Od pięciu lat walczy o swoje dzieci. Sąd zdecyduje czy...

    Od pięciu lat walczy o swoje dzieci. Sąd zdecyduje czy zobaczy córki

    Andrzej Gurba

    Głos Pomorza

    Aktualizacja:

    Głos Pomorza

    Wojciech Pomorski z córkami na zdjęciu.

    Wojciech Pomorski z córkami na zdjęciu. ©Andrzej Gurba

    Wojciech Pomorski z Bytowa nie spotkał się ze swoimi córkami. W czwartek wiedeński sąd odroczył do czternastego stycznia proces, w którym mężczyzna walczy o prawo widzenia ze swoimi dziećmi, które ukrywa była żona Niemka.
    Wojciech Pomorski z córkami na zdjęciu.

    Wojciech Pomorski z córkami na zdjęciu. ©Andrzej Gurba

    - Adwokat byłej żony zażądał, abym zrzekł się praw rodzicielskich - mówi zdenerwowany Wojciech Pomorski. - Swoich dzieci nie widziałem od kilku lat. Chcę, by moje córki uczyły się języka polskiego, chodziły na katolickie lekcje religii i aby ich matka nie mogła zmienić im imion. Była żona nie chciała nawet tego słuchać.

    Wiedeński sąd nie zdecydował na razie ani o ewentualnym odebraniu bądź ograniczeniu praw rodzicielskich Pomorskiemu ani o jego widzeniach z dziećmi. Orzeczenie ma zapaść w styczniu.

    O walce Pomorskiego o dzieci pisaliśmy w styczniu tego roku. - Niewiele się od tego czasu zmieniło. Była żona i organizacja Jugendamt nadal skutecznie utrudniają mi kontakt z dziećmi, a przecież mam pełnię władz rodzicielskich. Po przebiegu procesu widzę, że nie mam szans na pozytywne orzeczenie. Będę walczył o dzieci do końca - zapowiada Pomorski.

    W lipcu 2003 roku z domu Pomorskich w Hamburgu jego żona zabiera, bez zgody męża, wtedy 3,5-letnią oraz 6-letnią Iwonę Polonię i Justynę Marię. Do akcji wkracza Jugendamt, który robi wszystko, aby Pomorski nie spotkał ze swoimi dziećmi.
    Wydany zostaje bezprawny zakaz rozmów Pomorskiego z córkami w języku polskim. Spotkania, jeśli w ogóle miałoby do nich dojść, musiały odbywać się pod niemieckim nadzorem.

    - Po interwencji mediów i polskiej ambasady udało mi się spotkać z córkami po dwóch latach. Dzieci nie znały już prawie polskiego - mówi Pomorski. - Była żona uprowadziła córki do Wiednia. Dalej torpedowano moje próby spotkań z dziećmi. Córki zobaczyłem ponownie pod koniec maja 2006 roku, ale pod nadzorem.

    Pomorski podkreśla, że córki mają polskie obywatelstwo. - Moje dzieci są brutalnie zniemczane - denerwuje się ich ojciec.

    Sprawą Pomorskiego zajął się Parlament Europejski, który stwierdził, że jest on dyskryminowany. Pomorski został oficjalnie przeproszony przez rząd niemiecki.

    - I tak to nic nie dało. Nadal nie widzę córek, które są teraz ukrywane w Austrii - mówi Pomorski, który przez pięć lat spędził ze swoimi dziećmi zaledwie trzynaście godzin.

    Czytaj treści premium w Głosie Pomorza Plus

    Nielimitowany dostęp do wszystkich treści, bez inwazyjnych reklam.

    Komentarze (4)

    Dodaj komentarz
    Wszystkie komentarze (4) forum.gp24.pl

    Polub nas na Facebooku

    Wideo z Bytowa

    Zdjęcia z Bytowa

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    GP24 PLUS POLECAMY

    NAUCZYCIEL NA MEDAL Głosuj na najlepszych nauczycieli i szkoły

    NAUCZYCIEL NA MEDAL Głosuj na najlepszych nauczycieli i szkoły

    NAJPOPULARNIEJSZY SPORTOWIEC I TRENER | Zgłoś najlepszego sportowca!

    NAJPOPULARNIEJSZY SPORTOWIEC I TRENER | Zgłoś najlepszego sportowca!

    Smartfon pod choinkę? Okazje w świątecznej ofercie Orange

    Smartfon pod choinkę? Okazje w świątecznej ofercie Orange

    Nasze Dobre z Pomorza 2018 | Głosowanie zakończone

    Nasze Dobre z Pomorza 2018 | Głosowanie zakończone