Nowelizacja Karty Nauczyciela wprowadza zmiany od 1 września. Psycholog w każdej szkole pilnie poszukiwany

Magdalena Olechnowicz
Zdjęcie ilustracyjne
Zdjęcie ilustracyjne Archiwum
Udostępnij:
Dyrektorzy szkół mają duży problem ze skompletowaniem kadry, a pierwszy dzwonek już za dwa tygodnie. Na rynku pracy brakuje psychologów. W wielu placówkach ich zabraknie.

Problem wynika z nowelizacji Karty Nauczyciela. W przedszkolu lub szkole, w których jest ponad 50 dzieci, od 1 września 2022 r. koniecznie będzie zatrudnienie pedagoga specjalnego i psychologa.

Mimo że pierwszy dzwonek tuż-tuż, wiele szkół w Słupsku specjalistów nie ma, ponieważ nikt nie zgłosił się do pracy. Ogłoszenia o zatrudnieniu są w Powiatowym Urzędzie Pracy w Słupsku.

- Szukam psychologa już od trzech lat, gdyż zalecenie o jego zatrudnieniu było już dawno. Niestety, psychologów na rynku pracy nie ma, a jak się znajdzie, to warunki, jakie mogę mu zaproponować nie są satysfakcjonujące - mówi Mariusz Domański, dyrektor II Liceum Ogólnokształcącego w Słupsku. - Psychologowie pracują w poradniach i placówkach pomocowych, gdzie są oblegani. Nie mogą w trakcie wykonywania swoich obowiązków pracować po kilka godzin dziennie w szkole, a też nie mogę zapewnić całego etatu, a jedynie pół. Liczba godzin dla specjalisty zależy od liczby uczniów w szkole - wyjaśnia Domański.

Z takim samym problemem boryka się Szkoła Podstawowa w Bierkowie, która szuka pedagoga specjalnego, czy Szkoła Podstawowa nr 5 w Słupsku, która funkcjonuje jako Zespół Szkolno-Przedszkolny.

- Ogłoszenie jest w urzędzie pracy, ale ofert nie mam żadnych. Cały czas mamy wakat - mówi Krystyna Lewandowska, dyrektor Zespołu Szkolno-Przedszkolnego, w skład którego wchodzi SP nr 5 i Przedszkole Miejskie nr 21. - Z pedagogami specjalnymi jest łatwiej, gdyż ministerstwo dało furtkę na uzupełnienie kwalifikacji przez pracujących już w szkołach pedagogów. Wystarczy, że w ciągu roku zrobią studia podyplomowe z zakresu pedagogiki specjalnej - dodaje dyrektor Lewandowska.

Ilu specjalistów będzie brakowało w regionie? Trwają wyliczenia. W kuratorium oświaty dowiedzieliśmy się, że szkoły mają czas na skompletowanie kadry do 20 września.

Podobną opinię uzyskaliśmy w Wydziale Edukacji Urzędu Miejskiego w Słupsku.
- Dzisiaj trudno powiedzieć. Dyrektorzy placówek musieli wyliczyć algorytmy, które powiedzą nam, ilu specjalistów potrzebują. To zależy od liczby uczniów w szkole, a nabór do szkół ponadpodstawowych jeszcze się nie zakończył - wyjaśnia Anna Sadla, dyrektor Wydziału Edukacji UM w Słupsku.

Chętnych do pracy w szkołach nie ma z kilku powodów.

- To praca nie tylko z młodzieżą, ale też rodzicami i nauczycielami. Stąd też jest duża presja na szkolnego psychologa. Wielu wybiera pracę w prywatnych gabinetach, gdzie są o wiele większe pieniądze, zupełnie nieporównywalne z tymi w szkołach. Jednak satysfakcja z pracy z młodym człowiekiem jest ogromna - mówi Maciej Maraszkiewicz, psycholog w I LO w Słupsku. - To, że psycholog jest potrzebny w szkołach, nie ma najmniejszych wątpliwości i taka decyzja powinna zapaść już dawno. Psycholog w szkole to taki dobry duszek młodzieży, do którego młody człowiek może przyjść porozmawiać i spojrzeć na swoje problemy inaczej. U psychologa nigdy nie zostanie skrytykowany, ale zrozumiany. Młodzież ma trudno, a nie zawsze ma z kim porozmawiać. Nie potrafi radzić sobie ze stresem, czuje ogromną presję, nie potrafi nazywać swoich emocji, jest krytykowana, gdy okazuje złość. Psycholog tłumaczy, że nieprzyjemne emocje są normalne i pokazuje, jak sobie z nimi radzić. Dużo złego zrobiła pandemia, podczas której odzwyczailiśmy się od siebie, byliśmy zamknięci w domu, uczyliśmy się zdalnie. W wielu przypadkach nastąpiło pogłębienie problemów, które były już wcześniej. Pogłębiły się stany depresyjne. Sam powrót do szkoły po pandemii też był stresujący. Psycholog jest buforem dla młodego człowieka, który powie mu, że stres, strach i złe emocje są normalne. Nie nadrobi się tego czasu, ale z każdej sytuacji kryzysowej można wynieść wiele dobrego.
Biorąc pod uwagę problem z dostępem do psychologów, jak i fakt, ile złego wyrządziła pandemia, cel Ministerstwa Edukacji i Nauki o zatrudnianiu specjalistów w szkołach jest jak najbardziej słuszny. Założenia są takie, aby od września liczba specjalistów w szkołach wzrosła z obecnych 22 tysięcy do 38 tysięcy, a od 1 września 2024 r. - do 51 tysięcy. Gorzej z realizacją.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Politycy w studiu i.PL krytykują wpis Sikorskiego o Nord Stream

Komentarze 6

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość
17 sierpnia, 7:27, Gość:

Tą lukę powinni wypełnić katecheci i księża, ale skoro społeczeństwo się "zlewicowało"

Dzisiaj odczuwamy skutki wychowania pokolenia "róbta co chceta"

Te lukę powinni zapełnić absolwenci badziewiastej WSG Z BYDGOSZCZY filla w Słupsku którą zarządza nijaki B.M , tylko że absolwenci po tej pseudo uczelni reprezentują bardzo słabiutki poziom wiedzy, ponieważ aby ukończyć tam odpowiedni kierunek wystarczy po prostu zapłacić temu złodziejowi B.M z Centrum edukacyjne Technik

G
Gość
Te lukę powinni zapełnić absolwenci badziewiastej WSG Z BYDGOSZCZY filla w Słupsku którą zarządza nijaki B.M , tylko że absolwenci po tej pseudo uczelni reprezentują bardzo słabiutki poziom wiedzy, ponieważ aby ukończyć tam odpowiedni kierunek wystarczy po prostu zapłacić temu złodziejowi B.M z Centrum edukacyjne Technik
S
Specjalista
Psycholodzy nie są aż tak naiwni, żeby pracować za satysfakcję, dlatego ciężej ich znaleźć. To, że wakaty się pojawiły, nie oznacza, że się wypełnia, będzie po prostu więcej wolnych wakatów. Dopóki ministrowie się nie zorientują, że era frajerów pracujących dla satysfakcję minęła, specjalistów w szkołach nie będzie
G
Gość
17 sierpnia, 7:27, Gość:

Tą lukę powinni wypełnić katecheci i księża, ale skoro społeczeństwo się "zlewicowało"

Dzisiaj odczuwamy skutki wychowania pokolenia "róbta co chceta"

17 sierpnia, 09:40, Gość:

A co może zaproponować katecheta czy zakonnica czy ksiądz ? może duchowo wesprze ale fachowej pomocy psychologicznej nie jest w stanie udzielić bo to nie psycholog. Poza tym nie każdy jest wierzący.

Odróżniasz co to jest wsparcie duchowe a co psychologiczne ?

G
Gość
17 sierpnia, 7:27, Gość:

Tą lukę powinni wypełnić katecheci i księża, ale skoro społeczeństwo się "zlewicowało"

Dzisiaj odczuwamy skutki wychowania pokolenia "róbta co chceta"

A co może zaproponować katecheta czy zakonnica czy ksiądz ? może duchowo wesprze ale fachowej pomocy psychologicznej nie jest w stanie udzielić bo to nie psycholog. Poza tym nie każdy jest wierzący.

G
Gość
Tą lukę powinni wypełnić katecheci i księża, ale skoro społeczeństwo się "zlewicowało"

Dzisiaj odczuwamy skutki wychowania pokolenia "róbta co chceta"
Więcej informacji na stronie głównej Głos Pomorza
Dodaj ogłoszenie