Prokuratura bada czy rachunki za deratyzację Akademii Pomorskiej są zawyżone

Fot. archiwum
Fot. archiwum
Ponad 145 tysięcy złotych zarobiła w ciągu pół roku firma deratyzacyjna za oczyszczanie z gryzoni gruntów i nieruchomości Akademii Pomorskiej w Słupsku. Władze uczelni uważają, że rachunki zostały zawyżone. Sprawę bada prokuratura.

Podczas analizy ubiegłorocznych wydatków natknięto się na podejrzane faktury.
- Wydają się zawyżone - mówi Krzysztof Myszkowski, szef biura rektora. O szczegółach jednak nie chce mówić, choć na stronie internetowej AP umieszczono informację o skierowaniu doniesienia do prokuratury.

O szczegółach nie chce też mówić Maria Pawłyna, prokurator rejonowy w Słupsku. Nie mogliśmy więc ustalić, czy chodzi o tę samą firmę deratyzacyjną, której zarzucono zawyżanie rachunków za tego typu usługi w jednostce wojskowej w Redzikowie.

Ten wątek był m.in. badany przez kontrolerów, którzy przygotowali raport o niegospodarności w nieistniejącym już 13. Batalionie Radiotechnicznym z siedzibą w Redzikowie.

Wtedy firmie deratyzacyjnej z Kobylnicy zarzucono, że otrzymała 72 tysiące złotych za odszczurzanie, którego nie było. Sprawa znalazła epilog w sądzie.

Wideo

Komentarze 9

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

B
BógUrojony

Jeżeli PAP nadal jest wylęgarnią radykalnych sympatyków LPR, to rachunek z całą pewnością jest zawyżony.

z
zorro
W dniu 20.02.2009 o 16:22, krycha napisał:

Ja bym to zrobiła 6 razy w roku za 4.000 tyś. Koleżanka ma taka samą firmę w Kaliszu. Wiem ile kosztuje takie odscczurzanie na takich obiektach. Ona robi deratyzacje w szkołach, przedszkolach i różnych urzedach i spółdzielniach. Pomagałam jej na początku w rozliczeniach z US. Przykładowo, za taki obiekt jak szkoła policji w Słupsku, ona kasowała około 1600 zł brutto !!!! Ludzie, to przekręt jakich nie mało, ale widzimy teraz jak się walczy z kryzysem. Zresztą, gdyby tak dokładniej się przyjrzeć wszystkim remontom, inwestycją, konserwacją, naprawami drobnymi, usługami na PAP-ie, to dopiero by wyszły przekręty. Oj wyszły by. Pół miasta mówi od dawna o trwonieniu i szastaniu pieniedzmi z naszych podatków na uczelni, nikt jednak nie reaguje. Mam nadzieję, że już niedługo ludzie sami zareagują, po swojemu.



Problem w tym ze w papierach wszystko pieknie sie zgadza byly oferty i wybrano najlepsza oferte.
Ustawa o zamowieniach publicznych ma wiele dziur przez ktore nie tylko szczur sie przesliznie
k
krycha

Ja bym to zrobiła 6 razy w roku za 4.000 tyś. Koleżanka ma taka samą firmę w Kaliszu. Wiem ile kosztuje takie odscczurzanie na takich obiektach. Ona robi deratyzacje w szkołach, przedszkolach i różnych urzedach i spółdzielniach. Pomagałam jej na początku w rozliczeniach z US. Przykładowo, za taki obiekt jak szkoła policji w Słupsku, ona kasowała około 1600 zł brutto !!!! Ludzie, to przekręt jakich nie mało, ale widzimy teraz jak się walczy z kryzysem. Zresztą, gdyby tak dokładniej się przyjrzeć wszystkim remontom, inwestycją, konserwacją, naprawami drobnymi, usługami na PAP-ie, to dopiero by wyszły przekręty. Oj wyszły by. Pół miasta mówi od dawna o trwonieniu i szastaniu pieniedzmi z naszych podatków na uczelni, nikt jednak nie reaguje. Mam nadzieję, że już niedługo ludzie sami zareagują, po swojemu.

G
Gość
W dniu 20.02.2009 o 12:35, Gość napisał:

Szczur jest zbyt inteligentny,zeby lapac sie za trutke,ktora zna od lat.Co roku,czy nawet dwa razy w roku wyklada sie to samo,a te bystre bestie maja to w nosie,bo wokol smietnikow,na ulicach,na rynku Wolnosi maja stoloweczke bez ryzyka.To nasza wina,ze pozwalamy sie im rozmnazac bezkarnie.


''Szczur jest zbyt inteligentny,zeby łapać się na trutkę''...no nic dziwnego skoro całe swoje życie spędza na uczelni.. ..a może sprowadzić koty i zatrudnić jako wykładowców?
m
myszka

Podczas analizy ubiegłorocznych wydatków natknięto się na podejrzane faktury.
- Wydają się zawyżone - mówi Krzysztof Myszkowski, szef biura rektora.

O rety, tzn. że ktoś lewe faktury podłożył, skoro się natknięto - więc przez przypadek albo w wyniku prowadzonego przez uczelnię śledztwa, a podejrzane były, bo w innym niż normalnie kolorze, czy zapach może miały odmienny, niż reszta faktur, które ktoś przyjął, zaparafował, uznał, skierował do realizacji ?????
No faktycznie musi się tym zająć prokuratura, i przeprowadzić śledztwo, skąd się wzięły te tak odmienne, a więc bardzo podejrzane faktury.
Na dodatek wydają się zawyżone, no to już skandal !!!
Podejrzane i zawyżone, może ktoś te dobre wymienił na te zawyżone ??? A zawyżone w stosunku do czego ??? Do pensji pana szefa biura rektora ???
Czy do ilości złapanych szczurów ???
Niecierpliwie czekamy na wyniki dochodzenia i śledztwa w tej sprawie.

G
Gość

Szczur jest zbyt inteligentny,zeby lapac sie za trutke,ktora zna od lat.

Co roku,czy nawet dwa razy w roku wyklada sie to samo,a te bystre bestie maja to w nosie,bo wokol smietnikow,na ulicach,na rynku Wolnosi maja stoloweczke bez ryzyka.
To nasza wina,ze pozwalamy sie im rozmnazac bezkarnie.

K
Krynia

A o odwiecznym wrogu szczurów - kocie, to juz nikt nie pamięta. Tylko trutki - hm...

g
gosc

ale i tak problem zostaje.w centrum miasta wielokrotnie widzialam szczury,ktore biegaja po ulicy.ponoc trutki wystawia sie na wiosne, kiedy sie rodza mlode. na mojej klatce sa wygryzione dziry -a klatka nie dawno byla remontowana i malowana.jakis tydzien temu szczurek ze schodow wbiegl w taka dziure ,bardzo sie tym denerwuje tym bardziej ze mieszkam na parterze.ale coz zrobic?kiedys pisalam podanie w tej sprawie do pgm, to przyszli wylozyli trutki-sa malo skuteczne moim zdaniem,stwierdzili ,ze problem to kanalizacje,w ktorych nikt nie odszczurza,a tam jest najwiecej tego dziadostwa.

z
zorro

Na wolnym rynku nie ma czegoś takiego jak "zawyżony rachunek".

Przytoczona kwota sugeruje że musiał być przetarg a skoro z przetargu wyłoniono "najlepszą" firmę to usługa kosztuje zgodnie z ofertą, firma proponuje cenę za usługę i albo AP się zgadza albo nie.

Ktoś z AP sprawdził wykonaną usługę, jednocześnie sprawdził czy kwota zgadza się z podpisaną wcześniej umową.

Wszystko jest w porządku tak jak w większości na polskich przetargach

Dodaj ogłoszenie