Przed meczem Energi Czarnych z Anwilem. Igor Griszczuk wraca do Słupska

Rafał Szymański
Omar Barlett może grać w niedzielnym meczu. Łukasz Capar
Tydzień temu Energa Czarni wygrała w Kołobrzegu trudny mecz z Kotwicą. Przed słupszczanami teraz o wiele trudniejsze zadanie - mecz z Anwilem Włocławek.

Ten samym Anwil tydzień temu po dobrej grze pokonał Asseco Prokom Sopot - mistrza Polski. Przyjeżdża więc do Słupska zespół bardzo dobrze broniący i doskonale rzucający.

W ostatnich sześciu meczach podopieczni Igora Griszczuka, związanego przez ostatnie trzy lata z Energą Czarnymi, mieli powtarzalną ponad czterdziestoprocentową skuteczność za trzy punkty.

Tony Adams, Łukasz Koszarek i Andrzej Pluta będą trudni do zatrzymania, tym bardziej, że potrafią zdobywać punkty, mając oczy zasłonięte przez ręce obrońców. Do składu wróci także Stiepe Modrić, nieobecny w poprzednim meczu Anwilu z powodu kontuzji.

- Na ostatnich treningach Gasper Okorn wprowadził wiele ciekawych zajęć, mających właśnie zatrzymać tę trójkę na obwodzie. Gdyby ktoś prześledził statystyki meczowe, to zobaczy, że w ostatnich naszych meczach potrafimy zapobiec zdobywaniu punktów zza linii 6,25 m. Mamy nadzieję, że uda się to zrobić także w niedzielę wieczorem w Gryfii - mówi Adam Romański, dyrektor sportowy Energi Czarnych.

Słupszczanom w przygotowaniu odpowiedniej taktyki doradzał także Tomas Pacesas, trener z Asseco Prokomu Sopot.

W słupskim zespole na szczęście nikt nie narzeka na kontuzje i choroby. Marcin Sroka, który przed meczem z Kotwicą Kołobrzeg był na konsultacjach medycznych w Warszawie, także trenował.

W słupskim składzie na mecz z Anwilem pojawi się nowy zawodnik. Będzie to ktoś z dwójki: Patryk Przędziński, Mateusz Niemir. To kadeci słupskiego klubu. Ze względu na udział Patryka Przyborowskiego i Huberta Pabiana w ćwierćfinale mistrzostw Polski Enerdze Czarnym brakowało piątego Polaka w składzie do wpisu w protokole. Trzeba więc dokoptować kogoś z młodszej drużyny.

Czy zagra Barlett?

Omar Barlett będzie mógł zagrać w spotkaniu przeciwko Anwilowi Włocławek. Powstały wątpliwości, ponieważ zawodnik ma pensję częściowo wypłacaną przez klub z Kujaw.

- Omar będzie mógł zagrać. Od początku naszych rozmów z włocławskim klubem na temat przejścia tego gracza do nas, zastrzegałem sobie taką możliwość w umowie - powiedział Andrzej Twardowski, prezes Energi Czarnych Słupsk.

Silny skrzydłowy słupskiego zespołu, który już w ostatnim meczu w Kołobrzegu w końcu pokazał kilka dobrych akcji, będzie więc mógł także wystąpić w hali Gryfia przeciwko Anwilowi.

W jego barwach w tym sezonie zagrał w jednym meczu. Zaraz po nim przeszedł do Słupska. W Enerdze Czarnych gra już obecnie czwarty sezon.

Dwa pytania do Okorna

- Będzie Pan zadowolony, jeśli powtórzy obronę z meczu z Kotwicą w spotkaniu z Anwilem?

- Będę szczery: jeśli chcemy wygrać z Anwilem Włocławek, musimy zagrać w obronie jeszcze lepiej niż z Kotwicą w Kołobrzegu.

- Kiedy zaczęliście przygotowania do starcia z Anwilem?

- Od środy. W poniedziałek i wtorek, po meczu z Kotwicą mieliśmy ciężkie treningi siłowe i treningi obrony. W środę zaczęliśmy treningi taktyczne do niedzielnego meczu z Anwilem Włocławek.

Igor Griszczuk gdy prowadził jeszcze Energę Czarnych Słupsk.

Kibice Energi Czarnych mówią "mecz z Anwilem“, myślą Igor Griszczuk. Może także dlatego, nie tylko ze względu na sportowy wymiar widowiska, chcą być obecni w niedzielny wieczór w hali Gryfia. Wszystkie bilety już wyprzedano. Do Słupska bowiem przyjeżdża szkoleniowiec, który ze wszystkich dotychczasowych trenerów prowadzących klub znad Słupi zrobił najwięcej.

On poprowadził zespół w fantastycznym sezonie 2005/2006, gdy koszykarze z hali Gryfia zdobyli brązowy medal. Genialny z dzisiejszej perspektywy wydaje się mecz z Anwilem Włocławek ze stycznia 2006 roku, gdy podopieczni wtedy Andreja Urlepa zostali wręcz zmażdżeni. To był efekt pracy Griszczuka.

On był doskonałym motywatorem, potrafił zmusić zespół do nadludzkiego wysiłku w defensywie, wymuszał na graczach takie zaangażowanie, że na poziomie polskiej ligi wystarczyło to do zdobycia medalu.

Dzisiaj malkontenci mówią, że pokonał w play off Śląsk Wrocław, który prowadzony wtedy przez Jarosława Zyskowskiego nie był najtrudniejszym rywalem, a rozbity kontuzjami Polpak Świecie nie był równym partnerem w meczach o brąz. To już tylko gdybanie. Griszczuk zrobił coś o czym w Słupsku nie marzono.

Rok potem doprowadził drużynę do piątego miejsca przegrywając w play off z Anwilem.

Ostatni sezon to jednak źle dobrany skład, liczne kontuzje, wielostronne pretensje i krach legendy. Rozwiązano z nim umowę, a zespół nie spadł z ligi.

Mimo to trudno odebrać Griszczukowi co cesarskie. Wiele z jego nauk zostało tutaj. Nawet teraz Mantas Cesnasukis, zapytany jak zagrać przeciwko Anwilowi w niedzielę używa słów, które usłyszał po raz pierwszy od niego. - Trzeba iść na ten mecz jak na wojnę, jakby to było ostatnie starcie w życiu.

Skąd to znamy? Tak Griszczuk w sezonie 2006/2007 mówił przed kolejnym meczem play off z Anwilem Włocławek. Po spotkaniach na Kujawach było 1:1. Przed starciami w Słupsku powiedział: - A teraz idziemy na wojnę. Na śmierć.

On pogłębił, albo nawet zdefiniował na nowo pojecie skutecznej gry w defensywie jaką wprowadził w Słupsku Tadeusz Aleksandrowicz. On nauczył konsekwentnej koszykówki Omara Barletta, przy nim wykreowali się Miah Davis, Alex Dunn, on w końcu uczynił Aleksandra Kudriawcewa rasowym obrońcą. To nie jest mało.

Griszczuk, mimo wszystkich przywar, negatywnych cech i kontrowersji, pozostaje postacią pomnikową. Nikt nie zrobił tyle ile on dla klubu. Trzeba to respektować. Zachowanie wobec Griszczuka jest miarą miłości do zespołu z Czarną Panterą.

Już kiedyś słupska publiczność kilkoma okrzykami poniżej pasa rozprawiła się ze Zbigniewem Białkiem - prawie wychowankiem. Teraz warto pokazać większą dojrzałość.

Wideo

Komentarze 17

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość
ciekawe co teraz napiszesz Spawacz:) oj bardzo chetnie bym przeczytala:) ale wiesz co kolego nawet nie jestem zla:) jestem przeogromnie szczesliwa:) obys mylil sie tak zawsze
zycze tego Tobie z calego serca:)
S
Spawacz
Masakra na maksa włocławek napier***a dziwie sie że sa jeszcze naiwni i nie szkoda im kasy na te mecze
T
TereNowy
Trzymam kciuki, ale z wiarą w zwycięstwo jakoś ciężko u mnie...
s
slavecki
"Jeszcze jedna gęba do wyżywienia po jego powrocie do Słupska. "
Kogo masz na myśli? Chyba nie Griszczuka, no jeśli tak to wróć do artykułu i przeczytaj go raz jeszcze - tylko teraz ze zrozumieniem.

------------------------------------------
Czarni!!!! Do boju!!!! Anwil na kolana!!!!
G
Gość
Jeszcze jedna gęba do wyżywienia po jego powrocie do Słupska.
S
SIMI
Ja się oczywiście dzisiaj wybieram na mecz I czuje, że będzie bardzo dobry mecz i ogromny doping i że Czarni wygrają. Powodzenia
t
tomaszczar1
Według mnie będzie to kluczowy mecz w walce o miejsce wyższe niż ósmne przed pra playofami....Niezwykle ciężko będzie pokonać Anwil ale jeśli powstrzymamy ich rzuty z dystansu i zagramy DOŚĆ dobry atak to wygramy...Wiara w zwycięstwo....Do Boju Czarne Pantery!!!!!!!!!!!
k
kibic
Szacun dla Igora- trzeba wykazać dojrzałość. przywitajmy go brawami.
G
Gość
aha zapomnialam napisac gdzie w okienku przy Gryfii:)
G
Gość
bilety bedzie mozna kupic przed meczem, zapewne ok 2 godziny przed spotkaniem, moze 1,5 godziny, jak zawsze Pozdrawiam
g
goscc
są jeszcze bilety? gdzie i o ktorej mozna kupic?
P
Pan Tang
Ja spodziewam się dzisiaj dobrej gry i... jednak zwycięstwa. Czarni muszą wreszcie zagrać dobry mecz. Ważna będzie koncentracja.
Klucz dozwycięstwa? Żeby ich za dużo nie wyminiać - trzy.

1. Zatrzymanie Koszarka, ale nie w ataku, może rzucić nawet 18-20 punktów, ale w kreowaniu gry. 8-10 astyst w jego wykonaniu (nie mówiąc o 12 z pierwszego meczu we Włocławku) będzie nie do zniesienia.

2. Z drugiej strony współpraca Burks - wysocy gracze (Booker, Barlett, Leończyk) mam nadzieję, że wreszcie będzie ich uruchamiał, a nie skończy się na bombardowaniu z obowdu.

3, No i deska. W meczu z Porkomem Anwil był minimalnie słabszy na tablicach, ale wygrał. Teraz wydaje mi się, że kto wygra dechę, wygra mecz. Szczególnie ważna będzie gra na bronionej tablicy - jeśli będą nam zbierać zbyt wiele w ataku, będzie niedobrze. Anwil można zatrzymać, ale nie wolno pozwalać im na ponawianie akcji. Będzie to też pewnie mecz wielu strat zobustron.

No i oby dziś wpadało> Howgh.
g
gość
W dniu 15.02.2009 o 10:51, ~Słupszczanin~ napisał:

Jupiiiiii... Koloejny mecz w plecy..jaka ta koszykówka, jacy Ci czarni sa przewidujacy... ile tym razem w d*** 10, 20punktów???


Nie rycz , mały nie rycz........
p
prawdziwi kibice pamiętają
wszyscy pamiętaja co zrobił dla Czarnych Igor Griszczuk!!! Tego się nie zapomina! mam nadzieje, że na prezentacji pokażemy szacunek do Igora! i ogromnymi oklaskami przywitamy Go!
J
JERRY
A ty głupi jesteś jak ten lewy but i to dziurawy niczym ten twój mózg . Gra będzie i to super , szacunek Griszczukowi się należny. Mecz jak by się nie potoczył zawsze będzie zajebiaszczo. Mimo wszystko wygramy, bo to My jesteśmy lepsi.
Dodaj ogłoszenie