Policja zastrzeliła amstaffa, który pogryzł kobietę i jej psa

Fot. stock/archiwum
Fot. stock/archiwum
Wczoraj przy ulicy Zygmunta Augusta rozegrały się dantejskie sceny. Agresywny amstaff zaatakował kobietę oraz jej psa.

Koszmar rozegrał się około godziny 23. Mieszkanka ulicy Zygmunta Augusta, która wyszła na spacer ze swoim psem została zaatakowana przez amstaffa biegającego swobodnie po osiedlu. Kobieta doznała poważnych obrażeń ręki.

Rozśwcieczone zwierzę rzuciło się także na psa kobiety, próbując go zagryżć.

Na miejsce została wezwana policja. Funkcjonariusze nie mogli rodzielić psów, na dodatek amstaff rzucił się także na policjantów. Nie było możliwości opanowania rozwścieczonego zwierzęcia, w pobliżu nie było właściciela agresywnego zwierzęcia.

Powiadomiono weterynarza, który martwe zwierze zabezpieczył do dalszych badań. Z ustaleń policjantów jasno wynika, iż właściciel zastrzelonego psa 70- letni mężczyzna, widząc całe zajście schował się do domu. Nie potrafił wyjaśnić zaistniałej sytuacji, chwiał się na nogach ale twierdził że za chwile zrobi porządek z zaatakowana przez jego psa kobieta. Przewieziony do Izby Wytrzeźwień miał ponad 1.5 promila alkoholu w organizmie.

Właścicielowi grozi kara grzywny do 250 zł.

Wideo

Komentarze 94

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gosc

"to zyczę powodzenia jak jakiś latający luzem jamnik bądź pudel rzuci się na Twojego psa, Ciebie bądź Twoje dziecko.
pies to tylko pies. nie rodzi sie zły i agresywny.to ludzie są winni.w każdym psie, powtarzam w każdym jest agresja. i tylko od właściciela zależy czy się ujawni czy nie.nie jestem amatorem bullowatych i nie piszę głupot.z tego co piszesz wynika, że Twoja wiedza z zaresu wychowania psów jest na poziomie zerowym. na co dzień mam do czynienia z tragediami zwierząt.i wiem że bez powodu nie atakuje.taka agresja jest domeną ludzi nie zwierząt.zwierzęta atakują gdy poczują się zagrożone.każdy psiak oojetnie jakiej rasy zasługuje na rozumnego właściciela, bo zierzę to nie zabawka,ale żywa istota."

Dokladnie przez te latajace pieski bez kaganca i bez smyczy dochodzi do takich sytuacji! Ja mam amstafa i jakos nigdy nie zucil sie na nikogo ale jak jakis maly piesek bez smyczy i kanganca z mocherowa babcia u boku podbiega do amstafa i ujada jak poje.... to nie ma sie co dziwic ze taki pies zatakuje bedzie sie bronil! A takie babcie odrazu dzwonia na policje chociasz jej pies lata luzem a moj jest na smyczy i mowia ze w okolicy grasuje grozny amstaf! Ludzie zastanowcie sie pies bez powodu nie atakuje!!!!! Ja jakos bardziej sie boje takich wlasnie malych pieskow bo nigdy nie wiadome co mu odbije!! A jesli pies jest wychowany bez agresji to jest on bardzo spokojnym pieskiem bardziej nisz takie male kundle latajace bez smyczy ujadajace na wszystko co sie rusza!!

K
Kroogan

Uważam, że w mieście nie powinno być ani jednego psa, poza policyjnymi (wydaje mi się to zrozumiałe, że z oczywistych względów). Ma to uzasadnienie choćby w tym, że miasto różni się od innych form terenu i organizacji społecznej (lasy, bezdroża, wsie itp). Skoro konie, krowy itp. nie chodzą powszechnie w miastach, ja posunąłbym się dalej i "zlikwidował" psy. Miasto, moim zdaniem powinno cenić człowieka najbardziej i jemu umilać życie. Dobro człowieka powinno być głównym priorytetem. Komentarz dla ulubieńców zwierząt: Miałem nie jedno zwierzę w życiu, w tym nie jednego psa. Ostatni był ze mną przez 10 lat. Obcowanie z nimi nie wpływa na napisaną powyżej opinię. Pies w mieście to przewaga niedogodności dla właściciela lub męka dla psa oraz utrapienie dla otoczenia.

c
cierlik

wiecie co wam powiem gó*** wiecie te psy nie za grozne zalezy jak sie je wychowa. a ta baba niech nie zmysla ze on ja pogryzl bo jak by on to zrobil by miala zmiazdzona reke a nie slady po zebach mozliwe ze probowala rozdzielic i to jej piesek ja pogryzl...

c
czarna mamba
W dniu 24.01.2009 o 20:05, Wujek napisał:

Jako właściciel psa uważam że kaganiec jest potrzebny ale nie we wszystkich przypadkach posiadam psa rasy labrador robie częste wypady za miasto na spacery pies puszczany luzem w celu wybiegania się ,spotykam innych ludzi tez i z amstafami czy pitbulami przewaznie każdy agresywny mój nie reagujący na zaczepki było nie raz że musiał stoczyć walke z amstafem ale to że jest silniejszy i masywniejszy udało mu sie wyjśc cało bo nie miał kagańca gdyby w tym czasie miał kaganiec nie mógł by sie bronić i został by pokaleczony zanim udało by sie je rozdzielić bez uzycia broni palnej na nic nie zdają się wyszkolenia nawet najbardziej wyszkolony pies w słuzbach gdy czuje zagrożenie ze strony innego psa zaczyna sie bronić , i nie interesuja mnie prowokacyjne zaczepki ludzi że moj pies nie ma kagańca w takich sytuacjach milcze i sie nie odzywam a w sobie sie smieje widząc jak osoba zielenieje ze złości gdy ja ignoruje a mało tego mieszkam w bloku na Hubalczyków a pies jest przyjacielem mojego dziecka autystyka pozdrawiam wszystkich niezrównoważonych przeciwników psów mądrych na forum internetowym.


a dlaczego napisales---> pozdrawiam wszystkich niezrównoważonych przeciwników psów mądrych na forum internetowym
co prawda nie czytalam calego, ale ktos powiedzial jakies glupoty?

znam psy labratory, wlasnie w przyszlosci chcialabym takieg miec, nie mialam sytuacji rowniez aby ta rasan jakos groznie na mnie zareagowala gdy biegalam wiadomo radosnie podbiegnie, ale nie leci i nie szczeka agresywnie (oczywiscie nie chodzi mi tu o wywyzszanie pewnych ras, ta lepsza, tamta gorsza, nie, nie)
w tym wypadku rowniez rozumiem wypowiedz "Wujka"
dlatego napisalam, ze nie kazy pies, powinien nosic tylko gdy pies zawsze reaguje źle, nie jest nauczony, non stop powtarza sie taka sama zla reakcja, to wtedy powinien zakladac kaganiec, gdy wie, ze bedzie duzo ludzi, dzieci,
niestety nie ma rady na wlascicieli ras agresywnych, ktorzy to nie zakladaja kagancow i puszczaja luzem,
moj kolega mial taka sytuacje, biegal ze swoim psem, nagle nie wiadomo skad pojawil sie drugi, naskoczyl na tamtego, wywiazala sie bojka, moj kolega dobiegl i jedyne co mogl zrobic, to kopnac tamtego psa, oczywiscie odrazu chcial naskoczyc na niego, nagle przylecial wlasciciel tamtego, jak zobaczyl krew, zaczal wydzierac sie co on zrobil- rozumiecie? jego pies zaatakowal psa kolegi i prawie jego, a ten bluzgal do niego i niemal chcial go pobic, psychiczny, nic nie mowil, wzial swojego i oddalil sie
Z
ZŁY
W dniu 23.01.2009 o 18:51, Gość napisał:

policjia tylko potrafi strzelac do psuw agresywnych w usa poprostu by go zlapali ale im sie niechcialo wygodnie bylo zastrzelic biedny piesek ;( mogli sdiebie zas..........


Jasne powinni zaczekac az zagryzie ta kobiete i my mieszkamy w Polsce a nie w USA !!!!!!!!!!!!
W
Wujek

Jako właściciel psa uważam że kaganiec jest potrzebny ale nie we wszystkich przypadkach posiadam psa rasy labrador robie częste wypady za miasto na spacery pies puszczany luzem w celu wybiegania się ,spotykam innych ludzi tez i z amstafami czy pitbulami przewaznie każdy agresywny mój nie reagujący na zaczepki było nie raz że musiał stoczyć walke z amstafem ale to że jest silniejszy i masywniejszy udało mu sie wyjśc cało bo nie miał kagańca gdyby w tym czasie miał kaganiec nie mógł by sie bronić i został by pokaleczony zanim udało by sie je rozdzielić bez uzycia broni palnej na nic nie zdają się wyszkolenia nawet najbardziej wyszkolony pies w słuzbach gdy czuje zagrożenie ze strony innego psa zaczyna sie bronić , i nie interesuja mnie prowokacyjne zaczepki ludzi że moj pies nie ma kagańca w takich sytuacjach milcze i sie nie odzywam a w sobie sie smieje widząc jak osoba zielenieje ze złości gdy ja ignoruje a mało tego mieszkam w bloku na Hubalczyków a pies jest przyjacielem mojego dziecka autystyka pozdrawiam wszystkich niezrównoważonych przeciwników psów mądrych na forum internetowym.

c
czarna mamba
W dniu 24.01.2009 o 18:05, maja napisał:

Dzięki, znalazłam, poczytałam, rzeczywiście ciekawe Ale mimo to - faktycznie - jak kogoś pogryzie jamnik, to rzadko kiedy stanie się coś poważnego, inaczej w przypadku amstaffa czy rotweilera



dokładnie, ja rowniez przeczytalam, pieski bardzo ladne, w ogole nie wygladaja na takie agresywane, no ale... to tak samo jakby mial uderzyc Cie ktos slaby, a zawodowy bokser

wszytsko zalezy od WYCHOWANIA, trzeba miec rowniez kulture i swiadomosc, a z tego co widze, wielu wlascicieli, puszcza to plazem, bo prezciez jego pies jest spokojny i nic nie zrobi, ok Tobie nie, rodzinie nie-bo ich zna, ale inaczej jest gdy ktos jest obcy, zwykly przechodzien, zalozenie kaganca nie boli, jak to juz napisano

zgodze sie z Panem ktory napisal troche wyzej,

JESLI ZWRACA SIE UWAGE LUDZIOM ŻE PIES NIE MA KAGANCA TO POADA GLUPI TEKST "PAN, NIE LUBI ZWIARZA" I OBRAZANIE SIE WLASCICIELI

PO PSIE TAKZE TRZEBA SPRZATAC!!!!
NIE MA STRAZY MIEJSCKIEJ W PODWORKACH, A TAK NAJWIECEJ BRUDZI I TO KAZDA RASA
A JAK SIE ZWRACA UWAGE TO WIELKIE OBRAŻANIE!!!!

LUBIE PSY, NIC DO NICH NIE MAM, ALE TRZEBA DOBRZE WYCHOWYWAC, ZAKLDAC KAGANCE I SMYCZE KIEDY TRZEBA I SPRZATAC PO NICH


doookladnie, ja rowniez nic nie mam do psow, ale gdy tylko powie sie slowo dotyczace kaganca, aby wlasciciel wzial na smycz, czy tez posprzatal to eekkkhmmm no coment, niezle bluzgi i ze czlowiek jest antypata zwierzat- zalosne!!

kiedys bede chciala miec psa, niestety teraz nie moge, ale napewno wychowam go bardzo dobrze, a zlozenie kaganca, gdy bedzie to potrzebne, nie bedzie dla mnie zadnym problemem, czy tez posprzatanie po nim

najbardziej nie lubie. gdy biegne, a tu leci pies i szczeka jak glupi, zaraz ugryzie, a wlasciciel drepta zziajany i ten standardowy glupi tekst "on nic nie zroooooobi i usmiech" jaaasne, tylko w takiej sytuacji, kiedykolwiek zaatakuje na bank go kopne we wlasnej obronie (brzmi to agresywnie, ale co? nie ma wyboru przez samych wlascicieli psow), mialam na wykladach z prawa, iz w takiej sytuacji wlasciciel moze podac mnie do sadu, ale i tak nie mu to nie da, tylko gorzej gdyby to jakis duzy pies zaatakowal :/ masakra, jestem mloda kobieta, ciezko byloby pokonac silnego psa
dlatego nie rozumiem, jakim problelem jest kaganiec, okey pies jest wychowany, nie ma zdanego problemu, ale jesli robi to notorycznie- sorry jest tylko jedno wyjscie

W dniu 24.01.2009 o 16:04, Bez kagańca napisał:

Znam przypadek że pies owczarek niemiecki zrobił człowiekowi mojemu koledze krzywde wybijając dwa przednie zęby zwyczajnie z milości skoczył do twarzy i chciał kolege polizać niestety trafil kagańcem w zęby i dwa wybił tak że sie zastanów pan nad tym czy masz racje notorycznie kazemu włąscicielowi psa zwracac uwage o kagańcu ale najpierw się poinformuj na temat tego w policji na 3 maja tam ci wyjaśnią jakie psy powinny miec kaganiec panie społeczny strużu pożądku



dokladnie, zycie, nie zwalnia to nikogo z odpowiedzialnosci, moze lepiej wychowac psa, aby nie skakal na gosci, hę?

kary powinny byc wyzsze!
standardowo- gdzie policja?
i zawsze musi stac sie tragedia, aby ludzie zaeczli myslec??
t
toniczek
W dniu 23.01.2009 o 13:25, ~słupszczanka~ napisał:

Tak sie składa,ze mieszkam przy ul z.augusta i rowniez mam psa amtaffa. Wychodze 3 razy dziennie /oczywiscie pies zawsze jest na smyczy i w kagańcu/ i niemal za kazdym razem napotykam biegające "samopas" psiaki tzw kundle ,które podbiegaja i obszczekuja mnie i psa....rzecz jasna własciciel/ka zawsze błąka sie w pewnej odległosci rzucając tylko co jakis czas okiem na swojego pupila. Pewnie uwaza,ze jego piesek jest nieszkodliwy. Tylko dlaczego ja musze brac swojego psa na krotka smycz bo zaczepiany,mimo ze w kagancu mogłby nieco poturbowac małego "bohatera". A czasem az mnie korci,zeby popuscic smycz...Mimo,ze sama mam takiego psa,to jak podbiega do mnie taki rozszczekany piesek "nieagresywnej rasy" to tez sie boje. Oczywiscie faktem jest ,ze amstaffy trzeba traktowac odpowiedzialnie równiez w trakcie wyjsc na zewnatrz, ale z moich obserwacji wynika,ze własnie własciciele innych piesków bardzo zaniedboja kwestie zabezpieczenia psa na spacerze. Amstaff dobrze wychowany nie stanowi zagrozenia,nie mniej ani ta rasa ani jakakolwiek inna nie powinna biegac miedzy blokami "samopas".



No i co z tego ,że dobrze wychowany. Spacer z takim psem to jak spacer z tygrysem, nawet ułożonym. Nie wiadomo co i kiedy mu odbije.
G
Gość
W dniu 24.01.2009 o 16:04, Bez kagańca napisał:

Znam przypadek że pies owczarek niemiecki zrobił człowiekowi mojemu koledze krzywde wybijając dwa przednie zęby zwyczajnie z milości skoczył do twarzy i chciał kolege polizać niestety trafil kagańcem w zęby i dwa wybił tak że sie zastanów pan nad tym czy masz racje notorycznie kazemu włąscicielowi psa zwracac uwage o kagańcu ale najpierw się poinformuj na temat tego w policji na 3 maja tam ci wyjaśnią jakie psy powinny miec kaganiec panie społeczny strużu pożądku



człowieku- życie, jadąc z zapietymi pasami rowniez moze cos Ci sie stac, CHODZI O KULTURE owszem mozna wychowac swego pupila, aby nie skakal na gosci i nie bedzie robil krzywdy, chodzi o zwyczajne zalozenie kaganca, kiedy to jest potrzebne, na spacer, gdzie jest wiecej ludzi, albo np. ktos udaje sie do lasku, a tam nie mozna spuszczac luzem psow, a tym bardziej bez kaganca, nie raz bylam swiadkiem, kiedy to rodzinki z dziecmi przechadzaja sie, a tu nagle pies biegnie i szczeka, aaa oczywiscie wlasciciele "nie, nie on nic nie zrobi" a jak zwroci sie uwage to wielki foch, tak samo gdy ktos sobie biega, taka sama sytucja, psy jak glupie biegna i szczekaja, a wlasciciel 100m i biegnie w panicie, i co wtedy? z tego co wiem, dobrze dopasowany kaganiec, nie jest zadnym problemem ani dyskomfortem dla psa, a musi wydarzyc sie jakas tragedia?
nic nie mam do psów, ale wlasciciele musza miec swiadomo podejscie do tego
kiedys bardzo m sie podobalo gdy to do autobusu wszedl chlopak i odrazu zalozyl kaganiec, a wcale to nie byl pies z listy agresywnych, brawo- to jest kultura

a sprzatanie po pupilkach to jakis problem? ja tez tego nie rozumiem, a tylko powiedz slowo, to takie bluzgi leca i ze antypata zwierzat, ze ulala
g
gjf

juz nie jednego psa na rejonie zaatakowal ;/

m
maja
W dniu 24.01.2009 o 09:38, Gość napisał:

zanim zaczniecie obwiniać amstaffy za całe zło tego świata może najpierw trochę poczytajcie, co??czytam niektóre wypowiedzi i nie wiem czy się smiać czy płakać. nauczcie sie rozróżniać rasy psów-amstaffy od pitbulli. to pitbulle były chodowane do walk, amstaffy to psy wystawowe o znacznie złagodzonym charakterze.niestety ludzie na ulicy widzą pitbulla i krzyczą ,że to amstaff.nie widzą różnicy.Amstaffów nie ma na liście groźnych ras. a dziennikarze niestety nie mają pojęcia o rasach psów.gdy pokaże się im zdjęcia tych dwóch ras stwierdzą,że to ten sam pies.jak większość ludzi z ręszta.wygląd mają bardzo podobny, ale charaktery i usposobienie diametralnie różne.nie jestem amatorem ras bullowatych jednak wkurza mnie ludzka głupota i niewiedza.pies to tylko (a może aż) zwierze.nigdy nie mozna byc pewnym jego reakcji.po coś w końcu wynaleziono kagańce i smycze.powinno to dotyczyć wszstkich psów.do Pani, która chciała poczytać o badaniach naukowców z Pensylwanii-artykuł GW- jak rozwamiać z psem(chyba)-dostepny na stronie internetowej gazety.



Dzięki, znalazłam, poczytałam, rzeczywiście ciekawe Ale mimo to - faktycznie - jak kogoś pogryzie jamnik, to rzadko kiedy stanie się coś poważnego, inaczej w przypadku amstaffa czy rotweilera
B
Bez kagańca
W dniu 24.01.2009 o 15:30, Gość napisał:

JESLI ZWRACA SIE UWAGE LUDZIOM ŻE PIES NIE MA KAGANCA TO POADA GLUPI TEKST "PAN, NIE LUBI ZWIARZA" I OBRAZANIE SIE WLASCICIELIPO PSIE TAKZE TRZEBA SPRZATAC!!!!NIE MA STRAZY MIEJSCKIEJ W PODWORKACH, A TAK NAJWIECEJ BRUDZI I TO KAZDA RASAA JAK SIE ZWRACA UWAGE TO WIELKIE OBRAŻANIE!!!! LUBIE PSY, NIC DO NICH NIE MAM, ALE TRZEBA DOBRZE WYCHOWYWAC, ZAKLDAC KAGANCE I SMYCZE KIEDY TRZEBA I SPRZATAC PO NICH


Znam przypadek że pies owczarek niemiecki zrobił człowiekowi mojemu koledze krzywde wybijając dwa przednie zęby zwyczajnie z milości skoczył do twarzy i chciał kolege polizać niestety trafil kagańcem w zęby i dwa wybił tak że sie zastanów pan nad tym czy masz racje notorycznie kazemu włąscicielowi psa zwracac uwage o kagańcu ale najpierw się poinformuj na temat tego w policji na 3 maja tam ci wyjaśnią jakie psy powinny miec kaganiec panie społeczny strużu pożądku
G
Gość

JESLI ZWRACA SIE UWAGE LUDZIOM ŻE PIES NIE MA KAGANCA TO POADA GLUPI TEKST "PAN, NIE LUBI ZWIARZA" I OBRAZANIE SIE WLASCICIELI

PO PSIE TAKZE TRZEBA SPRZATAC!!!!
NIE MA STRAZY MIEJSCKIEJ W PODWORKACH, A TAK NAJWIECEJ BRUDZI I TO KAZDA RASA
A JAK SIE ZWRACA UWAGE TO WIELKIE OBRAŻANIE!!!!

LUBIE PSY, NIC DO NICH NIE MAM, ALE TRZEBA DOBRZE WYCHOWYWAC, ZAKLDAC KAGANCE I SMYCZE KIEDY TRZEBA I SPRZATAC PO NICH

Proszę o pisanie małymi literami

G
Gość
W dniu 24.01.2009 o 12:47, antypies napisał:

no tak zlapac za tylne nogi podniesc do gory i scisnac jaja, czym zebami??dupol


ręką IDIOTO!!ewentulnie zatkać psu nos- wtedy musi otorzyć pysk żeby zaczerpnąć powietrza, ale tego sposobu raczej sie nie poleca. okładanie takiego psa pałką to najgorsza rzecz jaką mozna zrobić.wzmaga się wtedy agresja u takiego zwierzaka.niestety za mało jest informacji mówiących o tym jak sie zachować w takiej sytuacji.
a
antypies
W dniu 24.01.2009 o 00:00, Bez kagańca napisał:

Wystarczyło agresora złapać za tylne łapy unieśc do góry i mocno ścinąc go za przyrodzenie to jest za wora czyli jaja i chwila moment puszcza szczękościsk bo do tego napewno doszło ,przeciez sąw policji osoba zajmująca sie psami i taka wiedze powinna przekazać kolegom


no tak zlapac za tylne nogi podniesc do gory i scisnac jaja, czym zebami??dupol
Dodaj ogłoszenie