Radny PiS donosi na nauczycielkę. Powód: udział w strajku kobiet (ZDJĘCIA)

Sylwia Lis
Strajk kobiet w Bytowie (30.09.2020) Sylwia Lis
Kolejny donos radnego PiS z Bytowa. Leszek Szymczak tym razem doniósł do kuratorium oświaty na Jolantę Obracht-Prondzyńską, nauczycielkę w Zespole Szkół Ekonomiczno-Usługowych w Bytowie. Powód: udział w strajku kobiet w Bytowie.

Ciąg dalszy afery donosicielskiej w Bytowie. Przypomnijmy, że Leszek Szymczak radny PiS w Bytowie złożył skargę do rady gminy Parchowo na Katarzynę Wirkus, szefową tamtejszego ośrodka pomocy społecznej. Szymczakowi nie spodobało się to, że urzędniczka wzięła udział w strajku kobiet. Padły ostre słowa o podżeganiu, nienawiści i hejcie. Radny domaga się kary dla Wirkus. Okazało się, że Szymczak idzie za ciosem. Do kuratorium oświaty doniósł również na Jolantę Obracht-Prondzyńską, nauczycielkę w Zespole Szkół Ekonomiczno-Usługowych w Bytowie, żonę profesora Cezarego Obrach-Prądzyńskiego.

Naruszenie miru domowego?

- Na naszych ulicach odbywały się demonstracje i marsze, w których bardzo licznie uczestniczyła młodzież, w tym także szkolna – pisze na portalu społecznościowym Leszek Szymczak, radny PiS. - Strajk kobiet, czynnie, uczestnicząc w manifestacjach, poparła nauczycielka, była wicedyrektorka bytowskiego „ekonoma” oraz jej mąż, nauczyciel akademicki, znany ze swoich sympatii do Koalicji Obywatelskiej. Normy prawne nie zabraniają uczniom i nauczycielom, wyrażania swojego poparcia dla pokojowych demonstracji odbywających się w zgodzie i na podstawie obowiązującego prawa. Manifestacje strajku kobiet jednak takie nie były. Swoją postawą i zachowaniem nauczyciel nie powinien kształtować ani promować akceptacji i przyzwolenia na łamanie prawa, stosowanie wulgarnego słownictwa oraz przyjmowania postaw i zachowań deprecjonujących inne osoby a na dodatek powodując zagrożenie w szczycie pandemii. Nie akceptuję też zorganizowania protestu Strajku Kobiet przed moim domem. Uważam, że jest to naruszenie miru domowego. Granica została przekroczona. Podsycanie i nieodpowiedzialne zachowanie może doprowadzić do nieodwracalnych konsekwencji. Czasami nadmiar emocji, niekontrolowany rozwój wydarzeń może być bardzo niebezpieczny. Tym razem skończyło się na agresji słownej, wyzwiskach. Łatwo, szczególnie w małej miejscowości, zaszczuć człowieka. A co będzie, jak następnym razem ktoś rzuci kamień? Wszyscy pamiętamy do czego może doprowadzić mowa nienawiści. Tak, przykład prezydenta Pawła Adamowicza. Dlatego nie mogę siedzieć cicho, kiedy hasła strajku kobiet czynnie popierają nauczyciele, czy urzędniczka - polityczka Lewicy, kierująca ośrodkiem pomocy społecznej w Parchowie. Życzyłbym sobie, aby nie brali udziału w kształtowaniu negatywnych postaw moralnych młodego pokolenia. „To jest wojna!” – krzyczą uczestnicy protestów. I atakują mnie za to, że bronię tych, którzy krzyczeć nie mogą.

Skarga do kuratorium

Oburzenia nie kryje Jolanta Obracht-Prondzyńska. - 30 października w piątek o godz. 18:30 wraz z moim mężem wzięłam ok. 15 minutowy udział w strajku kobiet na bytowskim rynku wyjaśnia Jolanta Obracht-Prondzyńska. - Były tam setki bytowiaków m.in. nauczyciele, lekarze, prawnicy, osoby pracujące w innych zawodach, także rodziny z dziećmi, a zwłaszcza wielu młodych ludzi. W ciszy okrążyliśmy rynek, ludzie nieśli transparenty, na których nie widziałam wulgaryzmów. Pewnie różne były powody protestów mieszkańców naszego miasta, tak jak i tysięcy Polaków w setkach miejsc naszego kraju. Policja, która ochraniała wydarzenie, nie podeszła do nikogo. Manifestacja na rynku przebiegała pokojowo. Z bytowskiego rynku wróciłam z mężem do domu. Nie braliśmy udziału w marszu przez miasto, który nastąpił później. Po kilku dniach, na skutek skargi złożonej do kuratorium oświaty, dotyczącej mojego udziału w proteście, do dyrektora szkoły wpłynęło pismo, w którym domagano się notatek służbowych i moich oświadczeń w tej sprawie. Kuratorium ich nie otrzymało, bo ingerencja w prywatne życie nauczyciela jest nieuprawniona i narusza jego dobra osobiste. Zgodnie z obowiązującym prawem nie może ono wymuszać takich działań, ani też nie może nakładać na nauczyciela kary. Postępowanie, z którym miałam do czynienia było nastawione tylko i wyłącznie na zastraszenie mnie i innych nauczycieli. Czy się boję? Nie! Ciągle jeszcze, może naiwnie, myślę, że Polska jest państwem prawa, a nauczyciel jest ważny dla władz oświatowych. 23 listopada podczas protokołowanego posiedzenia Komisji Skarg, Wniosków i Petycji Gminy Parchowo Leszek Szymczak – bytowski działacz partyjny PiS – ogłosił, że on jest autorem skargi do kuratorium. Należy podkreślić, że nie był na rynku. Nie jest też pracownikiem „Ekonoma”, ani rodzicem dziecka uczęszczającego do naszej szkoły, a zarówno Kurator Oświaty w Gdańsku jak i minister wielokrotnie twierdzili, że podejmują działania w wyniku interwencji ze strony rodziców. Tym razem było inaczej – wystarczył partyjny donos. Co zarzuca mi L. Szymczak? To, że jako wicedyrektor szkoły swoją postawą dałam przyzwolenie naszym uczniom, licznie zgromadzonym ponoć na proteście, na skandaliczne zachowania, agresję i wandalizm, popierałam takie działania dając sygnały, że będą bezkarni, że protest przeniósł się pod jego dom, gdzie pozwoliłam wykrzykiwać obraźliwe słowa pod jego adresem. Naraziłam ludzi na chorobę… Domaga się od Kuratora Oświaty wyciągnięcia konsekwencji wobec mnie. Dowód jaki przedstawia to moje zdjęcie z mężem na rynku! Każde zdanie tego partyjnego donosu jest kłamstwem, insynuacją i manipulacją. Począwszy od przypisanej mi funkcji wicedyrektora, aby wzmocnić przekaz kłamstw, skończywszy na tym, że byłam pod jego domem. Nie byłam też świadkiem niewłaściwych zachowań naszych uczniów, nie wiem nawet czy w ogóle protestowali. W czasie całego protestu wystawiono 5 mandatów – za brak maseczki, śmiecenie, sygnały dźwiękowe i wulgaryzmy. Czy wśród ukaranych byli uczniowie „Ekonoma”? Wątpię! Szymczak jest zastępcą przewodniczącego Komisji Oświaty i Polityki Społecznej w Radzie Miejskiej. Jak można pełniąc taką funkcję w naszej społeczności oczerniać bezpodstawnie nauczycieli i uczniów? Będę broniła swojego dobrego imienia wszelkimi dostępnymi prawnie sposobami. Zwróciłam się o pomoc do kilku instytucji broniących praw pracownika i obywatela. Ale instytucje to jedno, a stosunki międzyludzkie to drugie. Pan Szymczak był moim kolegą od ponad 40 lat. Leszku, zapraszam Cię po feriach do naszej szkoły. Stań wśród moich uczniów, przed dyrekcją szkoły, przed nauczycielkami i nauczycielami oraz pracownikami szkoły i przeczytaj swój kłamliwy donos! Przedstaw nam swoje dowody i powiedz w oczy mi i całej szkolnej społeczności, że jestem nauczycielem, który demoralizuje młodzież, że nie jestem dla niej autorytetem i nie dbam o jej wszechstronny rozwój w oparciu o godność i szacunek drugiego człowieka, a swoją postawą daję przyzwolenie na łamanie prawa, a także narażam ich zdrowie. I że zasługuję na karę, bo mam inny niż Ty światopogląd. Powiedz naszym uczniom, że są wulgarni, agresywni i zdemoralizowani oraz, że nie mają praw obywatelskich i nie potrafią niezależnie myśleć.

Wpis córki radnego

Dodajmy, że postawy Szymczaka nie popierają koledzy z ramienia PiS, którzy uważają, jego donosy, za skandaliczne. - Każdy pracownik po pracy ma prawo robić co chce – mówił nam Jerzy Barzowski z PiS, gdy pytaliśmy go o sprawę Katarzyny Wirkus. – Każdy ma prawo do swoich poglądów. Nie popieram poglądów pani Wirkus, ale ma prawo wyrażać swoje opinię. Przed laty walczyliśmy o demokrację i wolność słowa. Jeśli ktoś komuś tego zabrania jest to łamanie Konstytucji.
W Bytowie wrze, a obie panie znalazły wielu sympatyków. Na Leszka Szymczaka spadła olbrzymia fala krytyki.
Pod jednym z postów na ten temat na fb córka Leszka Szymczaka napisała: Tato, proszę Cię przestań się ośmieszać.

500+. Będzie zmiana okresu rozliczeniowego

Wideo

Komentarze 24

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość

je bac go

R
Return of The Kat
4 grudnia, 20:40, Tomasz:

No niestety ale takich mamy polskich nauczycieli zamiast świecić przykładem to idą mordy drą na ulicę bo w szkołach chwilowo nie mogą a za robotę niech się wezmą - mi jak za PO w kraju nie pasowało to wyjechałem i siedzę do dziś w Norwegii zawsze jest alternatywa a przykład dajecie rynsztokowy drogie panie uczycielki😆😂😂

Daj adres to wyślę ci moje rachunki do płacenia, bo jak widać wolny czas wg ciebie to dalsza część dnia pracy, różniąca się tylko tym dla ciebie patolu, że dalej się wymaga, ale się nie płaci. Łamały prawo? Są na to dowody? Jakim prawem kapuś doniósł do pracodawców, a nie do prokuratury? Dlaczego podczas legalnej spontanicznej demonstracji nie zawiadomił "polskiej gestapowskiej milicji", że ktoś łamie prawo? Sam [wulgaryzm] donosiciel stwierdził, że go nie było w domu, a w jakimś na kolanie spisanym oświadczeniu pisze o zakłócaniu miru domowego. Kretynizm wylewa się z tego szamba i śmierdzi na kilometry. A potem takie patole jak ty próbują swoimi kretyńskimi łbami napisać kolejne kretynizmy, co i kto może robić w swoim wolnym czasie. Jakim prawem patolski nierobie wchodzisz z brudnym, [wulgaryzm]i buciorami w życie innych?! Jakim prawem uzurpujesz sobie to prawo?! Jak każdy pi(s)ździelec łamiesz swobody obywatelskie innych uważając, że tylko wy możecie z nich korzystać. Niedoczekanie twoje i takich konfitur jak szymczak. Jak wynika z artykułu i potwierdzenia tego w innych źródłach, mogę stwierdzić, że jedyną osobą z rodziny kapusia, która ma głowę na karku to jego córka. Ale ja na jej miejscu to chyba spaliłbym się za ojca ze wstydu. Sayonara 23 patolu.

R
Return of The Kat
4 grudnia, 17:52, Leszek Szymczak:

Mój osąd sprawy.

Ogólnopolski Strajk Kobiet ma dwa postulaty: aborcja na życzenie i obalenie demokratycznie wybranego rządu Rzeczpospolitej.

I na ulicach Bytowa (jak również w innych miastach) odbywały się demonstracje i marsze, w których bardzo licznie uczestniczyła młodzież, w tym także szkolna.

Strajk Kobiet, czynnie, uczestnicząc w manifestacjach, poparła nauczycielka była wicedyrektorka bytowskiego „ekonoma” oraz jej mąż, nauczyciel akademicki, znany ze swoich sympatii do Koalicji Obywatelskiej.

Każdy ma prawo do własnych poglądów, jednak powinien ważyć w jaki sposób je artykułuje i przedstawia. Dotyczy to szczególnie osób pełniących funkcje publiczne, nauczycieli - wychowawców młodego pokolenia Polaków.

Swoją postawą i zachowaniem nauczyciel nie powinien kształtować ani promować akceptacji i przyzwolenia na łamanie prawa, stosowanie wulgarnego słownictwa oraz przyjmowania postaw i zachowań deprecjonujących inne osoby a na dodatek powodując zagrożenie w szczycie pandemii.

Nie akceptuję też zorganizowania protestu Strajku Kobiet przed moim domem. Uważam, że jest to naruszenie miru domowego. Granica została przekroczona.

Podsycanie i nieodpowiedzialne zachowanie może doprowadzić do nieodwracalnych konsekwencji. Czasami nadmiar emocji, niekontrolowany rozwój wydarzeń może być bardzo niebezpieczny. Tym razem skończyło się na agresji słownej, wyzwiskach. A co będzie, jak następnym razem ktoś rzuci kamień?

Dlatego nie mogę siedzieć cicho, kiedy hasła Strajku Kobiet czynnie popierają nauczyciele, czy urzędniczka - polityczka Lewicy, kierująca ośrodkiem pomocy społecznej w Parchowie.

„To jest wojna!” – krzyczą uczestnicy protestów. Mnie spotyka agresja i hejt (również i na tym forum) za to, że bronię tych, którzy nie mogą krzyczeć.

Ja od wojny wolę pokój, a od śmierci, życie.

Dlatego życzę Czytelnikom Głosu Pomorza wszystkiego co najlepsze, pogody ducha, zdrowia i miłości.

Szczęść Wam Boże!

4 grudnia, 22:53, Rom:

Brawo! Proszę robić swoje i nie przejmować się lewacką hołotą.

Czytasz ze zrozumieniem, czy patolu masz braki w wykształceniu? Może jednak należało chodzić do szkoły, a nie chodzić na wagary, bo być może miałbyś na tyle w głowie, żeby wiedzieć, że czas wolny należy do tej części dnia, że robię na co mam ochotę o ile nie stoi to w sprzeczności z prawem. Sam kapuś szymczak nie ma dowodów na łamanie przez obie panie prawa. Zatem bezpodstawnie zakapował je do ich pracodawców. To nazywa się tylko w jeden sposób... donosiciel, a synonimy to: kapuś, podpier*lacz, listowy, kolaborant, kabel, szpicel, barabasz, wtyka, kapucha, gumowe ucho, konfident, konfitura i pewnie ze 100 innych. To niepojęte, że tacy patole jak ty jeszcze bronią takich jak on. Ale rozumiem, że wam po prostu płacą. Ale od stycznia, kiedy 500 stoi pod znakiem zapytania, zacznę obserwować takie łajzy jak ty i będę kopiował każdy tekst, który wyjdzie z waszej kretyńskiej czachy i będę jechał jak się patrzy. Będę również miło słuchał waszego patolskiego skowytu. A teraz, latami podawane pozdrowienie... Sayonara 23.

G
Gość

Mikołaj jemu na święta nic za to pewnie nie przyniesie a życzę by cala rodzina się jego wyparła.

G
Gość

co za kapuś!

G
Gość

Towarzyszu Szymczak!

Nie ulegajcie temu co o Was piszą. Cała partia stoi za Wami murem. Módlcie się i klęczcie jak Bóg przykazał, a stanie się jego wola. Towarzyszu Szymczak jesteście wzorem dla całych zastępów aspirujących do roli członka naszej partii. Walczcie dzielnie na froncie ideologicznym, pozostańcie nieustraszeni i nieustępliwi w podjętych działaniach. Niech legitymacja partyjna będzie waszym orężem na równi z różańcem, dawajcie wzór młodzieży jak należy pisać donosy do prokuratury. Towarzysz Prezes dowiedziawszy się o Waszych wyczynach był dumy że Pomorze ma takich wspaniałych synów w naszej partii. Zachowajcie czujność! Wrogowie nie ustają w wysiłkach aby nas pokonać. Od takich jak Wy zależy przyszłość naszej pisowskiej Ojczyzny.

G
Gość
4 grudnia, 17:52, Leszek Szymczak:

Mój osąd sprawy.

Ogólnopolski Strajk Kobiet ma dwa postulaty: aborcja na życzenie i obalenie demokratycznie wybranego rządu Rzeczpospolitej.

I na ulicach Bytowa (jak również w innych miastach) odbywały się demonstracje i marsze, w których bardzo licznie uczestniczyła młodzież, w tym także szkolna.

Strajk Kobiet, czynnie, uczestnicząc w manifestacjach, poparła nauczycielka była wicedyrektorka bytowskiego „ekonoma” oraz jej mąż, nauczyciel akademicki, znany ze swoich sympatii do Koalicji Obywatelskiej.

Każdy ma prawo do własnych poglądów, jednak powinien ważyć w jaki sposób je artykułuje i przedstawia. Dotyczy to szczególnie osób pełniących funkcje publiczne, nauczycieli - wychowawców młodego pokolenia Polaków.

Swoją postawą i zachowaniem nauczyciel nie powinien kształtować ani promować akceptacji i przyzwolenia na łamanie prawa, stosowanie wulgarnego słownictwa oraz przyjmowania postaw i zachowań deprecjonujących inne osoby a na dodatek powodując zagrożenie w szczycie pandemii.

Nie akceptuję też zorganizowania protestu Strajku Kobiet przed moim domem. Uważam, że jest to naruszenie miru domowego. Granica została przekroczona.

Podsycanie i nieodpowiedzialne zachowanie może doprowadzić do nieodwracalnych konsekwencji. Czasami nadmiar emocji, niekontrolowany rozwój wydarzeń może być bardzo niebezpieczny. Tym razem skończyło się na agresji słownej, wyzwiskach. A co będzie, jak następnym razem ktoś rzuci kamień?

Dlatego nie mogę siedzieć cicho, kiedy hasła Strajku Kobiet czynnie popierają nauczyciele, czy urzędniczka - polityczka Lewicy, kierująca ośrodkiem pomocy społecznej w Parchowie.

„To jest wojna!” – krzyczą uczestnicy protestów. Mnie spotyka agresja i hejt (również i na tym forum) za to, że bronię tych, którzy nie mogą krzyczeć.

Ja od wojny wolę pokój, a od śmierci, życie.

Dlatego życzę Czytelnikom Głosu Pomorza wszystkiego co najlepsze, pogody ducha, zdrowia i miłości.

Szczęść Wam Boże!

4 grudnia, 22:57, Andy:

To nie Wasz osąd sprawy towarzyszu, tylko stanowisko Partii.

Towarzyszu ?

To już nie faszyści tylko towarzysze ?

Dla mnie obelgą było by gdyby ktoś do mnie że jestem liberał.

A
Andy
4 grudnia, 17:52, Leszek Szymczak:

Mój osąd sprawy.

Ogólnopolski Strajk Kobiet ma dwa postulaty: aborcja na życzenie i obalenie demokratycznie wybranego rządu Rzeczpospolitej.

I na ulicach Bytowa (jak również w innych miastach) odbywały się demonstracje i marsze, w których bardzo licznie uczestniczyła młodzież, w tym także szkolna.

Strajk Kobiet, czynnie, uczestnicząc w manifestacjach, poparła nauczycielka była wicedyrektorka bytowskiego „ekonoma” oraz jej mąż, nauczyciel akademicki, znany ze swoich sympatii do Koalicji Obywatelskiej.

Każdy ma prawo do własnych poglądów, jednak powinien ważyć w jaki sposób je artykułuje i przedstawia. Dotyczy to szczególnie osób pełniących funkcje publiczne, nauczycieli - wychowawców młodego pokolenia Polaków.

Swoją postawą i zachowaniem nauczyciel nie powinien kształtować ani promować akceptacji i przyzwolenia na łamanie prawa, stosowanie wulgarnego słownictwa oraz przyjmowania postaw i zachowań deprecjonujących inne osoby a na dodatek powodując zagrożenie w szczycie pandemii.

Nie akceptuję też zorganizowania protestu Strajku Kobiet przed moim domem. Uważam, że jest to naruszenie miru domowego. Granica została przekroczona.

Podsycanie i nieodpowiedzialne zachowanie może doprowadzić do nieodwracalnych konsekwencji. Czasami nadmiar emocji, niekontrolowany rozwój wydarzeń może być bardzo niebezpieczny. Tym razem skończyło się na agresji słownej, wyzwiskach. A co będzie, jak następnym razem ktoś rzuci kamień?

Dlatego nie mogę siedzieć cicho, kiedy hasła Strajku Kobiet czynnie popierają nauczyciele, czy urzędniczka - polityczka Lewicy, kierująca ośrodkiem pomocy społecznej w Parchowie.

„To jest wojna!” – krzyczą uczestnicy protestów. Mnie spotyka agresja i hejt (również i na tym forum) za to, że bronię tych, którzy nie mogą krzyczeć.

Ja od wojny wolę pokój, a od śmierci, życie.

Dlatego życzę Czytelnikom Głosu Pomorza wszystkiego co najlepsze, pogody ducha, zdrowia i miłości.

Szczęść Wam Boże!

To nie Wasz osąd sprawy towarzyszu, tylko stanowisko Partii.

R
Rom
4 grudnia, 17:52, Leszek Szymczak:

Mój osąd sprawy.

Ogólnopolski Strajk Kobiet ma dwa postulaty: aborcja na życzenie i obalenie demokratycznie wybranego rządu Rzeczpospolitej.

I na ulicach Bytowa (jak również w innych miastach) odbywały się demonstracje i marsze, w których bardzo licznie uczestniczyła młodzież, w tym także szkolna.

Strajk Kobiet, czynnie, uczestnicząc w manifestacjach, poparła nauczycielka była wicedyrektorka bytowskiego „ekonoma” oraz jej mąż, nauczyciel akademicki, znany ze swoich sympatii do Koalicji Obywatelskiej.

Każdy ma prawo do własnych poglądów, jednak powinien ważyć w jaki sposób je artykułuje i przedstawia. Dotyczy to szczególnie osób pełniących funkcje publiczne, nauczycieli - wychowawców młodego pokolenia Polaków.

Swoją postawą i zachowaniem nauczyciel nie powinien kształtować ani promować akceptacji i przyzwolenia na łamanie prawa, stosowanie wulgarnego słownictwa oraz przyjmowania postaw i zachowań deprecjonujących inne osoby a na dodatek powodując zagrożenie w szczycie pandemii.

Nie akceptuję też zorganizowania protestu Strajku Kobiet przed moim domem. Uważam, że jest to naruszenie miru domowego. Granica została przekroczona.

Podsycanie i nieodpowiedzialne zachowanie może doprowadzić do nieodwracalnych konsekwencji. Czasami nadmiar emocji, niekontrolowany rozwój wydarzeń może być bardzo niebezpieczny. Tym razem skończyło się na agresji słownej, wyzwiskach. A co będzie, jak następnym razem ktoś rzuci kamień?

Dlatego nie mogę siedzieć cicho, kiedy hasła Strajku Kobiet czynnie popierają nauczyciele, czy urzędniczka - polityczka Lewicy, kierująca ośrodkiem pomocy społecznej w Parchowie.

„To jest wojna!” – krzyczą uczestnicy protestów. Mnie spotyka agresja i hejt (również i na tym forum) za to, że bronię tych, którzy nie mogą krzyczeć.

Ja od wojny wolę pokój, a od śmierci, życie.

Dlatego życzę Czytelnikom Głosu Pomorza wszystkiego co najlepsze, pogody ducha, zdrowia i miłości.

Szczęść Wam Boże!

Brawo! Proszę robić swoje i nie przejmować się lewacką hołotą.

m
mjr
4 grudnia, 16:19, Andy:

Jak widać czujność partyjna i duch bolszewicki w narodzie nie ginie, przynajmniej w lepszym sorcie tego narodu. :D

a gorszy sort wraz z twoim guru tuskiem powinien popłynąć z gów... trzaski !

m
mjr
4 grudnia, 18:49, Gość:

PISowski sługus tfuuuuuu

płyń z gów... trzaski

T
Tomasz

No niestety ale takich mamy polskich nauczycieli zamiast świecić przykładem to idą mordy drą na ulicę bo w szkołach chwilowo nie mogą a za robotę niech się wezmą - mi jak za PO w kraju nie pasowało to wyjechałem i siedzę do dziś w Norwegii zawsze jest alternatywa a przykład dajecie rynsztokowy drogie panie uczycielki😆😂😂

G
Gość
4 grudnia, 17:52, Leszek Szymczak:

Mój osąd sprawy.

Ogólnopolski Strajk Kobiet ma dwa postulaty: aborcja na życzenie i obalenie demokratycznie wybranego rządu Rzeczpospolitej.

I na ulicach Bytowa (jak również w innych miastach) odbywały się demonstracje i marsze, w których bardzo licznie uczestniczyła młodzież, w tym także szkolna.

Strajk Kobiet, czynnie, uczestnicząc w manifestacjach, poparła nauczycielka była wicedyrektorka bytowskiego „ekonoma” oraz jej mąż, nauczyciel akademicki, znany ze swoich sympatii do Koalicji Obywatelskiej.

Każdy ma prawo do własnych poglądów, jednak powinien ważyć w jaki sposób je artykułuje i przedstawia. Dotyczy to szczególnie osób pełniących funkcje publiczne, nauczycieli - wychowawców młodego pokolenia Polaków.

Swoją postawą i zachowaniem nauczyciel nie powinien kształtować ani promować akceptacji i przyzwolenia na łamanie prawa, stosowanie wulgarnego słownictwa oraz przyjmowania postaw i zachowań deprecjonujących inne osoby a na dodatek powodując zagrożenie w szczycie pandemii.

Nie akceptuję też zorganizowania protestu Strajku Kobiet przed moim domem. Uważam, że jest to naruszenie miru domowego. Granica została przekroczona.

Podsycanie i nieodpowiedzialne zachowanie może doprowadzić do nieodwracalnych konsekwencji. Czasami nadmiar emocji, niekontrolowany rozwój wydarzeń może być bardzo niebezpieczny. Tym razem skończyło się na agresji słownej, wyzwiskach. A co będzie, jak następnym razem ktoś rzuci kamień?

Dlatego nie mogę siedzieć cicho, kiedy hasła Strajku Kobiet czynnie popierają nauczyciele, czy urzędniczka - polityczka Lewicy, kierująca ośrodkiem pomocy społecznej w Parchowie.

„To jest wojna!” – krzyczą uczestnicy protestów. Mnie spotyka agresja i hejt (również i na tym forum) za to, że bronię tych, którzy nie mogą krzyczeć.

Ja od wojny wolę pokój, a od śmierci, życie.

Dlatego życzę Czytelnikom Głosu Pomorza wszystkiego co najlepsze, pogody ducha, zdrowia i miłości.

Szczęść Wam Boże!

4 grudnia, 18:51, Gość:

"A co będzie, jak następnym razem ktoś rzuci kamień?" - wtedy dostaniesz w głowę. Twój polityczny wódz potrafi powiedzieć o ludziach, że nimi nie są, że są gorszymi Polakami, przestępcami, skoro podzielasz te poglądy (nie przypominam sobie abyś protestował), skoro należysz do tej samej partii co skorumpowani i skompromitowani politycy z pierwszych stron gazet to oznacza, że godzisz się na pełną odpowiedzialność. Odpowiedzialność oznacza, że masz pełne prawo dostać w [wulgaryzm] na ulicy. Polityka to brud i syf i dobrze o tym wiesz. Nie zasłaniaj się więc mirem domowym kiedy suweren przychodzi do ciebie i komunikuje niezadowolenie. To byli Twoi wyborcy.

Czyli jednym wolno ubliżać i POniżać a inni nawet nie mogą się poskarżyć ?

G
Gość
4 grudnia, 17:52, Leszek Szymczak:

Mój osąd sprawy.

Ogólnopolski Strajk Kobiet ma dwa postulaty: aborcja na życzenie i obalenie demokratycznie wybranego rządu Rzeczpospolitej.

I na ulicach Bytowa (jak również w innych miastach) odbywały się demonstracje i marsze, w których bardzo licznie uczestniczyła młodzież, w tym także szkolna.

Strajk Kobiet, czynnie, uczestnicząc w manifestacjach, poparła nauczycielka była wicedyrektorka bytowskiego „ekonoma” oraz jej mąż, nauczyciel akademicki, znany ze swoich sympatii do Koalicji Obywatelskiej.

Każdy ma prawo do własnych poglądów, jednak powinien ważyć w jaki sposób je artykułuje i przedstawia. Dotyczy to szczególnie osób pełniących funkcje publiczne, nauczycieli - wychowawców młodego pokolenia Polaków.

Swoją postawą i zachowaniem nauczyciel nie powinien kształtować ani promować akceptacji i przyzwolenia na łamanie prawa, stosowanie wulgarnego słownictwa oraz przyjmowania postaw i zachowań deprecjonujących inne osoby a na dodatek powodując zagrożenie w szczycie pandemii.

Nie akceptuję też zorganizowania protestu Strajku Kobiet przed moim domem. Uważam, że jest to naruszenie miru domowego. Granica została przekroczona.

Podsycanie i nieodpowiedzialne zachowanie może doprowadzić do nieodwracalnych konsekwencji. Czasami nadmiar emocji, niekontrolowany rozwój wydarzeń może być bardzo niebezpieczny. Tym razem skończyło się na agresji słownej, wyzwiskach. A co będzie, jak następnym razem ktoś rzuci kamień?

Dlatego nie mogę siedzieć cicho, kiedy hasła Strajku Kobiet czynnie popierają nauczyciele, czy urzędniczka - polityczka Lewicy, kierująca ośrodkiem pomocy społecznej w Parchowie.

„To jest wojna!” – krzyczą uczestnicy protestów. Mnie spotyka agresja i hejt (również i na tym forum) za to, że bronię tych, którzy nie mogą krzyczeć.

Ja od wojny wolę pokój, a od śmierci, życie.

Dlatego życzę Czytelnikom Głosu Pomorza wszystkiego co najlepsze, pogody ducha, zdrowia i miłości.

Szczęść Wam Boże!

"A co będzie, jak następnym razem ktoś rzuci kamień?" - wtedy dostaniesz w głowę. Twój polityczny wódz potrafi powiedzieć o ludziach, że nimi nie są, że są gorszymi Polakami, przestępcami, skoro podzielasz te poglądy (nie przypominam sobie abyś protestował), skoro należysz do tej samej partii co skorumpowani i skompromitowani politycy z pierwszych stron gazet to oznacza, że godzisz się na pełną odpowiedzialność. Odpowiedzialność oznacza, że masz pełne prawo dostać w [wulgaryzm] na ulicy. Polityka to brud i syf i dobrze o tym wiesz. Nie zasłaniaj się więc mirem domowym kiedy suweren przychodzi do ciebie i komunikuje niezadowolenie. To byli Twoi wyborcy.

G
Gość

Jak to mówią: donosicielstwo wyssał z mlekiem matki.

Dodaj ogłoszenie