Pomoc po suszy 2018. Ile pieniędzy dla rolników? Dopłata do hektara 1 tys. zł

AGWZaktualizowano 
AGW
Projekt uchwały w sprawie ustanowienia programu pomocy dla gospodarstw rolnych i rybackich, w których powstały szkody spowodowane wystąpieniem w 2018 r. suszy lub powodzi, został przyjęty. Był jednym z punktów obrad Rady Ministrów 31 lipca. Jakie wsparcie trafi do rolników?

Jan Krzysztof Ardanowski, minister rolnictwa i rozwoju wsi zapowiedział jeszcze w ubiegłym tygodniu, że we wtorek podczas posiedzenia rządu zapadną decyzje dotyczące kwoty pomocy dla rolników poszkodowanych przez suszę.

- Kończą się szacunki związane z suszą. Chciałem, żeby zakończyły się w ubiegłą sobotę, ale okazuje się, że nadal są gminy, które szacują. Niektórzy rolnicy decydują się jeszcze zgłaszać swoje starty. Na podstawie protokołów od wojewodów zbilansujemy straty i Rada Ministrów na najbliższym posiedzeniu określi zarówno wielkość potrzebnych środków, jak również narzędzia wsparcia - mówił w piątek szef resortu rolnictwa. Straty dotyczą ok. 2 mln ha.

Rząd przyjął program pomocy dla rolników po suszy w 2018 roku

Pomoc wyniesie w tym roku 799,5 mln zł. [/b] "Niemal 700 mln stanowić będą dopłaty do ha zniszczonych upraw. To więcej niż wynosiły szacunki gmin, które mówiły o szkodach w wysokości 563 mln zł", przekazał na Twitterze Jacek Podgórski, dyrektor Instytutu Gospodarki Rolnej

Jan Krzysztof Ardanowski: - Formy pomocy, które będą realizowane to cała paleta pomocy. To nie jest tak, że każde gospodarstwo ma jednakowe oczekiwania. W dużych gospodarstwach, kiedy przypada na jesieni spała kredytów, chcą prolongowania, rozłożenia na lepsze raty, nie tylko prostej dopłaty do hektara. Zakładamy, że kryzys nie będzie trwał wiecznie. W ofercie znajdzie się m.in. kredyt na odtworzenie produkcji na pół procenta.

- Część mniejszych gospodarstw oczekuje umorzenia podatków, to w gestii samorządów. Umorzenie składek KRUS też jest w ofercie. Oczekujemy protokołów z gmin, żeby można było przystąpić do naliczania dotacji, które rząd zatwierdził. Proszę, żeby gminy przyspieszały prace - apeluje minister.

- Dla gospodarstw z 70% strat będziemy stosowali pomoc 1000 zł do ha. Z pełnej pomocy publicznej mogą korzystać ubezpieczeni, dla tych, którzy ubezpieczenia nie mają - dotacje będą mniejsze. To regulują przepisy unijne.

Dla rolników, na których gruntach starty były od 30 do 70% stawki zostaną określone po zebraniu raportów i zliczeniu strat.

Podsumujmy - formy pomocy dla rolników poszkodowanych przez suszę 2018:

  • dotacje dla producentów rolnych, którzy ponieśli szkody w uprawach rolnych spowodowane wystąpieniem w 2018 r. suszy lub powodzi w rozumieniu przepisów o ubezpieczeniach upraw rolnych i zwierząt gospodarskich (dotacje będą przysługiwały do powierzchni upraw, na których szkody spowodowane tegoroczną suszą lub powodzią objęły co najmniej 30 proc. danej uprawy),
  • dotacje dla podatników podatku rolnego, którzy w 2018 r. prowadzili chów lub hodowlę ryb słodkowodnych w stawach rybnych położonych na obszarze gmin, w których wystąpiła susza lub powódź w rozumieniu przepisów o ubezpieczeniach upraw rolnych i zwierząt gospodarskich,
  • spłata przez ARiM na rzecz banków pełnego oprocentowania (przez okres nie dłuższy niż 2 lata) w przypadku zawieszenia przez nie spłaty preferencyjnych kredytów z dopłatami do oprocentowania ze środków ARiMR (chodzi o producentów rolnych, którzy ponieśli szkody w uprawach rolnych spowodowane wystąpieniem w 2018 r. suszy lub powodzi w rozumieniu przepisów o ubezpieczeniach upraw rolnych i zwierząt gospodarskich oraz producentów świń, którzy w związku z obowiązującym zakazem utrzymywania w gospodarstwie świń lub ich wprowadzenia do gospodarstwa, wydanym w związku z wystąpieniem ASF zaprzestali ich produkcji).

Dane od komisji: Do 25 lipca komisje powołano w 2015 gminach. Liczba poszkodowanych gospodarstw w całym kraju wyniosła 111 864, powierzchnia dotknięta suszą według najnowszych szacunków to 2015 tys. ha. Szacunkową wartość strat określono na niemal 563 mln zł.

Ardanowski: Nikt z rolników, poszkodowanych, przecież nie z własnej winy, nie zostanie pozostawiony pomocy

Już kilka tygodni temu w Polsce pierwsze komisje zaczęły szacować straty. Po licznych apelach szefa resortu rolnictwa powoływano kolejne. Tydzień temu Ardanowski jeszcze raz przypomniał gminom, które jeszcze komisji nie miały, a na ich terenach byli poszkodowani rolnicy - o ostatniej szansie. "Żaden samorząd nie może blokować powoływania komisji ani żądać dodatkowych dokumentów przy zgłaszaniu strat czy też wyznaczać jakichkolwiek terminów", przypominało 20 lipca ministerstwo.

Zobacz też: Minister rolnictwa: koła łowieckie nie polując na dziki są współwinne ASF w Polsce [wideo]

Z informacji przekazanych do 19 lipca wynikało, że poszkodowanych zostało ponad 90 tysięcy gospodarstw, na powierzchni ponad 1,5 mln hektarów. Komisje szacowały straty w 1890 gminach. Najwięcej w województwach mazowieckim, wielkopolskim i łódzkim.

Rada Ministrów zajmowała się dziś również projektem ustawy o zmianie ustawy o przeciwdziałaniu nieuczciwemu wykorzystywaniu
przewagi kontraktowej w obrocie produktami rolnymi i spożywczymi. Przedmiotem obrad był też projekt rozporządzenia Rady Ministrów zmieniającego rozporządzenie w sprawie szczegółowego zakresu i sposobów realizacji niektórych zadań Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa.

Początek obrad o godzinie 10:00.

Susza 2018, dane z 25.07
Infogram

polecane: Flesz - e-papieros zagraża zdrowiu

Wideo

Materiał oryginalny: Pomoc po suszy 2018. Ile pieniędzy dla rolników? Dopłata do hektara 1 tys. zł - Gazeta Pomorska

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 24

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

P
PiS niszczy rolników

MORAWIECKI: W tym skompensowaniu programu, tej klęski suszy, będziemy na pewno angażować ogromne środki budżetowe.
KŁAMSTWO! Rząd zagwarantował 1,5 mld zł, podczas gdy straty rolników wynoszą blisko 4 mld zł.

P
PiS niszczy rolników

teraz rolnicy ruszą przeciw PiS bo USA wprowadziły embargo na Polskie mięso.
Tak oto PiS niszczy polskie rolnictwo

k
konrad
W dniu 04.08.2018 o 10:22, emigarnt z Australi napisał:

Jak sie chce zgrywac HRABIEGO majac 5 hektarow to tak to wlasnie wyglada.Farmer ma 40 tysiecy akrow (okolo 16 tys hektarow) to i zarobki sa inne.Moj znajomy z farmy gdzie zyje razem z rodzicami wlasnie zyje wraz z rodzicami na 40 tysiacach akrow(16 tys hektarow).Tam pracuje ojciec, matka, 2 synow i jedna synowa na tym gospodarstwie. Maja 2 ciagniki jak smoki wraz zwyposazeniem, 2 kombajny i jedna wielka ciezarowke o ladownosci okolo 8 ton.Tam jak przychodza prace polowe to na ciagnikach przy orce zmiaeniaja sie sie tylko przy kierownicy i pracuja dzien i noc.To samo sie dzieje gdy sa zniwa. Tam nie ma czasu na to aby sie dobrze wyspac, ale WSZYSCY PRACUJA a nie sa tymi ktorzy oczekuja na zasilki do hektarow.Jak mowia zbieraja okolo 10 kwintali (tone) z hektara. Cieniutko jak sami mowia bo trzeba sie narobic az pot po du*** cieknie, a skup placi marnie bo w przeliczeniu na zlp 600 zlp za TONE. Jak z tego wynika maja okolo 15 tys ton pszenice ze zbioru.W domu u nich to tylko ptasiego mleka chyba brakuje. Maja nawet helikopter ktorym sie lata do miasteczka po piwo i lody dla mamy.Mowia ze dla nich z tego zostaje okolo 25% po potraceniu kosztow produkcji i od tego musza zaplacic PODATEK.Wlasnie na tym polega gospodarowanie na farmach.Ale tam KAZDY PRACUJE, a nie zleca prace innym i oczekuje ze z 5 hektarow bedzie mial palac w Lancucie i sluzbe.

zupełna racja. Powiedz to właśnie ,, lokatorowi MZBM" który to właśnie uważa że na 5 ha można być milionerem.
e
emigarnt z Australi
W dniu 03.08.2018 o 17:35, konrad napisał:

POwoli, powoli. 5 ha ziemi to może jest i bardzo cenna działka pod warunkiem, że będzie położona na mokotowie w warszawce. Ziemia rolna jest tyle warta ile za nią ktoś zapłaci, a nie zapłaci więcej niż 50 tys zł za ha pod warunkiem dobrej klasy ziemi. Że daje plon? Owszem. Nieco ekonomii? Oto ona. 5 ha da przy b dobrym plonie i dużych nakładach 50 ton pszenicy.Dzisiejsza jej cena to 650 za tonę. Czyli mamy 32 tys zł przychodu rocznie. Skromne nakłady uprawy i zbioru to połowa. Przyjmę 30 %. Co zostaje? 20 tys zł na rok. Czyli 1600 zł na miesiaąc na całą 4 osobową rodzinę o której wspominasz. Już wszystko jasne mam nadzieję.

Jak sie chce zgrywac HRABIEGO majac 5 hektarow to tak to wlasnie wyglada.

Farmer ma 40 tysiecy akrow (okolo 16 tys hektarow) to i zarobki sa inne.

Moj znajomy z farmy gdzie zyje razem z rodzicami wlasnie zyje wraz z rodzicami na 40 tysiacach akrow(16 tys hektarow).

Tam pracuje ojciec, matka, 2 synow i jedna synowa na tym gospodarstwie. Maja 2 ciagniki jak smoki wraz zwyposazeniem, 2 kombajny i jedna wielka ciezarowke o ladownosci okolo 8 ton.

Tam jak przychodza prace polowe to na ciagnikach przy orce zmiaeniaja sie sie tylko przy kierownicy i pracuja dzien i noc.

To samo sie dzieje gdy sa zniwa. Tam nie ma czasu na to aby sie dobrze wyspac, ale WSZYSCY PRACUJA a nie sa tymi ktorzy oczekuja na zasilki do hektarow.

Jak mowia zbieraja okolo 10 kwintali (tone) z hektara. Cieniutko jak sami mowia bo trzeba sie narobic az pot po du*** cieknie, a skup placi marnie bo w przeliczeniu na zlp 600 zlp za TONE. Jak z tego wynika maja okolo 15 tys ton pszenice ze zbioru.

W domu u nich to tylko ptasiego mleka chyba brakuje. Maja nawet helikopter ktorym sie lata do miasteczka po piwo i lody dla mamy.

Mowia ze dla nich z tego zostaje okolo 25% po potraceniu kosztow produkcji i od tego musza zaplacic PODATEK.

Wlasnie na tym polega gospodarowanie na farmach.

Ale tam KAZDY PRACUJE, a nie zleca prace innym i oczekuje ze z 5 hektarow bedzie mial palac w Lancucie i sluzbe.

k
konrad
W dniu 03.08.2018 o 10:41, lokator MZBM napisał:

Oto jest elektorat PiS-u i Kaczynskiego !Wiekszosc mieszkancow na Podkarpaciu i innych okolicznych wsiach wokolo Rzeszowa oprocz podatku OD POSIADANIA jaki placi kazdy polak w Polsce posiadajacy choc mieszkanie wlasnoscioweNIE PLACI PODATKOW OD DOCHODU, jakie placa robotnicy.Wlasciciele ziemi (nie mylic z rolnikami) mimo ze posiadaja ogromne majatki jakimi sa gospodarstwa rolne ktore wartaja MILIONY ZLOTYCH biora za to;doplaty z Uni,500+,zapomogi w Osrodkach Pomocy Spolecznej takie jak ;jednorazowego pieniężnego świadczenia socjalnego,zasiłku celowego,stypendiów szkolnych,świadczeń w naturze,świadczeń pienieżnych przysługujacych z tytułu wykonywania przez osoby bezrobotne prac społecznie użytecznych,(np w parafi)świadczenia pieniężnego i pomocy pieniężnej, o których mowa w ustawie z dnia 20 marca 2015 r. o działaczach opozycji antykomunistycznej oraz osobach represjonowanych z powodów politycznych (a kazdy był za komuny)Aby jakos ukryc te oszustwa i lewe doplaty na terenie wsi stosuje sie przelicznik dochodu w przypadku posiadania nieruchomości rolnej.Przyjmuje się wedlug Rzadu w Polsce, że dochód z 1 ha przeliczeniowego wynosi 288 zł.Jak z tego widac gdyby posiadacz majatku ziemskiego mial nawet 5 HEKTAROW a na utrzymaniu zone i 2 dzieci to wedlug przelicznika jest wiekszym dziadem jak staruszka w miescie ktora ma 370 zlotych renty i czesto mieszka w wynajmowanej wilgotnej suterynie. Wlasciciel gospodarstwa rolnego ktore jest warte KILKA MILIONOW mieszka we wlasnym domu (bezplatnie) i zarabia WEDLUG OBLICZEN 288zl x 5 hekt = 1440 zl na 4 osoby co daje 360 zlotych na osobe.Majatek ziemski 5 HEKTAROW lezy ugorem a uny biedne som na zasilku bo sie im pracowac nie oplaca i nie chce.Pod GS-ami tylko slychac "a kto by sie ta w ziemi grzebol" "kumu by sie ta chcialo, kto by sie ta zajadol" "mowa teroz piniondze z Uni, 500+ i zasilki z Opieki bo sie nom nolezy" !Psss ;Podsluchane pod sklepem GS w Terliczce !

POwoli, powoli. 5 ha ziemi to może jest i bardzo cenna działka pod warunkiem, że będzie położona na mokotowie w warszawce. Ziemia rolna jest tyle warta ile za nią ktoś zapłaci, a nie zapłaci więcej niż 50 tys zł za ha pod warunkiem dobrej klasy ziemi. Że daje plon? Owszem. Nieco ekonomii? Oto ona. 5 ha da przy b dobrym plonie i dużych nakładach 50 ton pszenicy.Dzisiejsza jej cena to 650 za tonę. Czyli mamy 32 tys zł przychodu rocznie. Skromne nakłady uprawy i zbioru to połowa. Przyjmę 30 %. Co zostaje? 20 tys zł na rok. Czyli 1600 zł na miesiaąc na całą 4 osobową rodzinę o której wspominasz. Już wszystko jasne mam nadzieję.
T
Tomek
W dniu 03.08.2018 o 10:41, lokator MZBM napisał:

Oto jest elektorat PiS-u i Kaczynskiego !Wiekszosc mieszkancow na Podkarpaciu i innych okolicznych wsiach wokolo Rzeszowa oprocz podatku OD POSIADANIA jaki placi kazdy polak w Polsce posiadajacy choc mieszkanie wlasnoscioweNIE PLACI PODATKOW OD DOCHODU, jakie placa robotnicy.Wlasciciele ziemi (nie mylic z rolnikami) mimo ze posiadaja ogromne majatki jakimi sa gospodarstwa rolne ktore wartaja MILIONY ZLOTYCH biora za to;doplaty z Uni,500+,zapomogi w Osrodkach Pomocy Spolecznej takie jak ;jednorazowego pieniężnego świadczenia socjalnego,zasiłku celowego,stypendiów szkolnych,świadczeń w naturze,świadczeń pienieżnych przysługujacych z tytułu wykonywania przez osoby bezrobotne prac społecznie użytecznych,(np w parafi)świadczenia pieniężnego i pomocy pieniężnej, o których mowa w ustawie z dnia 20 marca 2015 r. o działaczach opozycji antykomunistycznej oraz osobach represjonowanych z powodów politycznych (a kazdy był za komuny)Aby jakos ukryc te oszustwa i lewe doplaty na terenie wsi stosuje sie przelicznik dochodu w przypadku posiadania nieruchomości rolnej.Przyjmuje się wedlug Rzadu w Polsce, że dochód z 1 ha przeliczeniowego wynosi 288 zł.Jak z tego widac gdyby posiadacz majatku ziemskiego mial nawet 5 HEKTAROW a na utrzymaniu zone i 2 dzieci to wedlug przelicznika jest wiekszym dziadem jak staruszka w miescie ktora ma 370 zlotych renty i czesto mieszka w wynajmowanej wilgotnej suterynie. Wlasciciel gospodarstwa rolnego ktore jest warte KILKA MILIONOW mieszka we wlasnym domu (bezplatnie) i zarabia WEDLUG OBLICZEN 288zl x 5 hekt = 1440 zl na 4 osoby co daje 360 zlotych na osobe.Majatek ziemski 5 HEKTAROW lezy ugorem a uny biedne som na zasilku bo sie im pracowac nie oplaca i nie chce.Pod GS-ami tylko slychac "a kto by sie ta w ziemi grzebol" "kumu by sie ta chcialo, kto by sie ta zajadol" "mowa teroz piniondze z Uni, 500+ i zasilki z Opieki bo sie nom nolezy" !Psss ;Podsluchane pod sklepem GS w Terliczce !

wszędzie dobrze gdzie nas nie ma..to stare przysłowie pasuje do ciebie jak ulał.  Sąsiad sprzedaje 5 ha gospodarstwo...zapraszam. Będziesz miał dopłaty, pełen socjal... normalnie jak w Szwajcarii

..i co tam jeszcze wypisałeś - to wszystko będziesz miał...hihi.

r
rzeszowiak z Kmity

Posiadaczowi ziemi (wielomilionowego MAJATKU) nie przysluguje zasilek dla bezrobotnych i musial by sprzedac ziemie aby miec na zycie.

To samo powinno dotyczyc chlopow (posiadaczy ziemi wartajacej MILIONY) w Polsce !

Na zachodzie mozesz trzymac ziemie, ale zasilku dla poszukujacych pracy NIE DOSTANIESZ bo masz za duzy majatek.

Takie jest PRAWO na zachodzie.

 

Farmer w NIEKTORYCH KRAJACH na zachodzie dostaje doplaty TYLKO do produkcji SPRZEDANEJ jaka wykazal dokumentami w corocznym zeznaniu podatkowym. Produkcja na wlasny uzytek NIE JEST DOTOWANA.

Wlasnie TYLKO do Sprzedanej Produkcji dostaje dotacje w wysokosci jakie sa ustalone odgornie poprzez rzadowe instytucje.

Jak kazdy wlasciciel ziemi musi placic corocznie podatek od posiadanej ziemi i podatek od wartosci ziemi (ad walorem).

Jezeli NIC nie sprzeda NIC nie dostanie ! Zadnego zasilku do posiadanej ziemi (majatku ziemskiego).

Porownaj teraz doplaty do hektara jakie dostaje posiadacz ziemi w Polsce, lezacej ugorem i nie pracujacym ani minuty na ta doplate.

Pamietaj jeszcze jedno ze :

Nie sztuka wyprodukowac, sztuka SPRZEDAC to co sie wyprodukowalo.

Rzad prowadzi skup zboza ktorym handluje, ale rzad MUSI na tym zarabiac, a wiec ceny skupu nie sa za wysokie.

Zarobki farmera polegaja tylko na ILOSCI srzedanego towaru (zboza).

 

Oto prawda o tym co sie OBECNIE dzieje na Podkarpaciu ?

BRAK KULTURY !

Wyborcy na Podkarpaciu to CIEMNOGROD i chamstwo od widel i gnoju.

Kiedys nachapali sie po Manifescie PKWN i dodatkowo gdy okradali wlascicieli ziemskich rabujac ich gospodarstwa rolne ktore nie podlegaly pod parcelacje.

Na co liczy ten ciemnogrod ?

Na to ze teraz tez tak bedzie. Ze OKRADNIE sie tych co jeszcze COKOLWIEK maja aby im zabrac, a oni to dostana.

A co skapie z pyska (zlodziejom) wybrancom to bedzie dla nich !

Madry czlowiek daje ale i wymaga.

CIUL bez wychowania i kultury cieszy cala geba jak mu dadza na flaszke obiecana przez oszustow.

O banda cepow wsiowych i nic wiecej.

Jak kto jest madrzejszy to ucieka z Podkarpacia.

l
lokator MZBM
W dniu 02.08.2018 o 15:57, Tomek napisał:

 Jakie to polskie. Nie ważne ile ja mam...ważne by sąsiad miał mniej.  

Oto jest elektorat PiS-u i Kaczynskiego !

Wiekszosc mieszkancow na Podkarpaciu i innych okolicznych wsiach wokolo Rzeszowa oprocz podatku OD POSIADANIA jaki placi kazdy polak w Polsce posiadajacy choc mieszkanie wlasnosciowe

NIE PLACI PODATKOW OD DOCHODU, jakie placa robotnicy.

Wlasciciele ziemi (nie mylic z rolnikami) mimo ze posiadaja ogromne majatki jakimi sa gospodarstwa rolne ktore wartaja MILIONY ZLOTYCH biora za to;

doplaty z Uni,

500+,

zapomogi w Osrodkach Pomocy Spolecznej takie jak ;

jednorazowego pieniężnego świadczenia socjalnego,

zasiłku celowego,

stypendiów szkolnych,

świadczeń w naturze,

świadczeń pienieżnych przysługujacych z tytułu wykonywania przez osoby bezrobotne prac społecznie użytecznych,(np w parafi)

świadczenia pieniężnego i pomocy pieniężnej, o których mowa w ustawie z dnia 20 marca 2015 r. o działaczach opozycji antykomunistycznej oraz osobach represjonowanych z powodów politycznych (a kazdy był za komuny)

Aby jakos ukryc te oszustwa i lewe doplaty na terenie wsi stosuje sie przelicznik dochodu w przypadku posiadania nieruchomości rolnej.

Przyjmuje się wedlug Rzadu w Polsce, że dochód z 1 ha przeliczeniowego wynosi 288 zł.

Jak z tego widac gdyby posiadacz majatku ziemskiego mial nawet 5 HEKTAROW a na utrzymaniu zone i 2 dzieci to wedlug przelicznika jest wiekszym dziadem jak staruszka w miescie ktora ma 370 zlotych renty i czesto mieszka w wynajmowanej wilgotnej suterynie.

 Wlasciciel gospodarstwa rolnego ktore jest warte KILKA MILIONOW mieszka we wlasnym domu (bezplatnie) i zarabia WEDLUG OBLICZEN 288zl x 5 hekt = 1440 zl na 4 osoby co daje 360 zlotych na osobe.

Majatek ziemski 5 HEKTAROW lezy ugorem a uny biedne som na zasilku bo sie im pracowac nie oplaca i nie chce.

Pod GS-ami tylko slychac

"a kto by sie ta w ziemi grzebol"

"kumu by sie ta chcialo, kto by sie ta zajadol"

"mowa teroz piniondze z Uni, 500+ i zasilki z Opieki bo sie nom nolezy" !

Psss ;

Podsluchane pod sklepem GS w Terliczce !

T
Tomek
W dniu 02.08.2018 o 15:42, sponsor bogatych rolników napisał:

 mój sąsiad ma gospodarstwo rolne a ja jestem jednoosobową firmą. Ja płacę ZUS i składki prawie 1300zł. On za siebie i żonę płaci 42zł na miesiąc czyli 82zł razem.Moje roczne składki to prawie 15 500zł na rok. Rolnika i jego żony to 1 008zł na rok.Mnie stać na używany sprowadzany z Niemiec kilkuletni samochód do 40 tysięcy złotych który musi wystarczyć mi przynajmniej na 8 lat.Mój sąsiad rolnik co pięć sześć lat kupuje nowiusienki samochód terenowy który kosztuje minimum 120 tysięcy złotych. Ale jeśli on rolnik na rok za siebie i żonę płaci o prawie 14 500zł obowiązkowych składek to go stać na super bryki bezpośrednio z salonu. A ja mu muszę że swoich składek ZUS sponsorować ten samochód.  

Jakie to polskie. Nie ważne ile ja mam...ważne by sąsiad miał mniej. 

h
hmm?
W dniu 02.08.2018 o 14:05, Myślący czytelnik napisał:

Człowieku czy Ty w ogóle posiadasz jakiś mózg!?Poszedłbyś na wieś ?! Tak jak szybko byś pracę na roli zaczął tak szybko byś skończył. Myślisz że rolnik pracuje tak jak ty 8 godz. i luzik + weekendy i święta wolne, wypłata zawsze na 10 każdego miesiąca. Wracasz do domu i nie myślisz o niczym do kolejnej zmiany.Żaden chłop który naprawdę pracuje na roli nie ma ani dnia wolnego i nie może być pewien wypłaty bo co z tego że ma np.10 ha zboża i jakieś zwierzątka hodowlane jeśli zborze w jeden chwili może zniszczyć jakaś nawałnica i wtedy co przeżyj cały następny rok za 10 tys z odszkodowania?! A gdzie wyżywienie rodziny , rachunki, paliwo , nasiona, paszę dla zwierząt.5 razy się zastanów co chcesz napisać a potem i tego lepiej nie pisz bo to SAME BZDURY

 

Robol z iq w okolicach 70, napier.alający młotkiem przez 8 godzin, niezadowolony że nie wyniósł wystarczająco z zakładu żeby się dorobić, tego nie zrozumie :) On widzi tylko dopłaty, krus i sielankowe życie polskiego rolnika :D

M
Myślący czytelnik
W dniu 02.08.2018 o 10:51, robol bez doplat napisał:

 robotnik w miescie poszedl by do pracy na wsi z checia lecz nie ma pieniedzy a wiec kapitalu aby kupic gospodarstwo rolne. Za to chlop na wsi ma gospodarstwo rolne a wiec kapital a nie ma checi do roboty bo jemu sie nalezy tylko za to ze ma gospodarstwo ktore dostal za darmo z parcelacji PKWN, a majatki z panskiego folwarku ktore nie podlegaly pod parcelacje dziwnym trafem przemiescily sie same do domu chlopa. Chlop ma wiec kapital.

Człowieku czy Ty w ogóle posiadasz jakiś mózg!?
Poszedłbyś na wieś ?! Tak jak szybko byś pracę na roli zaczął tak szybko byś skończył. Myślisz że rolnik pracuje tak jak ty 8 godz. i luzik + weekendy i święta wolne, wypłata zawsze na 10 każdego miesiąca. Wracasz do domu i nie myślisz o niczym do kolejnej zmiany.
Żaden chłop który naprawdę pracuje na roli nie ma ani dnia wolnego i nie może być pewien wypłaty bo co z tego że ma np.10 ha zboża i jakieś zwierzątka hodowlane jeśli zborze w jeden chwili może zniszczyć jakaś nawałnica i wtedy co przeżyj cały następny rok za 10 tys z odszkodowania?! A gdzie wyżywienie rodziny , rachunki, paliwo , nasiona, paszę dla zwierząt.

5 razy się zastanów co chcesz napisać a potem i tego lepiej nie pisz bo to SAME BZDURY

G
Głos rozsądku

Wszyscy powyżej do chyba jedynie żyjący z 500+ i w tym momencie śmiejący się z rolnictwa. Gdyby tak naprawdę nie polski rolnik to nie mielibyście co jeść, z reszta i tak już nie jecie bo rolnictwo z dnia na dzień jest coraz bardziej dobijane prze Polski rząd, pogodę i krytyczne ceny upraw. Kpiną jest dopłacenie 1 tys. do hektara rolnikowi który tak naprawdę cały rok 365 dni bez jakiego kol wiek urlopu pracuje ciężko inwestuje w nasiona,maszyny,paliwo,środki ochrony i swój czas.
A następnie jakiś barbarzyński czytelnik ma czelność wypisywać że na co rolnikowi takie odkszkodowania?!
Prawda jest taka że dzisiaj siedzącymi pod sklepami są bezmyślni lenie którzy albo siedzą na zasiłku od 1 do 1, dostali 500+ lub opiekę na starszym rodzicem. Rolnik nie ma czas na siedzenie pod sklepem bo prcuję w polu przy swoich zwierzętach.
A Ty marny czytelniku jeśli widzisz jkiego pijaczka pod sklep to nie myśl że masz do-czynienia z rolnikiem tylko nierobem którego pole leży ugorem bo on pobiera 500+.
Wszyscy zaślepieni 500+ i podwyżkami w emeryturach nie widzicie do czego prowadzi ten rząd !?  Chyba nie po to walczyli nasi dziadkowie żeby teraz wspierać nierobów i leniów.Siedzicie na gałęzi którą sami sobie podcinacie.

 

r
robol bez doplat
W dniu 01.08.2018 o 16:33, Tomek napisał:

A to ciekawe. Skąd w takim razie biorą się te kolejki w czasie żniw przed punktami skupu zbóż? Z miejskiego blokowiska, nawet z 10 piętra nie zobaczysz majową porą pięknej żółtej szachownicy kwitnącego rzepaku, to nie dziwota, że głupoty wypisujesz.

 robotnik w miescie poszedl by do pracy na wsi z checia lecz nie ma pieniedzy a wiec kapitalu aby kupic gospodarstwo rolne. Za to chlop na wsi ma gospodarstwo rolne a wiec kapital a nie ma checi do roboty bo jemu sie nalezy tylko za to ze ma gospodarstwo ktore dostal za darmo z parcelacji PKWN, a majatki z panskiego folwarku ktore nie podlegaly pod parcelacje dziwnym trafem przemiescily sie same do domu chlopa. Chlop ma wiec kapital.

g
gość
W dniu 31.07.2018 o 20:55, wania napisał:

Chłop śpi a jemu nie rośnie.

Bo viagry nie wziął, kolego onucowy.

T
Tomek
W dniu 01.08.2018 o 15:55, danuta napisał:

Komu te pieniadze oligarchom rolnym przeciez dzisiaj ronikow nie ma tak jak nie ma polskiej zywnosci..Pola i wies zarosla ani kury ani krowy ani swini ani zboza i to cala Polska od gor po morze wiec kogo finansujemy wrocmy do polskich upraw i polskich cen

A to ciekawe. Skąd w takim razie biorą się te kolejki w czasie żniw przed punktami skupu zbóż? Z miejskiego blokowiska, nawet z 10 piętra nie zobaczysz majową porą pięknej żółtej szachownicy kwitnącego rzepaku, to nie dziwota, że głupoty wypisujesz.
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3