MKTG SR - pasek na kartach artykułów

Powrót z zagranicy do Polski. Co należy zrobić w takim przypadku

Zbigniew Marecki
YouTube/pytabydgoszcz - kadr z filmu
Takie pytanie zadała nam pani Maria ze Słupska, której córka po siedmiu latach pracy postanowiła wziąć urlop na żądanie i swoim samochodem zjechać do mamy, aby tu przetrwać najcięższy okres rozwoju epidemii w Wielkiej Brytanii. Odpowiedział nam na nie Włodzimierz Sławny, dyrektor słupskiego sanepidu.

- Córka pani Marii dowie się wszystkiego na granicy. Gdy wjedzie do kraju, będzie miała 24 godziny na to, aby dotrzeć do miejsca, gdzie spędzi 14 dni kwarantanny - tłumaczy dyr. Sławny.

Generalnie powracający z Zachodu muszą się liczyć z kilkoma scenariuszami:

- Jeśli rodzina nie chce ich przyjąć, to wojewoda wyznaczy miejsce, gdzie przejdą kwarantannę.

- Jeśli rodzina ma pokój, który może przeznaczyć dla przechodzącego kwatrantannę, to wtedy on w niej przechodzi kwarantannę, a rodzina nie. - W takiej sytuacji rodzina z powracająym nie może się całować i utrzymywać z nim bezpośrednich kontaktów. Może mu przygotowywać wyżywienie, ale musi je podstawiać pod drzwiami i on je zamknięty w pokoju. Rodzina także nie kontaktuje się z powracającym, gdy on się myje i korzysta z toalety. Ma też on obowiązek dezynfekowania łazienki, gdy z niej korzysta - dodaje dyr. Sławny.

- Jeśli rodzina nie ma odrębnego pokoju dla powracającego z Zachodu, to wtedy cała rodzina podlega 14-dniowej kwarantannie, a wspomagają ją sąsiedzi, policja i ośrodek pomocy społecznej.

- Osoby, które na czas epidemii wróciły do kraju i przeszły kwarantannę, a za granicą pracowały i jej nie straciły, to nadal podlegają ubezpieczeniu zdrowotnemu i wtedy mogą bez problemu korzystać z usług polskiej służby zdrowia - mówi Paweł Kądziela, dyr. PUP w Słupsku .

Dyrektor Sławny przypomina, że decyzja sanepidu o objęciu kwarantanną jest równoznaczna ze zwolnieniem lekarskim.

Zobacz także: Prokuratura będzie bezlitosna dla łamiących kwarantannę.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera
Wideo
Wróć na gp24.pl Głos Pomorza