Słupsk. Wiekowa wieża ciśnień przy ul. Krzywoustego została zburzona (zdjęcia)

Fot. internauty - sikorowy.pl
Fot. internauty - sikorowy.pl
Wiekowa wieża ciśnień przy ul. Krzywoustego została wyburzona. Ten sam los czeka też drugi obiekt. Powodem był zły stan techniczny.

- Decyzje o rozbiórce wydał nadzór budowlany. Obiekt zagrażał bezpieczeństwu - Wiesław Matczak, dyrektor oddziału Gospodarowania Nieruchomościami PKP w Słupsku.

Obiekt nie był wpisany do rejestru zabytków. Zdzisław Daczkowski, konserwator zabytków w Słupsku mówił na naszych łamach, że nie ma to sensu, gdyż jest to tylko element większej całości.

W ciągu najbliższych dwóch tygodni zostanie zburzona druga wieża.

PKP Nieruchomości stara się sprzedać tereny po dawnej lokomotywowni na wolnym rynku, albo przekazać miastu - jednak negocjacje utknęły w martwym punkcie.

Wideo

Komentarze 40

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

t
tytus
W dniu 17.05.2009 o 00:06, Andy napisał:

Pozwolę sobie nieśmiało zauważyć, że pan Daczkowski pełni swoją funkcję od ponad 30 lat. I to on w ciągu tych 30 lat dopuścił do tego, że PKP doprowadziło zabytkowe budowle do takiego stanu. W chwili obecnej w oczach marnieje zabytkowy browar na Kilińskiego, a pan Daczkowski uważa, że jest w świetnym stanie technicznym. I co, za kilka lat gdy będzie wyburzany znowu będziesz bronił wujka, ze to nie jego wina, ze nadzór budowlany wydał taką decyzję?Marny to konserwator, który rezygnuje z podejmowania stosownych działań, z góry zakładając, że i tak nie odniosą efektu. To po co on w ogóle jest?A czemu by nie. Grzywna w wysokości dwudziestokrotnego minimalnego wynagrodzenia jest dość dotkliwą karą, zwłaszcza jeśli będzie systematycznie stosowana. A gdy i to nie wystarcza może wystąpić z wnioskiem o wywłaszczenie dotychczasowego właściciela. To akurat nie był mój zarzut.


1-browar jest napawdę w dobrej kondycji-zauwaz że w artykule nic nie napisano o złym stanie technicznym, ale o śmieciach, brudzie itp, a to o ile wiem nie sprawia że budynek nadaje się do rozbiórki.
2-to dowiedz się ile spraw przez te 30 lat załatwił pozytywnie P.Daczkowski, a zwłaszcza po zmianie województw kiedy zmniejszyli etaty w jego biurze i jest kilka osób tylko.
3-a skąd wiesz że zrezygnował z działań? Bo w gazecie napisano? Sam wielokrotnie stwierdzałeś jak fakty w gazecie różnią się od faktów rzeczywistych.
4-a widziałeś moze żeby instytucja państwowa nałozyła mandat na inną instytucję państwową? To tak jakby straz pożarna nałożyła mandat na policję za brak gaśnic w komendzie. Teoretycznie mozliwe, praktycznie nie do zrobienia. O wywłaszczeniu nic nie wspomnę. A nawet jak by wywłaszczyli to zanim znalazłyby sie pieniądze to i tak rozpadły by sie te wieże.
Pozdrawiam
A
Andy
W dniu 16.05.2009 o 23:14, tytus napisał:

Andy, poczytaj sobie raz jeszcze tą samą wypowiedź w szerszej wersji która dzisiaj się ukazała na gp24. "Daczkowski kazał zachować obie wieże ze względu na ich walory architektoniczne. Jednak były one już w tak złym stanie technicznym, że nadzór budowlany nie miał wątpliwości przy wydaniu swojej decyzji." Troszkę to zmienia postać rzeczy, prawda?


Pozwolę sobie nieśmiało zauważyć, że pan Daczkowski pełni swoją funkcję od ponad 30 lat. I to on w ciągu tych 30 lat dopuścił do tego, że PKP doprowadziło zabytkowe budowle do takiego stanu. W chwili obecnej w oczach marnieje zabytkowy browar na Kilińskiego, a pan Daczkowski uważa, że jest w świetnym stanie technicznym. I co, za kilka lat gdy będzie wyburzany znowu będziesz bronił wujka, ze to nie jego wina, ze nadzór budowlany wydał taką decyzję?
A co do wymuszenia na pkp odpowiedniaej opieki-a widziałeś żeby ktos wymusił na pkp czyste i niespóźniające się wagony? O jakim świecie ty piszesz, o Utopii? Pociągi to złomy, dworzec to ruina, a myślisz że pkp dałoby kasę na remont niepotrzebnej im wieży?
Marny to konserwator, który rezygnuje z podejmowania stosownych działań, z góry zakładając, że i tak nie odniosą efektu. To po co on w ogóle jest?
I czym miał ich postraszyc-mandatem???
A czemu by nie. Grzywna w wysokości dwudziestokrotnego minimalnego wynagrodzenia jest dość dotkliwą karą, zwłaszcza jeśli będzie systematycznie stosowana. A gdy i to nie wystarcza może wystąpić z wnioskiem o wywłaszczenie dotychczasowego właściciela.
A co do środków unijnych, to czy nie jest przypadkiem tak ze o kase na remont moze sie starać właściciel, a nie miasto lub konserwator. Bo to by dało odpowiedź na wiele waszych zarzutów.
To akurat nie był mój zarzut.
t
tytus
W dniu 16.05.2009 o 01:06, Andy napisał:

Jak pisałem wcześniej, nie jest rolą konserwatora zabytków zastanawianie się, czy jest kasa na remont zabytków. Jego obowiązkiem jest wymuszanie na właścicielu zabytku jego zabezpieczenie przed zniszczeniem. W tym celu ma prawo i obowiązek w razie potrzeby składać stosowne doniesienia do organów ścigania. Nic mi nie wiadomo, aby pan Daczkowski coś takiego uczynił.A co to zmienia? Obowiązkiem konserwatora zabytków jest nie dopuścić do zniszczenia zabytków poprzez działania o jakich pisałem wcześniej.Więc PKP miał zakichany obowiązek dbać o powierzony mu majątek, a pan Daczkowski miał obowiązek wymusić na nim niedopuszczenie do sytuacji, że zabytek przemienił się w kupę gruzu.Jeśli zdrowy rozsądek polega na tym, ze za normalne uważa się przyglądanie niszczejącym zabytkom (bo to nie moje), a gdy te znajdą się w stanie opłakanym, tłumaczenie, że przecież to tylko ruina nadająca się co najwyżej do rozbiórki, to ja takiego "zdrowego rozsądku" nie rozumiem.


Andy, poczytaj sobie raz jeszcze tą samą wypowiedź w szerszej wersji która dzisiaj się ukazała na gp24. "Daczkowski kazał zachować obie wieże ze względu na ich walory architektoniczne. Jednak były one już w tak złym stanie technicznym, że nadzór budowlany nie miał wątpliwości przy wydaniu swojej decyzji." Troszkę to zmienia postać rzeczy, prawda? A co do wymuszenia na pkp odpowiedniaej opieki-a widziałeś żeby ktos wymusił na pkp czyste i niespóźniające się wagony? O jakim świecie ty piszesz, o Utopii? Pociągi to złomy, dworzec to ruina, a myślisz że pkp dałoby kasę na remont niepotrzebnej im wieży? I czym miał ich postraszyc-mandatem??? A co do środków unijnych, to czy nie jest przypadkiem tak ze o kase na remont moze sie starać właściciel, a nie miasto lub konserwator. Bo to by dało odpowiedź na wiele waszych zarzutów.
M
MK

Pogratulować Wojewódzkiemu Konserwatorowi zabytków za inteligencję. Tacy ludzie nie powinni piastować takich stanowisk. Oczywiście nie popuszczę sprawy niszczenia zabytkowych wież.
Mało tego napisze skargę do Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego, że Konserwator nie zrobił nic aby z urzędu wpisać wieże oraz nie istniejącą już zabytkową parowozownię, która PKP Nieruchomości zniszczyło.

Również sama wypowiedź p.Zdzisława Daczkowskiego budzi duża wątpliwość w jego kompetencje. Moim zdaniem ten człowiek nie powinien sprawować takiego stanowiska.

konserwator zabytków w Słupsku mówił na naszych łamach, że nie ma to sensu, gdyż jest to tylko element większej całości.

Nie ma co się dziwić że obiekt nie przynależał do całości kompleksu, który rok temu został zrównany. Pytam się czemu wtedy Konserwator Zabytków nie ruszył swoich 4 liter i nie wpisał całego kompleksu parowozowni z przylegającymi budynkami małej architektury? Przecież mógł to zrobić z urzędu.

Pewnie konserwator dostał w "łapę" od PKP Nieruchomości, które zapewne sprzedały grunt pod jakiś super market?

G
Gość

czy ten pan umie obslugiwac komputer? czy zna jezyki obce? czy wie co to fundusze unijne? czy zna sposoby na efektywne pozyskiwanie sponsorow/srodkow dla ratowania zabytkow? odpowiedzmy sobie sami...
jesli u nas nie wie i nie umie pozyskac kase na ratowanie budynkow, ktore zapisaly sie w historie miasta, to moze sprobowac gdzie indziej - mamy kilka zaprzyjaznionych miasta - moze tam trzeba by poszukac? chociaz sprobowac? a nie udzielac informacji, ze nic nie dalo sie zrobic. a co sie udalo zrobic pytam? to juz kolejny zabytek, ktory odszedl w czeluscie niebytu. czym moze sie pochwalic konserwator zabytkow? tu rowniez powinna nastapic chwila refleksji.

J
Ja

czy ktoś zwiedzał te "piękne zabytki" słupskie ???? a wie po co miały stać i za jakiś czas szpecić, zeby z czasem w opuszczonych można było sie wódki napić ????

T
TO JA

Panie Daczkowski.... By Cię chudy pikuś !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

r
rys
W dniu 16.05.2009 o 01:06, Andy napisał:

Jak pisałem wcześniej, nie jest rolą konserwatora zabytków zastanawianie się, czy jest kasa na remont zabytków. Jego obowiązkiem jest wymuszanie na właścicielu zabytku jego zabezpieczenie przed zniszczeniem. W tym celu ma prawo i obowiązek w razie potrzeby składać stosowne doniesienia do organów ścigania. Nic mi nie wiadomo, aby pan Daczkowski coś takiego uczynił.A co to zmienia? Obowiązkiem konserwatora zabytków jest nie dopuścić do zniszczenia zabytków poprzez działania o jakich pisałem wcześniej.Więc PKP miał zakichany obowiązek dbać o powierzony mu majątek, a pan Daczkowski miał obowiązek wymusić na nim niedopuszczenie do sytuacji, że zabytek przemienił się w kupę gruzuJeśli zdrowy rozsądek polega na tym, ze za normalne uważa się przyglądanie niszczejącym zabytkom (bo to nie moje), a gdy te znajdą się w stanie opłakanym, tłumaczenie, że przecież to tylko ruina nadająca się co najwyżej do rozbiórki, to ja takiego "zdrowego rozsądku" nie rozumiem.



Przełożeni tego specjalisty od braku nadzoru nad zabytkami pewnie tego nie rozumieja
p
piotr54

Tytus - ten pan od wielu lat jest odpowiedzialny za ratowanie dla potomnych naszych zabytkow - nie nam ogladac jego papiery ,spoleczestwo
i obecne i przyszle pokolenia oceniac go beda po efektach pracy.Kazda droga prowadzaca do celu czyli inspirowania wlascicieli zabytkow,zdobywania pieniedzy unijnych i sponsorow na remonty,konserwacje biezace,zabezpieczenie itp jest dobra .Trzeba tylko chciec coś zrobic ,a nie siedziec w fotelu
wiek tego pana i brak energii oraz rutyna czyli powielanie schematow w dzailaniu wiele tlumaczy - ale on ma przelozonych,ktorzy winni ocenic
jego efekty chodzenia do pracy / jak za komuny/ a nie pracy

A
Andy
W dniu 15.05.2009 o 22:51, tytus napisał:

Jest jedna zasada-jeśli nie ma kasy, to nawet wpisanie do rejestru statków kosmicznych nie pomoże-nawet jeśli ta wieża byłaby w rejestrze, to czy dzięki temu znalazła by sie kasa na remont?


Jak pisałem wcześniej, nie jest rolą konserwatora zabytków zastanawianie się, czy jest kasa na remont zabytków. Jego obowiązkiem jest wymuszanie na właścicielu zabytku jego zabezpieczenie przed zniszczeniem. W tym celu ma prawo i obowiązek w razie potrzeby składać stosowne doniesienia do organów ścigania. Nic mi nie wiadomo, aby pan Daczkowski coś takiego uczynił.
Rzuciliście się na P.Daczkowskiego jak na rzucona przynętę. A czy ktoś tu z obecnych zastanowił się jak to było naprawdę? Autor napisał, że konserwator zabytków stwierdził, iż "nie ma to sensu, gdyż jest to tylko element większej całości.". Ale czy to było całe zdanbie lub myśl wypowiedziana wtedy? A jeśli autor nie raczył dodać, że całość brzmiała np tak:" nie ma to sensu, gdyż jest to tylko element większej całości, która się niestety rozpada, i już za późno na ratowanie".
A co to zmienia? Obowiązkiem konserwatora zabytków jest nie dopuścić do zniszczenia zabytków poprzez działania o jakich pisałem wcześniej.
Miasto nie ma nic do zwalonej rudery bo to wasnosc PKP,po za tym wywalenie tej kupy gruzu nakazał PANSTWOWY (NIE kOBYLIŃSKIEGO) NADZÓR BUDOWLANY !

Więc PKP miał zakichany obowiązek dbać o powierzony mu majątek, a pan Daczkowski miał obowiązek wymusić na nim niedopuszczenie do sytuacji, że zabytek przemienił się w kupę gruzu.
W dniu 16.05.2009 o 01:42, tytus napisał:

W końcu ktoś konkretnie pisze. Pozdrawiam osoby ze zdrowym rozsądkiem!


Jeśli zdrowy rozsądek polega na tym, ze za normalne uważa się przyglądanie niszczejącym zabytkom (bo to nie moje), a gdy te znajdą się w stanie opłakanym, tłumaczenie, że przecież to tylko ruina nadająca się co najwyżej do rozbiórki, to ja takiego "zdrowego rozsądku" nie rozumiem.
t
tytus
W dniu 15.05.2009 o 23:09, Gość napisał:

Ludzie chorzy na umyśle nie powinni mieć dostępu do internetu bo sieją ferment.Drogie zdeb***e marudy-przecztajcie najpierw powoli i dokadnie tekst który komentujecia a dopiero potem wypowiedźcie sie -tak to sie robi !!!Miasto nie ma nic do zwalonej rudery bo to wasnosc PKP,po za tym wywalenie tej kupy gruzu nakazał PANSTWOWY (NIE kOBYLIŃSKIEGO) NADZÓR BUDOWLANY !Jak nie wiecie to jest instytucja która ma najwyższe uprawnienia w sprawach budowlanych i ich decyzji zmienić nie może nawet Premier.Generalnie śmieszą mnie wypowiedzi jak wyżej ,ale cóż świat bez idiotów byby smutny.


W końcu ktoś konkretnie pisze. Pozdrawiam osoby ze zdrowym rozsądkiem!
G
Gość

Ludzie chorzy na umyśle nie powinni mieć dostępu do internetu bo sieją ferment.
Drogie zdeb***e marudy-przecztajcie najpierw powoli i dokadnie tekst który komentujecia a dopiero potem wypowiedźcie sie -tak to sie robi !!!
Miasto nie ma nic do zwalonej rudery bo to wasnosc PKP,po za tym wywalenie tej kupy gruzu nakazał PANSTWOWY (NIE kOBYLIŃSKIEGO) NADZÓR BUDOWLANY !
Jak nie wiecie to jest instytucja która ma najwyższe uprawnienia w sprawach budowlanych i ich decyzji zmienić nie może nawet Premier.
Generalnie śmieszą mnie wypowiedzi jak wyżej ,ale cóż świat bez idiotów byby smutny.

z
zibbi

We wiosce Słupsk będą tylko centra handlowe. To element polityki "Księcia" władającego tą dziwną wioską. A co w zamian dla mieszkańców???? Jak zwykle nic !!!!!!

R
REN

PRZEPRASZAM ,ZE PISZE DUZYMI LITERAMI ,ALE TA SYTUACJA WYMAGA KRZYKU I WRZASKU , GDYZ DLUZEJ TAK NIE MOZE BYC. WLADZE MIASTA NICZYM PRYWATNY WLASCICIEL ROBI W TYM MIESCIE CO CHCE TYLKO DLA WLASNYCH LEWYCH INTERESOW , A OBYWATELI MA GDZIES .
Proponuje aby Slupszczanie zalozyli petycje o natychmiastowe odwolanie tych wszystkich ludzi , z glownym konserwatorem na czele,ktorzy sa odpowiedzialni za ta masakre architektoniczna w Sluspku .Niemniej powiadomic nalezy organy sicigania ( lecz raczej nie te ze Slupska , gdyz to ta sama reka co ratusz ) i przeprowadzic kontrole nad wszystkimi rozbiurkami slupskich obiektow , ktore robiA Slupsk coraz smutniejsza Perelka Polnocy.
Teraz rozumie dlaczego Kobylinski i paczka chcieli obchodzic marcowa rocznice "wyzwolenia "Slupska . Ano dlatego ,ze wowczas ich komunistyczni pobratymcy , Sowieci,puscili Slupsk z dymem wypalajac najpiekniejsza czesc Slupska , a teraz jak widac banda z ratusza kontynuuje ta tradycje zapoczatkowana przez komunistow az tylko zostana nam blokowiska PRLu i nowe blokowiska ktore juz nie sa z wielkiej plyty , ale architektonicznie wiele sie nie roznia , z tym ,ze ich ceny sa astronomiczne za standart jaki oferuja.
SKANDAL , SKANDAL I JESZCZE RAZ SKANDAL !
P.S. Bede zlosliwy i powiem tak :Panie i panowie glosujcie na obecnych wlodarzy Slupska . gdyz bedziecie mieli ladne chodniczki przy blokach i nowy asfalt , a moze nawet wyrzezbia wam w styropianie jakies ornamety na blokach z wielkiej plyty, ktore beda przypominaly cos co bylo i padlo w gruzach decyzja tak wspanialych i madrych politykow slupskich . Nawet Rzygac tu sie nie chce na ta mysl o tych 'wIELKICH "politykach.

t
tytus
W dniu 15.05.2009 o 19:41, Czarna Serce napisał:

panie paDaczkowski,...czy moze ryjek trzeba ukrucic??????


Według mnie powinieneś troszkę liczyć się ze słowami, bo obsmarowac kogoś słowami powiedzianymi na podstaewie kilku zdań wyciągniętych z kontekstu każdy potrafi.
Jest jedna zasada-jeśli nie ma kasy, to nawet wpisanie do rejestru statków kosmicznych nie pomoże-nawet jeśli ta wieża byłaby w rejestrze, to czy dzięki temu znalazła by sie kasa na remont?
ktoś wspominał o łodzi i poznaniu-no to zauważcie że w przypadku manufaktury inwestorem jest francuska (nawet nie nasza krajowa) firma "apsys", mająca podobne centra w całej europie-tam miasto wydało tylko zgodę-nawet przebudowa ulicy było na koszt inwestora.
Rzuciliście się na P.Daczkowskiego jak na rzucona przynętę. A czy ktoś tu z obecnych zastanowił się jak to było naprawdę? Autor napisał, że konserwator zabytków stwierdził, iż "nie ma to sensu, gdyż jest to tylko element większej całości.". Ale czy to było całe zdanbie lub myśl wypowiedziana wtedy? A jeśli autor nie raczył dodać, że całość brzmiała np tak:" nie ma to sensu, gdyż jest to tylko element większej całości, która się niestety rozpada, i już za późno na ratowanie"...Wiem doskonale, że można przekręcic znaczenie całej wypowiedzi usuwając jedno zdanie.
Mądrale, już we wcześniejszej dyskusji pisałem, żeby Ci co najbardziej krzyczą pofatygowali się do biura i poprosili o wyjaśnienie-z pewnością je usłyszą.
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3