Pacyfikacja strajku w kopalni „Wujek”. Zginęło 9 górników

Sebastian Reńca
fot. archiwum IPN
Udostępnij:
16 grudnia 1981 r. do strajkujących górników z katowickiej kopalni „Wujek” strzelali funkcjonariusze plutonu specjalnego ZOMO. Zginęło 9 górników, a 23 zostało postrzelonych.

Decyzja o strajku zapadła po tym, jak w nocy z soboty na niedzielę z 12 na 13 grudnia 1981 r. został zatrzymany i internowany Jan Ludwiczak, przewodniczący KZ NSZZ „Solidarność” w kopalni „Wujek”. Wówczas w pierwszym odruchu obrony przewodniczącego związku nocna zmiana wyjechała na powierzchnię. Niespokojne nastroje wśród górników uspokoiła nieco msza św. odprawiona przez ks. Henryka Bolczyka w kopalnianej łaźni łańcuszkowej. W poniedziałek górnicy sprecyzowali swe postulaty i demokratycznie podjęli decyzję, że strajkują, żądając nie tylko uwolnienia Jana Ludwiczaka, ale również innych internowanych. Domagali się też przestrzegania porozumień zawartych przez stronę rządową z robotnikami w sierpniu i wrześniu 1980 r. oraz zakończenia stanu wojennego. Władza nie miała zamiaru ustąpić.

We wtorek, 15 grudnia 1981 r., funkcjonariusze plutonu specjalnego ZOMO po raz pierwszy strzelali do strajkujących. Zostało wówczas postrzelonych czterech górników z jastrzębskiej kopalni „Manifest Lipcowy”. Informacje o tym i innych brutalnych pacyfikacjach zakładów pracy w woj. katowickim dotarły do górników z „Wujka”, którzy przygotowywali się do obrony swego zakładu pracy. Tego samego dnia na naradzie w Urzędzie Wojewódzkim w Katowicach, której przewodniczył komendant wojewódzki MO Jerzy Gruba, zapadła decyzja, że w dniu następnym zostanie „odblokowana” kopalnia „Wujek”. W akcji miało wziąć udział 1471 funkcjonariuszy milicji oraz 720 żołnierzy. Postanowiono, że wojsko użyje przeciwko strajkującym 22 czołgi i 44 bojowe wozy piechoty.

W środę, zanim doszło do wejścia sił milicyjno-wojskowych na strajkującą kopalnię, milicja zaatakowała armatkami wodnymi, granatami gazowymi i pałkami ludzi zgromadzonych przy „Wujku”, którzy od poniedziałku wspierali protestujących górników. Ludzie brutalnie zostali odsunięci od kopalni. W następnej kolejności czołgi, dokonując wyłomów w ogrodzeniu, otworzyły w trzech miejscach wejście na teren kopalni. Pierwszy atak, który nastąpił od strony bramy kolejowej, nie powiódł się. W tamtym miejscu czołg zawiesił się na barykadzie, a górnicy zatrzymali trzech milicjantów. Nie powiodły się również dwa ataki od strony ul. Wincentego Pola, tak jak przy bramie kolejowej górnicy obrzucili funkcjonariuszy kamieniami, cegłami, śrubami, nakrętkami itp. Na górników posypały się ładunki gazowe, rzucane nie tylko przez zomowców, ale również zrzucane z helikoptera krążącego nad kopalnią.

Gdy kolejne ataki nie przynosiły oczekiwanego efektu, na teren „Wujka” weszli funkcjonariusze plutonu specjalnego ZOMO. Byli oni uzbrojeni w pistolety maszynowe PM-63 RAK.

– Gdy zniknęła chmura dymów, zauważyłem leżącego górnika. Od bramy i czołgu to była odległość około 50 metrów, a od magazynu około 70 metrów. Chciałem do niego podbiec i ściągnąć go za narożnik kotłowni. W tym momencie zostałem ranny. Poczułem szarpnięcie. W pierwszym momencie pomyślałem, że zostałem uderzony petardą. Dopiero gdy odskoczyłem za narożnik, zobaczyłem, że z rękawa cieknie mi krew. Wtedy zrozumiałem, że używają ostrej amunicji, wcześniej byłem przekonany, że strzelają „ślepakami” – wspomina Stanisław Płatek, przywódca strajku w kopalni „Wujek” i jeden z czterech skazanych przed sądem wojskowym w lutym 1982 r.

Zomowcy z plutonu specjalnego strzelali „w łeb i na komorę”, co w ich slangu oznacza celowanie w głowę i klatkę piersiową. Górnicy, którzy zostali zastrzeleni, byli trafieni w głowę, klatkę piersiową, brzuch i w jednym wypadku w szyję. Podobnie było w przypadku tych, którzy przeżyli postrzał.

Ranni górnicy byli przenoszeni przez swoich kolegów do punktu opatrunkowego, gdzie docierali lekarze spoza kopalni, a stamtąd byli wynoszeni lub wyprowadzani do karetek i przewożeni do szpitali. Zdarzało się, że sanitarki były zatrzymywane przez milicję, a sanitariusze byli bici.

Tego samego dnia w wyłomie dokonanym przez czołg naprzeciwko kotłowni stanął drewniany krzyż, ustawiony tam przez górników.

16 grudnia 1981 r. zginęło sześciu górników: Józef Czekalski, Józef Krzysztof Giza, Ryszard Gzik, Bogusław Kopczak, Zbigniew Wilk, Zenon Zając.

W następnych dniach zmarli od ran: Andrzej Pełka (17 grudnia 1981 r.), Joachim Gnida (2 stycznia 1982 r.) oraz Jan Stawisiński (25 stycznia 1982 r.).

Przez funkcjonariuszy plutonu specjalnego zostało postrzelonych również 23 strajkujących górników.

Śledztwo w sprawie strzałów w kopalni „Wujek” zostało umorzone 20 stycznia 1982 r. Proces przeciwko pracownikom kopalni „Wujek” ruszył 3 lutego 1982 r. Wyrok w tej sprawie zapadł już 9 lutego 1982 r. Sąd Śląskiego Okręgu Wojskowego we Wrocławiu na sesji wyjazdowej skazał czterech przywódców strajku w kopalni „Wujek” na kary od trzech do czterech lat więzienia, cztery osoby uniewinniono, a postępowanie wobec jednego górnika zostało umorzone. Najwyższy wyrok usłyszał Stanisław Płatek: cztery lata pozbawienia wolności. Jerzy Wartak został skazany na trzy i pół roku pozbawienia wolności. Adama Skwirę i Mariana Głucha sąd skazał na trzy lata więzienia.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Rosja niszczy ukraiński przemysł

Wideo

Materiał oryginalny: Pacyfikacja strajku w kopalni „Wujek”. Zginęło 9 górników - Polska Times

Komentarze 50

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość
15 grudnia, 13:51, Gość:

Prawda to jest taka, że kopalnia była opanowana przez ludzi, których dzisiaj zwyczajnie nazwalibyście terrorystami, a siły policyjne starały się przywrócić porządek w Polsce. Ofiary śmiertelne były wtedy, kiedy policja musiała się bronić przed atakiem uzbrojonych (tak, jak najbardziej, oni się uzbroili) okupantów. Zwyczajnie bronili swojego życia.

15 grudnia, 14:21, Gość:

Opowiadaj ubeku oPOwiadaj ...

15 grudnia, 20:07, Gość:

No i co miało znaczyć to "PO", które tak wybiłeś? Platformersi to takie same styropiany, jak wszyscy inni, szczególnie pisiory. Wszystkie styropiany łżą o tej martyrologii z "Wujka", a rzeczywistość była taka, jak napisałem: zdziczały tłum chciał się zabawić w bicie policji, tylko że przegiął pałę i policja zaczęła na poważnie bronić życia. Gdyby nie chcieli pozabijać chłopaków z ZOMO, to by dostali wodą z polewaczki, po pale na d*pę i sprawa by się skończyła.

15 grudnia, 21:11, Gość:

Niczego nie zrozumiałem, to kto go kochał ?

15 grudnia, 21:34, Gość:

Jak nie potrafisz zrozumieć krótkiej wypowiedzi, to wracaj do oglądania tiktoka.

15 grudnia, 22:38, Gość:

Lubię bajki oPOwiadaj.

15 grudnia, 22:51, Gość:

Pocieszny jesteś, koleżko, z tym swoim "PO". Jak nie dotarło dotąd, to odpowiem jeszcze prościej, ale już ostatni raz, bo szkoda na Ciebie klawiatury: od PO nie usłyszałbyś tego, co ode mnie. PO i wszystkie inne solidaruchy opowiadałyby Ci bajkę, w którą wierzysz. Tę o niewinnych ofiarach. Gardzę PO tak samo, jak PiSem, chłopaczku. O konfiarstwie, menceństwie i międlarstwie nie wspominając. Ja Ci po prostu mówię prawdę historyczną.

Sądzę że jednak jesteś wielkim miłośnikiem PO skoro tak ich bronisz.

Nawet w czasach DTV takich głupot nie wygadywali co ty teraz piszesz ale i tak J. Urbanowi nie dorównujesz.

Rozumiem że twoim celem jest sianie zamętu i zwątpienia i im bardziej absurdalny tym bardziej wydaje się wiarygodny to trochę podobnie jak z antyszczepionkowcami.

Nadal czekam na twoje opinie o tym okresie zobaczymy czy chociaż trochę dorównasz Urbanowi.

G
Gość
15 grudnia, 13:51, Gość:

Prawda to jest taka, że kopalnia była opanowana przez ludzi, których dzisiaj zwyczajnie nazwalibyście terrorystami, a siły policyjne starały się przywrócić porządek w Polsce. Ofiary śmiertelne były wtedy, kiedy policja musiała się bronić przed atakiem uzbrojonych (tak, jak najbardziej, oni się uzbroili) okupantów. Zwyczajnie bronili swojego życia.

15 grudnia, 14:21, Gość:

Opowiadaj ubeku oPOwiadaj ...

15 grudnia, 20:07, Gość:

No i co miało znaczyć to "PO", które tak wybiłeś? Platformersi to takie same styropiany, jak wszyscy inni, szczególnie pisiory. Wszystkie styropiany łżą o tej martyrologii z "Wujka", a rzeczywistość była taka, jak napisałem: zdziczały tłum chciał się zabawić w bicie policji, tylko że przegiął pałę i policja zaczęła na poważnie bronić życia. Gdyby nie chcieli pozabijać chłopaków z ZOMO, to by dostali wodą z polewaczki, po pale na d*pę i sprawa by się skończyła.

15 grudnia, 21:11, Gość:

Niczego nie zrozumiałem, to kto go kochał ?

15 grudnia, 21:34, Gość:

Jak nie potrafisz zrozumieć krótkiej wypowiedzi, to wracaj do oglądania tiktoka.

15 grudnia, 22:38, Gość:

Lubię bajki oPOwiadaj.

Pocieszny jesteś, koleżko, z tym swoim "PO". Jak nie dotarło dotąd, to odpowiem jeszcze prościej, ale już ostatni raz, bo szkoda na Ciebie klawiatury: od PO nie usłyszałbyś tego, co ode mnie. PO i wszystkie inne solidaruchy opowiadałyby Ci bajkę, w którą wierzysz. Tę o niewinnych ofiarach. Gardzę PO tak samo, jak PiSem, chłopaczku. O konfiarstwie, menceństwie i międlarstwie nie wspominając. Ja Ci po prostu mówię prawdę historyczną.

G
Gość
15 grudnia, 13:51, Gość:

Prawda to jest taka, że kopalnia była opanowana przez ludzi, których dzisiaj zwyczajnie nazwalibyście terrorystami, a siły policyjne starały się przywrócić porządek w Polsce. Ofiary śmiertelne były wtedy, kiedy policja musiała się bronić przed atakiem uzbrojonych (tak, jak najbardziej, oni się uzbroili) okupantów. Zwyczajnie bronili swojego życia.

15 grudnia, 14:21, Gość:

Opowiadaj ubeku oPOwiadaj ...

15 grudnia, 20:07, Gość:

No i co miało znaczyć to "PO", które tak wybiłeś? Platformersi to takie same styropiany, jak wszyscy inni, szczególnie pisiory. Wszystkie styropiany łżą o tej martyrologii z "Wujka", a rzeczywistość była taka, jak napisałem: zdziczały tłum chciał się zabawić w bicie policji, tylko że przegiął pałę i policja zaczęła na poważnie bronić życia. Gdyby nie chcieli pozabijać chłopaków z ZOMO, to by dostali wodą z polewaczki, po pale na d*pę i sprawa by się skończyła.

15 grudnia, 21:11, Gość:

Niczego nie zrozumiałem, to kto go kochał ?

15 grudnia, 21:34, Gość:

Jak nie potrafisz zrozumieć krótkiej wypowiedzi, to wracaj do oglądania tiktoka.

Lubię bajki oPOwiadaj.

G
Gość
15 grudnia, 13:51, Gość:

Prawda to jest taka, że kopalnia była opanowana przez ludzi, których dzisiaj zwyczajnie nazwalibyście terrorystami, a siły policyjne starały się przywrócić porządek w Polsce. Ofiary śmiertelne były wtedy, kiedy policja musiała się bronić przed atakiem uzbrojonych (tak, jak najbardziej, oni się uzbroili) okupantów. Zwyczajnie bronili swojego życia.

15 grudnia, 14:21, Gość:

Opowiadaj ubeku oPOwiadaj ...

15 grudnia, 20:07, Gość:

No i co miało znaczyć to "PO", które tak wybiłeś? Platformersi to takie same styropiany, jak wszyscy inni, szczególnie pisiory. Wszystkie styropiany łżą o tej martyrologii z "Wujka", a rzeczywistość była taka, jak napisałem: zdziczały tłum chciał się zabawić w bicie policji, tylko że przegiął pałę i policja zaczęła na poważnie bronić życia. Gdyby nie chcieli pozabijać chłopaków z ZOMO, to by dostali wodą z polewaczki, po pale na d*pę i sprawa by się skończyła.

15 grudnia, 21:11, Gość:

Niczego nie zrozumiałem, to kto go kochał ?

Jak nie potrafisz zrozumieć krótkiej wypowiedzi, to wracaj do oglądania tiktoka.

G
Gość
15 grudnia, 13:51, Gość:

Prawda to jest taka, że kopalnia była opanowana przez ludzi, których dzisiaj zwyczajnie nazwalibyście terrorystami, a siły policyjne starały się przywrócić porządek w Polsce. Ofiary śmiertelne były wtedy, kiedy policja musiała się bronić przed atakiem uzbrojonych (tak, jak najbardziej, oni się uzbroili) okupantów. Zwyczajnie bronili swojego życia.

15 grudnia, 14:21, Gość:

Opowiadaj ubeku oPOwiadaj ...

15 grudnia, 20:07, Gość:

No i co miało znaczyć to "PO", które tak wybiłeś? Platformersi to takie same styropiany, jak wszyscy inni, szczególnie pisiory. Wszystkie styropiany łżą o tej martyrologii z "Wujka", a rzeczywistość była taka, jak napisałem: zdziczały tłum chciał się zabawić w bicie policji, tylko że przegiął pałę i policja zaczęła na poważnie bronić życia. Gdyby nie chcieli pozabijać chłopaków z ZOMO, to by dostali wodą z polewaczki, po pale na d*pę i sprawa by się skończyła.

Niczego nie zrozumiałem, to kto go kochał ?

G
Gość
15 grudnia, 13:51, Gość:

Prawda to jest taka, że kopalnia była opanowana przez ludzi, których dzisiaj zwyczajnie nazwalibyście terrorystami, a siły policyjne starały się przywrócić porządek w Polsce. Ofiary śmiertelne były wtedy, kiedy policja musiała się bronić przed atakiem uzbrojonych (tak, jak najbardziej, oni się uzbroili) okupantów. Zwyczajnie bronili swojego życia.

15 grudnia, 14:21, Gość:

Opowiadaj ubeku oPOwiadaj ...

No i co miało znaczyć to "PO", które tak wybiłeś? Platformersi to takie same styropiany, jak wszyscy inni, szczególnie pisiory. Wszystkie styropiany łżą o tej martyrologii z "Wujka", a rzeczywistość była taka, jak napisałem: zdziczały tłum chciał się zabawić w bicie policji, tylko że przegiął pałę i policja zaczęła na poważnie bronić życia. Gdyby nie chcieli pozabijać chłopaków z ZOMO, to by dostali wodą z polewaczki, po pale na d*pę i sprawa by się skończyła.

G
Gość
15 grudnia, 13:51, Gość:

Prawda to jest taka, że kopalnia była opanowana przez ludzi, których dzisiaj zwyczajnie nazwalibyście terrorystami, a siły policyjne starały się przywrócić porządek w Polsce. Ofiary śmiertelne były wtedy, kiedy policja musiała się bronić przed atakiem uzbrojonych (tak, jak najbardziej, oni się uzbroili) okupantów. Zwyczajnie bronili swojego życia.

15 grudnia, 14:21, Gość:

Opowiadaj ubeku oPOwiadaj ...

15 grudnia, 14:32, Gość:

Policja, milicja, ZOMO, prewencja - jak zwał tak zwał. Teraz zabijają ludzi na ulicach i komisariatach. Taka praca. Państwo uzurpuje sobie monopol na przemoc. Nie wszyscy się z tym zgadzają. Konflikt między władzą a poddanymi był, jest i będzie.

15 grudnia, 16:05, Gość:

Skoro w to wierzysz ?

15 grudnia, 16:10, Gość:

To są fakty. Tak jest.

TVN to nie fakty

G
Gość
15 grudnia, 13:51, Gość:

Prawda to jest taka, że kopalnia była opanowana przez ludzi, których dzisiaj zwyczajnie nazwalibyście terrorystami, a siły policyjne starały się przywrócić porządek w Polsce. Ofiary śmiertelne były wtedy, kiedy policja musiała się bronić przed atakiem uzbrojonych (tak, jak najbardziej, oni się uzbroili) okupantów. Zwyczajnie bronili swojego życia.

15 grudnia, 14:21, Gość:

Opowiadaj ubeku oPOwiadaj ...

15 grudnia, 14:32, Gość:

Policja, milicja, ZOMO, prewencja - jak zwał tak zwał. Teraz zabijają ludzi na ulicach i komisariatach. Taka praca. Państwo uzurpuje sobie monopol na przemoc. Nie wszyscy się z tym zgadzają. Konflikt między władzą a poddanymi był, jest i będzie.

15 grudnia, 16:05, Gość:

Skoro w to wierzysz ?

To są fakty. Tak jest.

G
Gość
15 grudnia, 13:51, Gość:

Prawda to jest taka, że kopalnia była opanowana przez ludzi, których dzisiaj zwyczajnie nazwalibyście terrorystami, a siły policyjne starały się przywrócić porządek w Polsce. Ofiary śmiertelne były wtedy, kiedy policja musiała się bronić przed atakiem uzbrojonych (tak, jak najbardziej, oni się uzbroili) okupantów. Zwyczajnie bronili swojego życia.

15 grudnia, 14:21, Gość:

Opowiadaj ubeku oPOwiadaj ...

15 grudnia, 14:32, Gość:

Policja, milicja, ZOMO, prewencja - jak zwał tak zwał. Teraz zabijają ludzi na ulicach i komisariatach. Taka praca. Państwo uzurpuje sobie monopol na przemoc. Nie wszyscy się z tym zgadzają. Konflikt między władzą a poddanymi był, jest i będzie.

Skoro w to wierzysz ?

G
Gość
15 grudnia, 13:51, Gość:

Prawda to jest taka, że kopalnia była opanowana przez ludzi, których dzisiaj zwyczajnie nazwalibyście terrorystami, a siły policyjne starały się przywrócić porządek w Polsce. Ofiary śmiertelne były wtedy, kiedy policja musiała się bronić przed atakiem uzbrojonych (tak, jak najbardziej, oni się uzbroili) okupantów. Zwyczajnie bronili swojego życia.

15 grudnia, 14:21, Gość:

Opowiadaj ubeku oPOwiadaj ...

Policja, milicja, ZOMO, prewencja - jak zwał tak zwał. Teraz zabijają ludzi na ulicach i komisariatach. Taka praca. Państwo uzurpuje sobie monopol na przemoc. Nie wszyscy się z tym zgadzają. Konflikt między władzą a poddanymi był, jest i będzie.

G
Gość
15 grudnia, 13:51, Gość:

Prawda to jest taka, że kopalnia była opanowana przez ludzi, których dzisiaj zwyczajnie nazwalibyście terrorystami, a siły policyjne starały się przywrócić porządek w Polsce. Ofiary śmiertelne były wtedy, kiedy policja musiała się bronić przed atakiem uzbrojonych (tak, jak najbardziej, oni się uzbroili) okupantów. Zwyczajnie bronili swojego życia.

Opowiadaj ubeku oPOwiadaj ...

G
Gość
14 grudnia, 16:42, Gość:

Wojsko to jednak stan umysłu. Jak można celować w głowę kogoś kto nikogo nie zabił ani nie próbuje zabić??? Jak można zostawić na mrozie w nocy małe dziecko bez udzielenia pomocy???

No i widzisz jak człowiek wychodzi na debila, jak gada o czymś, o czym nie wie? Wojsko i policja w tej kopalni broniło swojego życia przed atakiem okupantów uzbrojonych w zrobione w kopalnianym warsztacie długie dzidy. Życzysz sobie kilka metrów stalowego pręta w brzuch? Bo jak sobie nie życzysz, to po prostu powinieneś teraz przeprosić tych broniących się żołnierzy.

A dziecko zwyczajnie nie istnieje, to jest konstrukt propagandowy.

G
Gość
Prawda to jest taka, że kopalnia była opanowana przez ludzi, których dzisiaj zwyczajnie nazwalibyście terrorystami, a siły policyjne starały się przywrócić porządek w Polsce. Ofiary śmiertelne były wtedy, kiedy policja musiała się bronić przed atakiem uzbrojonych (tak, jak najbardziej, oni się uzbroili) okupantów. Zwyczajnie bronili swojego życia.
G
Gość
13 grudnia, 13:06, SAS:

Wojsku znowu coś się pomyliło, jak w 1970. Miało być wojsko zawsze z narodem. A nie wojsko zawsze z milicją.

13 grudnia, 13:57, Gość:

To były tylko hasła

LWP mordowało na Węgrzech w 56 w Czechosłowacji 68 w Polsce 70 i 81

I żeby było zabawniej i straszniej to sobie zloty urządzają i wspominają o fajnych czasach

13 grudnia, 22:10, Gość:

Dokładnie

14 grudnia, 12:04, Gość:

A WP w Iraku, Afganistanie, na granicy z Białorusią robi coś innego niż LWP w Czechosłowacji?

Choć przepraszam - w 1968 było mniej ofiar.

14 grudnia, 15:59, Gość:

Udowodnij

14 grudnia, 16:49, Gość:

W 1968 Polacy zamordowali 2 Czechów - na skrzyżowaniu w Jiczynie.

W Nagar Chel - 6ciu Afgańczyków Polacy zabili.

To takie 2 przykłady z brzegu.

W wyniku akcji Dunaj, w sumie zginęło mniej niż 30tu cywili.

Liczba ofiar Amerykanów i ich sojuszników jest nieporównywalnie większa od ofiar Sowietów.

14 grudnia, 20:46, Gość:

Skąd te dane ?

14 grudnia, 21:31, Gość:

Pogugluj chwilę - znajdziesz - na polskich stronach również.

14 grudnia, 21:40, Gość:

Fake newsów nie będę przeglądał.

15 grudnia, 06:50, Gość:

Proste, jasne i wygodne masz życie: coś nie pasuje do Twego sposobu postrzegania świata i oceny rzeczywistości - fejk - nawet nie sprawdzasz.

15 grudnia, 7:30, Gość:

A w ogóle to co to za porównywanie bandy LWP z wojskami zarządzanymi przez legalną władzę wybieraną w wolnych demokratycznych wyborach ?

Co ty porównujesz z wypadami do innych państw lub terroryzowaniem własnego społeczeństwa do misji pokojowych pod auspicjami ONZ ?

LWP wojsko Łukaszenki GRU ruskich czy samozwańcze bojówki afrykańskie to wszystko jedna banda którą co jakiś czas trzeba powstrzymywać

15 grudnia, 10:09, Gość:

Polskie wojsko w Afganistanie nie było w ramach misji ONZ. W Afganistanie w ogóle nie było misji wojskowej ONZ. Była jedynie misja cywilna. Polacy zabijali Afgańczyków nie pod flagą ONZ ale pod flagą NATO i jako sojusznicy USA.

Jakie wybory demokratyczne? Większość reżimów wspieranych przez USA z demokracja nie ma nic wspólnego. Często to USA obala demokratyczna władze i opiera się na juntach.

Skoro tak uważasz to jest twój problem.

G
Gość
11 grudnia, 10:01, antykomuch:

dziś pis stoi tam gdzie wtedy stało zomo a śpioch z żoliborza znowu pospi do 13. I na co to było? skoro znowu bezduszna,nieludzka komuna wróćiła!

Odłóż "Gazetę" na bok i zmień kanał w tv, to i głowa trochę odpocznie. Udokumentowana przez SB odpowiedź na twoje wątpliwości jest dostępna publicznie od lat:

https://wpolityce.pl/polityka/578031-13-grudnia-1981-r-sb-szukala-j-kaczynskiego-w-bialymstoku

Przejdź na stronę główną Głos Pomorza
Dodaj ogłoszenie