Śledztwo w słupskim PCK. Z konta bankowego chorego chłopca zniknęły pieniądze

Zbigniew Marecki zbigniew.marecki@gp24.pl
Policja prowadzi śledztwo w słupskim PCK.
Policja prowadzi śledztwo w słupskim PCK. Archiwum
Udostępnij:
Policja prowadzi śledztwo w słupskim PCK. Matka chce wyjaśnić, gdzie się podziały pieniądze, które na koncie bankowym Polskiego Czerwonego Krzyża były zbierane dla jej syna.

Chodzi o Piotrusia Krajniewskiego ze Słupska. Chłopiec urodził się z rozległym naczyniakiem, który zajął prawie połowę jego ciała. Aby wyzdrowieć, maluch potrzebował specjalnego i kosztownego leczenia laserowego w niemieckiej klinice.

Rodzice na leczenie maluszka potrzebowali 200 tysięcy złotych. Sami nie byli w stanie zgromadzić tak wielkiej sumy. Dlatego w 2010 roku skorzystali ze wsparcia Zarządu Rejonowego Polskiego Czerwonego Krzyża w Słupsku, który założył dla nich specjalne konto z dopiskiem "Dla Piotrusia". W wyniku rozmaitych akcji, które opisywaliśmy na łamach "Głosu Pomorza", oraz wpłat indywidualnych w ciągu ostatniego roku na koncie uzbierano 42,5 tysiąca złotych.

- Ja skorzystałam z około 10 tysięcy złotych, które wypłacono mi na podstawie okazanych faktur - powiedziała w rozmowie z nami Anna Andrukiewicz, matka chorego chłopca. Potem wybuchła afera dotycząca nieprawidłowości w słupskim PCK. W rezultacie Janina D., dyrektorka słupskiego biura PCK, straciła posadę.

Z tego względu Anna Andrukiewicz przez pewien czas nie miała kontaktu ze słupską placówką. Skontaktowała się z nią dopiero Anna Gliszczyńska, nowa kierownik biura PCK w Słupsku.

Zobacz także: Rozpoczął się proces byłej szefowej PCK

- Po sprawdzeniu, okazało się, że na koncie Piotrusia jest tylko nieco powyżej ośmiu tysięcy złotych. To mnie bardzo zaskoczyło. Dlatego powiadomiłam o tym prokuraturę, bo chcę, aby wyjaśniono, co się stało z wpłacanymi przez różnych ludzi pieniędzmi. Z wyciągów, które posiadam, wynika, że powinno tam być ponad 30 tysięcy złotych - podkreśla pani Anna.

Anna Gliszczyńska, kierownik biura Polskiego Czerwonego Krzyża w Słupsku, twierdzi, że gdy objęła swoje stanowisko, na koncie Piotrusia znalazła tylko nieco ponad osiem tysięcy złotych. W środę wypłaciła je pani Andrukiewicz. Sama także jest zainteresowana, aby prokuratura wyjaśniła sprawę pieniędzy, których brakuje.

Robert Czerwiński, rzecznik prasowy słupskiej policji, podkreśla, że śledztwo w tej sprawie jest dopiero na wstępnym etapie. Na razie nikomu z pracowników PCK nie postawiono zarzutów. Tak więc zaczęło się drugie śledztwo w sprawie PCK. Po raz pierwszy policjanci trafili do tej placówki w 2013 roku. Od czerwca 2014 roku przed słupskim sądem toczy się proces byłej dyrektorki słupskiego oddziału PCK i jej współpracownika z domu interwencji kryzysowej.

Wideo

Komentarze 15

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość
W dniu 03.05.2015 o 08:13, Gość napisał:

Wystarczy prosty wyciąg z konta za tamten okres i będzie wiadomo kto i kiedy wypłacił pieniądze przeznaczone dla chorego dziecka. To prosta czynność i mam nadzieje, że policja upora się z tym fragmentem sprawy w przeciągu 2-3 dni. nie ma co tworzyć sztucznych przeszkód.

No jakoś policja już dokumenty oddała i się jak widać nie uporała , jak wynikło dosłownie temat olała .Jakie 2,3 dni ? Miała te dokumenty kilka miesięcy tak się śledztwa w policji prowadzi ,że niczego nie potrafią wykryć, za ukradzinego batonika szybciej za kratki trafisz ...Czysta Szopka

C
Choooj,doopa i kamieni...

ku*** i złodzieje jak mawiał Piłsudski.Nie ma sie o co obrażac -taki mamy naród,chłopska ,rozmodlona na pokaz hołota.

K
Kolo
W dniu 04.05.2015 o 04:58, kir napisał:

Corunia byłej P.dyrektor też święta nie jest, wystrojona lalunia, i tak stroi swoją córkę Klaudia (4klasa podstawowa) trochę pokory i szacunku dla ludzi P.Wioletko

Wioletka brrrr w życiu nie widziałem brzydszego stworzenia :excl: :blink:

k
kir
Corunia byłej P.dyrektor też święta nie jest, wystrojona lalunia, i tak stroi swoją córkę Klaudia (4klasa podstawowa) trochę pokory i szacunku dla ludzi P.Wioletko
O
Oj oj
W dniu 03.05.2015 o 05:51, Oj oj napisał:

Od czerwca 2014 roku przed słupskim sądem toczy się proces byłej dyrektorki słupskiego oddziału PCK i jej współpracownika z domu interwencji kryzysowej..... Mamusia i córeczka.....

I zięć....

O
Oj oj
W dniu 03.05.2015 o 07:03, Krystyna napisał:

To przechodzi ludzkie pojęcie. Jak można tak okradać! Dziadostwo

I zięć....

K
Key

Fundacje to dobry pomysł na biznes...dlatego nigdy ich nie wspomagam :angry: Pozdrawiam naiwnych :P PS. Wspomagam bezpośrednio jeśli mam taką możliwość B)

G
Gość
W dniu 03.05.2015 o 07:03, Krystyna napisał:

To przechodzi ludzkie pojęcie. Jak można tak okradać! Dziadostwo

 

Trudno uwierzyć w taka znieczulicę.

G
Gość

Tak to jest rodzina siedzi wfundacji !

g
gość

W centrum miasta spotyka się wolontariuszy zbierających pieniądze dla potrzebujących. Nie dziwi więc podejście ludzi do tych osób. Znacząca większość ich omija myśląc , że właśnie w taki sposób znikną ich datki.

F
Filutek
W dniu 03.05.2015 o 07:03, Krystyna napisał:

To przechodzi ludzkie pojęcie. Jak można tak okradać! Dziadostwo

Widocznie można.  Nie wierzę także  tym wszystkim fundacjom bo  gdy  chodzi  o pieniądze,  często dochodzi do przekrętów.   Rodak rodaka potrafi okraść.

G
Gość

takich zlych ludzi nalezy napietnowac i to mocno  to sa hieny

G
Gość
Wystarczy prosty wyciąg z konta za tamten okres i będzie wiadomo kto i kiedy wypłacił pieniądze przeznaczone dla chorego dziecka. To prosta czynność i mam nadzieje, że policja upora się z tym fragmentem sprawy w przeciągu 2-3 dni. nie ma co tworzyć sztucznych przeszkód.
K
Krystyna
W dniu 03.05.2015 o 05:51, Oj oj napisał:

Od czerwca 2014 roku przed słupskim sądem toczy się proces byłej dyrektorki słupskiego oddziału PCK i jej współpracownika z domu interwencji kryzysowej..... Mamusia i córeczka.....

To przechodzi ludzkie pojęcie. Jak można tak okradać! Dziadostwo

O
Oj oj

Od czerwca 2014 roku przed słupskim sądem toczy się proces byłej dyrektorki słupskiego oddziału PCK i jej współpracownika z domu interwencji kryzysowej..... Mamusia i córeczka.....

 

Dodaj ogłoszenie