Słupska ulica Wolności czyli dawniej Pastwiskowa. Tak tam było. Pamiętacie ją? (zdjęcia)

Ireneusz Wojtkiewicz
Rok 1971, widok targowiska przy ul. Wolności i sąsiedniej ul. Morcinka z okien ówczesnej komendy milicji przy ul. Reymonta
Rok 1971, widok targowiska przy ul. Wolności i sąsiedniej ul. Morcinka z okien ówczesnej komendy milicji przy ul. Reymonta Ireneusz Wojtkiewicz
Udostępnij:
To niedługa, niespełna 700-metrowa ulica o wąskich chodnikach i niezbyt szerokiej jezdni, ale będąca wciąż ważnym traktem w układzie komunikacyjnym Słupska. Łączy śródmiejskie ulice oraz podmiejskie tereny, rozciągnięte w północno – zachodniej strefie przymorskiej. Od powojnia zwie się ulicą Wolności, usytuowana jest pomiędzy skrzyżowaniami z ul. Kołłątaja w kierunku zachodnim oraz ulic Kopernika, Staszica i ronda Inwalidów Wojennych RP w centrum.

Najstarsze dzieje ulicy Wolności są zapewne podobne do powstawania sąsiednich traktów, co trwało kilkaset lat. Jednakże doprowadzenie do Słupska linii kolejowych oraz ich wielokierunkowa rozbudowa w promieniu ok. 50 km znakomicie przyspieszyły procesy przekształcania prymitywnych gościńców w drogi utwardzone oraz rozbudowę miasta. Takie miastotwórcze czasy nastały na przełomie XVIII i XIX wieku. Dzisiejsza ul. Wolności zwała się wtedy z niemiecka Triftstrasse, czyli Pastwiskowa po polsku. W kierunku zachodnim łączyła się z Bruskow Chausee (szosa do Bruskowa), zwaną po wojnie ul. Nadmorską, która z kolei po roku 1980 zmieniła nazwę na Aleję 3 Maja.

Dziś już nic nie przypomina nazwy Pastwiskowa, ale kiedyś była jak najbardziej odpowiednia dla charakteru jej otoczenia. Stanowiły je łąki na których wypasano bydło. Pierwotna, niska zabudowa charakteryzowała usytuowane w tych okolicach gospodarstwa ogrodnicze. Prawdopodobnie z tamtych czasów przetrwał do dziś parterowy dom o numerze 18 na rogu ul. Wolności i Niemcewicza. Warto też przypomnieć, że wspomniana nazwa szosy do Bruskowa, wiodącej też przez podmiejskie Bierkowo, wiąże się rolniczo – hodowlanym charakterem tych podmiejskich wsi, których mieszkańcami z dziada pradziada byli chłopi. Dawne targowisko, prosperujące po obu stronach ul. Wolności, było największy rynkiem zbytu ich produktów.

Są to stare archiwalne zdjęcia pokazujące Słupsk, jakiego nie znamy. Miejsca, których często już nie ma i ludzi, którzy odeszli w zapomnienie.

Unikalne zdjęcia przedstawiające stary Słupsk [GALERIA]

Przemierzając kiedyś wzdłuż i wszerz ul. Wolności dzisiejsi słupszczanie seniorzy przypominają sobie min., gdzie prosperował skup szklanych butelek, w którym zarabiało się tzw. kieszonkowe. Jakąż frajdą było chowanie się w kłębach pary wodnej na dawnym wiadukcie kolejowym, gdy parowozy zadymiały całą okolicę. Przypominamy zresztą jak wyglądał ten stalowy wiadukt o konstrukcji łukowej, jego rozbiórkę w 1979 r. oraz budowę nowego, dwujezdniowego. To był rok przebudowy i modernizacji ul. Wolności, dzięki której zyskała połączenie z nowo wybudowanym rondem w ciągu ul. Kopernika. W latach 80. minionego wieku ul. Wolności włączono do miejskiej sieci komunikacji trolejbusowej instalując tutaj linię C. Albo targowisko, na którym sprzedawano i kupowano chyba wszystko. Tak było naprzeciwko postoju furmanek, których woźnice popasali obok w knajpie zwanej „Targowa”, gdzie przy bufecie obowiązkowo trzeba było zostawić baty, aby nie poszły w ruch przy stołach. A ile było kolizji po zmianie organizacji ruchu na początku lat 70. minionego wieku, polegającej na wprowadzeniu pierwszej w mieście asymetrycznej osi jezdni. Ten pomysł na poprawę przejezdności jezdnia ul. Wolności, która uzyskała trzy pasy ruchu zamiast dwóch, dobrze się sprawdza do dziś.

Przechadzka po latach nasuwa od razu spostrzeżenie, że to była i jest ulica kompletnie bezdrzewna. Było i wciąż jest szaro, buro i ponuro, chociaż gdzieniegdzie widać efekty rewaloryzacji starych kamienic, głównie narożnych. Numeracja posesji zaczyna się prawostronnie - narasta od skrzyżowania ul. Wolności z ul. Kopernika w kierunku Zatorza. Na skrzyżowaniu z ul. Kołłątaja jakby zawraca ku centrum miasta. Niespełna pół setki numerów w sumie i nie wszystkie widoczne dla przechodniów. Niektóre posesje przy ul. Wolności mają adresy najbliższych przecznic, np. ul. Staszica, gdzie znajdują się obiekty Komendy Miejskiej Policji, albo ul. Solskiego, na której rogu była restauracja rybna „Piracka”.

Słupskie okno na zachód. Ulica Tuwima na starych fotografiac...

Co dziwne w zabudowie ul. Wolności, nie ma ani jednego zabytku. Jedyny, jaki był tu od 1780 roku, to spichlerz Richtera o konstrukcji ryglowej z wypełnieniem ceglanym. Znajdował się pod numerem 1 na rogu ul. Wolności i Kopernika. Tutaj ta budowla miała okres swej świetności i wielkiej przydatności jako magazyn płodów rolnych, prosperujący nieopodal drogi do portu morskiego w Ustce, w sąsiedztwie innych spichlerzy przy ul. Kopernika czy pobliskiego nabrzeża do spławiania towarów rzeką Słupią. Ten spichrz przetrwał do przełomu lat 70. i 80. minionego stulecia jako magazyn geesowski, a w 1986 został przekazany Muzeum Pomorza Środkowego. Po rozebraniu i zrekonstruowaniu na Rynku Rybackim koło Zamku Książąt Pomorskich od 1998 roku jest stylową herbaciarnią i muzealnym zapleczem w zabytkowym zakątku grodu nad Słupią.

Plac po spichlerzu Richtera i dalszy odcinek ul. Wolności zieją pustką, są pustostany. Bardziej ruchliwie jest między „Biedronkami” - tą nowo wybudowaną, ogólnospożywczą w głębi ulicy oraz znajdującą się naprzeciwko we wspomnianym obiekcie po restauracji „Piracka”, przekształconą w outlet. Po sąsiedzku prosperują market zwany chińskim oraz też chiński dom towarowy. Ten pierwszy zajmuje prawie całą powierzchnię niegdysiejszego „Bomi”, który był dość ekskluzywnym, świetnie zaopatrzonym marketem ogólnospożywczym, a drugi Rolniczym Domem Towarowym. Niektórzy klienci powiadają, że czas na naukę chińskiego w mowie i piśmie, jeśli proces przemian rynkowych będzie nadal tak dynamicznie się rozwijał w tej i innych częściach Słupska.

Tymczasem dalej w kierunku Zatorza zastaniemy min. dwa zakłady fryzjerskie, szewca, krawca, sklepik spożywczy, czynny sezonowo serwis rowerowy, pracownię upiększania ciała. Niezłe wrażenie robią placówki handlowo – usługowe zlokalizowane w kamienicach narożnikowych na krzyżowaniach ulicy Wolności z ul. Wileńską, Mickiewicza i Małachowskiego. Szkoda, że proces rewaloryzacji jeszcze nie objął wielu pozostałych domów, które mają już wiekową historię. Nie byłoby tak szaro i ponuro na tej śródmiejskiej przecież ulicy. Co widać też w naszych konfrontacjach widoków z czasów teraźniejszych i minionych.

Historia ulicy
Ulica Wolności jest od dawna starym traktem prowadzącym w stronę Bruskowa i Bierkowa. Przed wojną nazywana ulicą Pastwiskową, gdyż zanim wybudowano okazałe kamienice i wybudowano linię kolejową, wypasano tu krowy. W części ulicy do dzisiejszego targowiska dominowała niska zabudowa z gospodarstwami ogrodniczymi. Na tyłach znajdował się spichlerz, gdzie obecnie jest dom interwencji kryzysowej. Wcześniej na rogu z ulicą Kopernika stał stary spichlerz Richtera, przeniesiony na Rynek Rybacki.

Stare fotografie - wizyta Mirosława Hermaszewskiego w miasteckim FRiOS-ie

Stare fotografie - wizyta kosmonauty Mirosława Hermaszewskie...

Zobacz także: Mirosław Hermaszewski: Gdy Gagarin poleciał w kosmos, pojawiło się u mnie kosmiczne marzenie - zobaczyć kiedyś prawdziwego kosmonautę

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Mikołajów i Odessa bramą do Morza Czarnego

Wideo

Komentarze 13

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość
dzizis ale komuszy kotlet odgrzewany byle tylko wierszówka sie ukazała.do tego z błędami
G
Gość

W miejscu gdzie obecnie jest serwis rowerowy i habinet kosmetyczny rzeczywiście było gospodarstwo, które prowadziła rodzina Żabińskich. Tu od narożnika ul. Morcinka do przejazdu do ul. Małachowskiego był sad.Pola uprawne miał w kierunku Bruskowa. Przy ul. Wolności miał zabudowania gospodarcze.i stajnię, w której trzymał dwa konie dobrze zbudowane, pociągowe, które ciągały duży wóz na wzór dzisiejszej przyczepy samochodowej .. Na rogu ulicy Morcinka i Wolności było gospodarstwo ogrodnicze, na rogu stał drewniany sklep z dwoma witrynami, w którym sprzedawał owoce. Wjazd do gospodarstwa usytuowany był na wprost ul Solskiego. Brama wjazdowa wybudowana była z cegły o profilu Łukowym.To było gospodarstwo rodziny Gilewskich.

G
Gość
23 lutego, 13:44, Gość:

Prosimy Pana Redaktora o fotorelacje i tekst na temat budowy Zatorza w latach '70 - zwłaszcza os. Sobieskiego i os. Batorego w jego starej części czyli ul. Bogusława X i Gryfitki.

21 czerwca, 9:54, Gość:

ty prosisz.ja nie

ja prosze aby pan redaktor udał sie juz na emeryture albo zmienił zawód.no i zmiincie tytuł na TRYBUNA KOMUNIZMU

K
Katarzyna Walawicz
22 lutego, 12:31, Gość:

Takie zdjęcia to skarb, ale podpis pod zdjęcie nr 28 nie jest prawidłowy. To nie mogą być lata siedemdziesiąte, a końcówka osiemdziesiątych, a nawet zaryzykowałbym początek lat dziewięćdziesiątych. Świadczy o tym trakcja trolejbusowa widoczna na zdjęciu, która pojawiła się w końcówce lat 80. Numery rejestracyjne SLD - to też nie blachy z lat 70, ubiór dzieci wskazuje na lata 90. To samo auto pomocy drogowej - w latach 70. i 80 takich nie było

38 I 42 również są źle podpisane

G
Gość
22 lutego, 12:35, Maciej Kwiatkowski:

Panie Ireneuszu, dziękuję za teksty i za zdjęcia. Nie bez powodu i nie bez przyczyn, o których pisze choćby Karolina Kuszyk w wydanej w zeszłym roku książce "Poniemieckie", pokutuje wśród młodszych pokoleń nieznajomość przedwojennej historii naszego miasta. Dlatego potrzebne jest to co przedstawia Pan na łamach Głosu (i podziękowania dla redakcji także).

moze tobie .mnie nie jest

G
Gość
23 lutego, 13:44, Gość:

Prosimy Pana Redaktora o fotorelacje i tekst na temat budowy Zatorza w latach '70 - zwłaszcza os. Sobieskiego i os. Batorego w jego starej części czyli ul. Bogusława X i Gryfitki.

ty prosisz.ja nie

G
Gość

Prosimy Pana Redaktora o fotorelacje i tekst na temat budowy Zatorza w latach '70 - zwłaszcza os. Sobieskiego i os. Batorego w jego starej części czyli ul. Bogusława X i Gryfitki.

G
Gość
22 lutego, 19:06, Gość:

Na zdjęciu 42 widać , co znajdowało się w miejscu dzisiejszej stacji paliwowej . Dom nr 4, a dalej w stronę ul Morcinka ogród prywatny i gospodarstwo ogrodnicze. A na przeciw rynku było gospodarstwo rolne .

Pod kilkoma zdjęciami pomylone podpisy . Poza tym dobrze poczytać wspomnienia .Mieszkałam tam od 1946 r.

Pozdrawiam wszystkich wspaniałych sąsiadów z 12 :)

Budynek Wolności 4 został rozebrany po tym jak wjechała w niego ciężarówka. O ile pamiętam, kierowca wycofywał i nie zauważył przeszkody :) Było to chyba w latach '80.

G
Gość

Na zdjęciu 42 widać , co znajdowało się w miejscu dzisiejszej stacji paliwowej . Dom nr 4, a dalej w stronę ul Morcinka ogród prywatny i gospodarstwo ogrodnicze. A na przeciw rynku było gospodarstwo rolne .

Pod kilkoma zdjęciami pomylone podpisy . Poza tym dobrze poczytać wspomnienia .Mieszkałam tam od 1946 r.

Pozdrawiam wszystkich wspaniałych sąsiadów z 12 :)

G
Gość

kiedys bylo duzo lepiej, zobaczice na ulice. Bylop duzo usmiechhu, ludzie usmiechnieci. A teraz to najwyzej nozem mozna dostac

M
Maciej Kwiatkowski

Panie Ireneuszu, dziękuję za teksty i za zdjęcia. Nie bez powodu i nie bez przyczyn, o których pisze choćby Karolina Kuszyk w wydanej w zeszłym roku książce "Poniemieckie", pokutuje wśród młodszych pokoleń nieznajomość przedwojennej historii naszego miasta. Dlatego potrzebne jest to co przedstawia Pan na łamach Głosu (i podziękowania dla redakcji także).

G
Gość

Panie Redaktorze - jak zwykle dziękując za ciekawy tekst i solidną porcję zdjęć - chciałbym sprostować, że rondo u zbiegu Wolności i Kopernika powstało dopiero około 2000 roku. Do tego czasu było tam zwykłe (choć dość specyficzne) skrzyżowanie. Przez jakiś czas były tam nawet światła.

Zdjęcia ze stłuczki na skrzyżowaniu Wolności i Mickiewicza to raczej początek lat '90 niż lata '70.

G
Gość

Takie zdjęcia to skarb, ale podpis pod zdjęcie nr 28 nie jest prawidłowy. To nie mogą być lata siedemdziesiąte, a końcówka osiemdziesiątych, a nawet zaryzykowałbym początek lat dziewięćdziesiątych. Świadczy o tym trakcja trolejbusowa widoczna na zdjęciu, która pojawiła się w końcówce lat 80. Numery rejestracyjne SLD - to też nie blachy z lat 70, ubiór dzieci wskazuje na lata 90. To samo auto pomocy drogowej - w latach 70. i 80 takich nie było

Przejdź na stronę główną Głos Pomorza
Dodaj ogłoszenie