Obiekt Przystań Łeba to nie jest ani pensjonat, ani hotel

Sylwia Lis sylwia.lis@mediaregionalne.pl
Przystań Łeba Resort & Restaurant to ani pensjonat, ani hotel.
Przystań Łeba Resort & Restaurant to ani pensjonat, ani hotel. Sylwia Lis
Czytelnik twierdzi, że Pensjonat Przystań Łeba bezprawnie używa nazwy. Po interwencji Urzędu Marszałkowskiego nazwę zmieniono. Teraz jest to: Przystań Łeba Resort & Restaurant.

- Pensjonat Przystań Łeba nie może używać w swojej nazwie słowa pensjonat, bo nie ma do tego prawa - pisze nasz czytelnik. - Zarówno hotel, jak i pensjonat to nazwy zastrzeżone tylko dla obiektów skategoryzowanych, spełniających określone ustawą wymogi. W Centralnym Wykazie Obiektów Hotelarskich znaleźć możemy tylko jeden pensjonat w Łebie i jest to Pensjonat Angela.

Postanowiliśmy sprawę wyjaśnić. Okazało się, że nie jesteśmy jedyni, którzy z tą informacją zwróciliśmy się do Urzędu Marszałkowskiego Województwa Pomorskiego.

- Pracownicy Departamentu Turystyki Urzędu Marszałkowskiego już przed kilkoma dniami zwrócili uwagę na sposób przedstawiania informacji o obiekcie noclegowym w Porcie Jachtowym w Łebie - mówi Ludmiła Jezierska z biura prasowego marszałka. - Na stronie www.port.leba.eu w menu głównym widniała nazwa Pensjonat Przystań Łeba, w tekście posługiwano się nazwą rodzajową hotel.

Tymczasem nazwy hotel i pensjonat są nazwami rodzajowymi, prawnie chronionymi. By móc się nimi posługiwać, należy zwrócić się do marszałka województwa w sprawie zaszeregowania do właściwego rodzaju i nadania kategorii.

Obiekt Przystań Łeba, mieszczący się w Łebie przy Porcie Jachtowym, nie posiada decyzji administracyjnej marszałka województwa pomorskiego i nie widnieje w wojewódzkiej ewidencji obiektów skategoryzowanych, prowadzonej przez marszałka. Obiekt powinien być umieszczony w ewidencji prowadzonej przez gminną administrację samorządową, a w tym konkretnym przypadku przez Urząd Miasta Łeba. Jest on również organem, który ma prawo kontrolować obiekty hotelarskie, w których są świadczone usługi hotelarskie.

Po interwencji pracowników urzędu marszałkowskiego nazwy rodzajowe prawnie chronione pensjonat i hotel zniknęły ze stron internetowych www.port.leba.eu.

Obecnie przedsiębiorca posługuje się tylko nazwą własną Przystań Łeba Resort & Restaurant.
Bezprawne świadczenie usług hotelarskich, jak również używanie nazw rodzajowych i oznaczeń obiektów hotelarskich, podlega karze ograniczenia wolności albo grzywny, zgodnie z przepisami kodeksu wykroczeń.

Sprawę komentuje Justyna Rutecka, menedżer Przystań Łeba Resort & Restaurant.

- W grudniu miasto wypowiedziało umowę dotychczasowemu dzierżawcy lokalu i przejął go port jachtowy - mówi kobieta. Rzeczywiście doszło do małego nieporozumienia. Myśleliśmy, że z działalnością ruszymy później i do tego czasu zdążymy załatwić wszelkie formalności związane z kategoryzacją obiektu. Stało się inaczej, ruszyliśmy wcześniej, mamy małe grupy turystów. Jednocześnie autor stron internetowych zamieścił loga ze słowem pensjonat. Musieliśmy to zmienić, bo zrobiło się zamieszanie.

Justyna Rutecka zapowiada jednak, że do końca roku obiekt wystąpi o kategoryzację.

Problem w porcie drugi raz

ABW sprawdza, czy nie doszło do nieprawidłowości podczas przetargu na dzierżawę hotelu przy Porcie Jachtowym w Łebie.

Zarzuty poświadczenia nieprawdy przedstawiono już dawnemu prezesowi spółki Pawłowi K. Już w ubiegłym roku Prokuratura Rejonowa w Lęborku, na podstawie materiałów przekazanych przez Agencję Bezpieczeństwa Wewnętrznego, wszczęła śledztwo w sprawie działania na szkodę spółki Port Jachtowy przez członków kolejnych zarządów i rad nadzorczych w latach 2005-2010. Osoby te miały zawierać niekorzystne dla spółki umowy najmu i dzierżawy oraz przekraczać uprawnienia oraz nie dopełniać obowiązków, mimo że były zobowiązane do utrzymania spółki w dobrej kondycji finansowej.

Chodzi o czyn z art. 585 §1 ksh w związku z art. 296 §1 kk przy zastosowaniu art. 11 §2 kk i art. 12 kk, który jasno mówi o tym, że osoba, która będąc zobowiązana do zajmowania się sprawami majątkowymi lub działalnością gospodarczą przez nadużycie udzielonych mu uprawnień lub niedopełnienie ciążącego na nim obowiązku, wyrządza jej znaczną szkodę majątkową oraz biorąc udział w tworzeniu spółki handlowej, lub będąc członkiem jej zarządu, rady nadzorczej lub komisji rewizyjnej albo likwidatorem, działa na jej szkodę, podlega karze pozbawienia wolności do lat 5 i grzywnie. Prokuratorskie dochodzenie ma zakończyć się w marcu-kwietniu.

Wideo

Komentarze 148

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość
W dniu 29.03.2016 o 09:29, Gość napisał:

czy już została przeprowadzona kategoryzacja obiektu?

Tak, została przeprowadzona kategoryzacja twojego obiektu mózgu. Nie polecam dalszego myślenia i formułowania zdań bo grozi kalectwem tym, którzy są zmuszeni ciebie słuchać.

m
marny marynarz
W dniu 29.03.2016 o 09:29, Gość napisał:

czy już została przeprowadzona kategoryzacja obiektu?

 

A po co ci ta kategoryzacja?!

To nie jest Mariot , Gołebiewski ani inn hotel.

To jest Marina z pokojami noclegowymi , w której podmiotem są i powinni być zawsze żegarze , a cała reszta powinna sie na tym opierac i wiązać !!!

G
Gość
W dniu 13.03.2013 o 09:53, Spacerowicz napisał:

obojętna jest mi panienka, prezes i bóg wie kto jeszcze. Pytam kiedy będzie można korzystać z obiektów postawionych za publiczne pieniądze i z jasno określoną funkcją usługową. Piszecie o jakiś pierdołach, panienkach a obiekt pozamykany i zapyziały. To nie jest prywatny folwark prezesa ani burmisrza. Dlaczego radni nie wymuszą aby był czynny przez cały rok?Obiekty zimą muszą i tak być ogrzewane a prezes ma chyba wystarczająco mało do roboty aby nie mógł sie tym zająć


czy już została przeprowadzona kategoryzacja obiektu?
G
Gość

brak parkingu, 2 km do morza pokoje ponure swiatla brak w lazience porwane porawany nie mozna wyjechac samochodem ze wzgledu na mala ilosc miejsca łozka skrzypiace lata 70 umywalka zapchana brak miejsca na grilla ogolnie nie polecam nikomu za ta cene.Bylam na innej kwaterze rok temu za ta sama cene pokoje byly w porownaniu do kwatery u P.Wandy. 

 


 

tyle tylko że ten temat jest o zupełnie innym obiekcie

G
Gość

brak parkingu, 2 km do morza pokoje ponure swiatla brak w lazience porwane porawany nie mozna wyjechac samochodem ze wzgledu na mala ilosc miejsca łozka skrzypiace lata 70 umywalka zapchana brak miejsca na grilla ogolnie nie polecam nikomu za ta cene.Bylam na innej kwaterze rok temu za ta sama cene pokoje byly w porownaniu do kwatery u P.Wandy. 

G
Gość
W dniu 27.10.2014 o 15:02, gosc napisał:

Wyglada wiec na to ze każdego roku likwiduje sie w Polsce ileś tam marin i przystanii poniewaz klimat jest nie taki jaki przewidzieli ci którzy wydawali i wydaja na to miliony euro. błądue wydaje pienadze na rozne glupoty, ktore potem maja problem z urztrzymaniem siea na marinach trudno zarobic choc nie jest niemozliwe Masz racje dla żeglarza domem jest jacht tylko gdzieś go musi postawić i przezimować.To sę nazywa rozwój postep. Dla Łeby problemem nie będzie brak żeglarzy na Bałtyku tylko kolejne mariny , które zaoferuja do tego być może lepsze warunki. błąddla łebskiej mariny konkurencją nie jest marina w Ustce a raczej komplenentacją oferty, widzać ze nie żeglujesz wiec trudno ci to pojąć Tanie piwo i duże posiłki są atutem każdego miejsca , które nie chce odstraszyc klienta. Cena musi byc dostosowana do podarzy. Tu działania prezesa i menagera są jak najbardziej uzasadnione. Bosmani ani zadni inni pracownicy nic do tego nie mają. Po sezonie i tak niczego nie sprzedarz  , poniewaz cała Łeba poza wyjatkami  jest taka sama. błądniska cena nie oznacza większego zysku - tu przydałoby się lekcja ekonomii - w internecie materiałów mnóstwo wiec do dzieła Czy można utrzymac działalnośc całao roczną-twierdzisz ze można dopłacając do niej.Ja uważam ze utrzymanie restauracji to działalność wyłącznie sezonowa,  która miała poprawić sytuacje portu i to robi z roku na rok lepiej. Robienie poczcie zarzutu , że w lecie nie schodzą pocztówki jest absurdem , podobnie jak restauracji że nie sprzedaje takiej samej ilości schabowych. Chyba że wynajmuje w tym celu speca-menagera który ma to zmienić.  bełkot - walczysz z argumentami których nikt nie stawia Łeba 15 lat temu fundneła sobie marine z prawdziwego zdarzenia , bo miała taki kaprysbłąd marinę "fundneła" uei w tej czy innej formie dopłaca do tego luksusu. Lebork dopłaca sporo wiecej do pływalni , a inne gminy do stadionów i nikt nie robi tam z tego histerii.Co do takiej formy zarządzania byli zgodni kolejni trzej bumistrzowie ale jak wynika z twojej wypowiedzi mylili sie.błądnie mylili się z praktyki wyszło, że w ostatnich latach niemożliwe było osiągniecie dobrego wyniku finansowego, więc próbowano wielu różnych (bardziej lub mniej skutecznych rozwiązań) co zazwyczaj skutkowało odwołaniem prezesa, w tym roku dzięki decyzji burmistrza (przekazanie plaż) i ciężkiej pracy menagera (dobre wyniki restauracji i hotelu) port ma najlepszą sytuację od 15 lat, chyba, że przegra sprawę w sadzie, ale tym to już zajmuje się pan prezes Nie wiem jaka sytuacje ma port w tej chwili-są to chyba informacje poufne.a dlaczego skoro to spółka miejska?Z publicznych wypowiedzi  obecnego burmistrza wnioskuje ze nie złą , a nawet całkiem dobrą.Dla mnie jako podatnika to wiadomość wyłacznie dobra.Kto ma jakie zasługi jest chyba wyłacznie wiedzą prezesa i własciciela spółki i wygląda tez ze twoja. Nikogo tez nie opluwam. Uwazam jedynie ze rolą  menagera nie jest ustawianie serwetek czy odbieranie telefonów tylko organizacja imprez które polepszaja sytuacje spółki i dublowanie tych rzeczy jest głupota.błądrolą menagera jest dobry wynik finasowy i taki jest osiagnięty Wbrew pozorom działalność którą nazywasz nieopłacalną w Łebie ma sie całkiem nie żle.Zdrowotel i pare innych pomniejszych ośrodków daja sobie rade przez cały rok poniewaz r ozwineły działalność oparta na uzdrowiskach i rehabilitacji. Aby to jednak zrobić trzeba mieć odpowiedni sprzet ludzi i kontrakty z NFZ.Marina nie jest od tego , podobnie jak nie będzie nigdy organizatorem Zimowych Igrzysk Olimpijskich , czy liderem  w wydobywani wegla brunatnego.to w końcu o co ci chodzi port ma działać jak mazowsze czy tak nie działać Czynienie zarzutu prezesowi , ze stara się wykorzystać sylwestra do zarobiena paru złoty w martwym okresie jest głupie i ma znamiona osobistej niecheci.mowa chyba była o prywatnej imprezie koszyczkowej a nie o komercyjnym sylwestrze

G
Gość
W dniu 29.10.2014 o 01:12, Gość napisał:

Może mieszkańcy - nie wszyscy. Sławek ma na pewno. gdzie przetargi? Gdzie CBA? Dojdą i do tego i do niego.

normalnie trza zawezwać ef bi aj.

G
Gość

Może mieszkańcy - nie wszyscy. Sławek ma na pewno. gdzie przetargi? Gdzie CBA? Dojdą i do tego i do niego.

t
trewq
W dniu 27.10.2014 o 15:02, gosc napisał:

... Lebork dopłaca sporo wiecej do pływalni , a inne gminy do stadionów i nikt nie robi tam z tego histerii..... 

Może i dopłaca sporo więcej, ale przynajmniej mieszkańcy z tego coś mają. A co mają łebianie z mariny???

g
gosc
W dniu 27.10.2014 o 11:21, Gość napisał:

niestety muszę się z Tobą nie zgodzić i powtórzyć większość portów jachtowych na Bałtyku to porty sezonowe i choćbyś zaklinał rzeczywistość nie zmienisz... chociażby klimatu - to fakt bezdyskusyjnydla żeglarza domem jest jacht a nie port!tanie piwo, duże posiłki - to od lat powtarzane argumenty prezesa portu i bosmanów, które mają się nijak do rzeczywistości - co było już sprawdzane w praktyceczy można utrzymać działalność całoroczna - oczywiście można dopłacając do niej, a chyba nie o to chodziniepełnosprawni, konferencje itd. bzdury nic takiego nie nastąpi pomyśl ile obiektów oferuje takie rozwiązania ten rynek na dziś po prostu nie jest całoroczny jak cała Łeba zresztądlaczego wiec próbujesz udowodnić ze działalność całoroczna jest dobrym rozwiązaniem, skoro będziemy musli do niej dopłacać - może dlatego ze jesteś pracownikiem portu? - to wiele by wyjaśniałomacie najlepszą sytuację finansową od początku działania portu, w czym dużą zasługę ma pani menager, a opluwacie ją na każdym kroku - trochę uczciwości!!!  i jeszcze 2 uwagi:1. większość przystani powstaje za pieniądze UE a nie dlatego ze to opłacalny biznes 2.port przede wszystkim ma próbować wyjść na zero a nie za wszelka cenę działać cały rok - to nie szpital - nikt nie potrzebuje jego działalności zimą a pan prezes może zrobić swojego sylwestra u siebie w domu

 

 

Wyglada wiec na to ze każdego roku likwiduje sie w Polsce ileś tam marin i przystanii poniewaz klimat jest nie taki jaki przewidzieli ci którzy wydawali i wydaja na to miliony euro.

 

Masz racje dla żeglarza domem jest jacht tylko gdzieś go musi postawić i przezimować.To sę nazywa rozwój postep. Dla Łeby problemem nie będzie brak żeglarzy na Bałtyku tylko kolejne mariny , które zaoferuja do tego być może lepsze warunki.

 

Tanie piwo i duże posiłki są atutem każdego miejsca , które nie chce odstraszyc klienta. Cena musi byc dostosowana do podarzy. Tu działania prezesa i menagera są jak najbardziej uzasadnione. Bosmani ani zadni inni pracownicy nic do tego nie mają. Po sezonie i tak niczego nie sprzedarz  , poniewaz cała Łeba poza wyjatkami  jest taka sama.

 

Czy można utrzymac działalnośc całao roczną-twierdzisz ze można dopłacając do niej.

Ja uważam ze utrzymanie restauracji to działalność wyłącznie sezonowa,  która miała poprawić sytuacje portu i to robi z roku na rok lepiej. 

Robienie poczcie zarzutu , że w lecie nie schodzą pocztówki jest absurdem , podobnie jak restauracji że nie sprzedaje takiej samej ilości schabowych. Chyba że wynajmuje w tym celu speca-menagera który ma to zmienić. 

Łeba 15 lat temu fundneła sobie marine z prawdziwego zdarzenia , bo miała taki kaprys i w tej czy innej formie dopłaca do tego luksusu. Lebork dopłaca sporo wiecej do pływalni , a inne gminy do stadionów i nikt nie robi tam z tego histerii.Co do takiej formy zarządzania byli zgodni kolejni trzej bumistrzowie ale jak wynika z twojej wypowiedzi mylili sie.

 

Nie wiem jaka sytuacje ma port w tej chwili-są to chyba informacje poufne. Z publicznych wypowiedzi  obecnego burmistrza wnioskuje ze nie złą , a nawet całkiem dobrą.

Dla mnie jako podatnika to wiadomość wyłacznie dobra.

Kto ma jakie zasługi jest chyba wyłacznie wiedzą prezesa i własciciela spółki i wygląda tez ze twoja. Nikogo tez nie opluwam. Uwazam jedynie ze rolą  menagera nie jest ustawianie serwetek czy odbieranie telefonów tylko organizacja imprez które polepszaja sytuacje spółki i dublowanie tych rzeczy jest głupota.

 

Wbrew pozorom działalność którą nazywasz nieopłacalną w Łebie ma sie całkiem nie żle.

Zdrowotel i pare innych pomniejszych ośrodków daja sobie rade przez cały rok poniewaz r ozwineły działalność oparta na uzdrowiskach i rehabilitacji. Aby to jednak zrobić trzeba mieć odpowiedni sprzet ludzi i kontrakty z NFZ.

Marina nie jest od tego , podobnie jak nie będzie nigdy organizatorem Zimowych Igrzysk Olimpijskich , czy liderem  w wydobywani wegla brunatnego.

 

Czynienie zarzutu prezesowi , ze stara się wykorzystać sylwestra do zarobiena paru złoty w martwym okresie jest głupie i ma znamiona osobistej niecheci.

g
gosc
W dniu 27.10.2014 o 11:21, Gość napisał:

niestety muszę się z Tobą nie zgodzić i powtórzyć większość portów jachtowych na Bałtyku to porty sezonowe i choćbyś zaklinał rzeczywistość nie zmienisz... chociażby klimatu - to fakt bezdyskusyjnydla żeglarza domem jest jacht a nie port!tanie piwo, duże posiłki - to od lat powtarzane argumenty prezesa portu i bosmanów, które mają się nijak do rzeczywistości - co było już sprawdzane w praktyceczy można utrzymać działalność całoroczna - oczywiście można dopłacając do niej, a chyba nie o to chodziniepełnosprawni, konferencje itd. bzdury nic takiego nie nastąpi pomyśl ile obiektów oferuje takie rozwiązania ten rynek na dziś po prostu nie jest całoroczny jak cała Łeba zresztądlaczego wiec próbujesz udowodnić ze działalność całoroczna jest dobrym rozwiązaniem, skoro będziemy musli do niej dopłacać - może dlatego ze jesteś pracownikiem portu? - to wiele by wyjaśniałomacie najlepszą sytuację finansową od początku działania portu, w czym dużą zasługę ma pani menager, a opluwacie ją na każdym kroku - trochę uczciwości!!!  i jeszcze 2 uwagi:1. większość przystani powstaje za pieniądze UE a nie dlatego ze to opłacalny biznes 2.port przede wszystkim ma próbować wyjść na zero a nie za wszelka cenę działać cały rok - to nie szpital - nikt nie potrzebuje jego działalności zimą a pan prezes może zrobić swojego sylwestra u siebie w domu

 

 

Wyglada wiec na to ze każdego roku likwiduje sie w Polsce ileś tam marin i przystanii poniewaz klimat jest nie taki jaki przewidzieli ci którzy wydawali i wydaja na to miliony euro.

 

Masz racje dla żeglarza domem jest jacht tylko gdzieś go musi postawić i przezimować.To sę nazywa rozwój postep. Dla Łeby problemem nie będzie brak żeglarzy na Bałtyku tylko kolejne mariny , które zaoferuja do tego być może lepsze warunki.

 

Tanie piwo i duże posiłki są atutem każdego miejsca , które nie chce odstraszyc klienta. Cena musi byc dostosowana do podarzy. Tu działania prezesa i menagera są jak najbardziej uzasadnione. Bosmani ani zadni inni pracownicy nic do tego nie mają. Po sezonie i tak niczego nie sprzedarz  , poniewaz cała Łeba poza wyjatkami  jest taka sama.

 

Czy można utrzymac działalnośc całao roczną-twierdzisz ze można dopłacając do niej.

Ja uważam ze utrzymanie restauracji to działalność wyłącznie sezonowa,  która miała poprawić sytuacje portu i to robi z roku na rok lepiej. 

Robienie poczcie zarzutu , że w lecie nie schodzą pocztówki jest absurdem , podobnie jak restauracji że nie sprzedaje takiej samej ilości schabowych. Chyba że wynajmuje w tym celu speca-menagera który ma to zmienić. 

Łeba 15 lat temu fundneła sobie marine z prawdziwego zdarzenia , bo miała taki kaprys i w tej czy innej formie dopłaca do tego luksusu. Lebork dopłaca sporo wiecej do pływalni , a inne gminy do stadionów i nikt nie robi tam z tego histerii.Co do takiej formy zarządzania byli zgodni kolejni trzej bumistrzowie ale jak wynika z twojej wypowiedzi mylili sie.

 

Nie wiem jaka sytuacje ma port w tej chwili-są to chyba informacje poufne. Z publicznych wypowiedzi  obecnego burmistrza wnioskuje ze nie złą , a nawet całkiem dobrą.

Dla mnie jako podatnika to wiadomość wyłacznie dobra.

Kto ma jakie zasługi jest chyba wyłacznie wiedzą prezesa i własciciela spółki i wygląda tez ze twoja. Nikogo tez nie opluwam. Uwazam jedynie ze rolą  menagera nie jest ustawianie serwetek czy odbieranie telefonów tylko organizacja imprez które polepszaja sytuacje spółki i dublowanie tych rzeczy jest głupota.

 

Wbrew pozorom działalność którą nazywasz nieopłacalną w Łebie ma sie całkiem nie żle.

Zdrowotel i pare innych pomniejszych ośrodków daja sobie rade przez cały rok poniewaz r ozwineły działalność oparta na uzdrowiskach i rehabilitacji. Aby to jednak zrobić trzeba mieć odpowiedni sprzet ludzi i kontrakty z NFZ.

Marina nie jest od tego , podobnie jak nie będzie nigdy organizatorem Zimowych Igrzysk Olimpijskich , czy liderem  w wydobywani wegla brunatnego.

 

Czynienie zarzutu prezesowi , ze stara się wykorzystać sylwestra do zarobiena paru złoty w martwym okresie jest głupie i ma znamiona osobistej niecheci.

h
hgfghg

ghhfhg

m
mieszkaniec
W dniu 27.10.2014 o 11:21, Gość napisał:

niestety muszę się z Tobą nie zgodzić i powtórzyć większość portów jachtowych na Bałtyku to porty sezonowe i choćbyś zaklinał rzeczywistość nie zmienisz... chociażby klimatu - to fakt bezdyskusyjnydla żeglarza domem jest jacht a nie port!tanie piwo, duże posiłki - to od lat powtarzane argumenty prezesa portu i bosmanów, które mają się nijak do rzeczywistości - co było już sprawdzane w praktyceczy można utrzymać działalność całoroczna - oczywiście można dopłacając do niej, a chyba nie o to chodziniepełnosprawni, konferencje itd. bzdury nic takiego nie nastąpi pomyśl ile obiektów oferuje takie rozwiązania ten rynek na dziś po prostu nie jest całoroczny jak cała Łeba zresztądlaczego wiec próbujesz udowodnić ze działalność całoroczna jest dobrym rozwiązaniem, skoro będziemy musli do niej dopłacać - może dlatego ze jesteś pracownikiem portu? - to wiele by wyjaśniałomacie najlepszą sytuację finansową od początku działania portu, w czym dużą zasługę ma pani menager, a opluwacie ją na każdym kroku - trochę uczciwości!!!  i jeszcze 2 uwagi:1. większość przystani powstaje za pieniądze UE a nie dlatego ze to opłacalny biznes 2.port przede wszystkim ma próbować wyjść na zero a nie za wszelka cenę działać cały rok - to nie szpital - nikt nie potrzebuje jego działalności zimą a pan prezes może zrobić swojego sylwestra u siebie w domu

dobry gospodarz wie jak się robić kasę , przeciesz teraz tyle szkoleń , żartobliwie opicie absolutarium po sesji , a inne kursy tylko trzeba chcieć , a nie usiąśc i narzekać i czekać na sezon i gnębić wczasowiczów płatnym parkowaniu na cyplu, a toj-toja nie postawią , tylko kartki na drzewach powieszą z zakazem sikania w lesie

q
qazwsx

macie najlepszą sytuację finansową od początku działania portu, w czym dużą zasługę ma pani menager, a opluwacie ją na każdym kroku - trochę uczciwości!!!

No litości! A w czym ta zasługa? Jakieś konkrety proszę, bo w tym roku to trzeba było być naprawdę zdolnym, żeby nie zarobić, szczególnie w takim obiekcie. Czy te wyniki finansowe też byłyby takie świetne, gdyby nie kasa z plaż???

G
Gość
W dniu 27.10.2014 o 08:05, gość napisał:

Wiekszość portów jachtowych szczególnie morskich działaja przez cały rok. Dla zeglarza port jest domem i funkcjonuje przez 12 miesiecy w roku , choć troche inaczej wyglada to w sezonie letnim , a inaczej w czasie zimowania ,  gdy łodki pozostawia sie pod opieka , a infrastrukture wykorzystuje nie do imprez szantowych i regat , tylko do remontów i niezbednych napraw. Z cała pewnościa ilość usług jakie może zaoferowac przystan jest inna w tych dwóch okresach i na pewno ma to odzwiercie dlanie w ilosci wydawanych posiłków , czy konsumpcji piwa.Róznia sie też ceny tych usług co jest chyba zrozumiałe. W okresie letnim jest to miejsce tetniące życiem które samo sie obroni ponieważ ilosc turystów i żeglarzy która sie przez nie przewija nie wymaga specjalnych zabiegów marketingowych i menagerskich. Wystarczy kompetentna obsługa , smaczne jedzenie i umiarkowana cena piwa.Morska turystyka żeglarska jest działalnością o nie słabnacej dynamice i jachtów wciąż przybywa,  czego dowodem sa kolejne powstajace na Bałtyku przystanie. Po 15 latach działalnosci miejsce ma już swoją renome i marke. Pełni role do której zostało stworzone i na które poszły unijne środki z funduszu Phare.Od poczatku port miał prowadzić działalnośc całoroczna bo jak ktos zauważył to nie budka z frytkami czy smażalnia. To czy można  utrzymać poza sezonie  czynnej w pełni działającej restauracji na wysokim poziomie wyłacznie dla żeglarzy i spacerowiczów jest sprawą bardzo dyskusyjną , zwłaszcza gdy dąży sie wczesniej  do jej kategoryzacji i podniesienia poprzeczki usług.Aby port miał mozliwosc prowadzenia  hotelu i restauracji przez okrągły rok menager musiały by  byc prawdziwym cudotwórcą i stworzyc odrebna gałąź produktu który sciągnął by tu klientów poza sezonem z całej Polski.Taką działalnością mogło by być SPA , lub rehabilitacja osób niepełnosprawnych , albo organizacja konferencji dla firm.Nie taki jednak był zamysł powstania przystani która nigdy nie miała byc konkurencja dla innej tego typu działalnosci w Lebie tylko pełnić działalność zeglarsko-turystyczną. Trudno wiec wymagac aby szklarza buty robił , a  piekarz leczył.Trudno jest też mi sie  zgodzić z tezą ze menager jest potrzebny do odbierania telefonów , albo wydawania piwa bo to zupełnie nie jego rola.

niestety muszę się z Tobą nie zgodzić i powtórzyć większość portów jachtowych na Bałtyku to porty sezonowe i choćbyś zaklinał rzeczywistość nie zmienisz... chociażby klimatu - to fakt bezdyskusyjny

dla żeglarza domem jest jacht a nie port!

tanie piwo, duże posiłki - to od lat powtarzane argumenty prezesa portu i bosmanów, które mają się nijak do rzeczywistości - co było już sprawdzane w praktyce

czy można utrzymać działalność całoroczna - oczywiście można dopłacając do niej, a chyba nie o to chodzi

niepełnosprawni, konferencje itd. bzdury nic takiego nie nastąpi pomyśl ile obiektów oferuje takie rozwiązania ten rynek na dziś po prostu nie jest całoroczny jak cała Łeba zresztą

dlaczego wiec próbujesz udowodnić ze działalność całoroczna jest dobrym rozwiązaniem, skoro będziemy musli do niej dopłacać - może dlatego ze jesteś pracownikiem portu? - to wiele by wyjaśniało

macie najlepszą sytuację finansową od początku działania portu, w czym dużą zasługę ma pani menager, a opluwacie ją na każdym kroku - trochę uczciwości!!!

 

 i jeszcze 2 uwagi:

1. większość przystani powstaje za pieniądze UE a nie dlatego ze to opłacalny biznes

 

2.port przede wszystkim ma próbować wyjść na zero a nie za wszelka cenę działać cały rok - to nie szpital - nikt nie potrzebuje jego działalności zimą a pan prezes może zrobić swojego sylwestra u siebie w domu

Dodaj ogłoszenie