Prokuratura prowadzi postępowanie w sprawie śmierci 5-letniej Marty z Krępy pod Słupskiem

Magdalena Olechnowicz
Magdalena Olechnowicz
Prokuratura w Słupsku.
Prokuratura w Słupsku. Google Maps
Pięcioletnia Marta zmarła w sobotę na Oddziale Intensywnej Opieki Medycznej w słupskim szpitalu. Choć przeżyła dobę od tragedii, do której doszło u niej w domu w piątek około godz. 13, lekarzom nie udało się jej uratować. Prokuratura wszczęła postępowanie w sprawie nieumyślnego spowodowania śmierci i narażenia na utratę życia i zdrowia przez opiekunów. Postępowanie prowadzone jest w sprawie, nikomu nie postawiono jeszcze zarzutów. Planowana jest sekcja zwłok dziecka.

Do tragedii doszło w Krępie pod Słupskiem w domu dziewczynki w piątek, 19 kwietnia, podczas nieobecności rodziców. Pięciolatką opiekował się jej 10-letni brat.

Jak dokładnie doszło do tragedii?

- Ze wstępnych ustaleń wynika, że dziecko, które było samo w pokoju, przewróciło na siebie szafkę-komodę z ubraniami. Doznało obrażeń ciała, zostało przewiezione na SOR w Słupsku, ale działania lekarskie nie pozwoliły na uratowanie tego dziecka. Oprócz tego 5-letniego dziecka w domu był jeszcze 10-letni brat i jeszcze jedno dziecko w wieku 11 lat. Rodzice byli poza domem, ze wstępnych ustaleń wynika, że najprawdopodobniej byli w pracy - mówi Piotr Nierebiński, prokurator rejonowy w Słupsku.

Gdy doszło do tragedii, chłopiec pobiegł wezwać na pomoc sąsiadkę. Kobieta wezwała pomoc, dzwoniąc na alarmowy numer 112 i jednocześnie rozpoczęła akcję reanimacyjną. Później czynności te podjął przybyły na miejsce policjant, a następnie zespół ratowniczy z karetki pogotowia. Dziewczynkę przewieziono na SOR do Słupska, ale już po chwili trafiła na OIOM.

- Niestety, stan dziewczynki był krytyczny. Zgon nastąpił w sobotę o godzinie 16. Bezpośrednia przyczyną było nagłe zatrzymanie krążenia - poinformowała Małgorzata Żuchlińska, przełożona pielęgniarek na SOR w Słupsku.

Sprawą zajmuje się Prokuratura Rejonowa w Słupsku

- Będziemy prowadzili postępowanie pod kątem nieumyślnego spowodowania śmierci i narażenia na utratę życia i zdrowia przez opiekunów. Postępowanie prowadzone jest w sprawie, nikomu nie postawiono jeszcze zarzutów. Planujemy sekcję zwłok dziecka, ponieważ jest to czynność, którą musimy wykonać w tej sprawie. Musimy mieć pewność, czy był to nieszczęśliwy wypadek, czy w jakiś sposób osoby trzecie nie przyczyniły się do tej śmierci - mówi Piotr Nierebiński, prokurator rejonowy w Słupsku.

- Niestety, jest to czarna seria takich wydarzeń w Słupsku. Wszyscy pamiętamy wypadek na Klasztornych Stawach, a potem tragedię w mieszkaniu, kiedy dziecko zamknęło się i udusiło w pralce.

Stanowcze „nie” zmianom w przepisach

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie