Polskie godła w metalu utrwalone w pracowni Tadeusza...

    Polskie godła w metalu utrwalone w pracowni Tadeusza Czaplińskiego [zdjęcia]

    Ireneusz Wojtkiewicz

    Głos Pomorza

    Aktualizacja:

    Głos Pomorza

    Październik 1974 r., Tadeusz Czapliński eksponuje wykute przez siebie orły: z lewej - zygmuntowski z attyki ściany wschodniej ratusza gdańskiego (XVI
    1/30
    przejdź do galerii

    Październik 1974 r., Tadeusz Czapliński eksponuje wykute przez siebie orły: z lewej - zygmuntowski z attyki ściany wschodniej ratusza gdańskiego (XVI wiek), z prawej – z nagrobka Henryka IV Prawego (Probusa), księcia wrocławskiego i krakowskiego (1258 -1290) ©Ireneusz Wojtkiewicz

    W kamienicy pod trójką na piętrze przy Alei Henryka Sienkiewicza w Słupsku powstała kolekcja „Orły Polskie”, licząca około pół tysiąca prac metaloplastycznych, przedstawiających wizerunki naszego godła narodowego od czasów Bolesława Chrobrego do III RP. Wszystkie wyklepane rękoma Tadeusza Czaplińskiego w blasze miedzianej, mosiężnej, stalowej lub aluminiowej.
    Tej życiowej pasji oddał się pół wieku temu po przejściu na emeryturę – jako współzałożyciel wraz z małżonką Elżbietą Czaplińską Teatru Lalki „Tęcza” oraz jego wieloletni dyrektor, aktor i scenograf.

    W tej ostatniej roli zapamiętałem go jako kilkuletni berbeć, którego mama przyprowadziła na przedstawienie „Lis Przechera”. Dyrektor stał w progu i ciepło witał małych widzów spektaklu kukiełkowego. Grano go w pod wspomnianym na wstępie adresem, bo tam była „Tęcza”, zanim się przeprowadziła do obecnej siedziby przy ul. Waryńskiego.

    Wspominając tamte czasy w publikacji „Orły na kowadle upierzone” pisałem na tych łamach („Głos Koszaliński/Słupski” z 26.10.1974 r.) : „Jak przed laty spotkaliśmy się w tym samym miejscu.
    Teraz znajduje się tu prywatne mieszkanie Tadeusza Czaplińskiego (…). Rozmawiamy w pokoju, w którym był kiedyś teatralny hall. Jego wnętrze przypomina małe muzeum. Pełno tutaj oryginalnych pamiątek, woluminów, wśród których stanęła armia miniaturowych żołnierzyków, a w kątach wygodnie rozsiadły się teatralne lalki”.

    Jedno z pomieszczeń było pracownią metaloplastyczną. Tutaj T. Czapliński uprawiał swoje hobby, wycinając z blach i wyklepując w nich elementy wystroju m.in. karczem słupskich, ale przed wszystkim godła Polski. Kolekcja „Orły Polskie”, wykonana z pomocą jego ucznia Krzysztofa Hurasa, liczyła wówczas niewiele ponad 100 eksponatów. Ich wystawa była już eksponowana w wielu miastach Polski, a jesienią 1974 roku w Nowej Kordegardzie przy Krakowskim Przedmieściu podczas Panoramy Trzydziestolecia w Warszawie.

    - Żeby powstała wierna sylwetka orła, oprócz młotka, kowadła i blachy potrzebne jeszcze serce wykonawcy, jego zamiłowanie do dzieł sztuki, zainteresowanie historią narodu polskiego – mówił T. Czapliński. - Dzięki zbieractwu poznałem historię naszej państwowości, a ściślej – jej heraldykę. Ze srebrnego denara Bolesława Chrobrego odwzorowałem pierwszego orła. Prześledziłem ciągłą ewolucję orła polskiego. Zmianom uległa symbolika znaku i kształt. Obecnie pracuję nad
    współczesnym godłem pokaźnych rozmiarów i odwzorowuję herby miast polskich.

    Przyznam, że ostatnie wieści o kolekcji „Orły Polskie” urwały mi się na słupskim ratuszu, a dokładniej w jego wieży, gdzie były eksponowane jako zbiory wypożyczone przez Szkołę Policji.

    - Orły wróciły już do miejsca swego stałego gniazdowania – oznajmił ratuszowy urzędnik. Faktycznie, jest nimi udekorowana zabytkowa willa – klub szkolny. Widać, że zbiór jest pielęgnowany, a rzecznik szkoły zabiega o materiały umożliwiające opracowanie monografii.

    Najnowsza zmiana to...zniknięcie z muru policyjnej posesji przy ul. Staszica tablicy Klubu Honorowych Dawców Krwi PCK im. Tadeusza Czaplińskiego przy Komendzie Miejskiej Policji w Słupsku. Kartka na drzwiach donosi, że klub przeniesiono do policyjnego budynku przy ul. Reymonta 7.

    Trafiam tam w czasie wprowadzania się i urządzania klubu w świetlicy. Tym zajęci są Mieczysław Trocki, prezes klubu od 35 lat, oraz Zygmunt Łukasiewicz. Sektor pamięci z witryną pamiątek po Tadeuszu Czaplińskim jako członku honorowym klubu od 1983 r. już gotowy. Kroniki czekają na uzupełnienie.

    - Trzeba zadbać jeszcze o wiele rzeczy, bo przez ten klub przewinęło się około pół tysiąca osób, policjantów i cywilów – mówi M. Trocki. - Oddali honorowo tyle krwi, że cysternami mierzyć. Obecnie klub zrzesza 60 członków aktywnych i 30 nieaktywnych. Wielu zostało uhonorowanych dziełami metaloplastycznymi Tadeusza Czaplińskiego, a i sporo jego prac mamy jeszcze w zapasie. Dla zasłużonych oczywiście.

    Czytaj treści premium w Głosie Pomorza Plus

    Nielimitowany dostęp do wszystkich treści, bez inwazyjnych reklam.

    Komentarze

    Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

    Polub nas na Facebooku

    Wideo ze Słupska

    Zdjęcia ze Słupska

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    GP24 PLUS POLECAMY

    NAUCZYCIEL NA MEDAL Głosuj na najlepszych nauczycieli i szkoły

    NAUCZYCIEL NA MEDAL Głosuj na najlepszych nauczycieli i szkoły

    NAJPOPULARNIEJSZY SPORTOWIEC I TRENER | Zgłoś najlepszego sportowca!

    NAJPOPULARNIEJSZY SPORTOWIEC I TRENER | Zgłoś najlepszego sportowca!

    Smartfon pod choinkę? Okazje w świątecznej ofercie Orange

    Smartfon pod choinkę? Okazje w świątecznej ofercie Orange

    Nasze Dobre z Pomorza 2018 | Głosowanie zakończone

    Nasze Dobre z Pomorza 2018 | Głosowanie zakończone

    Warto zobaczyć

    Rewitalizacja Słupska. Remont ulic Rozmowa z tancerzami zespołu PAKTAN