Remont Mostu Zamkowego w Słupsku zakończony

(man)
Fot. Kamil Nagórek
Kolejny remont utrudniający życie słupskim kierowcom dobiegł końca. Drogowcy zakończyli już prace na Moście Zamkowym i teraz pozostało im jedynie uporządkowanie terenu.

Najpóźniej do 5 stycznia, przejazd przez obie strony mostu ma być już udostępniony wszystkim zmotoryzowanym.

Przez ponad cztery miesiące słupscy kierowcy zmuszeni byli korzystać tylko z jednego pasa ruchu na Moście Zamkowym.

Powodowało to spore utrudnienia i momentami wręcz gigantyczne korki, które ciągnęły się od ulicy Wiejskiej aż do Tuwima. Lada dzień wszystko jednak wróci do normy.

Prace przy remoncie mostu pochłonęły około 9 milionów złotych. Na obiekcie, którego stan techniczny pozostawiał wiele do życzenia wybudowano m.in. nowe podpory i przęsła.

Wideo

Komentarze 19

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

B
BógUrojony
W dniu 31.12.2008 o 18:54, gere napisał:

Dobrze by było, żeby kierowcy zaczęli jeździć nie "na wyobraźnię", ale tak, jak nakazują przepisy ... Poczytaj sobie art 16, pkt 1 i 2 Kodeksu Drogowego .... Z najlepszymi życzeniami noworocznymi !!!


Pomyliłeś chłopie wyobraźnię z fantazją Jeżeli jeździsz bez wyobraźni, to tylko kwestia czasu gdy będziesz miał - z Twojej lub nie winy - wypadek. A żaden przepis nigdy nie zwalnia z myślenia. Blokowanie newralgicznego punktu miasta poprzez ustawianie się do zwężenia 1km wcześniej, to nie jest ani zgodne z przepisami, ani mądre. Co najwyżej, świadczy o czyjejś fantazji.

Szerokiej drogi w nowym roku!
m
mruk
W dniu 31.12.2008 o 19:54, gere napisał:

Dobrze by było, żeby kierowcy zaczęli jeździć nie "na wyobraźnię", ale tak, jak nakazują przepisy ... Poczytaj sobie art 16, pkt 1 i 2 Kodeksu Drogowego .... Z najlepszymi życzeniami noworocznymi !!!



Wprawdzie Twoja odpowiedź nie była do mnie, ale pozwolę sobie zwrócić uwagę, że cytowany przez Ciebie zapis nijak się ma do dyskusji. Wprawdzie nakazywana przepisem zasada jest jak najbardziej prawidłowa, ale przewrotnie ani 1 ani 2 punkt tego artykułu nie wspomina nic o zajmowanym pasie ruchu tylko o jezdni (różnicę w znaczeniu można sprawdzić w Art. 2. pkt 6 i 7). A dopiero punkt 4, art. 16 sugeruje nam, którym pasem ruchu jesteśmy obowiązani się poruszać, lecz umiejscowiony we wspomnianym punkcie zwrot "możliwie blisko" raczej rozwiązuje 'sporne' kwestie poruszanego na forum tematu.
A rozwiązanie ruchu sugerowane umieszczonym tam znakiem popularnie zwanym "suwakiem" również jest zapisane w przepisach R.D.

Najlepszego 2009.
g
gere
W dniu 31.12.2008 o 15:08, BógUrojony napisał:

Całkowity brak wyobraźni. Jazda na tzw. suwak, o ile kulturalna i bezpieczna, daje największą przepustowość. Ale jeszcze lepsze jest twierdzenie, że korzystne jest ustawianie się na właściwym pasie I tym sposobem przez jakiś czas dwa pasy skręcające w lewo z Wiejskiej w kierunku mostu wyglądały tak, że lewy pas był pusty, a korek na prawym zahaczał o Westerplatte, bo wszyscy już chcieli być tam, gdzie trzeba. W wyniku tego kretynizmu ludzie jadący z Wiejskiej w kierunku Głosu Pomorza (skręcający w prawo w Pobożnego) skazani byli na 5-6 kolejek na światłach, podczas gdy lewy pas bywał zupełnie pusty... Dopiero w ostatnich tygodniach rzeczywiście więcej osób zaczęło jeździć sprawnie na suwak i wykorzystywać równomiernie pasy.Najlepsi jednak byli zawodnicy, którzy za wszelką cenę musieli się wepchać przed autobus. To już trzeba mieć wyobraźnię kury, żeby osobówką mierzyć przeciwko ciężarówce...


Dobrze by było, żeby kierowcy zaczęli jeździć nie "na wyobraźnię", ale tak, jak nakazują przepisy ... Poczytaj sobie art 16, pkt 1 i 2 Kodeksu Drogowego .... Z najlepszymi życzeniami noworocznymi !!!
g
gere
W dniu 31.12.2008 o 13:03, gościu napisał:

Przez myślących tak jak Ty, kolejka robiła się aż do Deotymy (a lewy pas pusty)


A przez myślących tak jak Ty - są wypadki ... Radzę Ci zapoznać się z kodeksem drogowym, a szczególnie art. 16, pkt. 1 i 2. Póki co te przepisy obowiązują... Najlepszego w Nowym Roku !!!
G
Gość
W dniu 31.12.2008 o 14:59, mruk napisał:

Jak widzę jesteś jednym z tych nielicznych wyjątków, o których pisałem? Lewy pas jest również od tego, aby nim jeździć (szczególnie w takich sytuacjach, gdy o płynność ruchu trudno). A dla tych, którym się wydaje, że kierowca z lewego pasa się "wpycha" postawiono (nawet już obowiązujący) znak zwany potocznie "suwakiem" pokazujący tym, co się nie znają sposób postępowania w takich miejscach, tzn. jeden pojazd z prawego pasa następnie jeden z lewego i tak dalej, itd....Pozdrawiam noworocznie.


Również pozdrawiam Cię serdecznie, życząc wszystkiego najlepszego w Nowym Roku i jednocześnie grąco polecam zapoznanie się - w wolnej chwili - z art. 16, pkt. 1 i 2 Kodeksu Drogowego (póki co obowiązującym ...);
B
BógUrojony
W dniu 31.12.2008 o 10:07, gere napisał:

Ja natomiast mam inne zdanie. Generalnie to, co napisałeś można powiedzieć tylko o kierowcach jadących Zamkową w stronę mostu prawym pasem. Natomiast większość - i to głównie "GS"-y pcha się lewym pasem do samego zwężenia, wymuszając przepuszczenie przez jadącego prawym pasem, chociaż można przypuszczać, że mieszkaniec Słupska zna sytuację drogową w tym miejscu i powinien już znacznie wcześniej ustawić się na prawym pasie, a nie dopiero wciskać się na siłę przed samym przejściem dla pieszych (na wysokości wejścia do parku)...


Całkowity brak wyobraźni. Jazda na tzw. suwak, o ile kulturalna i bezpieczna, daje największą przepustowość. Ale jeszcze lepsze jest twierdzenie, że korzystne jest ustawianie się na właściwym pasie I tym sposobem przez jakiś czas dwa pasy skręcające w lewo z Wiejskiej w kierunku mostu wyglądały tak, że lewy pas był pusty, a korek na prawym zahaczał o Westerplatte, bo wszyscy już chcieli być tam, gdzie trzeba. W wyniku tego kretynizmu ludzie jadący z Wiejskiej w kierunku Głosu Pomorza (skręcający w prawo w Pobożnego) skazani byli na 5-6 kolejek na światłach, podczas gdy lewy pas bywał zupełnie pusty... Dopiero w ostatnich tygodniach rzeczywiście więcej osób zaczęło jeździć sprawnie na suwak i wykorzystywać równomiernie pasy.
Najlepsi jednak byli zawodnicy, którzy za wszelką cenę musieli się wepchać przed autobus. To już trzeba mieć wyobraźnię kury, żeby osobówką mierzyć przeciwko ciężarówce...
m
mruk
W dniu 31.12.2008 o 11:07, gere napisał:

Ja natomiast mam inne zdanie. Generalnie to, co napisałeś można powiedzieć tylko o kierowcach jadących Zamkową w stronę mostu prawym pasem. Natomiast większość - i to głównie "GS"-y pcha się lewym pasem do samego zwężenia, wymuszając przepuszczenie przez jadącego prawym pasem, chociaż można przypuszczać, że mieszkaniec Słupska zna sytuację drogową w tym miejscu i powinien już znacznie wcześniej ustawić się na prawym pasie, a nie dopiero wciskać się na siłę przed samym przejściem dla pieszych (na wysokości wejścia do parku)...



Jak widzę jesteś jednym z tych nielicznych wyjątków, o których pisałem? Lewy pas jest również od tego, aby nim jeździć (szczególnie w takich sytuacjach, gdy o płynność ruchu trudno). A dla tych, którym się wydaje, że kierowca z lewego pasa się "wpycha" postawiono (nawet już obowiązujący) znak zwany potocznie "suwakiem" pokazujący tym, co się nie znają sposób postępowania w takich miejscach, tzn. jeden pojazd z prawego pasa następnie jeden z lewego i tak dalej, itd....
Pozdrawiam noworocznie.
g
gościu
W dniu 31.12.2008 o 10:07, gere napisał:

Ja natomiast mam inne zdanie. Generalnie to, co napisałeś można powiedzieć tylko o kierowcach jadących Zamkową w stronę mostu prawym pasem. Natomiast większość - i to głównie "GS"-y pcha się lewym pasem do samego zwężenia, wymuszając przepuszczenie przez jadącego prawym pasem, chociaż można przypuszczać, że mieszkaniec Słupska zna sytuację drogową w tym miejscu i powinien już znacznie wcześniej ustawić się na prawym pasie, a nie dopiero wciskać się na siłę przed samym przejściem dla pieszych (na wysokości wejścia do parku)...


Przez myślących tak jak Ty, kolejka robiła się aż do Deotymy (a lewy pas pusty)
g
gere
W dniu 30.12.2008 o 19:45, mruk napisał:

A przy okazji tego "święta" chciałbym podzielić się dla odmiany pozytywnymi wrażeniami na temat kierowców. Zmuszony jestem po kilka razy dziennie przejeżdżać przez tą przeprawę i obserwowałem, chcąc czy nie zachowanie kierowców na tym zwężeniu i mogę stwierdzić, że poza nielicznymi przypadkami większość kierowców zachowywała się na wysokim poziomie wpuszczając innych kierowców z kończącego się pasa. A w związku z taką jazdą ruch odbywał się możliwie płynnie i bez zbędnych agresywnych emocji. Uważam, więc że nasi, (choć pewnie nie tylko) kierowcy zdali egzamin z kultury i płynności ruchu na tym wąskim gardle naszych dróg.Gratuluję wszystkim, o których piszę i oby tak dalej. Pozdrawiam


Ja natomiast mam inne zdanie. Generalnie to, co napisałeś można powiedzieć tylko o kierowcach jadących Zamkową w stronę mostu prawym pasem. Natomiast większość - i to głównie "GS"-y pcha się lewym pasem do samego zwężenia, wymuszając przepuszczenie przez jadącego prawym pasem, chociaż można przypuszczać, że mieszkaniec Słupska zna sytuację drogową w tym miejscu i powinien już znacznie wcześniej ustawić się na prawym pasie, a nie dopiero wciskać się na siłę przed samym przejściem dla pieszych (na wysokości wejścia do parku)...
G
Gość
jeden korek mniej
s
smakosz
to cos mi sie chyba pomylilo. ale...pomysl nie jest moim zdaniem zly. ladne barierki, stylowe latarnie podswietlanajce chodniki na nim... czemu nie ?
w
www.powiatslupsk.info
Na moście nie było nigdy kutych elementówm, ani stali. Pierwszy most był drewniany, a następnie betonowy łącznie z balustradami. Tu można zobaczyć poprzednie mosty.
s
smakosz
nawierzchnia ok. ale przydalyby sie jakies barierki od strony rzeki stylizowane (kute) na takie jakie byly tam przed wojna. okolice zamku zasluguja na tego typu rozwiazania.
t
ty
wreszcie..
m
mruk
A przy okazji tego "święta" chciałbym podzielić się dla odmiany pozytywnymi wrażeniami na temat kierowców.
Zmuszony jestem po kilka razy dziennie przejeżdżać przez tą przeprawę i obserwowałem, chcąc czy nie zachowanie kierowców na tym zwężeniu i mogę stwierdzić, że poza nielicznymi przypadkami większość kierowców zachowywała się na wysokim poziomie wpuszczając innych kierowców z kończącego się pasa. A w związku z taką jazdą ruch odbywał się możliwie płynnie i bez zbędnych agresywnych emocji.
Uważam, więc że nasi, (choć pewnie nie tylko) kierowcy zdali egzamin z kultury i płynności ruchu na tym wąskim gardle naszych dróg.
Gratuluję wszystkim, o których piszę i oby tak dalej. Pozdrawiam
Dodaj ogłoszenie