Sędziowie w regionie słupskim poszukiwani

Rafał Szymański
Dawid Piasecki (z lewej) szybko awansował w hierarchii polskich arbitrów. Czy znajdą się chętni, którzy będą chcieli pójść w jego ślady?
Dawid Piasecki (z lewej) szybko awansował w hierarchii polskich arbitrów. Czy znajdą się chętni, którzy będą chcieli pójść w jego ślady? Fot. Krzysztof Tomasik
Czy doczekamy się w naszym regionie następców Dawida Piaseckiego, sędziującego mecze w ekstraklasie? Na razie na ziemi słupskiej brakuje arbitrów do prowadzenia lokalnych rozgrywek.

Kontakt

Kontakt

Zapisy na kurs: podokręg słupski Pomorskiego Związku Piłki Nożnej, Słupsk ul. Poznańska - 83/35. Telefon: 0 59 842 57 82, 0 59 842 28 06, e-mail: mietekr@tlen.pl

Podokręg słupski Pomorskiego Związku Piłki Nożnej pragnie zorganizować kurs dla sędziów. Związek boryka się z problemami obsad arbitrów na mecze niższych klas i szuka w ten sposób nowych kadr. Jesienią zdarzały się przypadki, że nawet spotkania B-klasy czy starcia drużyn młodzieżowych prowadził tylko jeden sprawiedliwy. Dlatego podokręg usilnie namawia fanatyków futbolu do zapisania się na kurs. Istnieje możliwość, że odbędzie się on w Słupsku. Warunek - musi zapisać się na niego 20 osób.

Kto może zostać arbitrem piłkarskim? - Każdy, kto ma ukończone 18 lat i interesuje się piłką nożną. - Nie ukrywam, że zależy nam na paniach - mówi Mieczysław Reichel, referent obsad sędziów z podokręgu słupskiego Pomorskiego Związku Piłki Nożnej. Kobiety sędziujące mecze to coraz bardziej modny kierunek władz światowego futbolu.

Dla regionu słupskiego posiadanie własnych arbitrów jest ważną sprawą. Brak sprawiedliwych z tego obszaru powoduje, że na poszczególne spotkania delegowani są sędziowie z regionu gdańskiego. To automatycznie podwyższa opłaty. Wiosną może być gorzej. Arbitrzy dostali oficjalne przykazanie, że muszą występować w strojach Ziny, a w regionie słupskim takie trykoty zakupiło na razie 37 arbitrów.

Wideo

Komentarze 12

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

~sprawiedliwy~
W dniu 31.12.2008 o 10:39, dominik napisał:

Pomóżcie rozstrzygnąć: w myśl przepisów, kontuzjowany przed zawodami bramkarz może być zastąpiony przez bramkarza rezerwowego, w którego miejsce można dopisać do protokołu dodatkowego bramkarza rezerwowego. Sytuacja nie dotyczy zawodnika z tzw. pola. A co wtedy, gdy dopisany dodatkowy bramkarz zostanie zmieniony, zagra w meczu i w międzyczasie zamieni się pozycją z zawodnikiem z pola, do czego ma prawo podczas każdej przerwy w grze i za zgodą sędziego? Nosi to symptomy niesportowego zachowania i jest sprzeczne w efekcie z przepisami gry. Może by się sędziowie i działacze ustosunkowali do tej kontrowersji?


bramkarz może po uzyskaniu zgody od sędziego zmienić sie z zawodnikiem z pola i nie nosi to znamiona niesportowego zachowania. Byłoby takim gdyby sędzia podczas gry zauważył taką zamianę i wówczas podczas najbliższej przerwy w grze zarówno zawodnik jak i bramkarz zostałby napomniani .
K
Krzywy

Nie ma tutaj rzadnej kontrowersji. Przepisy jednonacznie mówią, że zamiana ról pomiędzy bramkarzem a awodnikiem z pola musi być poprzedzona zgodą sędziego i tylko w przerwie w grze. Jesli te warunki zostały spełnione to wszystko jest OK. Jesli natomiast sędzia nic o tym nie wie, robione jest to w trakcie gry (patrz: piłka w grze) to jest to niesportowe zachowanie i obaj panowie dostają po napomnieniu (żółta kartka).
Pozdrowienia z Podkarpackiego ZPN

d
dominik

Pomóżcie rozstrzygnąć: w myśl przepisów, kontuzjowany przed zawodami bramkarz może być zastąpiony przez bramkarza rezerwowego, w którego miejsce można dopisać do protokołu dodatkowego bramkarza rezerwowego. Sytuacja nie dotyczy zawodnika z tzw. pola. A co wtedy, gdy dopisany dodatkowy bramkarz zostanie zmieniony, zagra w meczu i w międzyczasie zamieni się pozycją z zawodnikiem z pola, do czego ma prawo podczas każdej przerwy w grze i za zgodą sędziego? Nosi to symptomy niesportowego zachowania i jest sprzeczne w efekcie z przepisami gry. Może by się sędziowie i działacze ustosunkowali do tej kontrowersji?

s
sprawiedliwy

Jestem sędzią piłkarskim od wielu lat i to co przez te lata widziałem wcale mnie nie dziwi.
Ten stan rzeczy z brakiem obsad sędziowskich na zawodach b klasy , który de facto trwa od kilkunastu lat jest wbrew zapisom w przepisach gry w piłkę nożną o tym iż sędziemu nie wolno prowadzić zawodów w pojedynkę jest martwym zapisem stale od kilkunastu lat świadomie łamanym przez zarządzających pomorskim związkiem piłki nożnej.
To przecież nie oni muszą biegać i podejmować decyzję w pojedynkę i być alfą i omegą za marne grosze, rozstrzygać za siebie samych i dwóch sędziów asystentów.
A całe zło za źle podjęte decyzję na meczu czy wynikające z braku doświadczenia w wypadku młodych sędziów czy też sędziów wiekowych , których kariera dobiega kresowi niemogących sprostać fizycznie wymogom boiskowym mogącym jedynie nadrabiać bogatym doświadczeniem boiskowym nie zawsze zapobiega powstaniu błędów.Stąd dochodzi do wypaczania wyników meczu, dyktowania niesłusznych karnych.
Żal mi kolegów ,którzy u kończąc karierę sędziowską są wysyłani w pojedynkę na mecze b- klasy i u schyłku swej kariery jeszcze muszą wysłuchiwać niewybrednych komentarzy chamskich pseudo-kibiców.
Olewanie środowiska sędziowskiego przez dzialaczy pomorskiego związku piłki nożnej, niedocenianie od lat ich pracy są tylko jednymi z powodów z bardzo wielu przyczyniających sie do obniżenia prestiżu tego zawodu.
Sędziowie ekstraklasy i 1 -szej ligi zarabiają niebagatelne kwoty jak na polskie warunki gdy w zestawieniu z nimi my sędziowie klas b,a,o zarabiamy
30 razy mniejsze dochody.
Tak naprawdę , gdyby nie nasza praca masa imprez sportowych nie mogłaby sie odbyć albo zostałaby zakłócona. I co wtedy mogliby zrobić ci wszyscy z bożej łaski nie obrażam tych działaczy ,którzy wykonują swą pracę społecznie i w duchu pasji dla sportu , mogliby zrobić.
Sędziowie są sobie sami winni , bo w imię swoich wąskich małych awansików z A klasy do okręgowej, z okręgowej do IV ligi milczą i maja w du*** tych , którzy sędziują w niższych od nich klasach.
Kierują nimi narzuceni im przez zarząd działacze, korzy w bardzo małym zakresie znają relacje .
Brak jasnych merytorycznych zasad awansów ,gdzie jedni poprzez umowy między obserwatorami lub zlecenia od tzw góry decydująo awansach jednych lub spadkach drugich.
Jest to jeden z kilku artykułów , które mam nadzieje poruszy to zaśniedziałe środowisko , Wyśle ,że nadszedl czas na zmiany.

G
Gość
W dniu 30.12.2008 o 11:00, Gość napisał:

Deficyt sędziów jest porażający. Niedługo na tą funkcję, trzeba będzie brać z łapanki. Bardzo niebezpieczne zajęcie, mogące skończyć się w "pudle".Jak już ich zabraknie, proponuję, aby tą zaszczytną funkcję pełnili przedstawiciele dwóch drużyn w ilości po 100 osób, w pełnym "rynsztunku bojowym".Rozstrzyganie sporów na bieżąco. Byłoby to ciekawsze niż mecz. Oczywiście publiczność też mogłaby się włączyć do rozstrzygania.Przed stadionem powinny wisieć tablice ostrzegawcze - UCZESTNICZENIE W WIDOWISKU GROZI ŚMIERCIĄ.A także na bilecie wydrukowany komunikat o wymienionej treści.Zero policji i ochrony. Ze względów humanitarnych, przed stadionem dyżurujące karetki pogotowia i karawany do wywozu zwłok.Ach...kiedy takie widowisko.



Hej kibice, dlaczego nikt nie komentuje mojej propozycji ?
Widowisko zwane meczem w wykonaniu naszych siermiężnych zespołów, to przecież nic, a nic ciekawego.Wolałbym przyglądać się kaczkom w stawie, walczącym o chleb, rzucany przez dzieci.
Sami uprawiajcie jakiś sport /z korzyścią dla Waszego zdrowia/, lub dużo czytajcie /będziecie mądrzejsi/.
A co daje Wam wątpliwa rozrywka w postaci kopaniny 22 osiłków i przekupnego sędziego ?
Odpowiem Wam.....nic Wam nie daje.
w
wojtekk

co do pojedynczych obsad to w B-klasie i na Juniorach zawsze jest jeden sedzia i tak jest juz od kilku dobrych sezonow. JEst to decyzja zarzadu w sklad ktorego wchodza przedstawiciele klubow i oni
dla zminimalizowania kosztow decydoja sie na 1 arbitra na spotkaniach. Nie wiem skad autor tesktu bral informacje ale nie sa one do konca zgodne z rzeczywsitoscia.

w
wojtekk

Dominik mogę sie tylko zgodzic, testy sprawnosciowe sa jeszcze do zaliczenia i to nawet bez speclajnego przygotowania ale testy teoretyczne to istna paranoja, z wiekszosci pytan nic jednoznacznego nie wynika i ciezko, nawet po solidnej nauce, szczegolnie mlodemu sedziemu zaliczyc taki test. Po ostatnich testach teoretycznych (jest ich 4 w sezonie!!) faktycznie komisja szkoleniowa dopiero po nich ustalała poprawne odpowiedzi i wynika z nich na przykład, ze na pytanie na ktore trzeba bylo odpowiedziec tak lub nie poprawna odpowiedz brzmi : TAK I NIE te dwie odpowiedzi sa poprawne. Tak napisane jest w kominkacie ktory jest dostepny na pomorski-zpn.pl. Komisja zworcila uwage tylko na kilka pytan ale niestety moim zdaniem wiekszosc z nich jest bez sensu i calkowicie nie sprawdza sie w rzeczywistosci.

d
dominik

Troszkę sprostowania. To że klasę B i juniorów sędziują pojedynczy sędziowie wynika z decyzji kierownictwa podokręgu a nie z braku sędziów. Brak nowych arbitrów wynika ze sztywnego stanowiska podokręgu aby organizować zajęcia wyłącznie w Słupsku i dla dużych grup. Młodzi się nie garną również z braku poparcia działaczy i zerowych szans na awans w hierarchii sędziowskiej. Dawid to wyjątek, miał talent i plecy. Gdańsk także ma ciekawą politykę. Ponoć testy okresowe dla sędziów z teorii są takie, że dla ustalenia prawidłowych odpowiedzi musi się zbierać komisja szkoleniowa! Istna paranoja.

i
iksik

Dawid P. My pamiętamy!!!
Odpokutujesz za tamtego karnego!!!
Wrocław czeka!!!

G
Gość

podzielam zdanie mari0

G
Gość

Deficyt sędziów jest porażający. Niedługo na tą funkcję, trzeba będzie brać z łapanki. Bardzo niebezpieczne zajęcie, mogące skończyć się w "pudle".
Jak już ich zabraknie, proponuję, aby tą zaszczytną funkcję pełnili przedstawiciele dwóch drużyn w ilości po 100 osób, w pełnym "rynsztunku bojowym".
Rozstrzyganie sporów na bieżąco. Byłoby to ciekawsze niż mecz.
Oczywiście publiczność też mogłaby się włączyć do rozstrzygania.
Przed stadionem powinny wisieć tablice ostrzegawcze - UCZESTNICZENIE W WIDOWISKU GROZI ŚMIERCIĄ.
A także na bilecie wydrukowany komunikat o wymienionej treści.
Zero policji i ochrony. Ze względów humanitarnych, przed stadionem dyżurujące karetki pogotowia i karawany do wywozu zwłok.
Ach...kiedy takie widowisko.

m
mari0

"Dawid Piasecki (z lewej) szybko awansował w hierarchii polskich arbitrów" - ciekawe tylko dlaczego tak szybko, słaby jest jak k...

Dodaj ogłoszenie