Projektant z Koszalina dostrzeżony w stolicy

Joanna Krężelewska joanna.krezelewska@gk24.pl
Mateusz Tomczyk na razie projektuje ubrania tylko dla kobiet, ale w przyszłości chce zająć się również modą męską.
Mateusz Tomczyk na razie projektuje ubrania tylko dla kobiet, ale w przyszłości chce zająć się również modą męską. Fot. Joanna Krężelewska
Kto wie, może jego projekty staną się hitem kolejnego sylwestra? Dwie suknie czekają już na nowe właścicielki w warszawskim butiku, a nazwisko Mateusza Tomczyka znalazło się obok takich sław świata mody, jak Zień, Paprocki i Brzozowski.

Umowę z 17-letnim koszalinianinem podpisała Young Polish Designers Foundation. To niebywały sukces Mateusza, ucznia V klasy Ogólnokształcącej Szkoły Sztuk Pięknych, gdyż jest najmłodszym z projektantów, których skupia fundacja. - To niesamowicie budujące znaleźć się wśród osób, które znaczą już wiele w świecie mody - nie kryje radości Mateusz. Sukienki z butiku fundacji są wypożyczane m.in. do programów "Jak oni śpiewają" i "Gwiazdy tańczą na lodzie".

Jak koszalinianin znalazł się w gronie najlepszych? Każdego tygodnia manager fundacji spotyka się z dwoma, trzema projektantami i najczęściej odrzuca ich projekty. - Wysłałem swoje i... spodobały się. Z pomocą profesjonalnej krawcowej, bo szycia będę się uczył, powstały trzy suknie. Dwie zostały już w Warszawie - opowiada Mateusz.

Stworzenie samego szkicu nie trwa długo. Potem trzeba go narysować już na czysto i ze szczegółami. - Inspiruje mnie muzyka i ludzie, których mijam na ulicy. Nie wzoruję się na konkretnym stylu, bo nie chcę przypinać sobie żadnej łatki. Ja po prostu lubię się bawić modą - tłumaczy młody projektant.

Kiedy zabawa z modą się zaczęła? - Sam się zastanawiam - śmieje się Mateusz. - Już jako dziecko rysowałem stroje w zeszytach i chyba to były początki.
Umowa z YPDF to nie jedyny sukces Mateusza Tomczyka. W 2006 roku wziął udział w konkursie Oskary Mody i doszedł do ćwierćfinału. - Zaprezentowałem wtedy osiem projektów - wspomina. Niestety, w kolejnym etapie konkursu trzeba było pokazać już gotowe stroje. Na to zabrakło funduszy. - Za materiał trzeba zapłacić kilkadziesiąt złotych, chyba, że sukienka jest bardzo strojna. Wtedy cena rośnie. Do tego jeszcze krawcowa, dodatki... - wylicza Mateusz.

W tym roku rodzice zasponsorują projektantowi suknie, bo chce wziąć udział w kolejnej edycji Oskarów Mody. - Tematem jest klasyka w modzie - inspiracje Chopinem - zdradza koszalinianin.

A jakie, oprócz konkursowych, są najbliższe plany Mateusza? - Po skończeniu liceum chciałbym zdawać do Międzynarodowej Szkoły Kostiumografii i Projektowania Ubioru w Warszawie - zdradza.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie