Podejrzana adwokat ze Słupska pozostanie w areszcie do początku listopada

Bogumiła Rzeczkowska
Bogumiła Rzeczkowska
Katarzyna R. wyprowadzana z posiedzenia aresztowego, które odbyło się w Sądzie Rejonowym w Słupsku w sierpniu
Katarzyna R. wyprowadzana z posiedzenia aresztowego, które odbyło się w Sądzie Rejonowym w Słupsku w sierpniu Łukasz Capar
Sąd Rejonowy w Słupsku przedłużył o miesiąc tymczasowe aresztowanie Katarzynie R., adwokatce podejrzanej między innymi o usiłowanie zabójstwa.

- Sąd Rejonowy w Słupsku zgodnie z naszym wnioskiem przedłużył tymczasowe aresztowanie o miesiąc – mówi Magdalena Gadoś, szefowa Prokuratury Rejonowej w Słupsku. - Termin ten minie na początku listopada. Następny wniosek skierujemy do Sądu Okręgowego w Słupsku, jeśli areszt będzie nadal stosowany, ponieważ podejrzanej przysługuje złożenie zażalenia na ten środek zapobiegawczy.

Zgodnie z przepisami w sprawach dotyczących zbrodni sądy rejonowe mogą aresztować podejrzanych na trzy miesiące. Dopiero po upływie tego czasu postanowienia o przedłużeniu tymczasowego aresztowania wydają sądy okręgowe. W przypadku Katarzyny R. pierwszy areszt został zastosowany na dwa miesiące. Dlatego teraz prokuratura musiała skierować wniosek do Sądu Rejonowego w Słupsku.

Przypomnijmy, że Katarzyna R., 39-letnia słupska adwokat, od początku sierpnia przebywa w areszcie. Prokuratura zarzuciła jej usiłowanie zabójstwa, uszkodzenie ciała dwóch mężczyzn, prowadzenie auta po pijanemu i znieważenie policjantów. Do zdarzenia doszło późnym wieczorem w piątek 5 sierpnia w Słupsku. Wówczas około godziny 23 Katarzyna R. z impetem zajechała samochodem przed jeden z budynków na ulicy Lelewela. Krzyczała, groziła, wołała po nazwisku jednego z pokrzywdzonych. Zraniła nożem w pośladek 36-letniego mężczyznę, a 40-latkowi wbiła nóż w brzuch i szyję. Awantura ściągnęła wielu świadków. Katarzyna R. chciała odjechać z miejsca zdarzenia. Jednak uderzyła autem w ogrodzenie, wybiegła z samochodu i uciekła. Wygląd jej auta wskazywał na to, że już wcześniej po drodze doszło do kolizji.

Zatrzymana przez funkcjonariuszy policji w okolicy ulicy Lelewela nie chciała dmuchać w alkotest. Została więc zawieziona na pobranie krwi do szpitala. W Szpitalnym Oddziale Ratunkowym 39-latka kopała jednego z policjantów w nogę, drugiego natomiast uderzyła swoją głową w twarz. Ubliżała funkcjonariuszom, wyzywając ich obelżywymi słowami. Szarpała się, wyrywała i rzucała. W obawie, aby sama nie zrobiła sobie krzywdy, założono jej kask ochronny. Następnie już po dowiezieniu na komendę po raz drugi kopnęła pierwszego z policjantów.

Na miejscu zdarzenia policjanci znaleźli nóż i siekierę. Jednak Katarzyna R. nie przyznała się do zarzutów i odmówiła składania wyjaśnień.

Prokuratura czeka na wyniki badań krwi na zawartość alkoholu oraz innych substancji. Jednak przedstawienie zarzutu jazdy po pijanemu było możliwe, ponieważ Katarzynę R. przebadano alkotestem następnego dnia rano po zatrzymaniu. Wynik przekraczał dopuszczalne stężenie 0,5 promila w wydychanym powietrzu. Do akt sprawy nie wpłynęły jeszcze wyniki badań śladów biologicznych. Natomiast najprawdopodobniej w październiku podejrzana zostanie przebadana przez biegłych psychiatrów, którzy zdecydują, czy opinia na temat poczytalności zostanie wydania po jednorazowym badaniu, czy stwierdzą, że wymagana jest obserwacja sądowo-psychiatryczna w szpitalu.

Trwają przesłuchania świadków. Pokrzywdzeni nie chcą zeznawać na temat przyczyn i okoliczności całego zajścia. Potwierdzają jedynie, że do zdarzenia doszło.

Przypomnijmy też, że 36-latek z raną ciętą na pośladku został wypisany ze szpitala do domu już po godzinie po założeniu szwów. Natomiast ciężej ranny 40-latek z ranami kłutymi brzucha i szyi przeszedł operację.

Zaraz po zdarzeniu rzecznik dyscyplinarny Izby Adwokackiej w Koszalinie wszczął postępowanie dyscyplinarne wobec Katarzyny R., a w połowie sierpnia sąd dyscyplinarny zawiesił ją w wykonywaniu czynności zawodowych. Jednak już w styczniu 2022 roku na jej wniosek Okręgowa Rada Adwokacka w Koszalinie podjęła uchwałę o przeniesieniu jej na listę adwokatów niewykonujących zawodu, ponieważ Katarzyna R. zaprzestała prowadzenia działalności gospodarczej. To jednak nie oznacza, ze prawniczka uniknie odpowiedzialności dyscyplinarnej.

Za próbę zabójstwa grozi kara dożywotniego więzienia.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

iPolitycznie - Ireneusz Zyska - skrót

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Wróć na gp24.pl Głos Pomorza
Dodaj ogłoszenie