Proces demonstrantów odroczony, bo oskarżony siedzi w areszcie (wideo, zdjęcia)

Fot. Łukasz Capar
Fot. Łukasz Capar
Zaledwie kilkanaście minut trwała pierwsza rozprawa w procesie uczestników manifestacji przeciwko instalacji tarczy antyrakietowej oskarżonych o napaść na policjantów.

Proces został odroczony, ponieważ jeden z oskarżonych nie stawił się w sądzie. Aktualnie przebywa bowiem w szczecińskim areszcie.

Wszyscy oskarżeni cały czas podkreślają swoją niewinność i oskarżają policję m.in. o brutalne pobicie.

Na korytarzu pod salą rozpraw rozłożyli m.in. transparent o treści " Dość policyjnej represji".

- Przedstawię przed sądem dowody niewinności moich klientów - zapowiedziała Iwona Łakomiec, obrońca oskarżonych.

Nie miała jednak do tego okazji, bo po krótkiej przerwie sąd odroczył rozprawę do 20 marca.

Do kontrowersyjnych wydarzeń doszło w marcu ubiegłego roku w jednym z mieszkań, w którym nocowali demonstranci. Oskarżeni twierdzą m.in., że policja wtargnęła do mieszkania i brutalnie ich pobiła. Tymczasem zdaniem policji interwencja dotyczyła zakłócania ciszy nocnej.

- Czujemy się niewinni i chcielibyśmy żeby ten proces zakończył się jak najszybciej - powiedział nam Piotr Bicimirski, jeden z oskarżonych .

Procesowi przyglądał się także obserwator z Helsińskiej Fundacji Praw Człowieka.

Wideo

Komentarze 10

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

S
STAŚ

SPRAWA NIE DOTYCZY ZAKŁÓCANIA CISZY NOCNEJ TYLKO NAPAŚCI, LŻENIA FUNKCJONARIUSZY - TO ONI, BIEDNI STRÓŻE PRAWA SĄ TU JAKO POSZKODOWANI I OFIARY PACYFISTÓW...

ŻENADA, SŁUPSKA POLICJA JAK ZWYKLE SIE POPISAŁA

d
dyzio

TYLE SPRAW o wielkie przkrety czeka latami na wyjasnienie ,a policja i sad zajduje sie takimi pierdami

~pusia~

Kochani juz niedlugo nie bedziecie musieli manifestowac,przeczytalam w zachodniej prasie,ze Obama bedzie dyskutowal z Rosjanami o wstrzymaniu, dokladnie bylo napisane- o zamrozeniu budowy tarczy antyrakietowej w srodkowej Europie. To ciekawe, ze w Polsce nikt nic o tym nie wie...

p
peet

Slupska Policja to wiadomo jaka jest , wystarczy sprawdzic wyniki ankiety " czy ulice Slupska sa bezpieczne"

G
Gość

Jako czytelnik muszę stwierdzić jednak że linia obrony sugerująca winę policji jeśli prawda co do zakłócenia ciszy nocnej miała faktycznie miejsce może zakończyć się poważnym wykroczeniem .

Ponieważ policja ma prawo do interwencji, a człowiek nie ma prawa kłamać wobec innego człowieka .

G
Gość

Ostatecznie rozwiązałem zagadkę tego incydentu .

Część z przyjezdnych faktycznie już spała zgodnie z tym co zostało powiedziane przez nich znużona już samą drogą .

Niestety możliwe że ktoś jednak zachowywał się głośno i doprowadził do konsekwencji .

Jedynym ratunkiem wtedy może być podanie że czynił to z radości z powodu przybycia gości .

Tym nie mniej jeśli goście już spali sam również powinien uczynić to samo ze względu na ich obecność .

G
Gość

Policjanci mogli by być uniewinnieni gdyby zżucili winę na telefon który wprowadził ich w błąd .

Co ciekawe wynika z tego również że to mieszkańcy Słupska nie zapewnili przyjezdnym gościom należytego noclegu , a przecież przybyli tu aby wspomóc intencje tej części miasta która obawia się rakiet .

l
lolita

...Nie giń za idee...!

C
CBB

Jeżeli zajście owo miało miejsce przed 6 rano czyli około piątej to nasuwa się tu pytanie jak ktoś mógł z nich dotrawać do 5 rano nie zasypiając .

Może to ktoś specjalnie zadzwonił i zrobił im taki kawał że tam się coś dzieje .

W tym wypadku istotnie policjanci przekroczyli by prawo i sami ponieśli by konsekwencje interwencji nieuzasadnionej czyli złamania prawa wobec tych osób .

Osoby te istotnie nie wyglądają na osoby które mogłby zakłócać spokój w sposób nieprawny czyli na przykład : imieniny u sąsiada , urodziny lub inne wesele .

W tym wypadku istotnie policjanci przekroczyli by prawo i sami ponieśli by konsekwencje interwencji nieuzasadnionej czyli złamania prawa wobec tych osób .

g
gość sporadyczny

hehe, ale jaja. Proces nie ruszył, bo jeden z "NIEWINNYCH", (pewnie praworządnych obywateli) oskarżonych za napaść na policjantów siedzi w areszcie do innej sprawy... W tej INNEJ sprawie też pewnie jest niewinny....

Dodaj ogłoszenie