Oskarżony o zabójstwo ojca i wuja. Grozi mu 25 lat

Bogumiła Rzeczkowska bogumila.rzeczkowska@mediaregionalne.pl
W piątek (1 marca) Piotr R. nie usłyszał wyroku.
W piątek (1 marca) Piotr R. nie usłyszał wyroku. Łukasz Capar
Prokurator żąda 25 lat więzienia dla oskarżonego o dwa zabójstwa przy ul. Na Wzgórzu w Słupsku. Piotr R. odwołuje przyznanie się do winy. Sąd myśli nad wyrokiem.

Po zakończonym wcześniej procesie na piątek (1 marca) słupski sąd okręgowy wyznaczył ogłoszenie wyroku w sprawie 28-letniego Piotra R., oskarżonego o zabójstwo ojca i wuja. Finału sprawy jednak nie było, bo proces został wznowiony.

Sędzia Aldona Chruściel--Struska chciała uprzedzić o możliwości zmiany kwalifikacji prawnej czynu zarzuconego głównemu oskarżonemu. Na sali jednak zabrakło obrońców i prokuratora, a w tej sytuacji ich obecność była konieczna, więc rozprawę odroczono do 12 marca.

Tymczasem już raz sąd, kończąc proces, uprzedził o tym, że Piotr R. może zostać skazany za inny czyn niż ten wynikający z aktu oskarżenia. Sąd wtedy uprzedzał, że w przypadku pokrzywdzonego ojca może to być pobicie lub nieudzielenie pomocy ofierze, a nie zabójstwo.

Czytaj również: Podejrzany o zabójstwo ciotki pod obserwacją psychiatrów

Najprawdopodobniej kolejne wątpliwości zrodziły się w trakcie narady. Prokuratura ma inne zdanie i do końca broni aktu oskarżenia.

- W tej sprawie nie znamy współsprawcy, ale pierwsze wyjaśnienia Piotra R. złożone w śledztwie wskazują na to, że jest on sprawcą - mówiła w mowie końcowej prokurator Beata Majewska, domagając się za dwa za­bójstwa 25 lat więzienia. Oskarżonego obciążają też członkowie rodziny, którzy nie skorzystali z prawa odmowy zeznań.

Oskarżony przyznał się do udziału w dwóch zabójstwach - ojca i wuja, choć stwierdził, że ojca tylko uderzył, a resztę dopełnił jego przyrodni brat. Piotr R. w sądzie wycofał się z tych wyjaśnień. Jednak to, że wcześniej mówił prawdę, potwierdziły badania wariograficzne.

Według prokurator Majewskiej, kara 25 lat więzienia za dwie ofiary jest uzasadniona.

- To były wyjątkowo brutalne, bestialskie zbrodnie - argumentowała. - Ofiary zostały skrępowane, zmarły w cierpieniach.

Zobacz także: Odpowie za zmasakrowanie konkubiny. Grozi mu dożywocie

Bracia 61-letni Krzysztof i 60-letni Zdzisław R. zostali zabici na posesji przy ul. Na Wzgórzu we wrześniu 2010 roku. Do zbrodni doszło w miejscu zamieszkania ofiar. Ich ciała zmasakrowano nogą od stołka. Krzysztof R. był także duszony. Obaj - bici pięściami i kopani po głowach. Krzysztof R. został okradziony ze 130 złotych i tytoniu. Później ciała zostały związane i przeniesione do komórki z drewnem. O bestialską zbrodnię prokuratura oskarżyła Piotra R., syna zabitego Krzysztofa. Według ustaleń, w czasie spożywania alkoholu doszło do szamotaniny i bójki. Piotr R. działał wspólnie z innym nieustalonym mężczyzną.

Jednak ta sprawa ma swoją historię. Początkowo prokuratura podejrzewała także starszego przyrodniego brata (z jednej matki) Piotra R. - 36-letniego obecnie Józefa Waligórę (mężczyzna zgodził się na ujawnienie jego nazwiska), który miał pretensje do ojczyma o jakiś dług. To, że Józef był tego dnia w Słupsku, potwierdziła także matka obu braci.

Czytaj też: Śmierć kobiety ze słupskiej czeczeni to zabójstwo

Jednak zaraz po zbrodni Józefa Waligóry policja nie znalazła w Słupsku. Rozesłano za nim list gończy. Mężczyzna został zatrzymany na początku stycznia 2011 roku w małej miejscowości w Szwajcarii. Podróżował po Europie, zatrzymując się i pracując we wspólnotach Fundacji Emaus, która zajmuje się bezdomnymi. Podejrzanego sprowadzono do Polski w ramach przyspieszonej ekstradycji. Waligóra trafił do aresztu. Nie przyznał się. W czasie śledztwa to on zażądał badania wariografem. Wyszło, że nie mówi prawdy - w przeciwieństwie do Piotra, który się wtedy przyznawał.

Tymczasem śledztwo potoczyło się w innym kierunku, bo potwierdziło się alibi Waligóry: w czasie, gdy doszło do zbrodni, był w szpitalu we Francji, co zeznała francuska lekarka. Waligóra wyszedł z aresztu po prawie dziewięciu miesią­cach tymczasowego aresztowania. Badania biologiczne także nie wykazały jego śladów na miejscu zbrodni. Ostatecznie śledztwo przeciwko niemu zostało umorzone, a przed sądem stanął Piotr R. Jednak z opinii biegłych wynika, że zbrodnię popełniły dwie osoby. Dlatego Piotra R. oskarżono o dokonanie zabójstw wspólnie z inną osobą, lecz nieustaloną.

Przed sądem odpowiada także Teresa G., konkubina zabitego Krzysztofa, która zmywała krew ze ścian. Została oskarżona o zacieranie śladów zbrodni, której była świadkiem i niepowiadomienie organów ścigania o przestępstwie. Grozi jej do pięciu lat więzienia. W jej przypadku z kolei sąd uprzedził, że może zostać skazana jedynie za pierwszy czyn. Dla niej prokuratura zażądała kary w zawieszeniu.

Wideo

Komentarze 6

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość

TEN TYP RADZISZEWSKI DOSTAL ZA DWA ZABOJSTWA 3.5 ROKU TO JEST SMIECH A MOJ ZNAJOMY ZA POBICIE PRAWI PIEC.SMIECH NA SALI .

G
Gość

Pani Beata Majewska wspolpracuje z okolicznymi bandytami dlatego nie szuka sie winnych zbrodni.To samo w sprawie Janusza Kowalczyka zamordowanego na Slupskim OJOMIE i ta sprawa ma powiazanie z zaginieciem Iwony Wieczorek w Sopocie.Ci sami ludzie morduja i porywaja i ci sami ludzie im potem te czyny umarzaja .

R
Rowerzysta

Czegoś tu nie rozumiem matka Waligóry twierdziła że w dniu zabójstwa był on w Słupsku a lekarka z Francji twierdziła że w tym czasie Waligóra był w szpitalu w Francji ciekaw jestem czy ktoś z policji kryminalnej pojechał do Francji i sprawdził dokładnie dokumentację medyczną na miejscu czy dana osoba przebywała w tym dniu w tym szpitalu jak to czyni policja na całym świećie drugi wątek rozwinę jedna osoba nie mogła dokonać tak okrutnego mordu gdyby pani Teresie G groziło za udział w tej okrutnej zbrodni czyli zacieranie śladów morderstwa dożywocie to napewno wyjawiła by wiele prawdy na ten temat ale po co ma mówic prawdę jak już prokuratura żąda dla nie wyroku z zawieszeniem kolejny blamaż wymiaru sprawiedliwości do szkoły panowie i panie nasze prokuratury i sądy nadaja się tylko do umarzania spraw najlepiej im wychodzi sądzenie rowerzystów.

G
Gość
Prokurator ''jaja''sobie robi .Jakie 25 lat ,za zabójstwo dwóch osób które na dodatek umierały w cierpieniach.skoro nie ma u nas kary śmierci to dac mu 2 x po 25 lat bez prawa wcześniejszego wyjścia.to dopiero będzie sprawiedliwośc.
Masz chyba 12 lat, jak w niku? U nas nie ma takiej kary jak 2 x 25 lat. Może dostać albo 25, albo od 8 do 15 albo karę dożywocia. Uważam, że kara 25 lat jest jak najbardziej na miejscu. Ale laicy tego nie zrozumieją.
G
Gość

normalnie jaja sobie robią, bo Według prokurator Majewskiej, kara 25 lat więzienia za dwie ofiary jest uzasadniona. A za zabicie 4 osób w Dębinie 4 lata więzienia i jak tu wierzyć w sprawiedliwość

R
RAMZES12

Prokurator ''jaja''sobie robi .Jakie 25 lat ,za zabójstwo dwóch osób które na dodatek umierały w cierpieniach.skoro nie ma u nas kary śmierci to dac mu 2 x po 25 lat bez prawa wcześniejszego wyjścia.to dopiero będzie sprawiedliwośc.

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3