Pieszy potrącony na ul. Sienkiewicza w Słupsku. Stłuczka na ul. Szczecińskiej (zdjęcia)

Fot. Kamil Nagórek
Po lewej - miejsce potrącenia pieszego. Po prawej - stłuczka na ul. Szczecińskiej.
Po lewej - miejsce potrącenia pieszego. Po prawej - stłuczka na ul. Szczecińskiej. Fot. Kamil Nagórek
Do niebezpiecznego wypadku doszło po godzinie 12 na ulicy Sienkiewicza w Słupsku. Samochód najechał na pieszego przechodzącego przez jezdnię. Na miejscu jest patrol policji.

Policja na razie nie informuje o szczegółach wypadku.

Świadkowie zdarzenia poinformowali nas, że kierowca, który najechał na pieszego zasłabł po wypadku. Nie znamy jeszcze obrażeń potrąconego przechodnia.

Z kolei na ul. Szczecińskiej doszło do stłuczki. Ford mondeo zderzył się z mercedesem.

Na ulicach Słupska jest ślisko. Policjanci apelują o ostrożność.

Wideo

Komentarze 26

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

a
aspen
W dniu 17.02.2009 o 17:23, cassia napisał:

"Wchodzą pod koła." A pieszemu się nie spieszy?Jeśli stoi przed przejściem to kierowcy powinniwpaśc na pomysł, że ta osoba chce przedostać się na drugą stronę.Przed każdym przejściem powinni się zatrzymywać.Tylko Polska jest tak zacofanym krajem..Śmieszne jest co się dzieje na drodze. Pieszy musi czekać aż się zlituje ktoś.O ho ho, bohater, który przeuścił pieszego.Obserwuję to codziennie. oby było tak jak w Norwegiityle ode mnie.


Dokladnie,tak jak pisze Cassia,tylko Polska jest tak zacofanym krajem.Na zachodzie to kierujacy majac zielone swiatlo zachowuje ostroznosc czy aby jakis pieszy nie wtargnal na jazdnie a jesli tak sie zdarza przepuszcza!Moze zamiast sygnalizacji swietlnej zamontowa zolte migajace lampy na przejsciach przy ktorych to kierujacy musi sie zatrzymac i basta!Z drugiej strony czego tu sie spodziewac skoro stojac ostatnio na pasach posrod smigajacych mi przed nosem dziesiata aut naliczylem trzy"L-ki"
G
Gość
W dniu 17.02.2009 o 17:47, tytus napisał:

czyli uważasz że kierowca citroenka to młodzieniaszek szalejący autkiem od dziadka? Możemy się tak licytować, tylko czy to coś da? Nie pomagają apele-należy karać i to ostro-zarówno kierowców za wymuszanie i "późne żółte", jak i pieszych myśłących że ważąca tonę kupa metalu zatrzyma się na odległości metra, bo oni weszli na drogę...



Nie mam zamiaru licytowac,ale przyjzyj sie dokladniej statystykom.Druga sprawa,to powiedz skad mlody 20-letni ma samochod,przeciez nie zarobil na niego sam,bo kiedy.
G
Gość
W dniu 17.02.2009 o 17:42, neo-1 napisał:

Sytuacja z ul. Sienkiewicza na przejściu dla pieszych, gdzie obok stał radiowóz. Idąc (około godziny 16) w kierunku Wojska Polskiego dochodzę do jezdni i czekam aż przejadą samochody. Zatrzymuje się autobus a za nim jakieś samochody więc wchodzę na pasy. Nagle, ni stąd ni zowąd przed samym nosem śmignął mi jakiś samochód. Gdybym był o krok dalej, z pewnością by mnie stuknął. Nie wiem czy policja, która stała przy samym przejściu to widziała, ale nie było żadnej reakcji. Wydaje mi się, że taki "furman" (nie chcę pisać tak, jak o nim myślę), widząc przed przejściem stojące już pojazdy, nie powinien drugim pasem pędzić jak idiota nie patrząc na nic ani na nikogo. Co Wy na to panowie kierowcy?.



Wiem,ze Cie sparalizowalo w tym momencie,ale na drugi raz (oby go nie bylo)proponuje spisac numery rejestracyjne.Zawiadomic policje i nie odpuszczac.Ja tak zrobilam i kobieta poniosla odpowiedzialnosc.

Takich jak piszesz ,,furmanow" nalezy niszczyc.
t
tytus
W dniu 17.02.2009 o 15:40, Gość napisał:

Rownie dobrze o kierowcach mozna powiedziec,ze jezdza jak swiete krowy,,no nie"?Nie zdajesz sobie sprawy z tego co mowisz,albo rzniesz ........ w wiekszosci potracenia to wina kierowcow, szczegolnie tych,ktorzy na auto nie zarobili sami,a dostali je w prezencie z renty babci,rodzicow.


czyli uważasz że kierowca citroenka to młodzieniaszek szalejący autkiem od dziadka? Możemy się tak licytować, tylko czy to coś da? Nie pomagają apele-należy karać i to ostro-zarówno kierowców za wymuszanie i "późne żółte", jak i pieszych myśłących że ważąca tonę kupa metalu zatrzyma się na odległości metra, bo oni weszli na drogę...
t
tytus
W dniu 17.02.2009 o 17:23, cassia napisał:

"Wchodzą pod koła." A pieszemu się nie spieszy?Jeśli stoi przed przejściem to kierowcy powinniwpaśc na pomysł, że ta osoba chce przedostać się na drugą stronę.Przed każdym przejściem powinni się zatrzymywać.Tylko Polska jest tak zacofanym krajem..Śmieszne jest co się dzieje na drodze. Pieszy musi czekać aż się zlituje ktoś.tyle ode mnie.


Cassiu, ale weż pod uwagę że auta jadą, i nagle przestają, bo na skrzyżowaniu wcześniej zapaliło się dla nich czerwone światło, najbardziej mnie wpeinia gdy jedzie kolumna samochodów, pozostały 2 lub nawet jeden ale komuś nie chce się poczekać 4 sekundy i wejść całkowicie bezpiecznie, sam miałem taką sytuację która wcześniej już kiedyś opisałem kiedy babcia weszła na ulicę mimo że za mną nic nie jechało-hamowanie z piskiem opon, krzyki, i babcia dostała mandat. I jedni, i drudzy muszą uważać...miałem w liceum kolegę-wielkim kozakiem był-wchodził na przejście bo uważał, że wszyscy muszą stanąć..i jeden stanął bardzo ostro, a antena cb, która była na przodzie dostawczaka siłą rozpędu pacnęła kolegę w głowę-skutek-13 szwów...i jakoś wcale mi go nie było żal...
n
neo-1

Sytuacja z ul. Sienkiewicza na przejściu dla pieszych, gdzie obok stał radiowóz. Idąc (około godziny 16) w kierunku Wojska Polskiego dochodzę do jezdni i czekam aż przejadą samochody. Zatrzymuje się autobus a za nim jakieś samochody więc wchodzę na pasy. Nagle, ni stąd ni zowąd przed samym nosem śmignął mi jakiś samochód. Gdybym był o krok dalej, z pewnością by mnie stuknął. Nie wiem czy policja, która stała przy samym przejściu to widziała, ale nie było żadnej reakcji. Wydaje mi się, że taki "furman" (nie chcę pisać tak, jak o nim myślę), widząc przed przejściem stojące już pojazdy, nie powinien drugim pasem pędzić jak idiota nie patrząc na nic ani na nikogo. Co Wy na to panowie kierowcy?.

t
tytus
W dniu 17.02.2009 o 15:13, Konrad napisał:

Sam sobie odpowiedziałeś, moim zdaniem na kursach uczą jak zdać egzamin. Nie uczą jak jeździć, nie wspominając, że nie uczą jak zachować się w rożnych sytuacjach. To przypomina naugę do ezgaminów na studiach: zakuć, zdać, zapomnieć. Na kursach na prawko zakuwamy odpowiedzi do pytań, oraz trasę na jakiej odbywa się egzamin. Wystarczyłoby pojechać z kursantem na inną niż wyuczoną trasę i 90 % z nich poległoby.Dlatego dalej uważam, że na kursie nie uczą jeździć, a osoby po egzaminie nie mają pojęcia o jeździe samochodem.Pozdrawiam


W Słupsku to się mogę zgodzić-jest kilka tras i tyle. Od kilku lat mieszkam w Łodzi-tu nie ma wyznaczonych ulubionych tras-może dlatego że miasto jest większe i jest o wiele bardziej skomplikowane-obecnie moja żona robi kurs, i powiem szczerze, różni się od kursu jaki miałem w słupsku. Uczą jeźzić, a nie zdać, aczkolwiek osoby po ukończeniu kursu nie można nazwać "kierowcą pełną gębą".
c
cassia

"Wchodzą pod koła." A pieszemu się nie spieszy?
Jeśli stoi przed przejściem to kierowcy powinni
wpaśc na pomysł, że ta osoba chce przedostać
się na drugą stronę.

Przed każdym przejściem powinni się zatrzymywać.
Tylko Polska jest tak zacofanym krajem..
Śmieszne jest co się dzieje na drodze. Pieszy musi
czekać aż się zlituje ktoś.

O ho ho, bohater, który przeuścił pieszego.
Obserwuję to codziennie.

oby było tak jak w Norwegii

tyle ode mnie.

R
Rebelivs
W dniu 17.02.2009 o 14:23, aspen napisał:

Zaslabl?Powinien po pysku dostac na otrzezwienie i na piec lat do puchy dla przykladu!Codziennie prawie pisza tu o potraceniach,w wiekszosci przypadkow na pasach!Jezdza po miescie tymi swoimi rzechami,skladakami jak wielcy panstwo buraki i tylko pier...o korku na Tuwima,nie majac pojecia co to korek.A policja jak czest to bywa czycha na pieszego,przechodzacego na czerwonym z glupim usmiechem wypisujac u mandat.Mogliby tak zaczaic sie na kierowcow rzechow,skladakow z niemiec wymuszajacych pierszenstwo na kazdych pasach w Slupsku a od razu budzet by im sie poprawil!


Masz racją, co dzień się tu pisze o potrąceniach. A mimo wszystko dalej do nich dochodzi. Twoją tezę można jednak równie łatwo odwrócić, czyli: codziennie czytamy o kolejnych potrąceniach, a piesi mimo wszystko nadal włażą pod koła...
I
Izaak
W dniu 17.02.2009 o 15:53, tytus napisał:

..tysiące, a nie setki, tysiące, a nawet dziesiątki tysięcy...po kursie to umiesz jeździć, ale nie jesteś kierowcą.



Te tysiące kilometrów mogą równie dobrze skutkować niepotrzebną brawurą. Potrącenia mogą zdarzyć się każdemu i człowiekowi świeżo po kursie i doświadczonemu zawodowemu kierowcy. Powiedziałbym nawet, że w wielu przypadkach osoby po kursie jeżdżą lepiej, bezpieczniej i poprawniej niż inni kierowcy, po prostu nie zapomnieli jeszcze twardych reguł niezbędnych do zdania egzaminu i nie mają tyle pewności, aby łamać przepisy. Wypadek może zdarzyć się każdemu, bo często jest to sytuacja niezależna od kierowcy. Przecież nikt przy zdrowych zmysłach nie chce nikogo potrącić. Co więcej najczęściej jest wina wypadku leży po stronie pieszego, przecież gdyby nie wszedł na jezdnie w momencie, w którym jedzie auto, do wypadku by nie doszło. Piesi mają możliwość zatrzymania się, rozejrzenia, czego kierowca nie może zrobić. To nie kierowcy zabijają ludzi, to ludzie przez swoją bezmyślność stają się samobójcami.

Wystarczyłoby pojechać z kursantem na inną niż wyuczoną trasę i 90 % z nich poległoby.

Na samochód nie ma wyznaczonej trasy
p
piotrekkk
W dniu 17.02.2009 o 14:22, Gość napisał:

nie filozofuj idź na kurs później się mądruj.w ZDZ dostałbyś opiernicz za byle głupstwo i pogoniłby cię instruktor za miasto uczyć się od początku 20km/h w plusie identycznie więc nie mów że to wina instr. idź pojedź 40ką na egz. powodzenia jak zdasz .rowerzysto bez siodełka.



Przestan pisac takie glupoty! 2 lata 1,5roku temu zdawalem prawko i jadac 45/h egzaminator zrypal mnie ze zaraz przerwiemy egz bo tamuje ruch. i jak jeszcze raz ktos "ucieknie mi" to przerywamy.. wiec nie gadaj mi ze trzba jezdzic 20/h!!! a te Twoje ZDZ to byc moze.... wiecej nie daja rady tymi dobitymi autami. apropo potracenia pieszego na sienkiewicza. wydawala mi sie ze to auto mialo oberwany tylni zderzak. jakim cudem???
G
Gość
W dniu 17.02.2009 o 13:38, kama napisał:

niektórzy chodzą jak święte krowy nie patrząc czy maja akurat wolne no bo przecież są na pasach to mają pierwszeństwo no nie? a wina zawsze będzie kierowcy...



Rownie dobrze o kierowcach mozna powiedziec,ze jezdza jak swiete krowy,,no nie"?Nie zdajesz sobie sprawy z tego co mowisz,albo rzniesz ........

Takie spotkanie auto-pieszy zawsze konczy sie niestety gorzej dla pieszego,chyba,ze kierowca zemdleje.Wiem,ze jestem zlosliwa,ale juz dos wyzywania pieszych od swietych krow,spedzania na nich,ze nie uwazaja.Owszem,bywaja i tacy,ale w wiekszosci potracenia to wina kierowcow,szczegolnie tych,ktorzy na auto nie zarobili sami,a dostali je w prezencie z renty babci,rodzicow.
K
Konrad
W dniu 17.02.2009 o 14:27, tytus napisał:

Nie mogę się z Toba zgodzić-gdyby ktoś był źle nauczony jazdy na kursie, to na egzaminie też by raczej nie poszalał-czyli by nie zdał...To, jak ktoś jeździ zależy od móżdżku-jeśli ktoś ma móżdżek Kubusia Puchatka (nie obrażając misia) to i tak nie będzie potrafił realnie ocenic zagrożenia, myśląc, ze wypadki się zdarzają, ale na pewno nie mi!



Sam sobie odpowiedziałeś, moim zdaniem na kursach uczą jak zdać egzamin. Nie uczą jak jeździć, nie wspominając, że nie uczą jak zachować się w rożnych sytuacjach. To przypomina naugę do ezgaminów na studiach: zakuć, zdać, zapomnieć. Na kursach na prawko zakuwamy odpowiedzi do pytań, oraz trasę na jakiej odbywa się egzamin. Wystarczyłoby pojechać z kursantem na inną niż wyuczoną trasę i 90 % z nich poległoby.
Dlatego dalej uważam, że na kursie nie uczą jeździć, a osoby po egzaminie nie mają pojęcia o jeździe samochodem.

Pozdrawiam
t
tytus
W dniu 17.02.2009 o 14:48, nemezis napisał:

Nie rozśmieszaj mnie.A od kiedy to na kursie na prawo jazdy nauczysz się jeżdzić?Na tych kursach to uczą jak się trzyma kierownicę,egzamin zdasz jak nie trafisz na "nienormalną" sytuację na drodze.A jeżdzić to się nauczysz jak zrobisz setki kilometrów.


..tysiące, a nie setki, tysiące, a nawet dziesiątki tysięcy...po kursie to umiesz jeździć, ale nie jesteś kierowcą. Pozdr-koniec pracy na dziś-do domku!
G
Gość

Może ktoś powinien zastanowić się nad ponownym uruchomieniem sygnalizacji świetlnej. Na Sienkiewicza wyłączona, na Wojska Polskiego wyłączona, na Anny Łajming wyłączona. Każdy się wpycha, trąbi, niecierpliwi. A Wojska Polskiego powinna dalej być jednokierunkowa! Niby dla taxi, i dal autobusów szybciej? No nie wiem chyba zarządca dróg w korku nie jechał. Co z tego, że powroty autobusy mają trochę szybsze skoro wyjazdy z opóźnieniem. Kierowcy autobusów wyjeżdżających ze stacji wpychają się na maxa i nie raz zatarasowały pół ulicy. Moze ludzie zza biura powinny w końcu "rucszy " na miasto i poobserować bezpieczeństwo kierowców i pieszych bo chyba w swoich decyzjach o tym zapomiał.

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3