Prawie jak w Meksyku. Niezwykła kolekcja kaktusów bytowskiego maratończyka (zdjęcia)

Sylwia Lis
Okazała kolekcja kaktusów. Archiwum sportowca
- Nie samym sportem człowiek żyje - mówi Stanisław Majkowski, sportowiec, maratończyk i działacz społeczny z Bytowa. W jego mieszkaniu panuje iście meksykański klimat. Bytowianin ma okazałą kolekcję kaktusów.

Stanisława Majkowskiego z Bytowa nie trzeba nikomu przedstawiać. Przez wiele lat był prezesem Klubu Biegacza Goch, który jest rozpoznawalny nie tylko w kraju, ale i za granicą. Pod koniec ubiegłego roku pan Stanisław przeszedł na „prezesowską emeryturę”. – Skończyłem 60 lat i chciałem odpocząć – mówi sportowiec.

– Niestety, nikt nie znalazł się na moje miejsce.

Najwidoczniej pan Stanisław mocno nudził się w domu. Oczywiście wciąż biega rekreacyjnie, ale odnalazł inną pasję. Zajął się kaktusami. Od jesieni w swoim mieszkaniu zgromadził aż sto egzemplarzy!

- Musiałem się czymś zająć – przyznaje sportowiec. – Zaczęło się od jednego, a teraz to już cały balkon mam wypełniony kaktusami.

Dlaczego kaktusy? – Gdybym miał porównać się do jakiejś rośliny to były pewnie kaktus – uśmiecha się. – Jestem tak samo wytrzymały jak on.

Pan Stanisław dorobił się już kilku ciekawych egzemplarzy. – Kupuję je w kwiaciarni, czy w Internecie – opowiada z pasją. – Dostaję od znajomych. I to moje hobby coraz bardziej mi się podoba. Na tych stu sztukach nie spocznę.

A pan Stanisław o kaktusach może mówić długo. – Jestem szczęśliwym posiadaczem euphorbia lactaea cristata (wielczomlecz mleczny) – chwali się. - Roślina rośnie wyjątkowo wolno, po wielu latach dorasta zaledwie do 60 cm średnicy Nazwa cristat - grzebieniasta dobrze oddaje formę i pokrój tej rośliny, która przybiera kształt silnie spłaszczonego grzebienia z nielicznymi kolcami. Najmniejsze uszkodzenie rośliny powoduje wyciek trującego soku mlecznego, który drażni skórę i błonę śluzową - dlatego wszelkie zabiegi związane z pielęgnacją najlepiej wykonywać w rękawiczkach, a potem dokładnie umyć ręce wodą i mydłem. Jest doskonałym przykładem rośliny, która świetnie się ma, gdy damy jej spokój. Nie biegamy więc do niej zbyt często z konewką i nigdy ze zraszaczem, bo jej niepowtarzalne piękno cieszyć nas będzie wyjątkowo krótko.

I dodaje, że bardzo zadziwia go gatunek pleiospilos nelii, który zyskał uznanie dzięki niesamowitej budowie przypominającej kamienie zarówno z formy jak i barwy.- Ten niezwykły gatunek swe prawdziwe piękno ujawnia, gdy z jego wnętrza wyrastają duże, okazałe kwiaty w intensywnym żółto- złotym kolorze – opowiada. - Podlewa się ją górą dwa razy w roku malutko wody raz w maju i trochę więcej wody raz pod koniec sierpnia - podczas wzrostu i kwitnienia. Roślina tej się nie nawozi.

Pan Stanisław chce dzielić się swoją nową pasją. – Na bytowskim rynku zamierzam zorganizować kiermasz – wyjaśnia. – Kaktusy będzie można kupić lub się z kimś wymienić ciekawymi gatunkami.

Religia i etyka w szkole. Kto ma kształcić nauczycieli etyki?

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

p
piotr mieczyslaw

pozytywnie zakrecony czlowiek z pasja ! zrozumiał iż kwiaty to emocje ,satysfakcja i milosc oraz cierpliwosc - szczegolnie przy kaktusach .

Dodaj ogłoszenie