Słupski Plast-Box utrzymuje zatrudnienie i potwierdza certyfikaty

Wojciech Frelichowski
Wojciech Frelichowski
Fot. Wojciech Frelichowski
Słupska spółka Plast-Box stawia czoło sytuacji ekonomicznej spowodowanej pandemią koronawirusa. Firma utrzymuje zatrudnienie i na razie nie planuje korzystać z pakietów pomocowych. Ponadto spółka zdobyła rekomendację w kwestii potwierdzenia standardów bezpieczeństwa stosowanych w procesie produkcji.

Pandemia koronawirusa uderzył w wiele gałęzi gospodarki. Niektóre firmy musiały ograniczyć działalność, produkcję, a co za tym idzie również zatrudnienie. Słupskiej giełdowej spółce Plast-Box, jednemu z większych pracodawców w mieście, udaje się ominąć te problemy. Firma działa, produkcja trwa, nie ma zwolnień pracowników.

- Dajemy sobie radę. Nie planujemy korzystać z pakietów pomocy zapisanych w tarczy antykryzysowej - mówi Iwona Tomaszewska-Ścigała ze spółki Plas-Box S.A.

Jak się dowiedzieliśmy, choć większość produkcji słupskiej spółki trafia na eksport, w tym na rynki, które obecnie są ogarnięte kryzysem, to jednak zdywersyfikowanie sprzedaży pozwala na zachowanie stabilnej sytuacji.

Plast-Box przeszedł właśnie niezależny audyt międzynarodowych certyfikatów jakości i bezpieczeństwa żywności, uzyskując rekomendację audytorów w zakresie recertyfikacji normy ISO 9001:2015 oraz przedłużenia najwyższej oceny AA standardu BRC Packaging and Packaging Materials.

Standard BRC w wielu przypadkach jest warunkiem koniecznym do prowadzenia współpracy z odbiorcami, w tym globalnymi firmami, którego spełnienie jest przyjmowane, jako gwarancja najwyższej jakości i bezpieczeństwa produktu. Jest on obecnie wymagany przez renomowanych producentów żywności, sieci handlowe, ale również przez wszystkich dystrybutorów lokalnych i międzynarodowych, do których Plast-Box dystrybuuje swoje opakowania.

- W tym szczególnym czasie podjęliśmy niestandardowe działania poddając się zdalnej ocenie naszych standardów. Wszystkie wdrożone mechanizmy zdalnego audytu zadziałały bardzo sprawnie, co pokazuje, że jako organizacja potrafimy działać w trudnych warunkach - mówi Grzegorz Pawlak, prezes zarządu Plast-Box S.A

Ocena audytorów DNV GL potwierdziła, że spółka stosuje wiele narzędzi samokontroli w celu monitorowania bezpieczeństwa opakowań do żywności i jej jakości handlowej. Słupska firma informuje, że w kwestii bezpieczeństwa i jakości żywności stosuje uznawane na całym świecie standardy, zatwierdzone przez Global Food Safety Initiative (GFSI), światowego lidera w zakresie certyfikacji bezpieczeństwa żywności.

- Certyfikat BRC dodatkowo potwierdza, że nasze opakowania są bezpieczne, co nabiera szczególnego znaczenia w okresie zagrożenia epidemiologicznego. Spełnianie tych standardów oznacza, że możemy natychmiast podejmować działania związane z różnymi zagrożeniami, również z takimi jak COVID-19 - stwierdza prezes Pawlak.

Zobacz także: Otwarcie żłobków i przedszkoli w Słupsku

Wideo

Komentarze 3

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

K
Kazik

szacun tak trzymac

G
Gość
"Strajk przedsiębiorców w centrum Warszawy | 07.05.2020"

https://www.youtube.com/watch?v=kjP_9MMvDiE
G
Gość

"Kartonowa tarcza antykryzysowa, czyli jak firmy upadną przez urzędników [OPINIA]

Możemy obiecać przedsiębiorcom miliardy złotych, a premier Mateusz Morawiecki i wicepremier Jadwiga Emilewicz mogą prezentować wspaniałe infografiki. Póki jednak nikt nie zmieni myślenia urzędników, to kolejne tarcze, a nawet miecze, rozbiją się o mury ich urzędów - pisze Sebastian Ogórek, redaktor naczelny money.pl.

Państwo z kartonu i to dosłownie. Właśnie do niego wnioski w ramach tarczy antykryzysowej zbierał Oddział nr I (sic!) ZUS w Warszawie. W bramie, niemal na ulicy, wystawiono dwa pudła. Do jednego przedsiębiorcy mieli wrzucać prośby o wypłatę pomocy, do drugiego kurierzy mieli wrzucać korespondencję.

Kartony służyły więc na 10 dni przed najprawdopodobniej korespondencyjnymi wyborami za pocztowe skrzynki (upss!). Zabezpieczenia? Proszę bardzo: taśma klejąca ze wsparciem sznurka. Do pełni szczęścia brakowało jeszcze trytytki. Takiego sejfu nic i nikt nie byłby już w stanie sforsować.

I przy takim poziomie zabezpieczeń w erze RODO uznano, że można wystawić karton przed drzwi. Te zamknąć i na wszelki wypadek zablokować jeszcze barierką. Żaden koronawirus, a już na pewno przedsiębiorca, się nie prześlizgnie. Ochroniarza czy portiera przy jakichś tam peselach, przychodach, adresach już wystawiać nie trzeba było. W końcu na kartonie wyraźnie napisano: "tarcza antykryzysowa"..."

https://www.wp.pl/?s=https://www.money.pl/gospodarka/kartonowa-tarcza-antykryzysowa-czyli-jak-firmy-upadna-przez-urzednikow-opinia-6506127575107201a.html

Dodaj ogłoszenie