Redakcyjny dyżur: Nowy taryfikator mandatów

Zbigniew Marecki
Sierżant Dwulit w czasie redakcyjnego dyżuru.
Sierżant Dwulit w czasie redakcyjnego dyżuru. Fot. Krzysztof Tomasik
Zmiany w taryfikatorze mandatów wywołały duże zainteresowanie ze strony czytelników. Wielu z nich pytało naszego eksperta o szczegóły dotyczące konkretnych przepisów.

Na pytania naszych czytelników odpowiadał sierżant Janusz Dwulit ze słupskiej drogówki. Przedstawiamy odpowiedzi na najczęściej zadawane pytania.

- Czym się różni kolizja od wypadku?

- Z wypadkiem na drodze mamy do czynienia wtedy, gdy obrażenia jego uczestników są widoczne powyżej 7 dni. Natomiast do kolizji dochodzi wtedy, gdy w czasie zdarzenia drogowego doszło najwyżej do niewielkiego otarcia.

- Czy w przypadku kolizji trzeba zawsze wzywać policję?

- Nie. Gdy strony są zgodne co do przebiegu zdarzenia i wspólnie podpiszą protokół, to nie ma takiej potrzeby. Natomiast jeśli nie ma zgody między uczestnikami kolizji co do tego, kto ponosi winę, to dla pewności lepiej wezwać policję.

- Jeśli na miejsce kolizji wezwiemy policję, to jej sprawca musi się liczyć z mandatem?

- Teoretycznie możemy stosować pouczenie, ale ponieważ kolizja jest rażącym naruszeniem przepisów ruchu drogowego, to generalnie stosuje się mandaty wobec jej sprawcy. Jeśli sprawca nie chce go przyjąć, to wtedy sprawa trafia do sądu grodzkiego.

- Na jakiej zasadzie określa się wysokość mandatu za spowodowanie kolizji drogowej?

- Do niedawna mandat za kolizję wynosił od 20 do 500 złotych. Teraz zgodnie z nowym taryfikatorem policjant najpierw musi określić przyczynę kolizji. Na przykład, gdy kierowca na czerwonym świetle potrąci pieszego na przejściu dla pieszych lub tuż przed nim, to wtedy przewidziana kara za to przewinienie wynosi 200 złotych plus dodatkowe 200 złotych. To jest minimalna wysokość kary. Maksymalnie może ona wynieść 500 złotych, ale tej granicy już nie można przekroczyć.

- Kiedy zapłacimy mandat za stawianie samochodu na miejscu do parkowania dla osób niepełnosprawnych?

- 500 złotych mandatu zapłacimy, gdy na takim miejscu zaparkujemy na drodze publicznej lub w strefie zamieszkania. Natomiast w przypadku zajęcia takiego miejsca na parkingu prywatnym, na przykład przed hipermarketami, policja i straż miejska nie mogą interweniować. Może to jednak zrobić właściciel terenu, stawiając na parkingu informację, że niewłaściwie zaparkowane pojazdy będą odholowywane na koszt ich właściciela. Takie sprawy toczą się w sądach w postępowaniu cywilnym, więc w praktyce trafiają tam rzadko, bo niewiele osób decyduje się takie reakcje.

- Co to znaczy, że ktoś porusza się po drodze w stanie nietrzeźwości?

- Zgodnie z Kodeksem wykroczeń to oznacza, że nie jest jeszcze pijany, ale "łyknięty". O takim stanie mówimy, gdy osoba badana ma w sobie od 0,1 do 0,24 miligrama alkoholu na litr krwi. Gdy stężenie alkoholu przekracza 0, 24 miligrama, to mamy do czynienia z przestępstwem i wtedy kierowcy grozi nawet do dwóch lat więzienia. W obu wypadkach zatrzymuje się prawo jazdy.

- Czy nowy taryfikator przewiduje karę za jazdę samochodem bez włączonych świateł przez całą dobę?

- Tak. Teraz już nie ma żadnych wątpliwości. Za jazdę bez włączonych świateł zapłacimy 100 złotych.

- Ile wynosi kara za jazdę rowerem bez świateł?

- Wzrosła. Poprzednio wynosiła 50 złotych, a teraz 100 złotych.

Wideo

Komentarze 22

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

t
tytus
W dniu 17.02.2014 o 00:23, Gość napisał:

Dobry wieczór ! Dzień dobry ... nikt nie wie wszak o której w nocy, czy też nad ranem tytus będzie to kasował. :)Do admina...W związku z tym że mój temat pod tytułem "Czy Jożin ma licencję na ubliżanie" (dział > o wszystkim

A jakie to bagno jest w wątku "parafialnym", ze nazywasz te posty "bydlackimi"? :)

Wskażesz w końcu te posty? :p

G
Gość

Dobry wieczór ! Dzień dobry ... nikt nie wie wszak o której w nocy, czy też nad ranem tytus będzie to kasował. :)


Do admina...

W związku z tym że mój temat pod tytułem "Czy Jożin ma licencję na ubliżanie" (dział > o wszystkim < ) został usunięty ( 2-3 dni temu) przez tutusa, proszę uprzejmie o zbanowanie mnie do czasu dopóki tytus będzie moderatorem.
Jeśli będzie on moderatorem cały czas, to chciałbym być zbanowany cały czas na forum GP.
Nie chcę uczestniczyć w takim forum gdzie tolerowane są bydlackie posty względem  forumowiczów którzy mają inne poglądy niż tytus.
Wystarczy zajrzeć na ten usunięty temat (do "archiwum"), aby dowiedzieć się w czym tkwi problem.
Wystarczy też zajrzeć na temat "Witamy w Rzeczypospolitej Parafialnej", którego autorem jest troll "pos3gacz" żeby zajarzyć o co chodzi.

 

Nie chcę być świadkiem takiego bagna którego "mecenasem" jest tytus.

Dlatego proszę o poważne potraktowanie mojej prośby i zbanowanie mnie.

Zapewne ucieszy to kilku trolli na forum GP i głównego trolla którym jest ten moderator. :)
Piszę zupełnie serio, dlatego jeszcze raz proszę o zbanowanie mnie, żebym czasami opacznie nie był świadkiem tego co się wyprawia na forum.

Pozdrawiam serdecznie...wierny czytelnik GP. :)

...czarna pantera.

t
tytus
W dniu 17.02.2014 o 00:06, do administracji GP napisał:

Dobry wieczór ! Dzień dobry ... nikt nie wie wszak o której w nocy, czy też nad ranem tytus będzie to kasował. :)Do admina...W związku z tym że mój temat pod tytułem "Czy Jożin ma licencję na ubliżanie" (dział > o wszystkim

Haha, a ten dalej swoje...

Klepie jak cepem tymi spamami, a na prośbę o wskazanie tych "bydlackich" jak napisał postów to już cisza...

Manipulator-Pinokio normalnie :)

d
do administracji GP

Dobry wieczór ! Dzień dobry ... nikt nie wie wszak o której w nocy, czy też nad ranem tytus będzie to kasował. :)

Do admina...

W związku z tym że mój temat pod tytułem "Czy Jożin ma licencję na ubliżanie" (dział > o wszystkim < ) został usunięty ( 2-3 dni temu) przez tutusa, proszę uprzejmie o zbanowanie mnie do czasu dopóki tytus będzie moderatorem.
Jeśli będzie on moderatorem cały czas, to chciałbym być zbanowany cały czas na forum GP.
Nie chcę uczestniczyć w takim forum gdzie tolerowane są bydlackie posty względem  forumowiczów którzy mają inne poglądy niż tytus.
Wystarczy zajrzeć na ten usunięty temat (do "archiwum"), aby dowiedzieć się w czym tkwi problem.
Wystarczy też zajrzeć na temat "Witamy w Rzeczypospolitej Parafialnej" którego autorem jest troll "pos3gacz" żeby zajarzyć o co chodzi.

Nie chcę być świadkiem takiego bagna którego "mecenasem" jest tytus.

Dlatego proszę o poważne potraktowanie mojej prośby i zbanowanie mnie.

Zapewne ucieszy to kilku trolli na forum GP i głównego trolla którym jest ten moderator. :)
Piszę zupełnie serio, dlatego jeszcze raz proszę o zbanowanie mnie, żebym czasami opacznie nie był świadkiem tego co się wyprawia na forum.

Pozdrawiam serdecznie...wierny czytelnik GP. :)

...czarna pantera.

W
Wkurzona
Czy ktoś może mi odpowiedzieć na pytanie w sprawie mandatu opisanego w wywiadzie za co jest to drugie 200zł???????dot przykładu z przechodnim wyskakującym na przejście. Miałam taką małą kolizję, poszkodowana bez próby dogadania się sama wezwała policję a mi wręczono mandat na kwotę 500zł. Poszkodowana ma tylko zarysowany lewy bok auta. Była to kolizja spowodowana korkiem na drodze. Jeszcze nigdy nie byłam zatrzymana przez policję, jeżdżę naprawdę ostrożnie. Natomiast policjant potraktował mnie okropnie. Dlaczego dostałam tak wysoki mandat?
k
kiero
W dniu 07.12.2008 o 11:20, spedytor napisał:

Fakt...moje przejęzyczenie...mówiąc "przepisowe" miałem na myśli najkorzystniejszą w danej chwili prędkość, a więc dostatecznie dużą by nie "ciągnąć się po drodze" i tym samym spowalniać innych uczestników ruchu, ale jednocześnie taką która nie jest rażącym naruszeniem norm i pozwala panować nad składem...jazda jak to określasz "na granicy kagańca" czyli do 90 km/h nie jest wbrew pozorom takim zagrożeniem, bo myślący TIRowiec jedzie z tą prędkością tylko tam gdzie może, a więc nie po krętych czy wąskich drogach lub w miastach...widziałeś choć raz TIRa jadącego np. przez Słupsk 90 km/h?...bo ja nie, a żyję w tym mieście już prawie 40 lat...niezaprzeczalnym jest fakt że przepis ściśle określa max 70 km/h, tyle że nijak nie ma się to do życia...wystarczy posłuchać "kwiatków" na CB gdy jedzie np. konwój 5 TIR 70 km/h, bo jeden z nich ma słabszy silnik a jadą z tym samym towarem w to samo miejsce z jednym zamówieniem rozbitym na 5 aut i muszą podstawić się jednocześnie...ooo, wtedy dopiero sypią się gromy na radiu...bo osobówka ma do wyprzedzenia 100metrów i cóż z tego że musi rozwinąć przepisowe 90 km/h?... i tak zajmie jej to ok. 1 km...natomiast twoje twierdzenie,że TIR jadący 85-90 km/h zmusza osobówkę do "grubego przekroczenia dopuszczalnej prędkości przy wyprzedzaniu"...a kto zmusza ja pytam?...jedźmy te przepisowe 90 km/h...Powtarzam jeszcze raz - TIRy są i będą...brak nam obwodnic i 2 pasmowych dróg i tu jest sedno problemu - ale na to jeszcze przyjdzie nam chyba wszystkim poczekać......i po drugie - dla mnie plagą są młodzi "ułani" - niedoświadczeni kierowcy w szybkich autach oraz kierowcy tzw. "kratek" wręcz bezczelnie ignorujący nie tylko przepisy, ale wymuszający niebezpieczne zachowanie na drodze, np. ostre hamowanie, bo kolega z "kratki" zaraz po wyprzedzeniu - mimo że nie ma na to miejsca - wciska ci się dosłownie na zderzak z przodu...ale to juz temat na inne forum - forum o kulturze jazdy, która nadal w Polsce jest daleka nie tyle od ideału, co nawet od przyzwoitości...


Ogólnie wiedziałem o co Ci chodzi Kolego i nie czepiam się słówek, bo teraz opisałeś wszystko tak jak jest w istocie. Wiadomo jak jest na naszych drogach. Sam też mam CB i nie ciągnę się ani 70 ani 90km/h (zależy czym jadę). Staram się jechać płynnie i jeśli jadę ciężarówką to preferuje raczej styl defensywny, staram się nie wymuszać i nie prowokować niebezpiecznych sytuacji. Czasem zachowania innych denerwują, ale cóż...człowiek zaklnie pod nosem, czasem da ostro po hamulcach, klaksonie i światłach i jedzie dalej.
Czasem choć rzadko można spotkać kogoś w temacie na forum, bo jak się czyta niektóre posty to..... szkoda gadać
Pozdrawiam
G
Gość
W dniu 06.12.2008 o 11:17, Rafal mlody piekny szybki napisał:

Szkoda ze przy okazji nie wprowadzono obowiązkowych corocznych badań lekarskich dla dziadków po czterdziestce, bo przytepiony słuch, wzrok i brak refleksu to poważne zagrożenie na drogach.


Młody,piękny,szybki i nieuleczalnie głupi.
j
jk
W dniu 06.12.2008 o 22:25, Obywatel napisał:

Jaki jest sens karania mandatem sprawcy kolizji??? Koleś ma i tak maksymalnie przeje***e. Przecież nikt nie powoduje kolizji celowo! Co za idiota wymyślił mandat za kolizję? Czy taki mandat ma jakieś uzasadnienie edukacyjne, prewencyjne, resocjalizacyjne? Przecież to kretynizm! To kopanie leżącego, który i tak co do grosza się musi wypłacic za spowodowaną szkodę. Czemu to pierońskie państwo chce zarabiać nawet na ludziej nieuwadze, pechu i zgryzocie???


nikt nie powoduje kolizji celowo? skad ta wiedza? kolizje celowe zdarzaja sie bardzo czesto

za nieuwage, pech i zgryzote placi się bo tak stanowi prawie
bo przez nieuwage pech i zgryzote czesto stawiane sa na nogi nie tylko policja ale straz pozarna czy pogotowie
s
spedytor
W dniu 06.12.2008 o 22:44, kiero napisał:

Z większością tych tez sie zgadzam. Tylko od kiedy przepisowa prędkość dla tira to jak piszesz kolego 85-90km/h. O ile znam kodeks, a też jeżdżę zawodowo, przepisowa prędkość dla pojazdów pow. 3.5t to 70km/h. I właśnie dlatego że TIR-y jeżdżą na granicy "kagańca" powoduje niebezpieczne sytuacje drogowe, bo "osobówki" muszą grubo przekraczać dopuszczalną prędkość (90km/h) aby ich wyprzedzić. Rozumiem, że jest czas pracy, dystans do przejechania itp., ale prawo powinno być respektowane. Niestety ITD kładzie na to lachę i nie zajmuje się kwestią prędkości dokładnie. Ich interesuje "wykresówka"z czasem pracy, tonaż, zamocowanie ładunku, stan techniczny. Wiadomo co można zrobić z "tacho" aby rysował prędkość do której nikt się nie przyczepi.


Fakt...moje przejęzyczenie...mówiąc "przepisowe" miałem na myśli najkorzystniejszą w danej chwili prędkość, a więc dostatecznie dużą by nie "ciągnąć się po drodze" i tym samym spowalniać innych uczestników ruchu, ale jednocześnie taką która nie jest rażącym naruszeniem norm i pozwala panować nad składem...jazda jak to określasz "na granicy kagańca" czyli do 90 km/h nie jest wbrew pozorom takim zagrożeniem, bo myślący TIRowiec jedzie z tą prędkością tylko tam gdzie może, a więc nie po krętych czy wąskich drogach lub w miastach...widziałeś choć raz TIRa jadącego np. przez Słupsk 90 km/h?...bo ja nie, a żyję w tym mieście już prawie 40 lat...niezaprzeczalnym jest fakt że przepis ściśle określa max 70 km/h, tyle że nijak nie ma się to do życia...wystarczy posłuchać "kwiatków" na CB gdy jedzie np. konwój 5 TIR 70 km/h, bo jeden z nich ma słabszy silnik a jadą z tym samym towarem w to samo miejsce z jednym zamówieniem rozbitym na 5 aut i muszą podstawić się jednocześnie...ooo, wtedy dopiero sypią się gromy na radiu...bo osobówka ma do wyprzedzenia 100metrów i cóż z tego że musi rozwinąć przepisowe 90 km/h?... i tak zajmie jej to ok. 1 km...natomiast twoje twierdzenie,że TIR jadący 85-90 km/h zmusza osobówkę do "grubego przekroczenia dopuszczalnej prędkości przy wyprzedzaniu"...a kto zmusza ja pytam?...jedźmy te przepisowe 90 km/h...
Powtarzam jeszcze raz - TIRy są i będą...brak nam obwodnic i 2 pasmowych dróg i tu jest sedno problemu - ale na to jeszcze przyjdzie nam chyba wszystkim poczekać...
...i po drugie - dla mnie plagą są młodzi "ułani" - niedoświadczeni kierowcy w szybkich autach oraz kierowcy tzw. "kratek" wręcz bezczelnie ignorujący nie tylko przepisy, ale wymuszający niebezpieczne zachowanie na drodze, np. ostre hamowanie, bo kolega z "kratki" zaraz po wyprzedzeniu - mimo że nie ma na to miejsca - wciska ci się dosłownie na zderzak z przodu...ale to juz temat na inne forum - forum o kulturze jazdy, która nadal w Polsce jest daleka nie tyle od ideału, co nawet od przyzwoitości...
O
Obywatel
W dniu 07.12.2008 o 04:23, neo-1 napisał:

>>>Przecież nikt nie powoduje kolizji celowo!Z tym się zgadzam. Dlaczego więc powstają kolizje? Albo ktoś się czegoś nie douczył, albo z głupoty, bezmyślności czy nadmiaru fantazji. Więc ten, który ją spowodował powinien być ukarany.


Albo na przykład przez chwilę nieuwagi czy dekoncentracji. Jeszcze raz powtórzę, że nikt nie ma IBMa w czaszce. Zresztą komputery też się zawieszają...
g
gere
W dniu 06.12.2008 o 11:17, Rafal mlody piekny szybki napisał:

Szkoda ze przy okazji nie wprowadzono obowiązkowych corocznych badań lekarskich dla dziadków po czterdziestce, bo przytepiony słuch, wzrok i brak refleksu to poważne zagrożenie na drogach.


Widzę, że nie masz "czterdziestu" ... IQ
n
neo-1
>>>Przecież nikt nie powoduje kolizji celowo!<<<

Z tym się zgadzam. Dlaczego więc powstają kolizje? Albo ktoś się czegoś nie douczył, albo z głupoty, bezmyślności czy nadmiaru fantazji. Więc ten, który ją spowodował powinien być ukarany.
k
kiero
W dniu 06.12.2008 o 19:50, spedytor napisał:

nie generalizuj...na pewno wsrod kierowców TIR-ów są też wariaci, kowboje w 40tonowych składach, ale większość - wiem to z faktu mojego zawodu - to ludzie odpowiedzialni i myślący - w przeciwieństwie do kierowców - tak jak i ja - "osobówek". Natomiast inni niż "TIRowcy" użytkownicy dróg nie biorą właśnie poprawki na te "40ton". Pieszy który wejdzie 50m przed autem osobowym na pasy może liczyć na to że ten zdązy wyhamować...TIR nie zawsze... Druga rzecz - TIRy nie ustępują na drodze (tzn. nie zjeżdżają na "margines")...siądź kolego kiedyś za kierownicę składu i przy prędkości70-80 km/h zjedź na pobocze (najczęściej nierówne) 40tonowym, 17metrowym składem...ja rozumiem, ze przeszkadzaja duze sklady na drogach - ale one nie znikną - na tym polega transport kołowy - problem w jakości i dostosowaniu do tego naszych dróg... i trzecia rzecz...TIRy jeżdżą (mówię o przepisowej jeździe) max 85-90 km/h...te nieprzepisowe mają najprawdopodobniej pozdejmowane "kagańce" i walą ile fabryka dała - to o nich mówię "kowboje" - ale te które jada przepisowo staraja sie jechac jak najwiecej jedna predkoscia - zwiazane jest to z czasem jazdy i pracy kierowcy, jak również zużyciem paliwa - problemem ktorego nie zauwazaja i nie czuja kierowcy osobowek jest np. wjazd z podporzadkowanej przed skład w odległosci juz nawet 100m i wyhamowanie go do np. 30 km/h, a potem znów rozpędzenie do przepisowych 85-90 km/h...nie dziwcie sie zatem ze kierowcy TIR po takim, niby nieszkodliwym, manewrze was obtrąbią lub błysną światłami...troche zrozumienia dla tej ciężkiej pracy... Mnie osobiście - a przypominam że jestem spedytorem a nie kierowcą TIR - jako kierowcę osobówki bardziej na drogach drażnią swym nieobliczalnym czasami zachowaniem kierowcy - akwizytorzy czy jak to zwą przedstawiciele handlowi, czyli popularne "kratki" to jest dopiero dance macabre na drodze...



Z większością tych tez sie zgadzam. Tylko od kiedy przepisowa prędkość dla tira to jak piszesz kolego 85-90km/h. O ile znam kodeks, a też jeżdżę zawodowo, przepisowa prędkość dla pojazdów pow. 3.5t to 70km/h. I właśnie dlatego że TIR-y jeżdżą na granicy "kagańca" powoduje niebezpieczne sytuacje drogowe, bo "osobówki" muszą grubo przekraczać dopuszczalną prędkość (90km/h) aby ich wyprzedzić. Rozumiem, że jest czas pracy, dystans do przejechania itp., ale prawo powinno być respektowane. Niestety ITD kładzie na to lachę i nie zajmuje się kwestią prędkości dokładnie. Ich interesuje "wykresówka"z czasem pracy, tonaż, zamocowanie ładunku, stan techniczny. Wiadomo co można zrobić z "tacho" aby rysował prędkość do której nikt się nie przyczepi.
O
Obywatel
- Teoretycznie możemy stosować pouczenie, ale ponieważ kolizja jest rażącym naruszeniem przepisów ruchu drogowego, to generalnie stosuje się mandaty wobec jej sprawcy. Jeśli sprawca nie chce go przyjąć, to wtedy sprawa trafia do sądu grodzkiego.
Jaki jest sens karania mandatem sprawcy kolizji??? Koleś ma i tak maksymalnie przeje***e. Przecież nikt nie powoduje kolizji celowo! Co za idiota wymyślił mandat za kolizję? Czy taki mandat ma jakieś uzasadnienie edukacyjne, prewencyjne, resocjalizacyjne? Przecież to kretynizm! To kopanie leżącego, który i tak co do grosza się musi wypłacic za spowodowaną szkodę. Czemu to pierońskie państwo chce zarabiać nawet na ludziej nieuwadze, pechu i zgryzocie???
M
Marek
Bardzo zaskoczyła mnie wypowiedź pana sierżanta na pytanie "Co to znaczy, że ktoś porusza się po drodze w stanie nietrzeźwości?".
Pomijam humor tego pana - "... nie jest jeszcze pijany, ale "łyknięty". O takim stanie mówimy, gdy osoba badana ma w sobie od 0,1 do 0,24 miligrama na litr krwi." Nie wiem, czy pan sierżant autoryzował przed wydrukiem teksty odpowiedzi. Jeżeli jednak miałoby być tak jak to jest napisane, to byłaby to więcej niż prohibicja. O ile wiem, to jeszcze nadal obowiązujące przepisy jako stan karalny określają 0,2 i więcej promila zawartości alkoholu we krwi. Obrazowo mówiąc są to 0,0002 części alkoholu w 1 części krwi. Z wypowiedzi pana sierżanta wynika, że stanem karalnym jest już zawartość alkoholu we krwi równa 0,0000001 (podaje on jednostki mg/litr). Jak więc się okazuje, na razie wolno kierować pojazdem będąc prawie 2000 razy bardziej "łyknięty" niż wynikałoby to z wypowiedzi pana sierżanta. Ktoś albo nie zna przepisów (a powinien), albo "łyknięty".
Aby było poprawnie, to NALEŻY wymienioną przez pana sierżanta ZAWARTOŚĆ alkoholu we krwi ODNIEŚĆ nie do litra krwi A DO 1 LITRA WYDYCHANEGO POWIETRZA. Taka wypowiedź na forum publicznym, to chyba jednak wstyd!
Dodaj ogłoszenie