Restauracja Łebska Chata w Łebie, która spłonęła w pożarze, działała bez pozwolenia na użytkowanie

Robert Gębuś
Robert Gębuś
Udostępnij:
Łebska Chata, która spłonęła w pożarze, nie powinna działać, bo nigdy nie uzyskała pozwolenia na użytkowanie. Straż pożarna wyjaśnia, że nie wydawała opinii w zakresie ochrony przeciwpożarowej, ponieważ formalnie nie zakończono tam budowy. Natomiast Powiatowy Inspektor Nadzoru Budowlany twierdzi, że nie ukarał restauratora, bo w czasie kontroli w 2021 lokal już nie działał.

Restauracja Łebska Chata spłonęła 26 marca. Drewniany budynek, który od dwóch lat stał pusty, spalił się doszczętnie. Wraz z nim pożar zniszczył dom z zabudową hotelową, a mieszkańcy stracili dobytek życia. W akcji wzięły udział 42 jednostki straży pożarnej. Wstępnie straty oceniono na 15 mln zł a postępowanie w sprawie pożaru prowadzi policja. To trzeci lokal, który spłonął w Łebie, należący do tego samego właściciela. W 2011 roku spaliła się dyskoteka Gród Wiktorii przy ul Leśnej a także wędzarnia przy ul Wybrzeża.

Dla strażaków formalnie Łebska Chata wciąż była w budowie

Łebska Chata od początku działała niezgodnie z prawem, ponieważ właściciel nigdy nie uzyskał pozwolenia na użytkowanie obiektu. Straż pożarna ze strony formalnej traktowała Łebską Chatę jako obiekt w budowie.

- Do KPP Państwowej Straży Pożarnej nigdy nie wpłynął wniosek w sprawie zakończenia budowy i przystąpienia do użytkowania obiektu, w celu zajęcia przez tutejszy Organ stanowiska w zakresie ochrony przeciwpożarowej w sprawie zgodności wykonania obiektu z projektem budowlanym-

informuje bryg. Piotr Krzemiński, komendant powiatowy PSP w Lęborku.

- W związku z tym, że obiekt nie pozsiadał pozwolenia na użytkowanie, Organ nie wydawał żadnych decyzji nakazujących przestrzeganie przepisów przeciwpożarowych w obiekcie.

Już w 2011 roku po kontroli w Łebskiej Chacie straż pożarna powiadomiła Powiatowy Inspektorat Nadzoru Budowlanego o tym, że lokal jest użytkowany bez pozwolenia. Mimo to, przez kolejne lata restauracja w Łebie działała w najlepsze, właściciel odprowadzał podatki, a w 2013 Magda Gessler przeprowadziła w niej Kuchenne Rewolucje. Łebska Chata zakończyła działalność restauracyjną dwa lata temu. Jeszcze przez krótki czas właściciel wynajmował w niej pokoje. W 2021 roku skontrolował budynek lęborski Sanepid, który został powiadomiony o niskim poziomie świadczonych usług. Przy okazji dyrektor Sanepidu ocenił, że budynek groził katastrofą budowlaną. 26 lipca 2021 roku przekazał swoje uwagi straży pożarnej i PINB w Lęborku, w których stwierdził: „zaobserwowano niezabezpieczone prawidłowo elementy instalacji elektrycznej”. Ponieważ sprawa dotyczyła stanu technicznego budynku, PSP przekazała ją do Powiatowego Inspektoratu Nadzoru Budowlanego w Lęborku.

Burmistrz: nie wiedziałem, że lokal działa bez pozwolenia na użytkowanie

Burmistrz Łeby wskazywał, że planowano rozbiórkę Łebskiej Chaty, ale na przeszkodzie stanęły względy formalne. Tłumaczy też, że nie wiedział o problemach z pozwolenia na użytkowanie.

- Nie wiedziałem, że właściciel Łebskiej Chaty ma nieodebrany obiekt. Dowiedziałem się o tym w momencie pożaru - mówi Andrzej Strzechmiński, burmistrz Łeby.- Słyszałem tylko, że obiekt działa nielegalnie, ale trudno było mi to sprawdzić, bo PINB nie udziela takich informacji telefonicznie czy na piśmie. Nie jestem stroną. Jedyne, co mogłem zrobić, to powiadomić sanepid i straż pożarną, że obiekt stwarza zagrożenie epidemiologiczne ze względu na zalegające tam śmieci, co też zrobiłem.

5 lipca 2021 roku strażacy skontrolowali Łebską Chatę, żeby sprawdzić powiadomienie burmistrza dotyczące składowania odpadów. Stwierdzili, że zalegają na innej działce niż wskazana w piśmie.

Łebska Chata działała bez kontroli

Powiatowy Inspektor Nadzoru Budowlanego wyjaśnia, że właściciel Łebskiej Chaty na przestrzeni lat bezskutecznie próbował oddać obiekt do użytku, ale stały temu na przeszkodzie braki formalne w dokumentacji odbioru. Nie przeszkodziło mu prowadzić działalności do września 2021 roku. Po tym, jak zamknął interes, na kontrolę wybrał się Powiatowy Inspektor Nadzoru Budowlanego, który monitorował obiekt w październiku i grudniu 2021 roku. PINB tłumaczy, że w prawie budowlanym nie ma przepisu, który umożliwia wstrzymanie działalności w budynku, którego właściciel nie uzyskał pozwolenia na użytkowanie. Można nałożyć na niego karę, ale Łebska Chata w momencie kontroli nie była już użytkowana, więc nie było do tego podstaw.

- W myśl prawa budowlanego, organ nadzoru budowlanego, w przypadku stwierdzenia nielegalnego użytkowania, poucza inwestora, że obiekt budowlany nie może być użytkowany bez decyzji pozwolenia na użytkowanie lub zgłoszenia. Po upływie 60 dni od pouczenia organ sprawdza, czy obiekt jest nadal użytkowany

-wyjaśnia Krzysztof Maglewicz, Powiatowy Inspektor Nadzoru Budowlanego.

- W przypadku niezaprzestania użytkowania organ wymierza karę z tytułu nielegalnego użytkowania. Przedmiotowy obiekt w trakcie kontroli organu nie był użytkowany, wobec powyższego nie było podstaw do przeprowadzenia powyższej procedury.

Jednak przez lata właściciel Łebskiej Chaty działał, a mimo to PINB nie nałożył na niego żadnej kary. Inspektor tłumaczy, że miał związane ręce.

- Właściciel zwracał się do urzędu z rożnymi pismami - mówi Krzysztof Maglewicz.- Formalnie rzecz biorąc, jeśli jest w stanie udowodnić, że działał i urzędy pobierające od niego podatki, miały na ten temat wiedzę, to nie możemy tej kary nałożyć.

Krzysztof Maglewicz tłumaczy, że piastuje swoje stanowisko od 2016 roku i nie potrafi odpowiedzieć dokładnie, czy i ile kontroli przeprowadził PINB podczas całego okresu działalności lokalu. Zaznacza jednak, że nie groziła Łebskiej Chacie katastrofa budowlana i opinie Sanepidu są nieuprawnione, bo uszkodzeniu uległy tylko elementy nadające się do naprawy i wymiany a nie np. konstrukcyjne. Podkreśla także, że nie było żadnych planów rozbiórki obiektu i wyjaśnia, że taką decyzję można wydać tylko, jeśli budynek nie nadaje się do remontu lub odbudowy, a takie przesłanki nie nastąpiły.

Powiatowy Inspektor Nadzoru Budowlanego informuje, że próbuje nawiązać kontakt z właścicielem Łebskiej Chaty, ale ten nie odbiera korespondencji.

Mimo prób, nam również nie udało się jeszcze skontaktować z właścicielem Łebskiej Chaty.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Chcesz pobalować? Nie w mieszkaniach od Airbnb

Materiał oryginalny: Restauracja Łebska Chata w Łebie, która spłonęła w pożarze, działała bez pozwolenia na użytkowanie - Dziennik Bałtycki

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Więcej informacji na stronie głównej Głos Pomorza
Dodaj ogłoszenie