Prokuratura sprawdza, czy właściciele psów z Siemianic narażają życie mieszkańców

Bogumiła Rzeczkowska
Bogumiła Rzeczkowska
Po naszym artykule Prokuratura Rejonowa w Słupsku zajęła się sprawą pogryzienia przez mastify tybetańskie mieszkanki Siemianic. Do tej pory policja rozpatrywała to zdarzenie pod kątem wykroczenia.

Prokuratur Marcin Natkaniec, zastępca słupskiego prokuratora rejonowego poinformował nas o zarejestrowaniu sprawy pogryzienia mieszkanki Siemianic przez należące do jej sąsiadów mastify tybetańskie.

- Prowadzimy postępowanie sprawdzające w związku z informacjami zawartymi w artykule "Ogromne psy pogryzły mieszkankę Siemianic. Policja prowadzi sprawę o wykroczenie" – mówi prokurator Marcin Natkaniec. - Sprawa jest badana w kierunku narażenia człowieka na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu w związku z trzymaniem niebezpiecznych zwierząt – mówi prokurator Marcin Natkaniec. - Dodatkowo bierzemy pod uwagę przepisy Ustawy o ochronie zwierząt dotyczące znęcania się nad psami. Należy wyjaśnić kwestię, czy zwierzęta są trzymane w odpowiednich warunkach oraz czy są zaspokajane ich potrzeby behawioralne. Tego rodzaju wątpliwości pojawiają się w przypadkach, jeśli zwierzę udomowione przejawia agresję lub ucieka. W takiej sytuacji trzeba ustalić, czy zachowanie zwierząt nie jest wynikiem zaniedbań właściciela.

Do tej pory policja prowadziła sprawę o wykroczenie, na co w naszym artykule żaliła się pani Joanna. Mieszkanka Siemianic wciąż przebywa w szpitalu z ciężkimi obrażeniami nogi i ręki. 10 listopada zaatakowały ją dwa mastify tybetańskie, które wydostały się poza posesję ich właścicieli. Sąsiedzi pani Joanny mają cztery takie psy. Pokrzywdzona kobieta twierdzi, że zwierzęta, które notorycznie uciekają z posesji, są postrachem okolicznych mieszkańców. Właścicielka psów z kolei twierdzi, że to był nieszczęśliwy i jedyny do tej pory przypadek.

W tej sprawie wypowiada się także Monika Sadurska, rzeczniczka słupskiej policji, wyjaśniając dotychczasowe działania policji.
- Policjanci ustalili, do kogo należą psy i przeprowadzili rozmowę z właścicielem, następnie sporządzili dokumentację ze zdarzenia skutkującą wszczęciem czynności wyjaśniających – informuje rzeczniczka. - Funkcjonariusze, zajmując się tą sprawą, rozmawiali właścicielem psów, z mieszkańcami, zebrali dokumentację weterynaryjną, sprawdzili, czy w poprzednich latach wpływały do nas podobne zgłoszenia, zwrócili się do Straży Gminnej z wnioskiem o ustalenie, czy jej funkcjonariusze otrzymywali podobne zgłoszenia, rozmawiali z pokrzywdzoną, która z powodu powrotu do szpitala nie została jeszcze przesłuchana. Policjanci prowadzący sprawę są w stałym kontakcie telefonicznym z pokrzywdzoną.

Według informacji Moniki Sadurskiej, uzyskanej jeszcze przed decyzją prokuratury, policja prowadzi sprawę z Ustawy o ochronie zwierząt z artykułu zabraniającego "puszczania psów bez możliwości ich kontroli i bez oznakowania umożliwiającego identyfikację właściciela lub opiekuna". To wykroczenie.

- Policjanci nieprzerwanie zbierają materiał dowodowy i na bieżąco go analizują. Nie jest wykluczone, że w tej sprawie będzie prowadzone dochodzenie. Dalsze kroki zależne są od oceny stanu zdrowia pokrzywdzonej. Tutaj potrzebna jest też dokumentacja medyczna, którą policjanci uzyskają po opuszczeniu szpitala przez pokrzywdzoną – dodaje Monika Sadurska.

Za sprawą prokuratury postępowanie szybciej zmieniło kierunek. Teraz sprawa będzie rozpatrywana nie w kategorii wykroczenia, lecz przestępstw.

Wsparcie emocjonalne przyszłych rodziców, czyli kim jest doula?

Wideo

Komentarze 8

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

A
Apostatka
26 listopada, 10:18, Robert:

I to jest właściwa rola policji i prokuratury, a nie pałowanie i gazowanie pokojowych demonstracji przeciwko bezprawiu sądu, którego nie ma oraz stawianie zarzutów z rozporządzenia niezgodnego z ustawą zasadniczą

26 listopada, 10:37, kpt:

dzieciaku zażyj leki na głowę póki możesz. Pandemia jest a nie zlot motłochu na ulicach i placach. Nie chcesz żyć to się kładź do trumny ale daj żyć innym. Czym prędzej pomódl się o własne nawrócenie i zapisz na wizytę u psychiatry

A pomodlić się to w towarzystwie jakiegoś księdza pedofila, czy może samemu ?

G
Gość
26 listopada, 9:48, Jarosław Kaczyński:

W końcu ! Mam nadzieję, że zrobią z tym porządek i będzie spokój.

niby z czym albo kim jarku?

G
Gość
26 listopada, 10:18, Robert:

I to jest właściwa rola policji i prokuratury, a nie pałowanie i gazowanie pokojowych demonstracji przeciwko bezprawiu sądu, którego nie ma oraz stawianie zarzutów z rozporządzenia niezgodnego z ustawą zasadniczą

26 listopada, 10:38, kpt:

bezprawie sądu..... haha. Skończ studia prawnicze, zrób aplikację i do dzieła. zmieniaj ten kraj CEBULAKU

Od kiedy o prawie decyduje kucharka...

k
kpt
26 listopada, 10:18, Robert:

I to jest właściwa rola policji i prokuratury, a nie pałowanie i gazowanie pokojowych demonstracji przeciwko bezprawiu sądu, którego nie ma oraz stawianie zarzutów z rozporządzenia niezgodnego z ustawą zasadniczą

bezprawie sądu..... haha. Skończ studia prawnicze, zrób aplikację i do dzieła. zmieniaj ten kraj CEBULAKU

k
kpt
26 listopada, 10:18, Robert:

I to jest właściwa rola policji i prokuratury, a nie pałowanie i gazowanie pokojowych demonstracji przeciwko bezprawiu sądu, którego nie ma oraz stawianie zarzutów z rozporządzenia niezgodnego z ustawą zasadniczą

dzieciaku zażyj leki na głowę póki możesz. Pandemia jest a nie zlot motłochu na ulicach i placach. Nie chcesz żyć to się kładź do trumny ale daj żyć innym. Czym prędzej pomódl się o własne nawrócenie i zapisz na wizytę u psychiatry

Z
Zenon

Psem to trzeba umieć się zajmować. Liczę na załatwienie tej sprawy jaknajszybciej oraz współczuję sąsiadom nieodpowiedzialnych sąsiadów. Byłem kiedyś w podobnej sytuacji i psy wybiegające przez ogrodzenie terroryzowały mieszkańców wioski kilka lat.

R
Robert

I to jest właściwa rola policji i prokuratury, a nie pałowanie i gazowanie pokojowych demonstracji przeciwko bezprawiu sądu, którego nie ma oraz stawianie zarzutów z rozporządzenia niezgodnego z ustawą zasadniczą

J
Jarosław Kaczyński

W końcu ! Mam nadzieję, że zrobią z tym porządek i będzie spokój.

Dodaj ogłoszenie