Po kopnięciu piłki wysypał się skarb (ZDJĘCIA)

Andrzej Gurba
Andrzej Gurba
Artykuł z 1966 roku
Artykuł z 1966 roku ZBC Książnica
Udostępnij:
Dawny powiat miastecki obejmował m.in. Biały Bór. To w tej miejscowości w 1966 roku chłopcy grający w piłkę znaleźli kilkaset srebrnych monet. Skarb znajduje się obecnie w słupskim muzeum.

To była sensacja

Głos Koszaliński z 21 lipca 1966 roku donosił: Gromada dzieci z Białego Boru w powiecie miasteckim zabawiała się ostatnio grą w piłkę w pobliżu starego cmentarza. W pewnej chwili silnie kopnięta piłka uderzyła w kamień, przesuwając go z miejsca. Łatwo sobie wyobrazić zdumienie dzieci, kiedy ich oczom ukazała się skrytka pod kamieniem, a w niej rulony pełne starych monet. O znalezieniu skarbu dowiedział się prezes Gromadzkiego Komitetu Zjednoczonego Stronnictwa Ludowego w Białym Borze ob. Józef Politowski, zebrał od dzieci część monet i przekazał je Muzeum w Koszalinie. Dyrektor tej placówki mgr M. Sikora jeszcze tego samego dnia udał się na miejsce odkrycia. W skrytce leżało jeszcze kilka monet. Znacznie więcej przekazali ich jeszcze znalazcy. Ogółem zbiór znaleziony w Białym Borze liczy 373 monety srebrne (ostatecznie było ich 315 - dop. redakcji) z XVII I XVIII wieku. Łączna waga ok. 1,5 kg. Składają się nań główne monety gdańskie i Augusta III. Są też pieniądze toruńskie. Przedstawiają one dużą wartość dla numizmatyków. Uczciwym znalazcom monet należą się słowa podziękowania i uznania, w szczególności obywatelowi J. Politowskiemu - czytamy w Głosie Koszalińskim. O znalezisku poinformowało też kilka gazet ogólnopolskich (Trybuna Ludu, Express Wieczorny, Przekrój, Ilustrowany Kurier Polski).

Kamień potoczył się i wysypały się monety

Chłopcy monety znaleźli 17 lipca 1966 roku. Boisko znajdowało się przy ulicy Polnej i Górnej. Kiedy dzieci kopnęły piłką w kamień o średnicy 40 centymetrów, ten stoczył się, a za nim wysypały się monety. Dzieci je pozbierały i podzieliły między siebie. 18 lipca w Białym Borze pojawili się pracownicy koszalińskiego muzeum zaalarmowani przez wspomnianego już Józefa Politowskiego. Przekopano okoliczny teren. Znaleziono jeszcze kilka monet oraz skrawki skóry z odciskami monet, metalowe fragmenty okucia sakiewki i fragmenty naczynia skórzanego. - Zebrany materiał faktograficzny zdaje się świadczyć za tym, że monety umieszczone były w woreczku skórzanym o zamknięciu metalowym oraz dodatkowo zabezpieczone przez złożenie w naczyniu glinianym. Nie udało się natomiast, nawet w przybliżeniu ustalić kształtu owej sakiewki, ani też naczynia. Wielce prawdopodobne wydaje się być również to, że same monety nie były niczym dodatkowo zabezpieczone. Przemawia za tym ich stan zachowania - poza śniedzią nie stwierdzono na monetach innego obcego ciała w postaci tłuszczu czy innej mazi - pisał Zygmunt Gręźlikowski z Muzeum Pomorza Środkowego w Słupsku w Koszalińskich Zeszytach Muzealnych z 1973 roku.

Nikogo nie trzeba chyba przekonywać, że w lesie jest pięknie o każdej porze roku. Niedawno napisaliśmy o zjawisko tzw. lodowych włosów, ilustrując je zdjęciami Nadleśnictwa w Warcinie. Dzisiaj prezentujemy zdjęcia lodowych włosów, które sami wykonaliśmy w powiecie bytowskim w lesie bukowym przy temperaturze minus 2 stopnie.

Leśne lodowe włosy w naszym obiektywie. To rzadkie zjawisko (ZDJĘCIA)

Nie wszystkie monety trafiły do muzeum

Z dużym prawdopodobieństwem można stwierdzić, że nie wszystkie monety trafiły do muzeum. Gręźlikowski pisze, że dzięki Politowskiemu zabezpieczono około 110 monet. Pozostałe miały dzieci. Część oddano od razu. Po rozmowach nauczycieli z dziećmi odzyskano kilkadziesiąt kolejnych monet. - Z zasłyszanych na miejscu informacji wynikało, że pewną nieznaczną wprawdzie część monet zdołano już rozdać okolicznym znajomym. Niestety, egzemplarzy tych nie udało się już odzyskać. W sumie więc ze skarbu tego do Muzeum Pomorza Środkowego wpłynęło ogółem 315 monet - pisze Gręźlikowski.

Monety były w dobrym stanie

Kiedy specjaliści oczyścili monety, okazało się, że zdecydowana większość z nich jest w bardzo dobrym stanie. Zweryfikowano wstępne informacje, że monety pochodzą z XVII wieku. To był XVIII wiek, poza trzema monetami z wcześniejszego wieku. Podstawową część skarbu stanowią emisje monet datowanych na lata wojny siedmioletniej (1756-1763) oraz okres bezpośrednio ją poprzedzający. Najwięcej było polskich ośmiogroszówek koronnych (88 sztuk) z czasów Augusta III. Inne polskie monety to: szóstaki gdańskie (56 sztuk), szóstaki koronne (1), szóstaki toruńskie (1), trojaki gdańskie (1). Monety pruskie z czasów Fryderyka Wilhelma I (1713-1740): dwa fenigi (1 sztuka), cztery fenigi (1), trojaki (1). Monety pruskie z czasów Fryderyka II Wielkiego (1740-1786): szóstaki - 52, 1/12 talara (pózłotówki) - 4, "dobre ośmiogroszówki" (dwuzłotówki) - 13, 1/3 talara (dwuzłotówki) - 3, tymfy - 10. Monety rosyjskie z czasów Elżbiety II (1740 - 1761): szóstki - 40, 1/6 talara (złotówki) - 4, 1/3 talara (dwuzłotówki) - 1, tynfy - 1. Monety z Cesarstwa Niemieckiego (Burgundia, Leopold I - 1657 - 1705): trzy krucierze (1), Burgundia-Styria, Ferdynand II - 1619-1637: trzy krucierze - (1). Monety z Księstw Niemieckich: Bawaria, Carol Albrecht - 1726 - 1745: trojaki (grosz krajowy) - 8, Meklenburgia, Chrystian Ludwik 1728 - 1755: szóstaki - 22, 1/12 talara - 1, Adolf Fryderyk IV 1750-1794: 1/6 talara - 1, 1/12 talara - 1, Saksonia, Ernest Fryderyk Carol 1745 - 1780: 1/6 talara - 1. Moneta szwedzka z czasów Karola XI (1655 - 1697) - 5 ore (1 sztuka).

50 lat temu. Miastko przemysłem i rolnictwem stało

50 lat minęło. Miastko przemysłem i rolnictwem stało (zdjęcia)

**Cenne źródło na temat fałszerstw[b]

Skarb z Białego Boru stanowił cenne źródło (jako uzupełnienie wiadomości) na temat fałszerstw monet polskich podejmowanych przez Prusy Fryderyka Wilhelma I i Fryderyka II Wielkiego. Za zgodą tych władców bito fałszywe polskie monety m. in. w mennicach Frankfurtu, Berlina, Drezna, Lipska i Gubina. Cały ten proceder przygotowany był oczywiście z myślą na czerpanie nadzwyczajnych zysków.

Z uwagi m.in. na dobry stan monet przyjmuje się, że nie były one długo w obiegu. Gręźlikowski snuł domysły, że właścicielem monet był najprawdopodobniej mieszkaniec Białego Boru (rzemieślnik), który z jakiś powodów zamierzał czasowo ukryć swoje pieniądze. - O takim charakterze tego depozytu świadczyłby między innymi brak jakiegokolwiek dodatkowego zabezpieczenia skarbu stosowanego zwykle w depozytach długotrwałych, Przemawia za tym również samo miejsce przechowania. Skarpa wzniesienia, w której dokonano odkrycia, stanowiła, jak to wynika z układu topograficznego miasta, jeden z elementów wału obronnego okalającego niegdyś miasto - napisał Gręźlikowski.

Skarb z Białego Boru znajduje się w słupskim muzeum. Ostatnio był prezentowany w 2003 roku.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

PISM: Zawieszenie konfliktu Kosowo-Serbia. Szybka reakcja USA i UE

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Więcej informacji na stronie głównej Głos Pomorza
Dodaj ogłoszenie