Proces wydawcy Gazety Bytowskiej.pl - bez wyroku

Rzeczkowska bogumila.rzeczkowska@gp24.plZaktualizowano 
Leszek Szymczak ze swoim adwokatem Piotrem Fedusio.
Leszek Szymczak ze swoim adwokatem Piotrem Fedusio. Fot. Sławomir Żabicki
Mimo zapowiedzi, wczoraj słupski Sąd Okręgowy nie wydał prawomocnego wyroku w sprawie portalu internetowego Gazeta Bytowska.pl.

Na rozstrzygnięcie czekają przede wszystkim internauci i uczestnicy forów dyskusyjnych w necie, których dotyczy sprawa.

Oskarżonemu Leszkowi Szymczakowi, wydawcy internetowej gazety, prokuratura zarzuca, że - wbrew Prawu prasowemu - nie zarejestrował dziennika w sądzie oraz nie usunął postów internautów, znieważających komornika Wojciecha D.

Uwagi internautów pojawiły się pod tekstem i widniały na forum od maja do lipca 2005 roku. Ich autorzy namawiali do powieszenia komornika czy wywiezienia go do lasu.

W marcu słupski Sąd Rejonowy umorzył sprawę, ale Szymczak odwołał się od wyroku, bo chce uniewinnienia, a prokurator - kary grzywny.

Sąd Okręgowy miał wydać wyrok, a tym samym zająć stanowisko na temat wolności słowa w internecie. Okazało się, że w aktach sprawy znajduje się przeoczone umorzenie innego postępowania, które prowadziła prokuratura bytowska.

opinia

opinia

Joanna Lora z Helsińskiej Fundacji Praw Człowieka: - Proces interesuje mnie pod względem rzetelności. Porusza on ważną kwestię, dotyczącą portali internetowych. Ustalenia sądu pierwszej instancji godzą w wolność słowa. Nie możne dojść do uznania winy człowieka, gdy w prawie brakuje jasno określonych norm. Oskarżony nie miał wpływu na treść postów, a jego działanie zmierzające do ich usunięcia byłoby cenzurą. Portale służą realizacji wolności słowa. O tym mówią orzeczenia Europejskiego Trybunału Praw Człowieka w Strasburgu.

Chodziło o śledztwo w sprawie tzw. pomocnictwa do publicznego nawoływania do zbrodni na komorniku. Prokuratura umorzyła je, bo w postach nie dopatrzyła się czynu zabronionego. Później oskarżyła Szymczaka o nieusunięcie tych "postów, które nawoływały do przestępstwa".

- To trzeba wyjaśnić - powiedział sędzia Witold Żyluk. - Zachodzi obawa, że mamy do czynienia z rzeczą już raz osądzoną. Sąd Okręgowy zwróci się o akta umorzonego śledztwa, bo na razie z całej zawiłej sprawy wynika, że prokuratura bytowska raz uznaje nawoływanie do linczu za czyn dozwolony, raz - za przestępstwo.

Szymczak jest zdziwiony: - Prokuratura zwróciła się do mnie o udostępnienie IP forumowiczów - mówi. - Dwie osoby znalazła po numerze. Pozostałych nie szukała i śledztwo umorzyła.

Piotr Fedusio, adwokat oskarżonego, zasugerował, by poczekać na orzeczenie Trybunału Konstytucyjnego w sprawie gazet internetowych.

polecane: FLESZ: Ekologia na co dzień: 6 mitów, w które wierzymy

Materiał oryginalny: Proces wydawcy Gazety Bytowskiej.pl - bez wyroku - Głos Pomorza

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.
Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3