Przedszkola i żłobki nie tylko dla dzieci medyków i służb mundurowych. Lista zawodów ujętych w rozporządzeniu jest długa

Kinga Siwiec
Kinga Siwiec
zdjęcie poglądowe
zdjęcie poglądowe Mariusz Kapala
Od poniedziałku w słupskich miejskich przedszkolach i żłobkach opieką objętych jest 347 dzieci. Choć podczas czwartkowej konferencji prasowej premiera rządu i ministra zdrowia ogłoszono, że placówki będą otwarte tylko dla dzieci medyków i służb mundurowych, to rozporządzenie uwzględniło dużo więcej zawodów.

Od poniedziałku zamknięte są żłobki i przedszkola w całej Polsce. To wynik zaostrzania rządowych obostrzeń, które mają obowiązywać od 29 marca do 11 kwietnia. Podczas czwartkowej konferencji prasowej minister zdrowia Adam Niedzielski ogłosił, że placówki mają być nieczynne, z wyjątkiem tych, które będą sprawowały opiekę nad dziećmi pracowników służb medycznych i mundurowych. Jednak rozporządzenie, którego treść została opublikowana już po konferencji, zakłada, że z opieki w przedszkolu czy żłobku mogą skorzystać dzieci rodziców wykonujących także inne zawody.

I tak wyjątkiem objęte są dzieci, których rodzice:

  • - są zatrudnieni w podmiotach wykonujących działalność leczniczą,
  • - realizują zadania dotyczące koordynacji ratownictwa medycznego,
  • - realizują zadania publiczne w związku z zapobieganiem, przeciwdziałaniem i zwalczaniem Covid-19,
  • - pełnią służbę w jednostkach zapewniających bezpieczeństwo i porządek publiczny,
  • - wykonują działania ratownicze,
  • - są zatrudnieni w jednostkach organizacyjnych pomocy społecznej,
  • - są zatrudnieni w ogrzewalniach i noclegowniach,
  • - są zatrudnieni w placówkach zapewniających całodobową opiekę osobom niepełnosprawnym, przewlekle chorym lub osobom w podeszłym wieku,
  • - są zatrudnieni w placówkach opiekuńczo-wychowawczych,
  • - regionalnych placówkach opiekuńczo-terapeutycznych oraz w interwencyjnych ośrodkach preadopcyjnych,
  • - są zatrudnieni w formach opieki nad dziećmi w wieku do lat 3,
  • - są zatrudnieni w jednostkach systemu oświaty, o których mowa w art. 2 ustawy z dnia 14 grudnia 2016 r. – „Prawo oświatowe” i realizują zadania na terenie tych jednostek.

Ten ostatni punkt obejmuje między innymi nauczycieli i pracowników szkolnych, także z placówek oświatowo-wychowawczych, poradni psychologiczno-pedagogicznych, biblioteki pedagogiczne i placówki doskonalenia nauczycieli.

Jak widać rozporządzenie dość szeroko i niejednoznacznie wskazuje, kto z opieki w żłobku lub przedszkolu może skorzystać. Mimo tych niejasności dyrektorzy miejskich placówek zebrali informacje od rodziców, którzy są chętni i – co najważniejsze – ich zawody uwzględnione zostały w rozporządzeniu. W efekcie z pomocy słupskich przedszkoli korzysta 279 dzieci, a z trzech miejskich żłobków 68 dzieci. Zajęcia opiekuńcze odbywają się w każdej placówce, bez wyznaczania przedszkoli dyżurnych, tak jak robi się to w wakacje. Powód jest prosty – ma to zahamować rozprzestrzenianie się epidemii.

Zobacz także: Polacy boją się utraty pracy.

Wideo

Komentarze 2

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

R
Robert
29 marca, 21:15, Gość:

Słuchajcie lekarzy, nie dziennikarzy.

Właśnie leci w TV regionalnej program "Warto rozmawiać" (29.03.2021) z udziałem pana profesora Kuny, dr Basiukiewicza, dr Bodnara.

Grono znamienitych lekarzy z pierwszej linii frontu pokazują błędną politykę w związku z pandemią.

Pan profesor Kuna stwierdza np., że "1/3 zgonów spowodowana jest kowid, 2/3 umiera z powodu zablokowanej służby zdrowia".

A jak wiadomo mamy w ciągu kilku ostatnich miesięcy wzrost zgonów o ponad 70 tysięcy ponad "normę" z ostatnich lat!

Nie oglądam tvpis. Brzydzę się.

G
Gość

A co z dziećmi sprzedawców? Oni też muszą chodzić do pracy aby zapewnić ludziom ciągłość sprzedaży

Dodaj ogłoszenie