sportowy24
    Nikt punktów nie daje za darmo. Rozmowa z trenerem Pogoni...

    Nikt punktów nie daje za darmo. Rozmowa z trenerem Pogoni Lębork

    Krzysztof Niekrasz krzysztof.niekrasz@gp24.pl

    Głos Pomorza

    Aktualizacja:

    Głos Pomorza

    Trener Waldemar Walkusz jest wierny swoim przekonaniom. Zawsze taktykę i piłkarzy dobiera wedle swojego uznania

    Trener Waldemar Walkusz jest wierny swoim przekonaniom. Zawsze taktykę i piłkarzy dobiera wedle swojego uznania ©Archiwum Pogoni Lębork

    Rozmowa ze szkoleniowcem Waldemarem Walkuszem z lęborskiej Pogoni, która tak rewelacyjnie rozpoczęła batalię o punkty w czwartej lidze sezonu 2015/2016.
    Trener Waldemar Walkusz jest wierny swoim przekonaniom. Zawsze taktykę i piłkarzy dobiera wedle swojego uznania

    Trener Waldemar Walkusz jest wierny swoim przekonaniom. Zawsze taktykę i piłkarzy dobiera wedle swojego uznania ©Archiwum Pogoni Lębork

    Co wpłynęło na to, że zmienił pan oblicze swojego zespołu, który tak rewelacyjnie gra w IV lidze?
    Myślę, że zwyczajnie udało nam się znaleźć porozumienie na linii trener - zawodnicy. Poznaliśmy się wzajemnie. Mamy wspólny cel, do którego staramy się dążyć.

    Trzy mecze, 9 punktów - tak przedstawia się obecny bilans Pogoni w serii jesiennej. Czy liczył pan na taki dorobek?
    Można się tylko z tego cieszyć, że tak właśnie jest. Czy zakładałem? Wierzę w ten zespół i umiejętności zawodników. Chcemy wygrywać i po to trenujemy.

    Pana zespół nie znalazł pogromcy i nie stracił jeszcze bramki. Czy trudno się gra pod presją, że jest się niepokonanym?
    Jeżeli wygrywa się mecze, to chce się to robić dalej i podtrzymać dobrą serię. Zwycięstwa nakręcają zespół do walki. Jeżeli nie traci się bramki, to chce się to podtrzymać. Według mnie to wszystko powoduje, że gracze jeszcze bardziej się koncentrują.

    Jakie są główne atuty Pogoni?
    Zespół, kolektyw, świadomość tego, po co się wychodzi na boisko.

    Jaki wpływ na grę zespołu mają doświadczeni gracze Łukasz Kłos, Michał Pietrzyk, Wojciech Musuła?
    Zawsze trener oczekuje od doświadczonych zawodników wsparcia w pracy z zespołem. W trakcie meczów tego, że w trudnych momentach wezmą na siebie odpowiedzialność i pociągną grę. Cieszę się z tego, że tak jest w tym przypadku. Zresztą mają oni też wsparcie w innych. Każdy ma swoją rolę i zadanie do wykonania. Na boisku i poza nim.

    Którzy piłkarze poczynili postępy pod pana trenerskim okiem?
    Myślę, że cały zespół poszedł do przodu piłkarsko, ale przede wszystkim mentalnie. Jest to chyba widoczne w meczach.

    Czy Waldemar Walkusz jest cudotwórcą?
    Chciałbym nim być - życie stałoby się proste i pełne sukcesów na każdym polu. Ja pamiętam o tym, że nikt niczego nie daje za darmo. By coś osiągnąć, trzeba na to ciężko zapracować. To czynimy właśnie z chłopakami. Stawiamy sobie różne cele - większe, mniejsze i staramy się je realizować, dając z siebie maksimum zaangażowania i wiary w ich realizację. Nie da się inaczej, bo na robienie czegoś na niby zwyczajnie szkoda czasu.

    A o co walczyć będzie Pogoń w kolejnych meczach?
    W każdym spotkaniu chcemy grać o wygraną i trzy punkty. Zdaję sobie sprawę, że o to gra każdy i z każdym meczem będą nowe wyzwania, inni przeciwnicy. W kontekście reformy trzeciej ligi konieczne jest gromadzenie punktów.

    Najbliższe gry macie w Pelplinie z Centrum, a następnie u siebie z Powiślem Dzierzgoń.
    Kolejne trudne mecze i punkty trzeba starać się wyszarpać na boisku. Mamy tę świadomość. Osobiście marzę o powtórce wyników w obu tych spotkaniach z rundy wiosennej ostatniego sezonu.

    Cel Pogoni na koniec sezonu 2015/2016?
    Zawsze chcę grać o najwyższe cele. Twardo stąpamy po ziemi i pamiętamy też o tym, że na wygrany mecz składa się wiele czynników. Marzę o tym, by wszyscy piłkarze byli zdrowi i zdolni do gry, bo od początku nie mogę z tego powodu wystawić optymalnego składu. Tym bardziej cieszą dotychczasowe wyniki. Myślę, że cel będzie można bardziej doprecyzować po zakończeniu jesieni.

    Jak układa się pana współpraca z lęborskimi działaczami?
    Wszyscy zdajemy sobie sprawę z tego, w jakiej sytuacji funkcjonujemy. Każdy robi to, co do niego należy, a nawet dużo więcej. Potrzeba nam wsparcia ze strony sponsorów i przede wszystkim miasta, gdyż na tym poziomie jest ono niewystarczające i liczymy na zrozumienie. Przy okazji dziękuję wszystkim, którzy nas wspierają, również kibicom i liczymy na to, że coraz liczniej będą zaglądać na stadion w Lęborku.

    Czytaj treści premium w Głosie Pomorza Plus

    Nielimitowany dostęp do wszystkich treści, bez inwazyjnych reklam.

    Komentarze (6)

    Dodaj komentarz
    Wszystkie komentarze (6) forum.gp24.pl

    Sport z kraju i ze świata

    Zobacz więcej na Sportowy24.pl

    Sport zdjęcia

    Sport wideo

    GP24 PLUS POLECAMY

    Osobowość Roku 2018 - zgłoś swoje propozycje nominacji

    Osobowość Roku 2018 - zgłoś swoje propozycje nominacji

    NAJPOPULARNIEJSZY SPORTOWIEC i TRENER  Głosowanie zakończone

    NAJPOPULARNIEJSZY SPORTOWIEC i TRENER Głosowanie zakończone