy po prostu przestają płacić i liczą, że pracownicy sami się zniechęcą i odejdą z firmy bez żadnych roszczeń. Takie postępowanie jest karygodne i niezgodne z prawem. Gdy dowiadujemy się od pracowników o takich przypadkach, wkraczamy do akcji.

- Na początku obecnego stulecia dużym problemem były wielomiesięczne zaległości pracodawców z wypłatą wynagrodzeń wobec pracowników. Czy to zjawisko się odradza?

- Rzeczywiście przez kilka ostatnich lat miało ono charakter marginalny. Teraz znowu się odradza. Na szczęście jeszcze nie ma gigantycznego znaczenia, ale w skali kraju znowu jest mocno zauważalne. W tych sytuacjach będziemy działać radykalnie, bo podstawowym obowiązkiem pracodawcy jest płacić za wykonaną pracę.

- Czy wszyscy pracodawcy od razu zwalniają?

- Niekoniecznie. Niektórzy prowadzą rozmowy ze związkami zawodowymi, których celem jest wypracowanie takich rozwiązań, aby zwolnienia ograniczyć. Przykładem takich działań w naszym regionie jest słupska Scania, która na przykład zastanawia się nad tym, jak zmienić umowy o pracę, aby zatrudniać pracowników na część etatu, ale ich nie tracić. W takich sytuacjach jednak wiele zależy także od woli pracowników, którzy muszą się zgodzić na proponowane rozwiązania.

 

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3