Prezentujemy słupską ul. Hubalczyków

Justyna Wawak
Szpital wojewódzki w budowie.
Szpital wojewódzki w budowie. Justyna Wawak
Udostępnij:
Może się wydawać, że ulica Hubalczyków jest spokojna. Kilka bloków, domki jednorodzinne, place zabaw i nowoczesna szkoła.

Historia ulicy

Historia ulicy

Ulica do czasu budowy przy niej osiedla wojskowego nie posiadała nazwy. Imię Hubalczyków nadano jej w roku 1975. W przeszłości była częścią drogi łączącej dzisiejsze laski Północny i Południowy.
Od pierwszej połowy lat 80-tych powstają tutaj budynki szpitala. Wybudowano także Szkołę Podstawową nr 5 im. Gryfitów. Tutaj przez kilkanaście lat kursowała trolejbusowa linia C. W przeszłości nad obecną apteką "Pod Gryfem" znajdowała się kawiarnia "Huzarska".
(sten)

Niestety i tu mieszkańcy mają swoje problemy. Najbardziej przeszkadza im mała ilość sklepów spożywczych i nadajnik telefonii komórkowej.

Ulica Hubalczyków jest jedną z najbardziej oddalonych od centrum miasta. Wielu mieszkańców chwali sobie takie położenie. Tu nawet po południu trudno jest usłyszeć hałas samochodów. Wśród bloków wciąż pozostały naturalne oazy zieleni.

- To bardzo urokliwe miejsce - mówi Artur Maćkowiak, mieszkaniec. - Przyjemnie jest po pracy otworzyć okno i podziwiać panoramę miasta lub pobliskie łąki. Latem wiele osób się tam opala, bo jest to bardzo spokojne miejsce. Czasem wydaje mi się, że mieszkam na wsi. Chyba lepszy widok na Słupsk jest tylko z bloków przy ulicy Górnej.

Mieszkańcy nie narzekają też na długą drogę do centrum, bo na ich ulicy znajduje się pętla autobusowa. Przez nią przejeżdża między innymi autobus linii numer 8, zatrzymujący się na wszystkich większych ulicach miasta.

Niepełnosprawni mogą się uczyć

Najmłodsi mają do swojej dyspozycji kilka niewielkich placów zabaw oraz boisko do gry w koszykówkę przy ulicy Kosynierów Gdyńskich. Ponadto na ul. Hubalczyków jest też byłe wojskowe przedszkole. Uczęszcza tam ponad 120 dzieci z całego miasta.
W pobliżu jest też jedna z najnowocześniejszych w Słupsku szkół.

Szkoła Podstawowa nr 5 im. Gryfitów istnieje tu od września 1999 roku. To jedna z niewielu placówek w mieście, w których obok zdrowych dzieci uczą się także dzieci niepełnosprawne maluchy. Szkoła zatrudnia w tym celu wielu specjalistów, którzy rehabilitują dzieci w oparciu o autorskie programy.

- Pomimo krótkiego okresu działalności, w szkole ukształtowało się już wiele tradycji. Mamy na swoim koncie liczne osiągnięcia i wysokie lokaty w wielu konkursach i festiwalach - twierdzi Krystyna Lewandowska, dyrektor szkoły.
W murach szkoły uczy się aż 635 dzieci, w tym około 35 jest niepełnosprawnych. Szkoła zapewnia swoim uczniom liczne atrakcje. Są tu dwa korty tenisowe, bieżnia, boisko do koszykówki i piłki nożnej.

- Nie mamy nic przeciwko temu, aby mieszkańcy korzystali z naszych boisk - dodaje dyrektorka "piątki". - Chciałbym jednak, aby dbali o nie, bo czasami musimy po weekendzie wynosić nawet kilka worków na śmieci pełnych szkła.

Antena, która straszy

Największym problemem mieszkańców bloku 12b jest umiejscowiony na dachu nadajnik telefonii komórkowej. Niektórzy twierdzą, że jest on powodem ich zaburzeń zdrowotnych i złego samopoczucia.

- Znam kilka osób, które miewają częste migreny z powodu tej anteny - mówi pani Halina, mieszkanka chcąca zachować anonimowość. - Takie anteny powinny znajdować się poza terenem zamieszkiwanym.

Lokatorzy narzekają też na brak dużych sklepów spożywczych, w których mogliby zrobić tańsze zakupy. - Mamy tylko jeden sklep ogólnospożywczy, w którym ceny są przerażające - skarży się Zdzisław Kowalski, mieszkaniec. - Co prawda w ostatnim czasie postawiono Castoramę, ale wolelibyśmy, aby powstał hipermarket spożywczy. Mieszkańców jest coraz więcej, a póki co musimy jeździć po większe zakupy do Kauflandu lub Reala.

Co z tym szpitalem

Słupszczanie ulicę Hubalczyków kojarzą jednak głównie ze szpitalem, który budowany jest już kilkanaście lat. Wielu mieszkańców uważa, że nigdy nie zostanie on oddany do użytku. Według władz szpitala ma on w pełni działać w 2010 roku.

- Trochę obawiam się, że po otworzeniu szpitala ulica Hubalczyków nie będzie już taka cicha i spokojna - twierdzi Anna Koryńska, mieszkanka. - Ciągle przejeżdżające na sygnale karetki pogotowia dadzą się nam we znaki. Mam nadzieję, że jego otwarcie nie nastąpi tak szybko.

Tu mieszkam

Czekamy na zgłoszenia

Raz w tygodniu na naszych łamach prezentujemy słupskie ulice. Czekamy na Państwa zgłoszenia. Jeśli chcecie zaprosić nas na swoją ulicę i pochwalić się nią, pokazać jej wady, dzwońcie pod nr tel. 059 848 81 21. Dotychczas byliśmy już na ul. Wiatracznej, al. 3 Maja, ul. Długiej, Sierpinka, Mostnika, Sportowej, Morcinka, Piotra Skargi, Szczecińskiej, Górnej, Mickiewicza, Szarych Szeregów, Wolności, Partyzantów, Grottgera, Garncarskiej, Grunwaldzkiej, Owocowej, Krzywoustego, Lutosławskiego, Banacha i Kopernika. W następnym tygodniu opiszemy ul. Szafranka.

Marysia Kocioł, 6 lat

- Podoba mi się to, że jest tu kilka placów zabaw, ale są one za małe. Fajnie by było, jakby powstał jeden duży. Mieszka tu też za mało dzieci, z którymi mogłabym się pobawić, dlatego większość czasu spędzam w przydomowym ogródku. Chciałabym, żeby powstało tu jeszcze więcej miejsc specjalnie dla dzieci.

Michalina Dudziak, studentka

- Najbardziej obawiam się o wpływ na swoje zdrowie anteny nadajnikowej, która stoi na dachu mojego bloku. To może być przecież bardzo niebezpieczne dla zdrowia. Bardzo dobrym pomysłem byłoby przeniesienie jej i zainstalowanie za miastem. W pobliżu jest przecież dużo bloków mieszkalnych, a także szkoła z setkami dzieci.

Regina Liberek, studentka

- Mieszkam tu już ponad 13 lat i muszę przyznać, że to bardzo spokojne miejsce. Trochę obawiam się nowego szpitala, bo pewnie głośny sygnał karetek pogotowia nie da nam spać. Poza tym kierowcy nie przestrzegają ograniczenia prędkości. Nie zwracają nawet uwagi na to, że jest tu dużo małych dzieci.

Michał Liberek, licealista

- Przyjemnie się tu mieszka, bo mamy różne boiska. W pobliżu jest las, więc można spokojnie uprawiać jogging. Szkoda tylko, że brakuje lokali gastronomicznych. Oby tylko nie powstały żadne puby, bo będzie głośno. Nie przeszkadza mi to, że do pubu z kolegami muszę jechać do centrum. Przydałaby się też jakaś siłownia.

Krzysztof Strzyżewski, emeryt

- W ostatnim czasie zrobił się tu większy ruch, bo powstaje dużo domków jednorodzinnych. Obawiam się, że z czasem ulica będzie jeszcze bardziej zatłoczona. Chciałbym, aby powstał tu jakiś większy sklep spożywczy. Przyjemnie jest popatrzeć z okna na panoramę miasta i podświetlone wiatraki w Kobylnicy.

Jakub Stemperski, gimnazjalista

- Po lekcjach bardzo często gram w piłkę z kolegami, więc najbardziej zadowolony jestem z dużej ilości boisk przy szkole. Dzieci też nie narzekają, bo jest kilka placów zabaw. Lubię pochodzić po pobliskich łąkach i pomyśleć w spokoju o wszystkim. Najbardziej cieszy mnie to, że na ulicy Hubalczyków każdy znajdzie coś dla siebie.

Tu pracuję

Małgorzata Foltyńska, właścicielka zakładu fryzjerskiego

- Dojazd do salonu w dni robocze mam bardzo dobry, bo na ulicę Hubalczyków dojeżdża wiele autobusów z centrum. Niestety, problem zaczyna się w niedzielę, bo nie mam żadnego autobusu pomiędzy godziną 7 a 8 rano. Poza tym trudno zrobić tu zakupy po pracy, bo nie ma tanich sklepów spożywczych.

Magdalena Owczarek, pracownik biblioteki

- Mieszkańcy są mili i często korzystają z osiedlowej biblioteki. Nie bardzo można tu na coś narzekać, bo w pobliżu jest wszystko, czego nam potrzeba. Jest nowoczesna szkoła, przedszkole i place zabaw. Brakuje tylko jakiejś innej placówki oświatowej, w której młodzież mogłaby spędzać swój wolny czas.

Anna Wolikowska, nauczycielka

- Bardzo przyjemnie się tu pracuje, bo to spokojne i urokliwe miejsce. Trochę za dużo powstało tu w ostatnim czasie bloków. Najbardziej nie podoba mi się to, że nikt nie dba o dzikie tereny na tej ulicy. W okolicy szkoły jest taki zalesiony plac, pełen dzikich ścieżek. Wiem, że chodzą tam uczniowie, a jest to niebezpieczne.
Tu pracuję, ul. Hubalczyków
Małgorzata Foltyńska, właścicielka zakładu fryzjerskiego
- Dojazd do salonu w dni robocze mam bardzo dobry, bo na ulicę Hubalczyków dojeżdża wiele autobusów z centrum. Niestety, problem zaczyna się w niedzielę, bo nie mam żadnego autobusu pomiędzy godziną 7 a 8 rano. Poza tym trudno zrobić tu zakupy po pracy, bo nie ma tanich sklepów spożywczych.
Magdalena Owczarek, pracownik biblioteki
- Mieszkańcy są mili i często korzystają z osiedlowej biblioteki. Nie bardzo można tu na coś narzekać, bo w pobliżu jest wszystko, czego nam potrzeba. Jest nowoczesna szkoła, przedszkole i place zabaw. Brakuje tylko jakiejś innej placówki oświatowej, w której młodzież mogłaby spędzać swój wolny czas.
Anna Wolikowska, nauczycielka
- Bardzo przyjemnie się tu pracuje, bo to spokojne i urokliwe miejsce. Trochę za dużo powstało tu w ostatnim czasie bloków. Najbardziej nie podoba mi się to, że nikt nie dba o dzikie tereny na tej ulicy. W okolicy szkoły jest taki zalesiony plac, pełen dzikich ścieżek. Wiem, że chodzą tam uczniowie, a jest to niebezpieczne.
Marcin Markowski
:redakcja@gp24.pl

Wideo

Komentarze 8

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

~LOLO~
Podoba mi się też fragment o przeniesieniu anten tel. komórkowej za miasto Takim tokiem rozumowania, można zapytać po co w ogóle nowe stacje, przecież w Warszawie jest ich tak dużo Nikt nie chce anten, ale zasięg mieć wszędzie każdy chce mieć.
G
Gość
""W ostatnim czasie zrobił się tu większy ruch, bo powstaje dużo domków jednorodzinnych.''/???/..od lat 80tych powstalo już całe osiedle...bliskość dużej budowy sprzyja rozwojowi osiedla....budowlańcy dorabiają po godzinach ..i ''pomogą" "zorganizować" materiały....
G
Gość
pod zdjęciem;Szpital Wojewódzki/???/ w budowie...która pewnie będzie w Księdze Rekordów ...leczyć się w nim pewnie będą dzieci uczniów uczących się obecnie w nowej szkole...
G
Gość
Proszę zanotować żeby do Anny Koryńskiej nigdy w życiu nie wysylać karetki nawet jak będzie tego sama bardzo potrzebować, jak chata będzie jej się palić broń boże wysyłać tam straż pożarna, jak ją przyjdą w nocy zbóje pobić za gadanie głupot do gazety to policji nie wzywać. A to wszystko po to żeby jej syreny nie przeszkadzały. Ale baba.Niech ją gęś kopnie.
J
Jogi
Stefan, zauważyłeś że to ty narzekasz? Przeczytaj dobrze, bo ja tu samego narzekania nie widzę.
j
ja
''Trochę obawiam się, że po otworzeniu szpitala ulica Hubalczyków nie będzie już taka cicha i spokojna - twierdzi Anna Koryńska, mieszkanka. - Ciągle przejeżdżające na sygnale karetki pogotowia dadzą się nam we znaki. Mam nadzieję, że jego otwarcie nie nastąpi tak szybko.''
Kobieto,stuknij się w głowę,lepiej pomódl się żeby wreszcie ten szpital skończyli budować i nie przesadzaj ,może sama będziesz musiała kiedyś z niego skorzystać.Jak tak sygnał karetki przeszkadza to zapraszam na pustynię,bo na wsi będą przeszkadzać zwierzęta a w mieście szum samochodów
B
Bilek
Teren przed blokiem przy ul. Szafranka 6 wykupila Biedronka i w najblizszym czasie zaraz za przystankiem przy Hubalczykow powstanie jej sklep. Szalu nie ma, ale zawsze cos.
s
stefan
Dlaczego prezentacja=narzekanie?
Dodaj ogłoszenie