Sejm zajął się zaległymi składkami matek na ZUS

Zbigniew Marecki
Fot. internet
Posłowie Sejmowej Komisji ds. Polityki Społecznej i Rodziny poparli część postulatów matek, od których ZUS zażądał zapłaty zaległych składek na ubezpieczenie społeczne.

Wstrzymane mają być także wszystkie egzekucje w tych sprawach.

Chodzi o kobiety, które pobierały zasiłki macierzyńskie lub przebywały na urlopach wychowawczych i jednocześnie prowadziły działalność gospodarczą. W słupskim okręgu Zakładu Ubezpieczeń Społecznych tego rodzaju problem dotknął 280 kobiet.

Chodzi o to, że najpierw je informowano, iż nie muszą płacić pełnych składek, a po uchwale Sądu Najwyższego z 2006 roku centrala ZUS zażądała nagle zapłaty zaległości z karnymi odsetkami. W całym kraju ta sprawa dotyczy 900 tysięcy kobiet. Na przykład od Elżbiety Urban ze Słupska ZUS zażądał nagle zapłaty 27 tysięcy złotych zaległych składek za lata 1999-2002!

- Jestem zbudowana postawą posłów. Wszyscy byli nam bardzo życzliwi - mówi E. Urban, która uczestniczyła w posiedzeniu komisji. - Odniosłyśmy jednak połowiczny sukces, bo całkowita abolicja ma objąć kobiety na urlopach macierzyńskich, a te, które przebywały na wychowawczych, zostaną tylko zwolnione z odsetek i mogą starać się o rozłożenie spłaty podstawowej zaległości na raty. Jednak ta sprawa nie jest jeszcze zakończona.

Już dzisiaj ma natomiast wyjść z Sejmowej Komisji ds. Polityki Społecznej i Rodziny pismo do premiera o wstrzymanie wszystkich spraw egzekucyjnych wobec matek. Posłowie także zapowiedzieli szybkie przeprowadzenie zmian legislacyjnych w Sejmie, które pozwolą wprowadzić w życie wczorajsze ustalenia.

Wideo

Komentarze 2

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość
Ja zupelnie pogubilam sie w tej sprawie.Nigdy nie prowadzilam zadnej dzialalnosci,a dostalam wezwanie do ZUS-u o okazanie swiadectwa pracy za lata 1999-2000.O co tutaj idzie,to nie wiem.
b
bozena
Jestem w takiej samej sytuacji jak inne kobiety. ZUS upomniał się o zaległe składki po prawie 8 latach. Pomimo, iż w 2003 roku uzyskałam zaświadczenie, które wyraźnie wskazuje, że za okes od marca do października 2001 nie podlegałam ubezpieczeniu społecznemu z tytuły prowadzenia działaności, gdyż w tym czasie miałam status pracownika i z tego tytułu mogłam póść na macierzyński. Faktem jest, iż miałam pewne zadłużenia wobec tejże instytucji za cały okres prowadzenia działalności. Oczywiście pracownicy wyliczyli mi kwotę głowną wraz z odsetkami i nawet zgodzili się na system spłaty w ratach. Najciekawszy jest to , że w umowie widnieje następujący zapis " Wierzyciel rozkłada na raty należności z tytułu składek na dzień 07.02 2007r. w ogólnej kwocie........ i tutaj zostały wyszczególnione okresy zadłużenia, oczywiście nie ma żadnej wzmianki o roku 2001. Raty spłacałam do kwietnia 2008. Poszłam osobiście upewnić się , czy wszystko jest uregulowane należycie.Pani zapewniła mnie, że jest wszystko spłacone, aż tu nagle w listopadzie niespodzianka!!!. 03.02.2009 odbędzie się sprawa sądowa w Słupsku, ponieważ wniosłam sprawę przeciwko ZUS o ustalenie podlegania ubezp. społ. Tak naprawdę to mam obawy, czy ją wygram, jeżeli nie będę się dalej odwoływać aż do skutku. Radzę zrobić innym kobietom to samo bo naprawdę jest nas sporo a w tej kwestii wyraźnie widać matactwo.
Dodaj ogłoszenie