Słupski bar Poranek z ogródkiem. PSS Społem czeka na rządowe przepisy

Redakcja

Wideo

Zobacz galerię (26 zdjęć)
Sprawdzamy, jak w tym trudnym czasie kryzysu spowodowanego pandemią radzą sobie słupskie lokale gastronomiczne i firmy. O trudnych dla biznesu ostatnich tygodniach rozmawiamy z Eugenią Rębacz, prezes PSS Społem

Jak sobie radzicie w czasach, kiedy trzeba zamykać lokale gastronomiczne? Jak wygląda sytuacja w Poranku?

Kiepsko. Poranek zaczyna sobie trochę radzić dzięki sprzedaży na wynos. W innych punktach gastronomicznych jedna osoba może wejść do środka i coś zamówić, a u nas wszystko dzieje się przez okienko. Z Poranka dowozimy obiady i pizzę. Zajmuje się tym pracownica, która jeździ swoim samochodem, a którą się rozliczamy.

Rozumiem, że nikt z pracy nie stracił w związku z kryzysem?

Nie. Jak na razie.

Ilu pracowników zatrudniacie?

W sumie 120 osób. Jest też 20 uczniów.

A co z pomocą rządową?

Kończymy kwiecień i najprawdopodobniej będziemy się ubiegać o subwencje. W marcu trochę obrotu zrobiły nam sklepy. Pamięta pan, że przez pierwszy okres był szał, a ludzie ruszyli do sklepów. Wykupywano niektóre produkty, nie było mąki. Wówczas musieliśmy też zawiesić zobowiązania na galerii, co oznacza brak wpływu z opłat za dzierżawę. Spadła też liczba klientów, którzy teraz robią duże i jednorazowe zakupy i nie przychodzą tak często, jak wcześniej.

Słupski bar Poranek z ogródkiem. PSS Społem czeka na rządowe przepisy

Zapewne słyszała Pani o pomyśle ratusza, który chce wspomóc restauracje, lokale gastronomiczne i bary zmniejszając opłaty za ogródki do symbolicznego grosza? Będziecie korzystać z tej formy pomocy?

Tak myślimy o tym, ale czekamy na doprecyzowanie przepisów (dotyczących kolejnych etapów odmrażania gospodarki dot. red). Słyszałam, że dopuszczona ma być jedynie obsługa kelnerska, a nasz Poranek i Koziołek to bary samoobsługowe. Czekamy na szczegóły i konferencję pana premiera, no i na rozporządzenie w tej sprawie.

Czy przy Poranku jest wystarczająco dużo miejsca na ogródek?

Mieliśmy już tam trzy małe stoliki, ale to nie gwarantuje dwumetrowej odległości. Będziemy próbować. Nie wiem, jak będzie w przypadku Koziołka.

Komentarze 2

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

K
Królik

Obsługa w sklepach tej firmy beznadziejna a jakość jedzenia i rodzaj w barach nic lepszego.Rozumiem,pomagają oni dzięki nam osobom,które wykupują obiady dla osób ubogich i biednych,lecz z naszej kasy,oni ot tak od siebie tego by nie sponsorowali.Ekspedientki w galerii i te które są na dziale mięsnym z wędlinami beznadziejne w obsłudze.Jak klient tylko odejdzie to t.y.ł.e.k obgadują wybranym osobom.Ale mam to właśnie w miejscu,które wcześniej wymieniłem!Już tam nie uczęszczam prawie rok na zakupy i dobra decyzja!Zaś one o.p.i.e.r.d.o.l wiele razy dostały.Bo uszy i oczy mam dobre!!!Oszukują w mięsie i wędlinach ze świeżością i jakością!Kolejny ich punkt to ten na ul.Wiatracznej.Tragedia.Łeee...Tfu....Syf i bałagan.

G
Gość

Ale picca z poranka to już nie to co było parę lat temu, spód słodki , farsz kiepski w ogóle nie widać sera suchą bułka słodka z kapką cebuli po środku

Dodaj ogłoszenie