Sławno. Strażacy wydobyli ciało wędkarza

Redakcja
Do akcji wezwano m.in. strażaków z Komendy Miejskiej Państwowej Straży Pożarnej w Koszalinie oraz płetwonurków, ochotników z OSP ORW KP "Mares".
Do akcji wezwano m.in. strażaków z Komendy Miejskiej Państwowej Straży Pożarnej w Koszalinie oraz płetwonurków, ochotników z OSP ORW KP "Mares".
Ponad 50 osób brało udział w akcji poszukiwania mężczyzny, mieszkańca Sławna, który zaginął 1 stycznia. W niedzielę odnaleziono jego ciało.

Dziś do akcji wezwano m.in. strażaków z Komendy Miejskiej Państwowej Straży Pożarnej w Koszalinie oraz płetwonurków, ochotników z OSP ORW KP "Mares".

Wszystko wskazywało na to, że zaginiony, który był zapalonym wędkarzem, utonął w Jeziorze Łętowskim w gminie Sławno. To właśnie w tej okolicy znaleziono wczoraj jego samochód, zaparkowany przy brzegu.

- Akcja była bardzo trudna. Rozpoczęliśmy poszukiwania tego mężczyzny już z samego rana - relacjonuje Marian Kurtiak, szef płetwonurków.

Około godziny 15 płetwonurkowie poszukiwanego odnaleźli. Jego ciało znajdowało się 2 metry pod cienką taflą lodu.

Wideo

Komentarze 7

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

j
jojo
Marcin byl bardzo dobrym czlowiekiem i tak jego nam brakuje jego poczucia humoru i wogole jego osoby kto go znal ten moze to samo powiedziec
S
SIMI
Nie wiem czy jest na necie. ja dowiedziałem się od koleżanki z której to Marcin wioski pochodził. a to jest jakieś pięc km od jeziora gdzie sie utopił.
j
joja
Nie wiem z jakich źródeł redakror tego artykółu miał informacje ale ja wiem że Marcin mieszkał w Słupskun, tu miał rodzne i prowadzł działalność gospodarczą. A też się dowiedziałem,że w innej gazecie w wydaniu koszalińskim było napisane, że denat pochodził z Koszalina. Prośba to Panów redaktorów zanim coś napiszecie dowiedcie sie dokładnie skąd dana osoba pochodzi a potem piszcie. Pozdrowienia.
[/quo

Zgadzam sie z toba , ten redaktor nie napisal do końca calą prawde ,są w tym artykóle nie zgodności z miejscem zamieszkania i z godzina :/ aha czy ten artykół o , którym wspomnialeś (w gazecie w wydaniu koszalińskim) jest umieszczony też w internecie??
S
SIMI
W dniu 05.01.2009 o 16:29, lusia napisał:

i po co to takie włazi na lód w dodatku cienki... później taki los...


lusia czy jesteś pewna, że wszeł na na lód??? Wyciągasz pochopne wnioski!!! Znam sporo ludzi z tamtych okolic i od nich się dowiedziałem o śmierci Marcina i oni sami ani jego rodzice ani prokurator i policja(jak do tej pory) nie znaja przyczyn utonięcia.Wszystko wyjasni sie po sekcji zwłok. Tak ze zanim drugi raz coś napiszesz jak czegoś nie wiesz to się najpierw trzy razy zastanów albo wcale nie pisz!!!
S
SIMI
Nie wiem z jakich źródeł redakror tego artykółu miał informacje ale ja wiem że Marcin mieszkał w Słupskun, tu miał rodzne i prowadzł działalność gospodarczą. A też się dowiedziałem,że w innej gazecie w wydaniu koszalińskim było napisane, że denat pochodził z Koszalina. Prośba to Panów redaktorów zanim coś napiszecie dowiedcie sie dokładnie skąd dana osoba pochodzi a potem piszcie. Pozdrowienia.
S
SIMI
Moja żona chodziła z Marcinem do jednej klasy w podstawówce. Wczoraj dowiedzieliśmy sie o tym tragicznym zdarzeniu i do tej pory nie może uwierzyć w to co się stało. Marcin miał zone i dwójke małych dzieci.ŻYCIE BYWA OKRÓTNE!!!
l
lusia
i po co to takie włazi na lód w dodatku cienki... później taki los...
Dodaj ogłoszenie