MKTG SR - pasek na kartach artykułów

Park Krajobrazowy Dolina Słupi ma 40 lat [zdjęcia]

Wojciech Frelichowski
Jezioro Krzynia.
Jezioro Krzynia. Wojciech Frelichowski
W tym roku mija 40 lat od utworzenia Parku Krajobrazowego Dolina Słupi. W ciągu czterech dekad zmieniły się granice województw, granice powiatów, zmienił się nawet ustrój kraju. Za to działalność Parku Dolina Słupi pozostała niezmienna – ochrona przyrody i krajobrazu obszaru położonego tuż za południowymi rogatkami Słupska.

Park Krajobrazowy Dolina Słupi utworzono 8 grudnia 1981 roku uchwałą Wojewódzkiej Rady Narodowej w Słupsku. Celem utworzenia Parku było zachowanie krajobrazu środowiska geograficzno-przyrodniczego rzeki Słupi i jej dorzecza oraz udostępnienie tych zasobów celom dydaktyczno-naukowym i krajoznawczym.

- Duchowym ojcem Parku Dolina Słupi był dr Józef Cieplik. Marzył, aby tereny nad Słupią i jej dopływami, charakteryzujące się wysoką lesistością, bogactwem form krajobrazowych, objąć jakąś formą ochrony. Jego aktywności i działania doprowadziły w końcu do utworzenia Parku – mówi Marcin Miller, kierownik Parku Krajobrazowego Dolina Słupi.

Równocześnie z utworzeniem Parku powstało 10 obszarów krajobrazu chronionego zlokalizowanych w ówczesnym województwie słupskim.

Rozwój działalności

Choć Park faktycznie już istniał, to jednak jego realna działalność nastąpiła dopiero trzy lata później. Być może wpływ na to miało wprowadzenie w Polsce stanu wojennego, co nastąpiło kilka dni po uchwale Wojewódzkiej Rady Narodowej, która powoływała do życia Park Krajobrazowy Dolina Słupi. Czy tak było faktycznie trudno teraz ocenić.

W 1984 roku zainicjowano tworzenie zarządu Parku. Pierwszego dyrektorem został Zenon Wolski, leśnik i prawnik, który przeszedł na to stanowisko z Wydziału Rolnictwa Urzędu Wojewódzkiego w Słupsku. Siedziba Parku mieściła się przy ul. Partyzantów w budynku, który obecnie zajmuje Akademia Pomorska.

- Jednym z pierwszych zadań, które należało wykonać, było wyznaczenie i oznakowanie granic parku. Zajęła się tym Liga Ochrony Przyrody, a społecznie wykonywał to zadanie Ryszard Orłowski, emerytowany kierownik gospodarstwa rolnego, działacz LOP z Dębnicy Kaszubskiej - mówi Andrzej Grzybowski, starszy specjalista ds. turystyki i rekreacji w Dolinie Słupi, który pracuje w tej instytucji od tamtego czasu.

Na początku działalność skupiła się m.in. na uporządkowaniu ruchu turystycznego. Kierownictwo Parku położyło też nacisk na stronę informacyjną. Dziś nazywa się to marketing. – Ustawiono wówczas szereg map i tablic informacyjnych. Wykonywaliśmy je sami - wspomina Andrzej Grzybowski.

Zresztą do dziś wiele elementów informacyjnych oraz służących ochronie przyrody pracownicy Parku wykonują własnoręcznie.

W połowie lat 80. parkowi strażnicy otrzymali prawo wystawiania mandatów za zauważone nieprawidłowości na terenie Doliny Słupi. Odnosiło się to zarówno do turystów, którzy sprawialiby kłopoty, jak i mieszkańców tych terenów, którzy nie stosowali się do zarządzeń leśników.

Nowa forma działalności

W 1991 roku stanowisko dyrektora Parku Dolina Słupi objął dr Józef Cieplik, jego pomysłodawca. Nowy szef parku postawił przede wszystkim na edukację. M.in. nawiązał współpracę z „Głosem Pomorza”, z czego zrodziła się akcja „Z Głosem Pomorza w plener”. Była to forma połączenia aktywności fizycznej (kilkukilometrowy spacer) z edukacją przyrodniczą.

W 1995 roku dyrektorem parku została Bożena Sikora, która postanowiła uwypuklić walory przyrodnicze Doliny Słupi. Początkowo budżet nie pozwalał na zbyt wiele, ale niebawem Polska, jako kraj aspirujący do Unii Europejskiej, została objęta unijnymi funduszami pomocowymi. Przychylny działaniom parku był także Wojewódzki Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej.

- Wówczas rozpoczęliśmy na przykład monitoring i ochronę ryb, płazów czy nietoperzy. Powstawać zaczęły przepławki na rzekach - wylicza Grzybowski. Te działania przyniosły pozytywny skutek i obecnie są wymieniane jako wzorcowe w polityce ochrony przyrody w skali całego kraju.

Człowiek wpłynął na zmiany

Dolina Słupi to jedyny park na terenie województwa pomorskiego o charakterze dolinnym, który chroni sporą część biegu rzeki, w tym przypadku Słupi. Sama rzeka jest pełna kontrastów. Tam, gdzie działalność człowieka była najmniejsza, zachowały się warunki wręcz pierwotne.

- Ale z drugiej strony Słupia została bardzo zmieniona przez człowieka, i to od czasów średniowiecza. Te zmiany uległy przyspieszeniu na przełomie XIX i XX wieku. To, co widzimy na południe od Słupska, to musimy mieć świadomość, że tak ta rzeka nie wyglądała. Ona została uregulowana – tłumaczy Marcin Miller.

Z opisów wiadomo, że w rzece leżały olbrzymie głazy, które zostały powyciągane. Ponadto Słupia nie płynęła jednym korytem, była wielokorytowa, było szereg wysp, odcięto meandry. Ale przede wszystkim zbudowano system hydro-energetyczny. Na terenie Doliny Słupi są trzy elektrownie wodne. Najstarszą i największą jest elektrownia w Gałąźni Małej wybudowana tuż przed I wojną światową. Dwie pozostałe elektrownie – w Konradowie i Krzyni – są związane z zaporami ziemnymi, które przegrodziły całe koryto Słupi
.
- Ten system, niestety, stanowi barierę dla wędrówek zwierząt wodnych. Do dziś na tych największych elektrowniach wodnych na Słupi nie wybudowano przepławek – mówi kierownik PK Dolina Słupi.

Zresztą pod względem liczby jezior PK Dolina Słupi jest obszarem o dużej liczbie takich zbiorników wodnych. Na terenie Parku jest ponad 50 jezior o powierzchni powyżej jednego hektara.

Ponad 72 procent tego obszaru zajmują lasy. Częstym widokiem są także torfowiska. Osobliwością są jeziora lobeliowe. Wzięły swoją nazwę od lobelii jeziornej, rośliny, która charakterystyczna dla tylko naszego regionu.

- Dla Parku Dolina Słupi charakterystyczne są jeziora lobieliowe. Wzięły one swoją nazwę od rośliny lobelii jeziornej, która jest reliktem borealno-atlantyckim. Występuje ona tylko w czystych jeziorach i do tego niewiele zmienionych. W lipcu, kiedy lobelia kwitnie, można obserwować nad powierzchnią jeziora pęd kwiatowy grupujący kilka bladoniebieskich kwiatów – wyjaśnia Marcin Miller.

Obfitość wód sprawia, że Dolina Słupi jest ostoją wielu gatunków ryb, w tym tych bardzo cennych. Na przykład rzeka Skotawa jest jednym z największych tarlisk dla troci wędrownej w całej Dolinie Słupi. Natomiast Słupia wyróżnia się na tle innych pomorskich rzek tym, że od końca lat 80. XX wieku prowadzono w niej proces restytucji łososia, ten program udał się. W okresie tarła trące się łososie można zauważyć w Słupi nawet w Słupsku. Tarlisko znajduje się w odnodze Słupi w pobliżu Młyna Zamkowego.
Słupia to także ostoja dla małży rzecznych. Niewiele osób wie, że w tej rzece żyją małże, które dożywają 80 lat.

Zadania edukacyjne

Poza ochroną przyrody istotną działalnością Parku Krajobrazowego Dolina Słupi jest edukacja. Park organizuje szereg akcji informacyjnych o tematyce przyrodniczej i ekologicznej, jak choćby Noc Nietoperzowa. To organizowane corocznie wydarzenie gromadzi wiele osób zainteresowanych życiem tych latających ssaków. Powodzeniem cieszy się wystawa grzybów (najbliższa w niedzielę, 26 września, na ul. Nowobramskiej w Słupsku), podczas której prezentowane są prawdziwe okazy grzybów, zaś pracownicy Parku udzielają wskazówek, jak odróżnić grzyba jadalnego od trującego oraz jak i gdzie zbierać grzyby.

Natomiast w siedzibie PK Dolina Słupi przy ul. Poniatowskiego w Słupsku działa Centrum Edukacji Ekologicznej „Słupia - rzeka wiedzy”. W sali wystawowej urządzono dioramy (scenki) oraz akwaria przedstawiające typowe siedliska związane z rzeką i jej doliną. Układ stanowisk nawiązuje do meandrującej rzeki, a tym samym sprawia, że zwiedzający ma odnosić wrażenie przemieszczania się doliną rzeczną.

Park ma również problemy, głównie z łamaniem przepisów o ochronie krajobrazu.

- Zgłaszamy takie przypadki do odpowiednich służb, ale w zasadzie wszystkie nasze zgłoszenia kończą się umorzeniami – przyznaje Marcin Miller.

emisja bez ograniczeń wiekowych
Wideo

Ślubowanie olimpijczyków - wywiad Przemysław Zamojski

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera
Wróć na gp24.pl Głos Pomorza