reklama

Proces odwoławczy słupskich lekarzy o narażenie życia pacjenta

Bogumiła Rzeczkowska
Bogumiła Rzeczkowska
Zaktualizowano 

Wideo

Zobacz galerię (13 zdjęć)
Przed Sądem Okręgowym w Słupsku zakończyła się rozprawa apelacyjna pięciu lekarzy oskarżonych o narażenie pacjenta na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia.

To trudna i skomplikowana sprawa, jednocześnie budząca wiele emocji. Z jednej strony ból i żal po utracie męża i ojca. Z drugiej - wiara, że zrobiło się wszystko, by nie stracić pacjenta.

72-letni Zbigniew A. przebywał w słupskim w Wojewódzkim Szpitalu Specjalistycznym na przełomie lutego i marca 2014 roku na oddziale urologii. Zmarł na OIOM-ie 11 marca po operacji i reoperacji. Ciężko chorował, był pacjentem onkologicznym, ale czy na oddziale urologii zrobiono wszystko właściwie i w porę. Lekarze twierdzą, że tak. Prokuratura i rodzina zmarłego pacjenta - że nie.

W pierwszej instancji

Według Prokuratury Rejonowej w Słupsku zespół lekarzy ze szpitala na oddziale urologii nie podjął żadnych działań diagnostycznych, by wyjaśnić przyczyny obserwowanych u pacjenta objawów chorobowych. A to zmniejszyło szanse na uratowanie życia. Lekarzom zarzucono narażenie pacjenta na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia w wyniku zaniedbań pooperacyjnych, podczas gdy ciążył na nich obowiązek opieki nad pacjentem.

Przed sądem odpowiadali Wojciech S., James Krzysztof W.-W., Jarosław G., Marcin K. i Janusza K.
W grudniu ubiegłego roku Sąd Rejonowy w Słupsku skazał Janusza K., ówczesnego koordynatora oddziału, który odpowiadał za leczenie merytoryczne. Według sądu lekarz zaniechał wprowadzenia procedur medycznych obowiązujących na oddziale wobec pacjentów po takim zabiegu, jaki przeszedł Zbigniew A., oraz zaniechał prawidłowego nadzoru polegającego na koniecznej diagnostyce pooperacyjnej. Lekarz został skazany na karę 3,2 tys. zł grzywny.

Marcina K., lekarza prowadzącego, sąd uznał winnym, ale jego sprawę warunkowo umorzył na czas próby dwóch lat i orzekł 2 tys. zł świadczenia na rzecz funduszu pomocy.
Janusz K. i Marcin K. mają zapłacić żonie i córce Zbigniewa A. ponad 20,8 tys. zł tytułem wydatków na pełnomocnika, oraz po ok. 1 tys. zł kosztów sądowych.

Trzej lekarze, którzy pełnili wówczas dyżury na oddziale, zostali uniewinnieni.

Żądania stron

Z nieprawomocnym wyrokiem nie zgodziła się żadna ze stron, oprócz uniewinnionych lekarzy. Oskarżenie chce skazania, podwyższenia kara. Obrona - uniewinnienia. Padały wnioski o ponowny proces.

W czwartek na rozprawie apelacyjnej odbyła się wideokonferencja z sądem w Radomiu. Zeznawał doktor Zoran S., który w Słupsku konsultował pacjenta i zakwalifikował go do reoperacji, a później wydawał opinię dla izby lekarskiej.Teraz jako świadek wskazywał, że istniała konieczność ponownej operacji. Przyznał też, że badanie USG pomogłoby w diagnozie, jednak w przypadku dużej niedrożności.

Tymczasem badania obrazowego, również kilku innych, nie wykonano w porę, co podkreślała córka pokrzywdzonego. Prokurator z kolei wskazał, że z wyników badań, które zrobiono, nie wyciągano żadnych wniosków, a stan pacjenta pogarszał się z każdym dniem.
Obrońcy natomiast twierdzili, także powołując się na zeznania Zorana S., że USG nie ujawnia każdego etapu choroby, a objawy, które wystąpiły u pacjenta, nie dawały możliwości podjęcia kategorycznej decyzji.

Janusz K. od początku twierdził, że ryzyko operacji było duże i pacjent o tym wiedział.
- Proszę sąd o uniewinnienie - powiedział w ostatnim słowie. - Stworzenie oddziału to wysiłek kilkunastu lat pracy. Operowaliśmy setki chorych, a to pierwszy zarzut...

Ze względu na zawiłość sprawy sąd odroczył wydanie wyroku o dwa tygodnie.

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 6

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

J
Jebac pis

Polactwo to jednak debilna zaraza. Jasne ktoś się raz pomyli od razu musi iść do więzienia. Głosujcie na PiS wybierajcie ziobre albo innych „fachowców” i powiedziałbym leczcie się ale...

k
kamyczek

jeśli jakikolwiek wyrok skazujący zapadnie to pewnie będzie oznaczać koniec słupskiej urologii.Kilku specjalistów odejdzie i po oddziale.Jeden pacjent zmarł a tysiące następnych pozostanie bez leczenia.Tego się obawiam, bo mam nawracającą kamicę i właśnie od urologów otrzymuję pomoc.

G
Gość
26 września, 21:36, Asd:

Strach sie u nich leczyc...

26 września, 22:26, Gość:

jaki mądry, a jak tylko coś cię dorwie pierwszy będziesz ich błagał na kolanach o pomoc

26 września, 22:40, Gość:

Głupiś albo słupski lekarz.

a co nieprawda? ludzie gadacie, opluwacie a w kolejkach latami czekacie na zmiłowanie, wszędzie tłumy pacjentów.Po co chodzicie do tych znienawidzonych lekarzy?serio pytam.

G
Gość
26 września, 21:36, Asd:

Strach sie u nich leczyc...

26 września, 22:26, Gość:

jaki mądry, a jak tylko coś cię dorwie pierwszy będziesz ich błagał na kolanach o pomoc

Głupiś albo słupski lekarz.

G
Gość
26 września, 21:36, Asd:

Strach sie u nich leczyc...

jaki mądry, a jak tylko coś cię dorwie pierwszy będziesz ich błagał na kolanach o pomoc

A
Asd

Strach sie u nich leczyc...

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3